Autor Wątek: Totalny brak motywacji, apatia, brak odczuwania przyjemności  (Przeczytany 738 razy)

Offline Metatron

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 2
Totalny brak motywacji, apatia, brak odczuwania przyjemności
« dnia: Listopad 28, 2020, 12:27:00 »
Czy są jakieś zioła i suplementy, które mogą pomóc w chronicznym braku motywacji? Od wielu lat zalegam w łóżku, jedyne hobby jakie prowadzę to bezmyślne siedzenie w internecie. Nie mam już żadnych zainteresowań typu czytanie książek i inne, bo mnie do tego nie ciągnie a nawet jak się już zmuszę, to nie sprawia mi to przyjemności. Wysiłek fizyczny mnie brzydzi.

Co jakiś czas pojawia się nagłe ożywienie, że nagle wszystkim się interesuje i nawet pojawia się chęć do sportu i zmian w życiu. I takie stany ożywienia trwają gdzieś ze 2-3 tygodnie, zanikają i znowu jestem totalnie bierny.

Żarłem przez lata dziesiątki leków i niestety, ale żadne nie spowodowały trwałej poprawy. Mam wrażenie, że wręcz to pogorszyły.

Od jakiegoś czasu wywaliłem wszystkie leki i na początku była pewna poprawa, ale znowu jestem totalnie bierny, sflaczały.

Żadnych innych objawów psychiatrycznych nie mam, poza problemem ze snem.

Obecnie biorę dwa tygodnie żeńszeń syberyjski, miłorząb, teanine, kofeinę i nic to nie pomaga, absolutnie żadnego przypływu sił i chęci. Mam wrażenie, że włączenie żeńszenia nasiliło problemy ze snem.

Nigdy nie brałem narkotyków, nie paliłem papierosów, nie miałem problemów z alkoholem.

Ktoś coś pomoże?

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 663
Odp: Totalny brak motywacji, apatia, brak odczuwania przyjemności
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 28, 2020, 18:57:47 »
Wygląda jak typowa depresja. Niestety, antydepresanty zazwyczaj działają tylko przy ciężkiej depresji, a później to już tylko szkodzą.
A bierzesz wit.D i tran?
Żeń-szeń zdecydowanie będzie szkodził na problemy ze snem

Offline Metatron

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 2
Odp: Totalny brak motywacji, apatia, brak odczuwania przyjemności
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 28, 2020, 19:36:39 »
Mam stwierdzony lekki niedobór witaminy D i niestety jej suplementacja na nic nie wpłynęła, mimo tego jednak biorę 4000jm.

Pamiętam, że żeńszeń lecz koreański dawno temu na mnie świetnie podziałał, byłem pełen motywacji, cieszyła mnie byle bzdura i świat był mocny kolorowy, lecz bezsenność była okropna.

Co do mojego problemu z motywacją, to nie jest to całkowity brak motywacji w każdej kwestii. Od pewnego czasu zaszła spora poprawa jeśli chodzi o sprawy podstawowe typu sprzątanie, wyjście z domu w jakimś celu czy umycie się, bo był bardzo długi okres, że nawet tego nie miałem ochoty i musiałem się zmuszać.

Teraz sprzątanie czy utrzymywanie higieny sprawia mi przyjemność i czasem nawet odczuwam radość.

Dalej jednak mam poważne problemy z rzeczami typu praktykowanie hobby, samorozwój, sport i inne rzeczy, które nie są konieczne do życia.

Zastanawiam się czy u mnie nie występuje jakiś problem niedoborowy, bo przez ostatnie kilka miesięcy zażywałem w leczniczej dawce cynk i mimo niebrania leków, nie mam żadnych objawów nerwicowych. Wcześniej wiele razy próbowano mi odstawiać antydepresanty i niestety nie dało się.


Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 663
Odp: Totalny brak motywacji, apatia, brak odczuwania przyjemności
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 28, 2020, 20:11:54 »
A jaką tą wit.D bierzesz? Najpewniejsza jest taka zarejestrowana jako lek, osobiście polecam Vigantol. Córka miała niedobór i szybko poprawił wyniki, a nie wszystkie suple działają. Trzeba też pamiętać, że przy wit.D konieczna jest suplementacja magnezu: https://www.medonet.pl/zdrowie,bez-magnezu-witamina-d-nie-jest-dla-nas-ani-uzyteczna--ani-bezpieczna,artykul,1724744.html - to akurat może nie jest jakaś super wiarygodna stronka, ale możesz sobie wyszukać info np. na researchgate

Offline kuneg

  • Mów mi Małgorzato :)
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1158
Odp: Totalny brak motywacji, apatia, brak odczuwania przyjemności
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 29, 2020, 00:27:50 »
Może być tak, że żadne ziółka nie poprawią na stałe Twojego stanu. Organizm jest w stanie uodpornić się na wszystko, więc zioła trzeba zmieniać co 2-4 tygodnie.

Czy próbowałeś może gotowych preparatów ziołowych typu Deprim (dziurawiec), Depribon (dziurawiec + żeń-szeń), Depresanum (L-tryptofan, Wit. B, chyba magnez, szafran)?
Do tego można na przemiennie spróbować intraktu na winie z liści cytryńca chińskiego.

