Autor Wątek: Koroawirus - model szwedzki  (Przeczytany 424 razy)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10362
Koroawirus - model szwedzki
« dnia: Kwiecień 24, 2020, 22:51:42 »
Co jakiś czas się przewija sprawa "modelu szwedzkiego" traktowania epidemii koronawirusa.
Ten tekst opieram na artykule prasowym z Norwegii, możliwe, że nie wszystko się zgadza.
***

Najpierw statystyka dla północnej Europy: oficjalna śmiertelność z powodu koronawirusa /100 000 mieszkańców:
Dania 6,4
Finlandia  2,5
Norwegia  3,4
Szwecja 17,5
(na tym tle polska dzisiejsza statystyka by była ok 1,4 - 500 zgonów/36 milionów)

Ale, wiadomo, że są różnice w klasyfikacji, testach, statystykach, politykach itp, możnaby uznać, że liczyć należy całkowitą umieralność w danym kraju.
Na podstawie serwisu https://www.euromomo.eu w Szwecji widać obiektywny skok ogólnej umieralności w stosunku do poprzednich lat.

Co ciekawe, w Szwecji w zasadzie oficjalna polityka nakazu solidarności (zrozumiałe) i zaufania do polityków (niezrozumiałe) tłumi wszelką oficjalną debatę na temat prowadzonej polityki. To znaczy: można dyskutować, ale nie akurat teraz, bo teraz ma być solidarność i zaufanie.

Opis konferencji prasowych szwedzkiego epidemiologa krajowego Andersa Tegnella, trochę mi przypomina dawne telewizyjne konferncje prasowe Jerzego Urbana w czasie jego rzecznikowania prasowego. Widzowie czekali na pytania zadawane przez zagranicznych korespondentów, bo oni się nie bali. W Szwecji szczególnie jeden niemiecki dziennikarz był mocno upierdliwy, za co go spotkał pryncypialny odpór, bo "ciągle próbuje przypierać Andersa Tegnella do ściany".

Dziennikarze zadający pytania i wyrażający wątpiwości wobec polityki traktowania epidemii koronawirusa są ostarżani o populizm, wymyślono pojęcie "korona-havarist" czyli koronawirusowy rozbitek, które określa osoby zadające pytania "a jeśli jednak nie?" Co ciekawe, wśród wielu "rozbitków" są też naukowcy, nawet wirusolodzy, za co też ich spotkał pryncypialny odpór ze strony kolegów.

Filozofowie coś tam piszą o szwedzkiej mentalności zgody narodowej i związanym z nią brakiem umiejętności dyskusji.

Podobno Sztokholm ma osiągnąć odporność stadną w maju.
Nie można zrobić omletu bez rozbicia jajek (to cytat).
1/3 zmarłych to mieszkańcy domów opieki, najwięcej zakażonych jest w przeludnionych blokach w Sztokholmie i okolicach, zamieszkanych przez imigrantów.
***

To taki skrót artykułu.
Zobaczymy, jak to pójdzie, w którą stronę.

Pozdrowienia :-)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10362
Odp: Koroawirus - model szwedzki
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 24, 2020, 23:54:57 »
Bo nasz to jest polityk, który zapomniał o tym, że jest (był?) lekarzem.

***

Jeśli chodzi o "model szwedzki", to chyba dopiero roczna statystyka pełnej umieralności będzie miarodajna.
Na razie były momenty, że umieralność w Szwecji w stosunku do liczby ludności zbliżała się do włoskiej.
Akurat to można zrozumieć, jeśli pierwsze padają domy opieki. U nas zresztą też.

Pozdrowienia :-)

Offline `

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1051
  • IRONMAN-napędzany ziołami
Odp: Koroawirus - model szwedzki
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 25, 2020, 08:56:55 »
@Wanda
To jest właśnie wymiana poglądów, niewiele osób tak właśnie robi. Łatwiej jest wkleić jakiś tekst w cudzysłowu i podać link.
Strach zawładnął ludźmi i dlatego ich zachowanie jest nieracjonalne. Jadąc na rowerze po szosie mają maseczki a kierowca w aucie z otwartymi szybami nie ma maseczki, gdzie tu logika. Biegnę przez las i widzę młode rodziny z dzieciaczkami, wszyscy w maseczkach. Biegnąc mam bandanę na szyi(gorąco jak cholera..jak w szaliku) i jak widzę że osoba z naprzeciwka ma maseczkę to i ja zaciągam bandanę na twarz. Ja rozumiem ich strach ale są pewne granice szaleństwa po przekroczeniu ich robimy krzywdę sobie i innym.
Są osoby które zakupy zostawiają w garażu na cztery dni by wirusy "zdechły" bo
nie mogą wszystkiego zdezynfekować  :o .
@Basia
Żyję z ludźmi nie z politykami...jeśli sąsiad ma maseczkę i ja zaciągam bandanę trudno takie czasy nie można walczyć z przekonaniami sąsiadów. Ten czas minie a niesmak i zawziętość sąsiada zostanie na długie lata. Ustępuję(w granicach mojego komfortu) bo mi wygodniej.

