Autor Wątek: Osłabione mięśnie po covid  (Przeczytany 870 razy)

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 665
Osłabione mięśnie po covid
« dnia: Luty 27, 2021, 15:54:04 »
Co na roztrzęsione mięśnie po covid?
Córka (dorosła) ogólnie od urodzenia ma obniżone napięcie mięśniowe. Po przejściu covid jest wciąż osłabiona i praktycznie każda minimalnie męcząca czynność powoduje, że trzęsą jej się mięśnie. Nie chodzi o jakieś dźwiganie, ale takie prozaiczne czynności jak umycie głowy.
Poziom wit.D ma bardzo wysoki. Cały czas bierze magnez, wit.C i witaminy z grupy B oraz flawonoidy (diosmina, hesperydyna, rutyna).
Ogólnie to z tym trzęsieniem mięśni miała problem od zawsze, ale po większym wysiłku niż teraz. Miała nawet w związku z tym kiedyś badania, m.in. na tarczycę i poziom wit.B12, ale były w normie, więc to nie jest przyczyną.

Od pierwszych objawów choroby mija właśnie miesiąc i jakieś 2 tygodnie od ustąpienia objawów (od tygodnia już chodzi do pracy). Gorączka całkowicie ustąpiła po 9 dniach, a po dwóch tygodniach było już tylko osłabienie i lekkie, bardzo sporadyczne pokasływanie, które zmniejszało się z dnia na dzień. Teraz już nie kaszle wcale.
3 dni temu robiła sobie cały pakiet badań pocovidowych. Ma wysoki poziom przeciwciał anty-S (IgG ilościowo), bardzo wysoki poziom wit.D i ogólnie prawie wszystko w normie. Jedynie nieznacznie podwyższony D-dimer (0,54 przy normie 0-0,50µg/ml), monocyty (bardzo nieznacznie) i GGTP (też minimalnie). Ogólnie z tego co wygooglowałam, to dość normalne po chorobie. Martwi mnie jedynie ów D-dimer, chociaż nie jest to jakoś bardzo ponad normę (z drugiej strony norma obejmuje dość wąski zakres, więc nie wiem, czy to naprawdę tak mało).
Niestety, teleporadę udało się umówić dopiero w przyszły piątek :(
« Ostatnia zmiana: Luty 27, 2021, 18:58:02 wysłana przez qwerta »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Osłabione mięśnie po covid
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 27, 2021, 23:29:45 »
Pierwsza rada jest najprostsza: pójdźcie do jakiegoś sklepu z odżywkami dla sportowców i porozmawiajcie o odżywkach poprawiających masę mięśniową. Na pewno coś zaproponują rozsądnego.

Dalej, te drżenia. One wcale niekoniecznie muszą być ze względu na brak siły w mięśniach, to może być neurologia inaczej po kowidzie. Drżenia to w końcu nieprawidłowe napięcia mięśniowe z rozstrojonym sterownikiem. Tu by się przydało pokombinować, co najlepiej by pomagało doraźnie. Może zacznijcie od aptecznych kropli walerianowych lub miętowych. Kombinujcie z wszystkim, co mogłoby działać rozkurczowo, na przykład melisa, łuskiewnik, trędownik, pszeniec lub przetacznik. Przetacznik nie działa mocno, ale za to jest dostępny w handlu, w odróżnieniu od łuskiewnika lub pszeńca, które trzeba samodzielnie sobie zorganizować. Teraz jeszcze za wcześnie, nawet na łuskiewnik jednak trzeba zaczekać do przełomu kwietnia i maja. Ogółem łuskiewnik mógłby być ciekawy, bo on z jednej strony doraźnie rozkurcza, ale z drugiej strony pobudza układ hormonalny do pracy.

Byłoby dobrze, gdyby się Wam udało znaleźć w miarę skuteczny zestaw doraźnie unieszkodliwiający te drżenia, by się układ nerwowy nie uczył nieprawidłowych zachowań, tak, jak się dzieje z nerwobólami.

