Autor Wątek: lęki, fobie u dziecka,  (Przeczytany 706 razy)

Offline aldonka

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 54
lęki, fobie u dziecka,
« dnia: Wrzesień 14, 2019, 19:48:13 »
11 latek cierpi na lęki, nerwowy, płaczliwy. Lęki wywołują różne pozornie zwyczajne sytuacje..np widok starej kamienicy, kościół Czeka na terapię i jest skierowanie do psychiatry, który prawdopodobnie zaleci leki. Póki co : magnez, b6, syrop melised( melisa, głog, lipa)d3, ogórecznik, napar na wieczór namieszany z tego co było: lipa, głog, resztka maczka, arcydzięgiel, passiflora,przytulia. Szukam czegoś bezpiecznego ale silnego, serdecznik, dziurawiec, zenszen syberyjski-wszystko co znalazłam jest na alkoholu. ..a to dziecko. Może jakieś adaptogeny? Co może taki człowiek. Co zrobić by go troszkę wyciszyć i co dać w przypadku silnego lęku żeby doraźnie pomóc. Ostatnio była nalewka z kozłka bo panika sięgała zenitu..ale wiadomo że znowu alkohol.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10617
Odp: lęki, fobie u dziecka,
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 14, 2019, 20:06:31 »
To, co mi się od razu nasuwa, to olejek lawendowy - ma udowodnione działanie przeciwlękowe. Możesz po prostu nakapać kilka kropel wieczorem w pokoju. Podobnie ma prawo działać olejek tatarakowy, ale wyroby z lawendy są wszędzie, w ostateczności to może być nawet Amol (też ma lawendę) - wtedy można spróbować trochę posmarować ciemiączko i potylicę.
Jeśli masz lawendę w ogrodzie, to ustaw suchy bukiet z ziela i niech sobie pachnie. Do bukietu możesz dołożyć liscie tataraku.

Inna sprawa, to byłoby dobrze rozdzielić zioła na "dzienne" i "nocne". Na dzień arcydzięgiel, olej z dziurawca, na noc passiflora, i głóg.

Jeśli masz zioła w sieczce, to rób wywary.
Na dzień: lipa, arcydzięgiel, kozłek, żeńszeń syberyjski (eleuterokok), wąkrotka (kuneg chce oddać!)
Na noc: passiflora, głóg, piwonia, serdecznik, 7pałecznik, tatrak, maczek

Do tego do mieszanek dodaj składniki smakowe: oragano, mięta, melisa, jakies owocki i powinno wchodzić bez przemocy. Smak zawsze można poprawić jakimś sokiem, by wchodziło bez przemocy.

Dodatkowo probiotyki i wyleczenie wszystkiego, co się da: zaparcia, anemia, bóle brzucha i co się jeszcze mogłoby przypałętać.

Może by sie udało chłopakowi znaleźć uspokajający sport? Na przykład niezbyt wyczynowe pływanie?

Pozdrowienia :-)

