Autor Wątek: Zioła przeciwzapalne  (Przeczytany 3701 razy)

Offline Roman M.

  • Ekspert forum
  • Nowy
  • ****
  • Wiadomości: 36
Zioła przeciwzapalne
« dnia: Wrzesień 02, 2019, 15:17:04 »
Witajcie :)

1. Jakiś czas temu w chwili wolnej "popełniłem" komentarz dotyczący ziół o działaniu przeciwzapalnym i zamierzałem wrzucić go na blog p. Henryka. Biorąc pod uwagę, iż jestem nieco upośledzony informatycznie i nie potrafię tego zrobić pomyślałem o forum. Zdaje się, że nie ma tu wątku w całości poświęconego takiej tematyce.

2. Komentarz składa się z VI części i zamieszczę każdą część w kolejnej wiadomości bez żadnych zmian w stosunku do treści jaką zamierzałem umieścić na blogu Doktora.

3. Jest to dość "odtwórczy" tekst - taka forma notatki. Informacje czerpałem skąd się dało. Możliwe, iż są niepełne, nieprecyzyjne, niedokładne - a przede wszystkim nudnawe. Następnym razem postaram się zrobić odpowiednie przypisy itd. - aby było jak należy.
Biorąc pod uwagę, iż pracuję w trzech miejscach raczej nie sądzę abym był w stanie często tu zaglądać i odpowiadać na ewentualne pytania albo rozwijać jakieś wątki nie bierzcie mi tego za złe. Pod takim warunkiem czasem mogę coś wrzucić. Teraz przymierzam się do napisania dłuższego tekstu o leczeniu ziołami fibromialgii.

4. Kiedyś kiedy bywałem ze swoimi komentarzami częściej na stronach Pana Różańskiego, kilka osób wyraziło oburzenie tym, iż zaśmiecam je. Jeśli Basia lub inni administratorzy, (zaglądam tutaj - ale nie jestem w temacie), uznają tekst za niepotrzebny proszę go skasować. Nie będę nad tym specjalnie ubolewał.

5. Pozdrawiam Was wszystkich

Offline Roman M.

  • Ekspert forum
  • Nowy
  • ****
  • Wiadomości: 36
Odp: Zioła przeciwzapalne
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 02, 2019, 15:18:08 »
Rzecz dotyczy zapalenia, takoż i jego gaszenia. Kogo temat ten zanudzi – niech czytaniem się nie trudzi …   Cz. I /VI

Nie jest temat to banalny,
chodzi mi o stan zapalny.
Jak jest krótki to – to Ci służy,
a jak długi to cię wkurzy…

Opisany przez Celsusa
potem też i Galenusa.   
Biologicznie bardzo fajna,
jest teoria Coheheima ….   

Czasem zdrowie uratuje,
innym razem, go zrujnuje.
Mając sprzeczność tą na względzie,
Pisać łatwo mi nie będzie…..

Różne tego są przyczyny,
ot na przykład – cytokiny...
Powiem wprost … z grubej rury:
takie są prawa natury …

Gdy dostaniesz zapalenia,
wprost bez zastanowienia,
szybko zmierzasz do medyka
- bo chorego to taktyka.

Lekarz rzeknie: „Nima bidy
mamy wszak dobre sterydy,
(…. ), leki niestereidowe
co w aptece są gotowe.”   

Lecz pamiętaj masz też zioła
tu natury mądrość woła !!!
Powiem trochę od niechcenia -
mogą zwalczać zapalenia.

Kilka rzeknę dla przykładu
choć uczynię to bez ładu.
Każdy chyba to wnet skuma,
całkiem niezła jest kurkuma.

Żeby dodać sobie miru
dodam też kłącze imbiru.
Także koszyczki rumianku
ludzie parzą bez ustanku.

Lukrecja i wierzby kora,
nagietek tu dodać pora.
Zachwyca cię nieba lazur?
Też zachwyci czarci pazur.

Rdestowiec, krwawnik, wiązówka ….
wyliczać aż boli główka.
Nie chcąc tutaj zrobić kiczu
dodam i ziele wrotyczu….