Cd jutro
Pozdrowienia :-)

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 665
Odp: Osłabione mięśnie po covid
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 28, 2021, 00:38:44 »
@Basia - dziękuję :) Faktycznie, odżywki to dobry pomysł, a nie wpadłam na to. Córka straciła 5 kg podczas choroby i teraz jakoś nie może tego odrobić, waży 47kg.
Drżenie wydaje się typowo powysiłkowe. To tak jak u każdego, kiedy np. potrzyma dłuższą chwilę coś ciężkiego, tyle że u niej występuje po obciążeniu, którego zdrowy człowiek by w ogóle nie odczuł. Tak jak pisałam, miała to już wcześniej, ale nie w takim stopniu jak teraz. Po prostu po chorobie straciła siły, których już i tak za wiele nie miała. A tak ogólnie to ona nie ma żadnych przykurczy, wręcz przeciwnie, jest wiotka, np. stawy jej się lekko wyginają w drugą stronę.
Nie ma też siły dmuchać w pikflometr. Przed chorobą nie mogła wyjść poza żółtą strefę, teraz nie może poza czerwoną, tymczasem zdrowe osoby to strefa zielona.
W każdym razie melisę akurat mamy, to będziemy parzyć :) Krople miętowe też mamy, to też wypróbujemy. A Nerwosol? Mam też ziołowe tabletki uspokajające Labofarm, tylko że one to tak dosyć usypiają, a ona czuje się senna i zmęczona podczas tego drżenia.
Teraz pije jeszcze tę korę lapacho, bo niby miała działać wzmacniająco.

Offline irek602

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 111
Odp: Osłabione mięśnie po covid
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 28, 2021, 09:44:31 »
http://www.rozanski.ch/pangamic.htm
Kwas pangamowy poprzez glicynę wywiera wpływ przeciwdrgawkowy. Glicyna bowiem hamuje neurony ruchowe rdzenia kręgowego. Dlatego witamina B15 powinna być zalecana wszystkim osobom cierpiącym na drżenie mięśni (np. choroba Parkinsona) oraz padaczkę.  Witamina B15 usuwa także nadmierne drżenie mięśni spowodowane stresem i podnieceniem nerwowym.
B 15 ciężko dostać, można zastąpić ją TMG

Offline Bajkalina

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 26
Odp: Osłabione mięśnie po covid
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 28, 2021, 10:50:00 »
N,N-dimetyloglicynę (DMG) można kupić bez problemów w sklepach internetowych :)
Poza tym DMG znajduje się w fasoli, brązowym ryżu i oleju z pestek dyni - czytam na opakowaniu suplementu :)
Pozdrawiam :)

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 665
Odp: Osłabione mięśnie po covid
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 28, 2021, 12:23:11 »
Dziękuję :)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Osłabione mięśnie po covid
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 28, 2021, 22:59:02 »
Ja wiem, że drżenie, to z osłabienia, ale... przecież normalnie zmęczona ręka powinna być flakiem, to co robią drżenia? Ostatnio trochę wojowałam z podobnym problemem w rodzinie. Nagle co jakiś czas pojawiały się drgawki - najpierw prawa ręka, potem, zęby, nogi, brzuch nawet. Wiązaliśmy ze wstrząsem mózgu z grudnia.

Wiesz, co trochę pomogło? Niedawno człowiek przedawkował komputer i zaczęła go boleć prawa ręka (człowiek jest bardzo praworęczny) - typowy problem, nic szczególnego - okład z Altacetu na rękę i pomogło przynajmniej na rękę. Ale - zaczęliśmy drążyć sprawę i zaczęło się wydawać, że kiedy miał okład z tego Altacetu, to chyba drgawek nie było. Zaczęliśmy się zastanawiać, a co by było, jeśli by na początku kolejnej serii drżenia założyć okład? Wczoraj i dzisiaj pomogło, praktycznie brak problemów. To jest oczywiście teoria, może akurat rzeczywiście wszystko zaczyna się coraz bardziej uklepywać, ale w tym przypadku teoria jest dość optymistyczna ;-)

Dodatkowo cały czas idą kompoty z gałązek i szyszek sosnowych, krople walerianowe, pszeniec, wiązówka, melisa, jeśli trzeba, to niemiecka Melisana Klosterfrau, nalewka z łuskiewnika.

