Autor Wątek: Alergia u dziecka  (Przeczytany 43732 razy)

Offline Dondarrion

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 444
Odp: Alergia u dziecka
« Odpowiedź #45 dnia: Listopad 23, 2013, 10:21:36 »
Cytuj
Czy dziewczynka ma alergię też na prawdziwe mleko? Nawet na kwaśne?
Jeśli mleko ogranicza się do regularnego masła i śmietany z okazjonalnym twarożkiem albo serem - nie ma problemu. Ale jak zaczyna się regularne mleko, zaczynają się też zmiany na skórze. Dlatego roślinne mleka i warzywne pasty do kanapek noszę do przedszkola. Na testach z "natury" (przynosi się do alergologa to, co naprawdę się je) sklepowe mleko i jogurt nie uczuliły, natomiast wiejski twaróg tak. Od razu pomyślałam,że to może nie twaróg uczula tylko wiejska higiena. Testy na mleko mają jednak niską swoistość, lepiej obserwować. Z tym kwaśnym trudno mi powiedzieć. Dawno jogurtów, kefirów nie robiliśmy, ale twaróg wiejski czasem jemy. Takie stricto mleko to ona pije raz na pół roku. Wydaje mi się, że to jednak chodzi o ilość a nie jakość. Szukam kozy w okolicy:) Pomijając uczulenia, kozie mleko powinno być łatwiej strawne.
P.S. Widzę, jak niektórzy za głowę się łapią czytając o maśle i śmietanie. Ale odtłuszczone mleko to już w ogóle jest bez sensu jeść. Poza tym nie ma powodu ograniczać zwierzęcego tłuszczu chudzinom, które nie jedzą mięsa.
« Ostatnia zmiana: Listopad 23, 2013, 10:41:24 wysłana przez Dondarrion »
I am back to save the universe

Offline Dondarrion

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 444
Odp: Alergia u dziecka
« Odpowiedź #46 dnia: Listopad 28, 2013, 23:43:47 »
Cytuj
Wyprowadzenie młodego człowieka z alergii to trudny i zmudny proces .. Będę pisał od czasu do czasu o postępach i może cos razem ulepimy…
Fresh, minęły dwa lata. Możesz napisać co ci się udało dobrego zrobić?
I am back to save the universe

Offline Dondarrion

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 444
Odp: Alergia u dziecka
« Odpowiedź #47 dnia: Grudzień 04, 2013, 21:26:28 »
Dzisiaj ogładałam tv i wypowiadała sie Pani dietetyk Bozena Kropka,ktora wydała poradnik "pokonać alergię",chyba skusze sie na ta książke,bo ponoc sukces jest bardzo mozliwy do osiagnięcia,tylko potrzeba duzo wyrzeczen,przynajmniej prez 3 mce dla dziecka,ale chyba warto.
Byłam dziś z małą u alergolożki, powiedziała,że u sześciolatki alergie pokarmowe nie są już istotne, należy dawać w jedzeniu to co uczula (nie w czystej postaci - np. nie jajecznicę tylko naleśniki z żółtkiem) natomiast przy zapaleniu (alergicznym czegokolwiek) eliminować pokarmy z histaminą.
Oczywiście lekarz opiera się na statystyce, dotyczy to większości sześciolatków. Uważam,że z moją sześciolatką jest inaczej i przekonałam panią doktor, więc czekają nas jeszcze testy pokarmowe.
Z ciekawostek - miłość czyni cuda - po uczuleniu na psy w testach nie ma już śladu. Psy były od urodzenia a wszyscy lekarze (alergolog, dermatolog, laryngolog) zalecali "pozbyć się" psów, jeśli zdrowie dziecka ma dla mnie znaczenie. Mały szantaż emocjonalny.
Lektura książki Myłkowej pomogła - jak zaczęłam dyskutować usłyszałam,że "bioteorie" lekarza nie interesują, ale gdy odpowiedziałam,że moja wiedza opiera się na książce dr Myłek, mimo,że naszej lekarce nie odpowiadają te metody, zaczęła traktować mnie poważniej i była bardziej otwarta na rozmowę.
I am back to save the universe