Catalpa, litwor, babki liść,
można w wyliczankę iść.
Dodam jeszcze kwiat bławatka
długa byłaby to gadka ….

Dziś nadto ozorem miele
rzucę jeszcze szałwii ziele.
Tak bym mógł aż do wieczora
ale chyba kończyć pora…. 

Skąd u ziół takie wyniki?
Są tam na przykład: garbniki,
dałbym sobie obciąć głowę
saponiny triterpenowe….. 

Są też i  irydoidy,
różniste flawanoidy.
Hamują prostaglandyny,
uwalnianie histaminy …

Tu zamilknę tak jak kołek,
bo z biochemii jam osiołek.
Więcej nie będę mędrkować
czas to wszystko podsumować.

Każdy chyba Wam to powie,
że  od złota droższe zdrowie.
Dla tej prostej więc przyczyny
poznaj lecznicze rośliny.

Wiedza droga też …, dlatego
czytaj prace Różańskiego !!!
Podpowiada tak logika -
czytaj blog Pana Henryka ….

Jak powiecie „wierszyk brzydki …”
to mi nie „opadną witki”.
Goethe ja nie jestem wcale,
sam rozumiem doskonale.   

Pana Henryka i czytelników bloga muszę przeprosić za ten nieudolny ośmiozgłoskowiec. Jest on owocem nudy jaka dopadła mnie w poczekalni medycyny pracy. Udałem się tam kilka dni temu aby poddać się profilaktycznym badaniom okresowym. Tak jak  się spodziewałem na poczekalni „dziki tłum”. Początkowo nie było nawet gdzie usiąść i swoje trzeba było odstać. Miałem zatem sporo czasu na obserwacje i rozmyślania.

Od ostatniej mojej bytności w tym miejscu niezmienny był „dziki tłum”. Szybko zauważyłem jednak pewną istotną, jak mi się zdaje, zmianę. Otóż do niedawna w miejscu takim jak to, nawet nieznani sobie ludzie, prowadzili ożywione konwersacje. Była to okazja aby sobie ponarzekać na: głupotę polityków, drożejące produkty, złą pogodę, bezsensowne prawo, nieudolność urzędników, zły występ kadry narodowej (takiej czy innej dyscypliny), zaprzaństwo sąsiadów itd. itp. etc. Moja nadzieją na konwersacyjne biadolenie spełzła jednakowoż na niczym. Niemal wszyscy oczekujący wpatrzeni byli w swoje smartfony tudzież tablety…..

Sfrustrowany niemożnością uczestnictwa w ogólnym narzekaniu (bowiem nikt jakoś nie kwapił się do konwersacji) popadłem szybko w stan znudzenia. Kiedy moja nuda osiągnęła apogeum postanowiłem w końcu coś z tym zrobić. Wyciągnąłem kajecik i postanowiłem nakreślić plan komentarza  na temat ziół przeciwzapalnych. Zamiast planu powstał ten nieudaczny ośmiozgłoskowiec. Po powrocie chciałem początkowo wyrzucić ten, pożal się Boże, wierszyk. Pomyślałem sobie jednak, że skoro nie dane mi było ponarzekać - muszę to sobie jakoś zrekompensować. Pozwoliłem sobie zatem, w tak zacnym i poważnym miejscu jakim jest blog Pana Henryka, na ten żarcik.  Mogę jednak obiecać, iż następne części komentarza będą już w poważniejszym tonie.     

Offline Roman M.

  • Ekspert forum
  • Nowy
  • ****
  • Wiadomości: 36
Odp: Zioła przeciwzapalne
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 02, 2019, 15:19:33 »
Rzecz dotyczy zapalenia, takoż i jego gaszenia. Kogo temat ten zanudzi – niech czytaniem się nie trudzi …   Cz. II /VI

„Jak rolnictwo zdrowym ludziom, żywność, tak medycyna przyobiecuje chorym zdrowie. ” ~ Aulus Cornelius Celsus ~„De Medicina libri octo”.