Ktoś tu kiedyś wrzucił linki do filmików o terapii powięzi i to w zasadzie mi zaczyna pasować. Jeśli to drżenie, to nie tylko ręka czy zęby, ale cała powięź się uruchamia z jakiegoś powodu? Może ta przeciążona ręka coś spowodowała, a wstrząs mózgu tylko dołożył swoje?

Wracając do Altacetu:
może rzeczywiście by sprawdzić sprawę przedawkowania myszy i dać Altacet na nadwyrężone miejsca?
***

Ostatnio znalazłam fajny przepis na mieszankę rozgrzewającą - wzmacniającą  u Olega Barnaułowa:

Dla osoby cierpiącej na chroniczne zmęczenie, ciągle zmarzniętej, bez apetytu

korzeń selera 20g
ziele lubczyka 20
liście laurowe 10
kłącze kurkumy 20
kłącze imbiru 20
kłącze alpinii galganta 10
owoce kardamonu 10
cynamon 10
goździki 20
gałka muszkatołowa 20
anyż gwiazdkowy 20
ziarno biedrzeńca anyżu 30
szyszkojagody jałowca 10

Wszystko zmieszać i drobno zmielić.

2-3 łyżeczki mieszanki zalać pół litrem zimnej wody na przynajmniej godzinę, potem zagotować i wlać z fusami do termosu. Pić rano, po 100ml przed posiłkiem, można na jego bazie robić grzańce na winie, można dodawać do kompotów i dżemów. Kreatywność jest zalecana - w końcu to są środki spożywcze.
To przynajmniej powinno rozgrzać i poprawić ukrwienie.

Dla płuc proponuję klasyka z lat 50-tych:
http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=6139.msg75514#msg75514

Pozdrowienia :-)
« Ostatnia zmiana: Luty 28, 2021, 23:01:38 wysłana przez Basia »

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 665
Odp: Osłabione mięśnie po covid
« Odpowiedź #7 dnia: Marzec 01, 2021, 01:34:40 »
Ja wiem, że drżenie, to z osłabienia, ale... przecież normalnie zmęczona ręka powinna być flakiem, to co robią drżenia?
No nie, jak przez chwilę mocno napinasz mięśnie, to one zaczynają drgać i chyba każdy musiał czasem tego doświadczyć dźwigając jakiś duży ciężar czy podczas ćwiczeń siłowych. Jak ja np. potrzymam chwilę w jednej ręce ciężki rondel, to też mi ręka lata jak u chorego na Parkinsona przez jakieś 10 minut po tym. Tylko dla słabej osoby to będzie 1 kg, a dla silnej 5kg czy tam więcej. Przykładowo sztangiści jak trzymają chwilę ciężką sztangę w górze, to czasem zaczynają im latać ręce i zaraz muszą tę sztangę odłożyć. To właśnie ten typ drżenia. Po prostu słabe mięśnie, więc zaczynają się trząść nawet po niewielkim wysiłku. To nie jest tak, że jej się te mięśnie trzęsą bez powodu czy przez cały dzień. Tylko po niewielkim wysiłku, tak jakby dla niej trzymanie w jednej ręce przez chwilę 1 kg to było to samo, co dla kogoś 5 kg. No nie wiem, jak to jeszcze inaczej objaśnić. W każdym razie drgawki występują tylko w mięśniach, które zostały w danej chwili przeciążone. Nie wygląda to tak, jak u tej osoby po wstrząsie mózgu, że pojawiają się nagle znikąd i w przypadkowych częściach ciała ;)

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2770
Odp: Osłabione mięśnie po covid
« Odpowiedź #8 dnia: Marzec 01, 2021, 08:30:11 »
Ja bym się zgodził z Basią, że to wina neuro.
I poleciłbym dokładnie te zioła jakie wymieniła.
Basia nie jest zwolennikiem alkoholu, ale ja bym robił nalewki z tych wymienionych ziół.
Lepiężnik właśnie wczoraj kopałem.
Popróbowałbym też z rdestowcem - też jeszcze do kopania.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Osłabione mięśnie po covid
« Odpowiedź #9 dnia: Marzec 01, 2021, 10:54:29 »
Ja wiem, że drżenie, to z osłabienia, ale... przecież normalnie zmęczona ręka powinna być flakiem, to co robią drżenia?
No nie, jak przez chwilę mocno napinasz mięśnie, to one zaczynają drgać i chyba każdy musiał czasem tego doświadczyć dźwigając jakiś duży ciężar czy podczas ćwiczeń siłowych.