Offline Dondarrion

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 444
Odp: Alergia u dziecka
« Odpowiedź #48 dnia: Grudzień 09, 2013, 14:31:39 »
A czy szczelność jelit ma się w jakiś sposób do alergii wziewnych? Zdaję sobie sprawę,że nie bezpośrednio. I jak bezpiecznie uszczelniać śluzówkę nosa?
I am back to save the universe

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10732
Odp: Alergia u dziecka
« Odpowiedź #49 dnia: Grudzień 10, 2013, 14:32:02 »
A czy szczelność jelit ma się w jakiś sposób do alergii wziewnych? Zdaję sobie sprawę,że nie bezpośrednio. I jak bezpiecznie uszczelniać śluzówkę nosa?

Myślę, że uszczelnianie jelit i śluzówek nosa może przebiegać podobnie, bo to też są w końcu błony śluzowe. Przynajmniej warto spróbować zastosować tą rozpiskę o której tu wspomniałam. Na przykłąd inozytol z choliną są niezbędne do odbudowy surfaktantu w płucach.
Pewnie dla dziecka trzeba by zastosować odpowiednio mniejsze dawki.

Pozdrowienia :-)

Offline tusia221

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 672
Odp: Alergia u dziecka
« Odpowiedź #50 dnia: Grudzień 10, 2013, 17:28:11 »
Nie radzę sobie juz z alergią u córki,jak udaje mi sie opanować skórę z atopią,to z katarem wogóle mi sie nie udaje,jest on non stop.Zastanwiam sie juz nad podaniem singularu,bo ponoć ma pomóc przy alergicznym nieżycie nosa,ale te działania niepożądane mnie przerazają.Mała pije herbatke(jak się uda)z krwawnika,pokrzywy i rumianku,teraz tez dodałam skrzyp(bo mam wrażenie,że dzieki niemu poziom wapnia z górnej granicy zaczyna opadać),ale katar jaki był taki jest i mam wrazenie ze jest coraz gorzej. :-[

Offline Dondarrion

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 444
Odp: Alergia u dziecka
« Odpowiedź #51 dnia: Grudzień 10, 2013, 17:37:35 »
Cytuj
Myślę, że uszczelnianie jelit i śluzówek nosa może przebiegać podobnie, bo to też są w końcu błony śluzowe. Przynajmniej warto spróbować zastosować tą rozpiskę o której tu wspomniałam. Na przykłąd inozytol z choliną są niezbędne do odbudowy surfaktantu w płucach.
Pewnie dla dziecka trzeba by zastosować odpowiednio mniejsze dawki.
Na szczelność chciałam zrobić miksturę z wąsem. Na nos pewnie nie pomoże, ale na pewno wzmocni odporność na wiosnę. Rozpiska brzmi strasznie poważnie
Cytuj
* Trzeba w sklepie dla sportowców kupić HMB Calcium dawka 1-3g dziennie
* mleczan lub glukonian lub chlorek wapnia 1 g dziennie
w http://chemik.aip.pl można kupić chlorek wapnia
* sól gorzka (siarczan magnezu) max 0,5 g dzienne, chyba, że ma przeczyścić z jakiegoś powodu
Sól gorzką należy brać w odstępie przynajmniej 2 godziny od soli wapnia, aby się obydwa wchłonęły.
* Mentoval z apteki 10-15 kropli 2xdziennie
, ale tą drugą część jak przyprawy i oleje jemy codziennie po prostu, jak to wegetarianie ;)
W ogóle ze skórą mamy spokój. Nie wiem co pomogło, ale zeszła nawet plama wieczna, która zmieniała od roku tylko intensywność.
Teraz problemem pozostają roztocza i nieżyt nosa. Mała nie bierze żadnych leków, ale rano za pomocą trzech potężnych kichnięć wywala pół litra flegmy. Można powiedzieć super, sama oczyszcza drogi oddechowe po nocy z roztoczami, ale męczy się strasznie, no i nie powinno to tak wyglądać. Poza tym nie wiem, do czego to doprowadzi.
Basiu, może przesuń to gdzieś, bo w wątek kolegi wplotłam alergie, a to nie jest o alergiach.
Pachnotka nie pomaga, lekarka sugerowała przeciwhistaminowe, ale dotychczas nie pomagały, więc nie liczę,że zaczną. Poczytam o cholinie. Proszę o pomysły w sprawie uszczelniania śluzówki nosa.Pozdrawiam.
I am back to save the universe

