Autor Wątek: Wrzodziejące zapalenie jelita  (Przeczytany 411 razy)

Offline ane120

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 6
Wrzodziejące zapalenie jelita
« dnia: Listopad 13, 2020, 18:43:16 »
Witam ! Widzę że nie było mnie prawie rok . Pamiętacie mąż ma polipy a syn ma krwawe biegunki myśleliśmy że ma to co ojciec.Był na kolonoskopii i okazało się że to wrzodziejące zapalenie jelita grubego.Chodzi co miesiąc do gastrolga leki dostał ale póki co nie ma poprawy .Co byście poradzili ?Podrawiam

Offline kuneg

  • Mów mi Małgorzato :)
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1158
Odp: Wrzodziejące zapalenie jelita
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 15, 2020, 00:10:55 »
Skoro to jelito grube, to lewatywy z maceratu glistnika z sokiem z Aloe vera. Sok z aloesu ma właściwości gojące, a glistnik odkażające.
Jednocześnie dieta zalecana w takich przypadkach, czyli lekkostrawna, ale z dostateczną ilością błonnika oraz relaks. Stres pogarsza przebieg choroby i utrudnia leczenie.
Nigdy wcześniej wiedza nie była tak łatwo dostępna i tylko od nas zależy, czy z niej skorzystamy.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Wrzodziejące zapalenie jelita
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 15, 2020, 10:02:29 »
Oddzieliłam ten wątek, by nie mieszać z kitem ;-)

Ja się w takich sprawach podpieram rosyjską książką Korsunów "Fitoterapia w gastroenterologii".

Z doświadczenia wynika, że trudno jest rozdzielić skurczowe zapalenie jelit, czyli zespół Leśniowskiego-Crohna od wrzodziejącego zapalenia jelit. W kolonoskopii widać więcej jednego lub drugiego, ale leczyć najlepiej jednocześnie jedno i drugie, według samopoczucia.

Mieszanki na wrzodziejące zapalenie jelit są bardziej garbnikowe, ściągające, na skurczowe zapalenie bardziej rozkurczowe, poprawiające ukrwienie.

Zespół Leśniowskiego-Crohna czyli skurczowe zapalenie jelit

tatarak 1
mięta 1
babka 4
siemię lniane 3
szarota 3
szyszki olchy 2
kwiat z arniki lub omanu
lukrecja
berberyna lub kwiaty berberysu
sok z babki

lewatywki 50ml z odwaru lnu i liści eukaliptusa

Odwar z owsa (owsianka?)

2 łyżki mieszanki zalewa się 1/2 - 3/4 litra zimnej wody, zostawia się tak przynajmnie na
godzinę lub na noc, potem się zagotowuje i wlewa z fusami do termosu. Do wypicia łykami w ciągu
dnia między posiłkami na ciepło. Można podgrzewać i można dodać soku.

mieszanka przy wrzodziejącym zapaleniu jelit (na motywach Korunów)

kwiaty wierzbówki kiprzycy 4
szarota błotna 2
liście babki 3
ziele fiołka trójbarwnego 3
ziele rdestu ptasiego 3
liście pokrzywy 2
solanka 1
lukrecja 1
kłącza bergenii

Zrobić wywar 5 g kłączy bergenii/ szklankę wody (gotować 5-10 min), a z reszty mieszanki
napar 2g / szklankę wrzątku, potem płyny połączyć. Pić po 30-50ml 5-7 razy dziennie przez
1-2 miesiące

Mój wariant z tego, co miałam:
znamiona kukurydzy, szałwia, melisa, wierzbówka kwiaty, szyszki olchy, szarota, babka
szerokolistna, fiołek trójbarwny, krwiściąg ziele, mącznica, rdest ptasi, liście pokrzywy,
kalina owoce, solanka, aronia, dzika róża, iglicznia strąki

stosowanie

2 łyżki mieszanki zalewa się 1/2 - 3/4 litra zimnej wody, zostawia się tak przynajmnie na
godzinę lub na noc, potem się zagotowuje i wlewa z fusami do termosu. Do wypicia łykami w ciągu
dnia między posiłkami na ciepło. Można podgrzewać i można dodać soku.

Dodatkowo:
spożywać soki i dżemy z jabłek, aronii, jarzębiny i winogron

Mikrolewatywy codziennie 5-8 razy 30ml z wyciągu olejowego z dziurawca, dzikiej róży,
nagietków, krwawnika, babki szerokolistnej, szaroty - chociaż ktoryś z nich

Grepoł, czyli nalewka na wódce na zielonych orzechach włoskich, pączkach brzozy, goździkach,
lukrecji, bylicy miotłowej, (są przepisy na wersje bogatsze) po 1ml rano i przed posiłkami z wodą 10 dni
stosować / 10 dni przerwa itd

Możliwe, że trzeba poprawić krzepliwość krwi - do mieszanki by trzeba było dać krwawnik, siedmiopałecznik, liście kasztana lub orzecha włoskiego. Najlepiej taki blok ziół mieć osobno i dodawać objawowo do podstawowych mieszanek, ale to jest do uznania. Poza tym przetwory z kaliny i aronii.

Poza tym trzeba mieć na podorędziu jeszcze inne warianty, by stosować objawowo - rozkurczowe, na zaparcia, na wzdęcia. Niestety, kuracja wymaga pomyślunku od pacjenta i otoczenia.

Wszelkie pomysły mogą mieć sens za wyjątkiem drastycznych diet wykluczających, nieuzasadnionych reakcjami kiszek.

Obecnie modne jest wykluczanie glutenu, laktozy, a nawet fruktozy. O gluten nie będę się zbytnio upierać - warto go sobie odpuścić na 2-3 tygodnie początku kuracji. Można jeść ziemniaki i kaszę gryczaną cały dzień. W kwaśnym nabiale laktozy praktycznie nie ma, a p**,y na temat fruktozy z owoców i warzyw należy wyrzucić do śmietnika - tak myślę. Oczywiście, za wyjątkiem rzeczywistej nietolerancji, która się zdarza może u jednej osoby na milion.
 
Syrop glukozowo-fruktozowy to inna bajka, już lepszy jest zwykły cukier lub miód.
 
Przy ustawianiu jadłospisów nie należy się kierować wynikami testów na alergeny, bo przy pouszkadzanych jelitach, organizm ciągle walczy z niestrawionymi pokarmami, które "bezprawnie" przeszły z jelit do krwi. Jedyną wskazówką powinna być reakcja leczonej osoby na takie lub inne posiłki.

Możliwe, że zamieszałam, ale jak sama widzisz, medycyna też sobie nie radzi z leczeniem. Dobrze, że jest diagnoza i wiecie, z czym walczycie. Trzeba sprawę jednak traktować poważnie.

A teraz leki od lekarza:
proponuję porozmawiać z lekarzem lub w aptece, czy nie ma przeciwwskazań przy stosowaniu z ziołami. Najprawdopodobniej to sterydy i nie powinny się kłócić, ale warto zapytać.
Możliwe, że zioła poprawią ich skuteczność.

Pozdrowienia :-)