Autor Wątek: Nalewka z żywokostu  (Przeczytany 3618 razy)

Offline Marten

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 16
Nalewka z żywokostu
« dnia: Wrzesień 05, 2019, 12:46:58 »
Witam Państwa serdecznie:) Bardzo dziękuję za to forum. Od wielu lat je czytam. To mój pierwszy wpis, pierwsze pytania. Czy robiąc nalewkę z żywokostu, korzystając z suszonego korzenia, pozbawiamy się jakiś związków w porównaniu z nalewką z korzenia świeżego (o takim korzeniu jest w komentarzach do wpisu o żywokoście u dr. Różańskiego) i czy robiąc nalewkę a nie np. maść pozbawiamy się substancji leczących układ kostny?

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Nalewka z żywokostu
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 05, 2019, 20:03:51 »
Jeśli zrobisz nalewkę na cienkiej wódce lub nawet zagotujesz na winie, to będzie dobrze.
Jeśli masz surowiec suszony, to go najpierw namocz, dopiero potem zmiel, jak zmięknie.

Jak odciśniesz fusy, to zalej je jeszcze raz olejem i pogrzej w piekarniku w temperaturze ok 80-90oC lub w garnku z gotującą się wodą przez pół godziny, a potem znów niech postoi jakieś 2 tygodnie.

Jesli nie masz jakichś szczególnych wymagań, co do jakości smarowidła, to jeśli połączysz ten olej z tą nalewką, dodasz jakiś olejek, wlejesz do butelki i przed użyciem wstrząśniesz, to będziesz już mieć całkiem niezły produkt. Żeby zrobić z tego maść, trzeba by było kombinowac z emulgacją, by się nie rozwarstwiało, a to rozcieńczy końcowy wyrób.

Pozdrowienia :-)

Offline Marten

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 16
Odp: Nalewka z żywokostu
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 06, 2019, 12:02:14 »
Dziękuję Basiu.

Offline paproc

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 25
Odp: Nalewka z żywokostu
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 19, 2020, 20:32:42 »
Witam
W okolicy rośnie żywokost sercowaty. Czy jest pewność, że będzie miał podobne własności  jak żywokost lekarski ? Czy jednak rozglądać się za  lekarskim żywokostem ? 

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Nalewka z żywokostu
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 20, 2020, 10:31:02 »
Nalewki z żywokostu nie mają zbytniego sensu. Już lepiej robić wyciąg na mieszaninie oleju i wódki - zamknąć w słoiku i ogrzać przez godzinę w piekarniku na ok 80oC lub w garnku z gotującą się wodą.

Ziele żywokostu sercowatego jest bardzo wartościowe jako wiosenne źródło krzemionki i witamin - tak powiedział nam kiedyś nasz Gospodarz. Jeśli chodzi o korzenie, to nie wiem. Zostaje spróbować w jakiejś maści.

Pozdrowienia :-)