Offline tusia221

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 672
Odp: Alergia u dziecka
« Odpowiedź #52 dnia: Grudzień 10, 2013, 18:35:10 »
Dondarrion,mamy ten sam problem z dziecmi,roztocza-moja córcia tez ma nieżyt nosa,teraz w okresie grzewczym jest masakra,pachnotka tez wogóle nie działa,antyhistaminy też nie działały wiec nie podaję,zastanawiam sie nad tym singularem,ponoć może pomóc na ten nos,ale te działania niepożądane...

Offline Dondarrion

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 444
Odp: Alergia u dziecka
« Odpowiedź #53 dnia: Grudzień 10, 2013, 19:05:40 »
Ja też mam roztocza na tapecie, pisałam o tym niefortunnie w innym wątku. Kataru przewlekłego nie ma, tylko rano wyrzuca wszystko z nosa co przez noc się nazbierało. A u was tak przez cały rok czy tylko teraz? I to są roztocza czy coś innego?
Jak Zośka była młodsza i miała przewlekły katar to od razu przechodził na dworze. Więc niezależnie od pory roku spędzała dużo czasu na świeżym powietrzu. Miałam przez to przepychanki z potencjalną teściową, bo nie rozumiała jak można wietrzyć bezustannie i wychładzać mieszkanie oraz dlaczego "przeziębione" dziecko wypycham na mróz.
Problem przy roztoczach jest taki,że mnożą się jak szalone gdy mają wilgotne powietrze a znowu suche powietrze osłabia śluzówkę.
Trzeba "uszczelnić" nos, będę szukać w kierunku "cholina", może ktoś coś podpowie?
P.S. Zdecydowałaś się na szczepienia?
I am back to save the universe

Offline tusia221

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 672
Odp: Alergia u dziecka
« Odpowiedź #54 dnia: Grudzień 10, 2013, 19:16:08 »
Niestety,duze uczulenie z testow wyszło na roztocza i o ile w lecie jest troche lepiej to zimą jest fatalnie,nawet sterydy do nosa nie pomagały-wiec odstawiłam,zaczełam robić inhalacje z soli fizjologicznej,żeby chociaz troche przepłukać ten nosek.łapię sie na tym,że przez cały dzień myslę co jeszcze mozna zrobić aby jej pomóc i to mnie wykańcza nerwowo.Dziwne jest to,że jak zaśnie,to tak jakby kataru nie było,ładnie oddycha przez nosek,a jak sie tylko obudzi i zaczyna chodzić to non stop albo kicha albo smarka.Szczepienie nadal czeka,bo w takim stanie jej nie zaszczepię,tymbardziej,że tydzien temu miała skurcz oskrzeli wiec teraz kaszle równiez mocno.