« Ostatnia zmiana: Kwiecień 25, 2020, 09:44:49 wysłana przez ` »

Offline werbena

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1215
Odp: Koroawirus - model szwedzki
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 25, 2020, 09:16:48 »
@Wanda
To jest właśnie wymiana poglądów, niewiele osób tak właśnie robi. Łatwiej jest wkleić jakiś tekst w cudzysłowu i podać link.


Czy szanowny kolega nie słyszał  na czym polega UCZCIWE  i RZETELNE dziennikarstwo???
Własnie na podaniu informacji, tekstow, wiadomości  itd  - tez w cudzysłowiu   bez narzucania własnej interpretacji do osobistej oceny czytających ;-))) .........z założeniem , ze mają dobrą percepcję, potrafią kojarzyć fakty i czytać ze zrozumieniem.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10362
Odp: Koroawirus - model szwedzki
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 25, 2020, 10:23:05 »
Uczciwe i rzetelne dziennikarstwo polega na sprawdzaniu faktów, a nie ich kreowaniu..

Jedynym sposobem w internecie, by fałszywa wiadomość znikła z obiegu, to jej niepowielanie, a szczególnie bez rzetelnego komentarza.
***

Jeśli chodzi o "model szwedzki", to oni też już widzą, że się zagalopowali. Podobnie jak nasi, brną w zaparte, by nie powiedzieć, "tak, pomyłka, chcieliśmy dobrze, nie wyszło, przepraszamy".
No, chyba, że chodzi o zwykłą selekcję w celu obniżenia kosztów opieki społecznej.

W Szwecji obecnie rządzą Demokraci, coś w rodzaju naszego PiS, tylko nieco inaczej, bo oni raczej socjal redukują, niż zwiększają, ale z drugiej strony, to mają z czego. Nawet po redukcjach i tak ich socjal jest znacznie większy, nawet w stosunku do przecietnych dochodów, niż u nas. Na przykład w szkołach po prostu są garkuchnie i każde dziecko na przerwie obiadowej dostaje państwowy obiad, jak na razie bez szczególnych przerw, niezależnie od ekipy rządzącej.

W Szwecji szkół nie zamknięto z powodu epidemii.
Może akurat to ma sens? A przynajmniej sens do rozważenia, szczególnie na wsiach i tam, gdzie dzieci dochodzą, a nie dojeżdżają do szkoły? By mogły zdecydować gminy?

U nas za to rozdmuchano histerię przed bezobjawowymi nasicielami, szczególnie dziećmi.

W Gdańsku Urząd Miejski ogłosił zbiórkę komputerów dla dzieci szkolnych. Zapytałam o wymagania techniczne, bo stwierdziłam, że coś pewnie by się znalazło. Nic z tego, żadna z mochi służbowych "maszyn do pisania" nie spełniała minimalnych wymagań dla dziecka, które by miało się uczyć zdalnie w domu.
Ja na prawdę wspólczuję dzieciom i nauczycielom. Już nie chodzi o to, jak zrobić sprawdzian (kiedyś jeden mój nauczyciel powiedział: a ściągajcie, ile chcecie, w ciągu godziny i tak się nie nauczycie, jeśli nie umieliście przedtem), ale jak nawiązać kontakt? Wysłuchać pytania i spróbować odpowiedzieć? A po godzinie następne 30 dzieci? Ile można napisać dziennie majli?
Ile godzin dziennie można siedzieć przed komputerem?

Pozdrowienia :-)

Offline `

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1051
  • IRONMAN-napędzany ziołami
Odp: Koroawirus - model szwedzki
« Odpowiedź #5 dnia: Kwiecień 25, 2020, 10:44:31 »
@werbena
Jak dla mnie nadużywanie cytatów i linków to lenistwo.
Doby dziennikarz nie opiera się na cudzych tekstach i niesprawdzonych informacjach.
Mój punk widzenia wynika z tego, że mało czytam ze zrozumieniem.
Zauważam, u siebie, pewien dysonans percepcja zwłaszcza na bodźce proksymalne i bodźce dystalne.  ;)