Autor Wątek: Alergia u dziecka  (Przeczytany 48899 razy)

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2644
Odp: Alergia u dziecka
« Odpowiedź #60 dnia: Grudzień 18, 2013, 13:30:00 »
Wiejskie dzieci raczej nie miewają/nie miewały alergii - szczególnie, jeśli w zagrodzie była krowa. Taka prawidłowość komuś wyszła, jak wziął to na tapetę. Niestety nie potrafię teraz powiedzieć, gdzie to było, ale była to dość rzeczowa informacja, tak to wyglądało.
Różnice, głupcze!

Offline Dondarrion

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 444
Odp: Alergia u dziecka
« Odpowiedź #61 dnia: Grudzień 18, 2013, 13:36:07 »
Ja znam wiejskie z alergiami, więcej, ze skazą białkową! Do niedawna rumiane dziecko to było zdrowe dziecko i po prostu nie rozpoznawano alergii a chyba jednak większość dzieci z tego wyrasta w sensie z nietolerancji mleka. A potem migreny :P i inne takie, co nikt nie wiąże z rumianym bobasem.
I am back to save the universe

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2644
Odp: Alergia u dziecka
« Odpowiedź #62 dnia: Grudzień 18, 2013, 13:49:09 »
No tak ;)
Ale chodziło o mniejszą ilość tychże alergii we wsi. Niestety nie mam pod ręką tabelek.
Różnice, głupcze!

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1446
Odp: Alergia u dziecka
« Odpowiedź #63 dnia: Grudzień 20, 2013, 11:42:58 »
Małe dziecko musi chorować. W ten sposób nabiera odporności.
Czytałam niedawno artykuł pediatry. Do 9 infekcji rocznie u dziecka przedszkolnego według niej to norma.
Ja swojego drugiego artystę jak odbierałam chorego z przedszkola prowadziłam do domu, a nie do lekarza. Nie lubił mnie za to, inni chodzili do lekarza. Żeby być jak inni, chodził do kolegów gencjanować drobne skaleczenia. Zwykle dwa dni w łóżku i domowe sposoby likwidowały problem, oczywiście do następnego razu.

Z pierwszym dzieckiem wciąż chodziłam do lekarza, dostawał antybiotyki, które mądry organizm starał się zwymiotować.
Cierpiał na zapalenia uszu. Po latach wyczytałam, że zapaleniom uszu sprzyja jedzenie nabiału.
Jego ulubionym daniem był biały ser z miodem. Niestety nie wiedziałam wtedy tego.
Jak dzieci poszły do szkoły podałam im szwajcarską szczepionkę Bronchowaxom.
Od tej pory właściwie nie chorowały. Czasami grypa, załatwiana domowymi sposobami i aspiryną.
Młodszy kombinator miał z tym problem, próbował go rozwiązywać pakując termometr do gorącej wody.

Obydwaj w pewnych okresach byli alergikami. Nie leczyłam ich z tego.
Minęło samo. Może to dlatego, że nie dostali w życiu za dużo antybiotyków.
Ziół też umiarkowanie, nie byłam wtedy jeszcze w temacie.

Alergie według mnie wynikają z nadmiernego stosowania antybiotków, co skutkuje zespołem dziurawego jelita, bezpośredniej przyczyny alergii.

A herbatka z oliwnika jest taka pachnąca...
Chyba niezły upominek pod choinkę.

Ten starszy pewnie potraktuje ją z należytym dystansem.
Ostatnio zjawił się z jęczmieniem na oku. Wmusiłam sok z granatu ze złotym wąsem, powiekę posmarowałam propolisem. Po chwili powieka zaczęła drgać, tak szybko działa sok z granatu, ale się nie przyznałam, u niego autorytet leży w medycynie tradycyjnej.
Sok z granatu ze złotym wąsem  jest niesamowity, po spożyciu zwijałam się z bólu. Po pięciu minutach od wypicia namierzył moje przyzębie. Ufff.. Ale po wypiciu butelki, teraz już zęby są  inne, a sok zapewne znalazł inny obiekt. A ja zrobiłam tez przerwę.

Tyle zwierzeń przedświątecznych...



Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2644
Odp: Alergia u dziecka
« Odpowiedź #64 dnia: Grudzień 20, 2013, 11:51:31 »
A znajomą strasznie bolą nogi po czystku. Ona jest ostrożnie nastawiona do "czarów" ale ostatnio słuchała z ciekawością o rdestowcu - życie ją jednak czegoś tam nauczyło. Leczy się na borelkę... Na razie czystka odstawiła, bo ból był bardzo nieprzyjemny, łupiący.
Różnice, głupcze!

Klara

  • Gość
Odp: Alergia u dziecka
« Odpowiedź #65 dnia: Grudzień 20, 2013, 12:39:30 »
Małe dziecko musi chorować. W ten sposób nabiera odporności.
Czytałam niedawno artykuł pediatry. Do 9 infekcji rocznie u dziecka przedszkolnego według niej to norma.
Ja swojego drugiego artystę jak odbierałam chorego z przedszkola prowadziłam do domu, a nie do lekarza. Nie lubił mnie za to, inni chodzili do lekarza. Żeby być jak inni, chodził do kolegów gencjanować drobne skaleczenia. Zwykle dwa dni w łóżku i domowe sposoby likwidowały problem, oczywiście do następnego razu.