Ale mięsnie same nie drgają, one musza być uruchomione przez nerwy. Ja w sumie nie wiem do końca, co się dzieje z nerwami w chwili przeciążenia - może pojawia się niedotlenienie i dlatego potem są drżenia, jako reakcja obronna?

Szczególnie po kowidzie co się dzieje, to w sumie mało co kto wie.

Ogółem, proponuję takie kierunki działań:
1. odżywki, witaminy, dobre odżywianie itp
2. poprawa ukrwienia, na przykład kompotem lub grzańcem jw.
3. poprawa stanu płuc na przykład mieszanką Lucjana Dobrowolskiego jw
4. rehabilitacja fizyczna, ale żadne katowanie. Można rozważyć kąpiele wzmacniające na przykład w wywarach z siana czy słomy owsianej ze sklepu dla zwierząt lub od rolnika.
5. słońce, może być przez chmury, ale nie przez szybę.

Jesli chodzi o etanol, to jest dobry nośnik i rozpuszczalnik, ale to też neurotoksyna. Myślę, że grzaniec na winie na rozgrzewkę po powrocie z pracy byłby dobrym kompromisem ;-)

Pozdrowienia :-)

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 665
Odp: Osłabione mięśnie po covid
« Odpowiedź #10 dnia: Marzec 01, 2021, 14:29:36 »
@Basia - oki, dziękuję :)

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 665
Odp: Osłabione mięśnie po covid
« Odpowiedź #11 dnia: Marzec 20, 2021, 09:49:21 »
Córka niby czuje się coraz lepiej, ale lekarka skierowała ją pilnie do neurologa. Poza tym dostała skierowanie na zbadanie TSH i elektrolitów, więc przy okazji powtórzyła ten D-dimer, bo wcześniej miała podwyższony i miała przepisane zastrzyki z heparyny, które już wybrała.
Neurolog stwierdziła drżenie posturalne, które jej zdaniem jest skutkiem covida i być może samo przejdzie, ale przepisała jej propranolol.
Wyniki TSH i elektrolitów w normie, natomiast ku naszemu zdumieniu, D-dimer wyższy niż przed zastrzykami. Teleporada niestety dopiero na środę, a martwi mnie ten D-dimer. Szczególnie dziwi, że przed zastrzykami było ciut ponad normę, bo 0,54 przy normie 0 - 0,5, a teraz jest 0,8 :(
Wyczytałam o takim zjawisku: https://pl.wikipedia.org/wiki/Ma%C5%82op%C5%82ytkowo%C5%9B%C4%87_poheparynowa
- myślicie, że mogło to mieć tutaj miejsce i stąd pogorszenie?
Nie wiem co tu robić w związku z tym...

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Osłabione mięśnie po covid
« Odpowiedź #12 dnia: Marzec 20, 2021, 20:58:48 »
Ja na teraz bym w tej sytuacji stosowała aronię we wszelkich dostępnych formach. Ona ma z jednej strony witaminę K, ale z drugiej strony antocyjany, które stabilizują błony i poprawiają ukrwienie. Może jeszcze wiązówkę?

Może się okazać, że będzie trzeba zrobić morfologię krwi, by ustalić, czy rzeczywiście coś paskudnego nie wyskoczyło.

Tak ogółem, to gratulacje, że lekarka odesłała dziewczynę do neurologa. Warto zrobić porządną diagnostykę od tej strony.

Pozdrowienia :-)

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 665
Odp: Osłabione mięśnie po covid
« Odpowiedź #13 dnia: Marzec 21, 2021, 08:27:46 »
Dziękuję :)