Coś podjada mi ostróżkę ogrodową. Najpierw nic jej nie ruszało, ale kiedy tylko jeden z pączków się otworzył, na drugi dzień nie było już całego kwiatu z kawałkiem łodygi poniżej. Gdy stali się tak z pierwszą rośliną nie przejęłam się zbytnio, ale obecnie nie mam żadnej. Nie zdążyłam nawet doczekać momentu, kiedy którykolwiek zakwitła w całości, teraz zostały same knoty. Donica w której były posiane jest wysoka na metr i obita drewnem, nie wykluczam udziału myszy, które mogły wspiąć się po niej, nie wykluczam ptaków, czy kotów, natomiast czynnik ludzki nie jest powodem, bo kwiaty innych gatunków w tej donicy zostały całe. Wiecie co może smakować w takich kwiatach?