Z pierwszym dzieckiem wciąż chodziłam do lekarza, dostawał antybiotyki, które mądry organizm starał się zwymiotować.
Cierpiał na zapalenia uszu. Po latach wyczytałam, że zapaleniom uszu sprzyja jedzenie nabiału.
Jego ulubionym daniem był biały ser z miodem. Niestety nie wiedziałam wtedy tego.
Jak dzieci poszły do szkoły podałam im szwajcarską szczepionkę Bronchowaxom.
Od tej pory właściwie nie chorowały. Czasami grypa, załatwiana domowymi sposobami i aspiryną.
Młodszy kombinator miał z tym problem, próbował go rozwiązywać pakując termometr do gorącej wody.
Obydwaj w pewnych okresach byli alergikami. Nie leczyłam ich z tego.
Minęło samo. Może to dlatego, że nie dostali w życiu za dużo antybiotyków.
Ziół też umiarkowanie, nie byłam wtedy jeszcze w temacie.
Alergie według mnie wynikają z nadmiernego stosowania antybiotków, co skutkuje zespołem dziurawego jelita, bezpośredniej przyczyny alergii.
A herbatka z oliwnika jest taka pachnąca...
Chyba niezły upominek pod choinkę.
Tyle zwierzeń przedświątecznych...

W końcu, ktoś odważył się wyłożyć kawę na ławę w temacie. Brawo! :) Małe światełko w mroku. Małe, ale daje nadzieję...
« Ostatnia zmiana: Grudzień 20, 2013, 12:41:24 wysłana przez Klara »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11032
Odp: Alergia u dziecka
« Odpowiedź #66 dnia: Grudzień 20, 2013, 13:14:15 »
Ja znam wiejskie z alergiami, więcej, ze skazą białkową! Do niedawna rumiane dziecko to było zdrowe dziecko i po prostu nie rozpoznawano alergii a chyba jednak większość dzieci z tego wyrasta w sensie z nietolerancji mleka. A potem migreny :P i inne takie, co nikt nie wiąże z rumianym bobasem.

Miałam skazę białkowa, prawdopodobnie dlatego, że skończyło się ludzkie mleko, a żyć trzeba było. Ale teraz nigdy nie mam migren. Głowa mnie boli raz na 10 lat lub rzadziej, jeśli jestem na prawde chora z jakiegoś powodu.

Halina też wspomniała o dziurawych jelitach. Zostaje spróbować je połatać przy najbliższej okazji, oczywiście starając się, by dzieci się nie zeskrobały do kości.

Pozdrowienia :-)

Offline Dondarrion

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 444
Odp: Alergia u dziecka
« Odpowiedź #67 dnia: Grudzień 20, 2013, 15:12:21 »
Cytuj
Alergie według mnie wynikają z nadmiernego stosowania antybiotków, co skutkuje zespołem dziurawego jelita, bezpośredniej przyczyny alergii.
Chciałabym, żeby tak było. Ale pierwszy antybiotyk Zośka dostała jak miała 3,5 roku i była już po testach alergicznych. O AZS mogę mówić od 3 miesiąca życia córki, choć wtedy jeszcze była szansa,że to co innego, bo dzieci mają niedojrzałą skórę. W wieku 3, 5 roku użyte były dwa antybiotyki w przeciągu dwóch miesięcy z tytułu ostrego ucha (niedoleczonego moim zdaniem za pierwszym razem) i nigdy więcej. Dziecko nie choruje, czasem trochę pokicha i pokaszle, ale nie ma potrzeby szukać pomocy u lekarza. Dostanę od Basi Złotego Wąsa, jak podrośnie zrobię z niego miksturę na jelita, ale za wiele się nie spodziewam.
 


Miałam skazę białkowa, prawdopodobnie dlatego, że skończyło się ludzkie mleko, a żyć trzeba było. Ale teraz nigdy nie mam migren. Głowa mnie boli raz na 10 lat lub rzadziej, jeśli jestem na prawde chora z jakiegoś powodu.


Też miałam skazę, ale nikt tym się nie przejmował. Migreny w życiu nie miałam. Co nie znaczy, że inni też mają tyle szczęścia. Zresztą migrena to tylko jedna z wielu możliwości, ja od kilku lat mam uczulenie kontaktowe na nikiel i wątpię czy szczelne jelita coś tu poradzą. Ja wątpię nawet czy moje jelita są faktycznie nieszczelne. Nie ukrywam,że jestem pod dużym wpływem książki Myłkowej, przykład migreny był dla kamina, bo to znany migrenowiec, ale ona przedstawia bardzo szerokie spectrum chorób związanych ze skazą białkową w dzieciństwie. Zarzucają jej, że ona wszędzie dopatruje się alergii. Ale chyba warto w przypadku chorób przewlekłych sprawdzić co się stanie jeśli wyeliminuje się cały nabiał z diety. To nic nie kosztuje, ewentualnie trochę inwencji twórczej w kuchni. Tylko nikomu się nie chce, lepiej dostać lek i żyć jak się żyło dotychczas. A skoro nie chorujesz to nie masz powodów, żeby kłócić się z mlekiem.
I am back to save the universe

Offline tusia221

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 672
Odp: Alergia u dziecka
« Odpowiedź #68 dnia: Grudzień 20, 2013, 22:08:38 »
Czy jeśli testy z krwi wykazały uczulenie na mąkę pszenną i zytnią w klasie 1(0-6),to czy można tutaj juz mówić o podejrzeniu uczulenia na gluten,czy klasa nie powinna być wyższa?