Ja np. nie lubię u siebie działania żeń-szenia, ani różeńca górskiego. Czuję po nich poddenerwowanie. Mój mąż z kolei twierdzi, że po cytryńcu jest zbyt nakręcony. Na każdego ciut inaczej będzie dany środek działał.

Z adaptogenów możesz spróbować jeszcze ashwagandę, wąkrotę azjatycką, czy krokosz barwierski. Jest tego trochę. Na pewno coś znajdziesz.
« Ostatnia zmiana: Listopad 29, 2020, 07:38:50 wysłana przez kuneg »
Nigdy wcześniej wiedza nie była tak łatwo dostępna i tylko od nas zależy, czy z niej skorzystamy.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Totalny brak motywacji, apatia, brak odczuwania przyjemności
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 29, 2020, 10:52:25 »
W jakiej formie brałeś adaptogeny? Czy to były ekstrakty, czy sieczka?

Ogółem ekstrakty są standaryzowane na pobudzenie, a cała reszta cennych składników idzie w odpad.

Tutaj się podpieram książką "Żeń-szeń i inne adaptogeny" Olega Barnaułowa, po rosyjsku, ale autor puścił ją w internet i można ją sobie zaciągnąć.
Przede wszystkim w zasadzie nie powinno się stosować ziół pojedynczych w leczeniu skomplikowanych lub niezidentyfikowanych dokładnie problemów. Nawet w jakiejś polskiej książce znalazłam genialne stwierdzenie, że jeśli nie wiadomo, co zrobić, to trzeba zacząć od trawienia i wydalania. Z tej strony wynika minimalistyczna rada: z apteki probiotyki, najlepiej za każdym zakupem inne, by się dorobić zróżnicowanego ekosystemu wewnętrznego.

Wracając do suplementów lub innych podobnych wyrobów: witaminy wsuwaj wszystkie, pełen alfabet i pełna numeracja, szczególnie witaminy B, które są bardzo "neurologiczne". Dołóż koenzym Q10, który lekko pobudzi przemianę materii w komórkach. Możesz co jakiś czas łyknąć jakiś Sylimarol lub Rapacholin na wsparcie wątroby.

Adaptogeny mieszaj. Jeśli masz ekstrakty to je zmiel, zmieszaj, dodaj witaminy, olej rokitnikowy, kurkumę i tak zażywaj, ale tylko do południa, jeśli masz problemy z bezsennością. Jeśli masz sieczkę, to pij z ziołami. Do tego powinieneś dołożyć inne zioła, do picia w tym samym czasie.
Skład w sumie jest dowolny, ważne jest by zachować strukturę bloków ziół, po 2-3 składniki z każdego:
a. zioła przeciwzapalne i neuroprotekcyjne: wiązówka, melisa, liście brzozy, liście maliny, liście babki, rdest ptasi
b.zioła witaminowe i mineralizujące: skrzyp, przytulia, pokrzywa, różne owoce (może być nawet jakiś owocowy susz do herbat, możesz wsuwać porządne dżemy i owoce do oporu)
c. zioła dla wątroby: krwawnik, oregano, mięta, melisa, nagietki, hyzop, kurdybanek, szałwia, rozmaryn (spokojnie można je dokładać do posiłków, jako przyprawy)
d. zioła dla hormonów: kozłek (może być ziele), lukrecja, różne bylice: pospolita, roczna, boże drzewko, estragon. Można dać piołun lub bobrek dla pobudzenia trawienia.
e. Jeśli masz adaptogeny w sieczce to też daj, na przykład: żeń-szeń syberyjski, żeń-szeń zwykły, różeniec, cytryniec, witania, wąkrotka - weź kilka razem

Wszystkie składniki powinny być w sieczce, żadnych maczałek, szczurów czy innych fix-ów

To się bierze po równo, miesza, razem mieli w ręcznej maszynce do mięsa (sitko 8-10) lub w innym przyrządzie, który wszystko równo rozdrobni i zmiesza i używa w wywarach.

Wywar robi się tak: wieczorem 3 łyżki mieszanki zalewa się litrem zimnej wody, rano się zagotowuje i z fusami się wlewa do termosu. To jest do wypicia łykami między posiłkami w ciągu dnia. Termos można brać ze sobą wszędzie.

Tak by trzeba było trzymać przez kilka miesięcy.

Do tego posiłki, jakie lubisz, z zachowaniem zdrowego rozsądku. Nie musisz wykluczać koniecznie słodyczy, ale możesz je ograniczyć i zamiast na przykład biszkoptów jeść ciastka owsiane.

Efektu pobudzenia nie powinno po tym być, ale po 3-4 tygodniach powinna być zauważalna zmiana w nastroju i stanie zdrowia.

We wspomnianej książce autor opisał historyjkę z czasów studenckich:
jego kolega chciał się przygotować do egzaminu i aby wytrzymać planowany nocny maraton nad książkami i zeszytami, napił się wywaru z eleuterokoka, czyli żeń-szenia syberyjskiego. W wyniku tego zaraz spokojnie zasnął (zrelaksował się), a rano, jak się obudził, z przerażeniem przeleciał przez wszystkie książki i tego samego dnia zdał egzamin. Autor nie podał, z jaką oceną, bo chodziło o opisanie działania surowca jako poprawiającego odporność na stres. Zaśnięcie jest dowodem na poprawę odporności na stres. A, że nie o to konsumentowi chodziło, to już zupełnie inna historia ;-)

Pozdrowienia :-)