Pierwszy opis objawów zapalenia i próba zdefiniowania tego zjawiska pochodzi z pierwszego wieku naszej ery, a jej autorem jest Aulus Cornelius Celsus (ok. 30 p.n.e.–38 n.e.), rzymski naukowiec. Datowanie czasu jego narodzin i śmierci jest orientacyjne (często historycy medycyny mają w tym względzie duży, że się tak wyrażę, rozrzut – określając ur. na ok. 25 (lub 53) p.n.e., zaś datę śmierci szacuje  się  na ok. 50. (lub 7 albo 48) n.e.

Niektóre przesłanki zawarte w jego dziele, o którym za chwilę słów więcej powiem, świadczą, że żył w czasach Tyberiusza lub Augustusa. Warto może dodać, iż coś co dziś określamy mianem stanu zapalnego, opisywano jeszcze przed Celsusem (najczęściej przy okazji omawiania uszkodzeń ciała i zranień). Z całą pewnością można stwierdzić, że objawy takie jak zaczerwienienie, obrzęk, gorączka czy ból są stare jak świat. Gliniane tabliczki z pismem klinowym ze starożytnej Mezopotamii (owoc prac wykopaliskowych archeologów) zawierają kilka zwrotów które można by przetłumaczyć jako zapalenie. Słowo „ummu" oznacza gorącą rzecz i było używane w kontekście, który sugeruje wystąpienie lokalnej bądź ogólnej wysokiej temperatury (stan zapalny bądź gorączka). Greckim odpowiednikiem stanu zapalnego było phlegmonѐ – ognista rzecz (phlox – ogień). Starożytni studenci medycyny musieli się pewnie zastanawiać, jak ten ognisty stan może powstawać z flegmy, jednego z czterech podstawowych płynów, humorów wyróżnionych przez Hipokratesa.

Powróćmy jednak do Aulusa Corneliusa Celsusa. Był on rzymskim uczonym i encyklopedystą. O jego życiu nie wiemy nic pewnego.  Chociaż Rzymianie nadali Celsusowi zaszczytny tytuł "Cicero medicus" (nazywany był też często "Hipokratesem Rzymu") to nie był lekarzem. Jako człowiek wykształcony znał się na wszystkim i pisał o wszystkim: retoryce, filozofii, prawie, sztuce wojennej i medycynie. Z wielkiej napisanej przez niego o tym wszystkim  encyklopedii (dzieło składało się z przynajmniej 26 ksiąg), w I wieku po Chrystusie ostała się tylko ostatnia część „De Medicina libri octo”. Reszta zaginęła. „Pozostała ona w łaskach” do czasów średniowiecznych jako najlepsza literatura medyczna. Od XV wieku, gdy odkryto ją ponownie, niejako „odkurzono” jej rękopis i wydano go we Florencji, przeżyła swoisty renesans. Chociaż „De medicina” była typową kompilacją, mimo to, na tyle dobrą, że jeszcze aż do XVIII wieku służyła jako popularny, „klasyczny" podręcznik. Była tłumaczona na wiele języków (również na język polski).

Aby naświetlić Państwu problematykę  jaką zajmował się w Celsus w swoim dziele, składającym się z ośmiu ksiąg, podam ich tytuły: I. Higiena i dieta, II. Symptomy, powody i rokowania chorób, III. Leczenie chorób, IV. Anatomia patologiczna, V. Farmacja - opisy leków, VI. Dermatologia, VII. Chirurgia, VIII. Ortopedia. Dla przykładu, aby jeszcze bardziej to przybliżyć, podam, iż np. księga VIII zawiera takie rozdziały: 1. O położeniu i kształtach kości całego ciała, 2. O rozpoznawaniu chorych i uszkodzonych kości tudzież ich leczeniu, 3. O sposobach wycinania kości za pomocą trepena i świdra, 4. O złamaniu  czaszki, 5.O złamaniu kości nosa, 6. O złamaniu muszli ucha, 7. O złamaniu żuchwy, uwagi o złamaniu kości w ogóle, 8. O złamaniu obojczyka. 9. O złamaniu żebra, 10. Ogólne zasady złamania kości; O złamaniu kości ramieniowej, przedramienia, łokcia, kości udowych, goleniowych, palców, ogólne prawidła leczenia przy złamaniach ramienia, przedramienia, uda, podudzia i palców. 11. O zwichnięciach kości …. itd.  Skupmy się wszelako na stanie zapalnym i ziołolecznictwie Celsusa.
 
