Autor Wątek: Sok z kwiatów wierzbówki kiprzycy  (Przeczytany 559 razy)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Sok z kwiatów wierzbówki kiprzycy
« dnia: Wrzesień 10, 2019, 14:47:54 »
W tym roku nie miałam zbytnio jagód, ale za to wierzbówka kwitła całymi łanami.
Stwierdziłam, że czas najwyższy spróbować zrobić sok z tego, co było dostępne.

W internacie znalazłam przepis:
350g przesiekanych kwiatów
1kg cukru
2l wody
1 cytryna
1 łyżka kwasu cytrynowego.

Cytrynę wyszorować o pokroić ze skórką na plasterki
Wodę zagotować, rozpuścić w niej cukier i kwas cytrynowy, przestudzić, zalać nią kwiaty i wrzucić cytrynę. Wszystko zamieszać, przykryć i zostawić w chłodnym miejscu na 4 dni. Można co jakiś czas przemieszać.

Potem zostaje odcedzić sok, wlać go do wymytych butelek, butelki można zamrozić. Nie testowałam pasteryzacji. Sok jest świetny po rozcieńczeniu gazowaną wodą mineralną.
Pozostałe fusy są bardzo smaczne: można je jeść na żywca, jak słodycze, można dorzucać do herbaty lub do ciasta. Nadmiar można zamrozić w porcjach.

Smacznego :-)

Offline Zibi

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 101
Odp: Sok z kwiatów wierzbówki kiprzycy
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 24, 2019, 11:08:00 »
Herbata z wierzbówki jest najlepsza na świecie, z liści i kwiatów.

Offline Luu

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 143
Odp: Sok z kwiatów wierzbówki kiprzycy
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 24, 2021, 14:10:11 »
W taki sposób jaki podaje Basia, robiłam zawsze sok z kwiatów bzu, nie próbowałam z kiprzycy... Same kwiaty czy całe te szczyty? W zeszłym roku przefermentowałam liście i wysuszyłam, pycha herbatka, można by spróbować z kwiatów :)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Sok z kwiatów wierzbówki kiprzycy
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 24, 2021, 21:05:51 »
W taki sposób jaki podaje Basia, robiłam zawsze sok z kwiatów bzu, nie próbowałam z kiprzycy... Same kwiaty czy całe te szczyty? W zeszłym roku przefermentowałam liście i wysuszyłam, pycha herbatka, można by spróbować z kwiatów :)

Ja wrzucałam tak, jak garścią sciągnęłam z łodygi, czasem czubki kwiatostanów też się zapałętały. Fusy po soku sa bardzo smaczne jako dżem i do herbaty.

Pozdrowienia :-)