Stan skóry atopowej bardzo sie pogorszył w ciągu kilku dni-wiążę to z podawaniem singularu,czy któraś z mam podawała ten lek swoim dzieciom?
« Ostatnia zmiana: Grudzień 20, 2013, 22:10:26 wysłana przez tusia221 »

Offline tusia221

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 672
Odp: Alergia u dziecka
« Odpowiedź #69 dnia: Styczeń 15, 2014, 19:37:56 »
Byłam dzis z córcią u lekarza,na szczepienie,ale nie doszło do skutku,bo lekarka odradziła na razie.bo katarek duży no i skórka tez nienajlepsza,ale za to poleciła mi abym kupiła jej preparat,narazie 15 tabletek strallergium-są to sproszkowane jaja przepiórcze,poleciła mi dlatego,ze stosowała to u dziecka z atopią i sama była w szoku,ze tak działa.Jutro postaram sie kupić,chociaz cena jest dosyc wysoka-ale juz probowalam wielu cudów więc może ten faktycznie bedzie skuteczny,tymbardziej,ze ma bardzo dobre opinie w necie.

Offline aura

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 22
Odp: Alergia u dziecka
« Odpowiedź #70 dnia: Styczeń 19, 2014, 19:16:08 »
coś o alergii
http://www.panacea.pl/articles.php?id=215
http://www.panacea.pl/articles.php?id=223
 
jeśli chodzi o szczepienia to mi w poradni szczepień ochronnych i zaburzeń odporności powiedzieli, że mogę przyjść z dzieckiem jeśli przez 2 tygodnie nie będzie żadnych objawów chorobowych, w tym kataru. Poszłam do nich bo na rejonie bardzo cisnęli  na szczepienia, mimo że wg mnie dziecko się nie nadawało. Tam nie ma parcia na szczepienia, żeby w kartach było ok i żeby sanepid nie miał wątpliwości..
« Ostatnia zmiana: Styczeń 19, 2014, 19:21:48 wysłana przez aura »

Offline tusia221

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 672
Odp: Alergia u dziecka
« Odpowiedź #71 dnia: Listopad 02, 2014, 19:47:45 »
I znowu u córki zaczyna się jazda z azsem,od czerwca jak eka odjął nie było sladu azsu,a juz od kilku dni zauwazyłam,ze zaczyna ja sypać,katar sie nasila.
Tak jak nie wiem co bylo przyczyna tego,ze w czerwcu zmiany znikneły,tak teraz nie wiem co je znowu wywołalo.I nie denerwuj sie tu człowieku...

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11032
Odp: Alergia u dziecka
« Odpowiedź #72 dnia: Listopad 02, 2014, 21:16:44 »
Idź jutro do zielarni, kup szałwię, a w sklepie dla zwierząt słomę owsianą, nagotuj wywaru z całej, zrób dziecku kąpiel bez mydła oczywiście przez 10-15 minut, a po kąpieli niech wyschnie w ręczniku bez spłukiwania. Czasem taki manewr pomaga. Czy masz uczep? Rób z niego herbatę.

Pozdrowienia :-)

Offline Dondarrion

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 444
Odp: Alergia u dziecka
« Odpowiedź #73 dnia: Listopad 02, 2014, 22:15:38 »
I znowu u córki zaczyna się jazda z azsem,od czerwca jak eka odjął nie było sladu azsu,a juz od kilku dni zauwazyłam,ze zaczyna ja sypać,katar sie nasila.
Tak jak nie wiem co bylo przyczyna tego,ze w czerwcu zmiany znikneły,tak teraz nie wiem co je znowu wywołalo.I nie denerwuj sie tu człowieku...
Roztocza. Koniec bezustannego wietrzenia i spędzania mnóstwa czasu poza domem.
I am back to save the universe

Offline tusia221

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 672
Odp: Alergia u dziecka
« Odpowiedź #74 dnia: Listopad 02, 2014, 22:46:58 »
Tak Basiu,mam uczep,zapomniałam o nim,a podawalam,wiec wrócę do niego.

Donndarion,to fakt,ma bardzo wysokie uczulenie na roztocza.

Poczytałam troszkę ksiażek S.Korżawskiej,sprobuje jeszcze takiego ciepłgo jedzenia,przynajmniej sniadanie,teraz zawsze bede sie starała aby bylo na cieplo.