Jako pierwszy Aulus Cornelius Celsus w  „De medicina…”  scharakteryzował cztery objawy zapalenia: rubor, tumor, calor, dolor, czyli zaczerwienienie, obrzęk, gorączka, ból. Żyjący trzy wieki później rzymski lekarz greckiego pochodzenia – Galen (130-200 r. n.e.), któremu poświęciłem onegdaj komentarz, dodał jeszcze jeden symptom, który określał stan zapalny – „functio laesa” czyli upośledzenie funkcji. On jako pierwszy zauważył, że stan zapalny dla organizmu jest reakcją korzystną. Cechy zapalenia opisane przez Aulusa Corneliusa Celusa i Claudiusa Galenausa pozostały aktualnymi kryteriami diagnostycznymi do dnia dzisiejszego (!). Galen jak napisałem wyżej  zauważył, że zapalenie jest reakcją korzystną dla organizmu oraz pomaga w gojeniu ran, co wyraził stwierdzeniem „laudable pus” — chwalebna ropa.

Opinia ta przetrwała do XVIII w., a podzielał ją m.in. wybitny szkocki anatom i chirurg John Hunter (1728-1793), który zawarł ją w swoim dziele „Treatise on the Blood, Inflammation and Gunshot Wounds” (wydanym pośmiertnie w 1794 r.). Hunter trafnie zauważył, że zapalenia nie powinno się traktować jako choroby, ale jako „dobroczynną operację będącą skutkiem albo przemocy albo choroby”. Następnie inni naukowcy „dokładali swoje cegiełki” do tego o czym pisał Celsus a potem Galen i Hunter. Można by wymienić tu Rudolfa Virchowa (1821–1902), którego też chyba wspomniałem w jakimś komentarzu. Jako jeden z pierwszych dostrzegł on komórkowy charakter reakcji zapalnej, słusznie stwierdzając, że białe krwinki odgrywają w nim ważną rolę. Można dodać dalej Juliusza Cohnheima (1839–1884), Augustusa Wallera (autora pracy “O zapaleniu i sepsie”).  Warto wspomnieć Ilję Iljicza Miecznikowa (1845–1916), który uważany jest za ojca immunologii komórkowej. Uznał on, iż „celem zapalenia jest dostarczenie fagocytów do uszkodzonej tkanki”. Zapalenie wg Miecznikowa to reakcja obronną organizmu, „kierowana” przez zmiany naczyniowe, które same w sobie nie są zjawiskiem patologicznym. Paul Ehrlich (1854–1915) dla odmiany, był zwolennikiem teorii, że celem reakcji zapalnej jest dostarczenie do ogniska zapalnego przeciwciał, nie komórek. W 1908 roku obaj badacze otrzymali Nagrodę Nobla - bowiem obaj naukowcy mieli rację. Zapalenie ma bowiem dwojaką naturę, komórkową, z udziałem leukocytów, i humoralną, w której uczestniczą przeciwciała: komórki i płyn (osocze).

Stanem zapalnym zajmiemy się w następnej części komentarza – powróćmy zatem ponownie do Celsusa. Sposoby sporządzania lekarstw i leczenia ziołami  były zawarte w księdze zawierającej materia medica (ale też i w innych księgach). Celsus opisał w niej lecznicze działanie ponad 260 ziół. Wiedzę w zakresie ziołolecznictwa czerpał z różnych dzieł - przede wszystkim uczonych greckich, zwłaszcza z Hipokratesa. Znajdujemy w księdze rzymskiego uczonego sporo recept na rozmaite schorzenia (zarówno zapalenia jak i te innej natury).