Offline aldonka

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 54
Odp: lęki, fobie u dziecka,
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 15, 2019, 11:13:41 »
Lawendy nasuszonej mam sporo olejek tez. Niestety nie mam oleju z dziurawca i nie wiem czy to przełknie..a może sok z dziurawca z phytopharmy ale tam jest 25% alkoholu. To wszystko co napisałaś Basiu to w formie naparów? Kozłek też? Piwonie nie wiem skąd wziąć a wąkrotke chętnie przygarne :)
Zastanawia mnie to co pisałaś o wyleczeniu wszystkiego co sie da...w kontekście mojej córki która zaczęła mieć tiki nerwowe...w środku wakacji, w bardzo nudnym dla naszej rodziny okresie. Czytałam sobie o zespole PANDAS i myślałam o boreliozie np jaki to ma wpływ na układ nerwowy. Czy jest jakaś szansa, że takie rzeczy moze powodować jakaś bakteria czy stan zapalny? Neurolog zaleciła magnez i sedalie-homeopatyczny lek: kozłek z melisą. Nie było efektu. Wydaje mi sie ze jedyną poprawę obserwowałam przy dużych ilościach czarnuszki, a ona jest przeciwzapalna, przeciwhistaminowa..może w tę stronę. Na noc piła to co brat, czyli lipe, głog , passiflore itp dorzucałam tez wiązówki. Może mamy jakąś bakteryję wredną albo mało tych probiotyków. Zaczynam sama mieć depresję od tych historii związanych z układem nerwowym i szukam.
Co do chłopaka to raczej zdrów, morfologie robiliśmy w wakacje i pamiętam że było trochę mało limfocytów chyba. Migdały ma powiększone notorycznie i alergie na kurz i pleśnie. Choruje mało ale też wiecznie coś im daje  w sezonie, ecomery, czarnuszke, ogorecznik, wiesiolek. Na infekcje bardzo pomagało nam Umcaloabo- z pelargonii afrykańskiej i inupret n. Namieszałam trochę ale czasem gubię się co komu dać, najlepiej by brali to samo bo wtedy matka jeszcze jako tako ogarnia ;) Dziękuje za wszelkie rady, dużo was czytam ale bardzo mało wiem ;) A jeszcze jedno..może taki doktorowy Herbistres mogliby brac? Byłoby prosto przynajmniej.

Offline leo

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 982
Odp: lęki, fobie u dziecka,
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 15, 2019, 13:21:32 »
Pomyśl o podawaniu dzieciakom tłuszczów omega-3: https://mito-med.pl/artykul/kwasy-omega-3-a-stany-lekowe - młode organizmy potrzebują tego więcej bo rozwija się ich układ nerwowy, a to jest m.in. budulec dla tkanki nerwowej
i witaminy B3: http://www.medonet.pl/zdrowie,niacyna---kiedy-przyjmowac-,artykul,1725500.html - bez tej witaminy dzieją się z psychiką różne dziwne rzeczy. Najlepiej to podawać razem z innymi witaminami z grupy B.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10617
Odp: lęki, fobie u dziecka,
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 15, 2019, 22:40:18 »
WItaminy B w neurologii to podstawa do jakiegokolwiek dalszego działania.
***

Niestety nie mam oleju z dziurawca i nie wiem czy to przełknie.

On nie ma zbytnio inwazyjnego smaku. Można spokojnie jeść z posiłkiem.
Jeśli nie zrobiłaś, to daj znać na priv

Cytuj
a może sok z dziurawca z phytopharmy ale tam jest 25% alkoholu.

Nie wiem... Popatrzyłam na opis. Teoretycznie on jest na niestrawność, a nie wiem, jaki jest w nim stosunek kwiatów do reszty ziela. Jeśli 1:1, to może być, jesli znacznie więcej liści, to po rozcieńczeniu rzeczywiście będzie dobry lek na trawienie.

Cytuj
To wszystko co napisałaś Basiu to w formie naparów? Kozłek też?

Wywarów. Kozłek też. Nie chodzi o pobudzenie lub uśpienie, ale o ogólne wzmocnienie i poprawę odporności na stres.
Przygotowuje się wszystko tak, że wieczorem zalewa się surowiec zimną wodą, rano zagotowuje i z fusami się wlewa do termosu.

Cytuj
Piwonie nie wiem skąd wziąć

Korzenie piwonii ja trochę mam, alle, jeśli masz jakiś zielarsko rozsądny ogród z piwoniami, to podkopanie kłączy nie powinno zabić rośliny. W zasadzie kolor kwiatów nie ma większego znaczenia. Porozmawiaj z działkowcami.

Cytuj
a wąkrotke chętnie przygarne :)

Napisz do kuneg

Cytuj
Zastanawia mnie to co pisałaś o wyleczeniu wszystkiego co sie da...w kontekście mojej córki która zaczęła mieć tiki nerwowe...w środku wakacji, w bardzo nudnym dla naszej rodziny okresie. Czytałam sobie o zespole PANDAS i myślałam o boreliozie np jaki to ma wpływ na układ nerwowy. Czy jest jakaś szansa, że takie rzeczy moze powodować jakaś bakteria czy stan zapalny? Neurolog zaleciła magnez i sedalie-homeopatyczny lek: kozłek z melisą. Nie było efektu. Wydaje mi sie ze jedyną poprawę obserwowałam przy dużych ilościach czarnuszki, a ona jest przeciwzapalna, przeciwhistaminowa..może w tę stronę. Na noc piła to co brat, czyli lipe, głog , passiflore itp dorzucałam tez wiązówki.