Offline Dondarrion

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 444
Odp: Alergia u dziecka
« Odpowiedź #55 dnia: Grudzień 10, 2013, 19:49:35 »
A masz możliwość zrobienia dziecku sterylnej sypialni? W sensie bez zasłon, obić, dywanów, szaf...Ja takiej możliwości nie mam, ale często podkreśla się, że w szpitalu objawy uczulenia na roztocza znikają, bo tam prawie nie ma roztoczy - często zmienia się pościel i brak kurzołapów. Trzeba zimą pościel wymrażać i prać, dlatego kupuję najtańsze kołdry i poduszki, żeby często zmieniać. To dobrze nie brzmi, ale w tym przypadku taka izolacja nocna od alergenu byłaby wyjściem.
I am back to save the universe

Offline tusia221

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 672
Odp: Alergia u dziecka
« Odpowiedź #56 dnia: Grudzień 16, 2013, 19:04:53 »
Dzisiaj usłyszałam w jednym programie,że jajko ugotowane na twardo nie uczula-jakie jest wasze zdanie,czy ktoś sie z tym spotkał?

Offline Dondarrion

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 444
Odp: Alergia u dziecka
« Odpowiedź #57 dnia: Grudzień 17, 2013, 09:10:46 »
To bez sensu,  dzieci przeważnie jedzą gotowane jajka ( bo chyba nie surowe i smażone?) Jest tak z niektórymi produktami, np. gotowana marchewka nie uczula tak jak surowa, ale jajek to nie dotyczy, chyba, że to jakieś nowe, spektakularne ;) odkrycie.
I am back to save the universe

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10732
Odp: Alergia u dziecka
« Odpowiedź #58 dnia: Grudzień 18, 2013, 12:17:04 »
Od jakiegoś czasu wiadomo, że dzieci z rodzin z psami zwykle mają mniej alergii, niż dzieci z rodzin bez psów. Dotyczy to też kontaktów dzieci z innymi zwierzętami hodowlanymi w gospodarstwach rolnych, może mniej rodzin z kotami.

Właśnie trafiłam na amerykańskie artykuły
http://news.sciencemag.org/biology/2013/12/want-fight-allergies-get-dirty-dog
http://www.pnas.org/content/early/2013/12/13/1310750111

sprowadzające to zjawisko do sciągania przez luzem biegające zwierzaki bakterii symbiotycznych Lactobacillus johnsonii, które regulują system odpornościowy.

Może warto pomyśleć o odpowiednich probiotykach?

Pozdrowienia :-)

Offline Dondarrion

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 444
Odp: Alergia u dziecka
« Odpowiedź #59 dnia: Grudzień 18, 2013, 12:37:14 »
Niby wiadomo, ale mi od samego początku wszyscy truli - pediatra, alergolog, dermatolog, laryngolog - pozbyć się zwierząt! Przestałam do nich chodzić. Do pediatry trzeba, więc zmieniłam. I on, sam z siebie, niepytany, na wizycie "zapoznawczej" oglądając wyniki testów stwierdził " z tych testów wcale nie wynika, że Zosia jest uczulona na psy". Mieszkam obok jego gabinetu, więc mnie widział z psami i dziećmi. Wtedy dopiero zainteresowałam się jak odczytywać testy, i faktycznie, wynik był na granicy błędu, bezwzględnie wskazywał duże uczulenie, ale wynik odczytuje się względnie - względem próby kontrolnej i musi być przynajmniej połową tej próby. A że odczyny pani mierzy linijką, to jeżeli u nas było to dokładnie pół, należało  brać pod uwagę niedokładność pomiaru i interpretować można było dowolnie. Po trzech latach testy powtórzyłam - po uczuleniu na psy nie ma śladu, ale i tak mam się pozbyć zwierząt, bo roznoszą kurz. Nie wiadomo czy się śmiać czy płakać.
P.S. Wredne alergeny w postaci kotów też są z dziećmi od urodzenia :) i nie szkodzą. Mam jedną przemądrzałą koleżankę, która również nie rozumie dlaczego narażam dzieci na astmę, ale dzięki kotu dusi się u nas i nie przychodzi  :D
« Ostatnia zmiana: Grudzień 18, 2013, 12:45:14 wysłana przez Dondarrion »
I am back to save the universe