Wiązówka do miksu to świetny pomysł, to bardzo dobry neuroprotektor.

Cytuj
Może mamy jakąś bakteryję wredną albo mało tych probiotyków. Zaczynam sama mieć depresję od tych historii związanych z układem nerwowym i szukam.

No, to domowe ogórki małosolone dla całej rodziny, jako probiotyk pierwszego rzutu, do oporu ;-)

Cytuj
Co do chłopaka to raczej zdrów, morfologie robiliśmy w wakacje i pamiętam że było trochę mało limfocytów chyba. Migdały ma powiększone notorycznie i alergie na kurz i pleśnie. Choruje mało ale też wiecznie coś im daje  w sezonie, ecomery, czarnuszke, ogorecznik, wiesiolek.

To taki zupełnie zdrowy to znów nie jest... Nie będę proponować kitu na jelita, ale przynajmniej domowe kiszonki i porządne kwaśne mleko, to jako minimum. Poza tym jajka na miekko, kogle-mogle itp jako źrodło inozytolu i choliny. Zaczyna się sezon na kalinę - narób dżemów z kaliny dla całej rodziny. Kalina goi jelita, ma mnóstwo witamin, a przy przeziębieniach szybko stawia na nogi. To samo z aronią.

Cytuj
Na infekcje bardzo pomagało nam Umcaloabo- z pelargonii afrykańskiej i inupret n. Namieszałam trochę ale czasem gubię się co komu dać, najlepiej by brali to samo bo wtedy matka jeszcze jako tako ogarnia ;) Dziękuje za wszelkie rady, dużo was czytam ale bardzo mało wiem ;)

Każdy jakoś zaczyna, nie martw się na zapas.

Cytuj
A jeszcze jedno..może taki doktorowy Herbistres mogliby brac? Byłoby prosto przynajmniej.

Spróbować można, ale może to być za mało.
Przynajmniej przemyśl jadłospis u obydwojga, jak go uzupełnić, by zlikwidować niedobory. Jajka, aronia, kalina, kiszonki, rokitnik, grzyby?

Stres powoduje zmniejszenie śledziony, grasicy i ruinę w jelitach. Tradycyjnie sie mówiło, że wrzody w żołądku powstają od zmartwień, a ruina w jelitach to problem z odpornoscią i wrota do alergii pokarmowych.

No i jakis uspokajający sport, byle niezbyt wyczynowy
***

A tak na marginesie, czy chłopak mówi, dlaczego się boi?

Pozdrowienia :-)

Offline aldonka

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 54
Odp: lęki, fobie u dziecka,
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 18, 2019, 09:13:28 »
Dzięki za rady. Oleje im daje przeróżne więc niedoborów chyba nie będzie.

Co do ziół to mam to zmieszać w równych proporcjach?
 Będę jeszcze coś zamawiać  bo nie mam wszystkiego może dorzucić np witanie? Piwonia jest chińska w magicznym ogrodzie ale trochę nie ufam tym chińskim ziółkom.

Co do diety to - próbuje ale różnie mi wychodzi.  Jaja i ogóry mamy do oporu. Z mlekiem u nas różnie..W każdym razie zupa jest zawsze, śniadania mi kiepsko wychodzą, bo przeważnie chleb.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10617
Odp: lęki, fobie u dziecka,
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 18, 2019, 10:25:26 »
To obłóż te kanapki czymś dobrym i się nie zamartwiaj nadmiernie tzw "zdrowym odżywianiem" polegającym na obcinaniu glutenu, cukru i laktozy. Ostatnio pojawiła się nowa moda straszenia na dodatek fruktozą.

Pilnuj probiotycznej zywności i narób dżemów z kaliny, bo te alergie mogą pochodzić z niezbyt zdrowych jelit.

Pozdrowienia :-)