W księdze V “De medicina” rzymski encyklopedysta, o którym tu mowa, dokonał charakterystyki różnych  klas substancji czynnych farmakologicznie. Listę najważniejszych grup medykamentów otwierają tam środki tamujące krew, a zamykają te, które efektywnie oczyszczają skórę. W sumie Celsus wyliczył 16 klas substancji czynnych. Podam kilka jego medykamentów na zakońcenie tej części komentarza. Dla suchotników, oprócz określonej diety, zalecał  jako lekarstwo sok z babki zwyczajnej (Plantago maior L.) w ilości jednego kubka lub łyżeczkę soku z szanty zwyczajnej (Marrubium vulgare L.) gotowane z miodem. Nadto leczniczym specyfikiem odpowiednim w kuracji była żywica pistacji terpentynowej (Pistacia terebinthus L.) gotowana z dodatkiem masła i miodu. Warto tu nadmienić, iż Celsus często w konkretnych chorobach zalecał też ściśle określony sposób odżywiania ( ćwiczenia fizyczne i racjonalna dieta wg Celsusa są najpewniejsza droga do zachowania dobrej kondycji). Wracając do rzeczy. W przypadku kaszlu (rozróżniano wówczas kilka jego rodzajów a najważniejsze to - suchy i mokry) doradzał  pokarmy zarówno łagodne w smaku, jak i ostre. Wśród tych pierwszych np. malwy oraz młode końcówki pokrzyw. Wśród drugich Rzymianin wymieniał mleko gotowane z czosnkiem, zupy z dodatkiem asafetydy (laser) lub krojonych porów, jajka na miękko z dodatkiem siarki. Często oprócz simplicjów zażywanych wewnętrznie, zalecał równiż medykamenty do zewnętrznego użytku. Np. w przypadku dezynterii doradzał przemywanie odbytu ciepłą wodą z odgotowaną w niej werbeną (Verbena officinalis L). Innym specyfikiem była maść używana w ginekologii w leczeniu “histerii” (w ówczesnym rozumieniu tego terminu). Celsus zalecał maczane w mleku owoce psianki czarnej (Solanum nigrum L), które potem rozdrabniano z białym woskiem lub szpikiem kostnym jelenia (połączonym z olejkiem irysowym) lub łojem wołowym (bądź koźlim, zmieszanymi z olejkiem różanym).  Nakładano to jako środek zmiękczający (emolient) na stwardniałe w wyniku stanu chorobowego podbrzusze pacjentki (super imum ventrem).....

W przypadkach chorób nerek Celsus doradzał specyfik z nasion dzikiego ogórka, orzeszków piniowych, anyżku i szafranu, które podawano w słodkim winie typu mulsum. Gdy jednak pojawiały się dolegliwości bólowe, odpowiednie lekarstwo składało się z 30 nasion tryskawca sprężystego (Ecballium elaterium (L.) A. Rich.), 20 orzeszków piniowych, pięciu migdałów (nuces Graecae) i odrobiny szafranu (crocus). Na problemy ze stawami zarówno w kończynach dolnych, jak i górnych (np. w podagrze), kiedy ból stawał się tak silny, że nie pozwalał nawet na dotknięcie chorego miejsca, autor De Medicina,\ zalecał przemywanie ciała gąbką zanurzoną w gorącym wywarze ze skórki zdjętej z główki maku lub z korzenia leśnego ogórka (cucumis silvestris). Następnie smarowanie ich szafranem, sokiem z maku oraz mlekiem owczym.

Na zakończenie trzy specyfiki na „zapalne” choroby oczu. Pierwszy to  balsam zwany cycnon. Składał się ze skrobi, soku z traganka i akacji, gumy cummis, soku makowego, płukanej bieli ołowianej. Składniki te po zmieszaniu były zazwyczaj łączone z wodą deszczową. Celsus zamiast niej zalecał mleko kobiece. Drugim specyfikiem który tu podam jest trygodes. Składał się on ze stroju bobrowego, dekoktu z kolcowoju (lycium), nardu, soku makowego, szafranu, mirry, aloesu, spalonej miedzi, glinki zwanej cadmia, siarczku antymonu, soku akacji oraz gumy cummis. W przypadkach owrzodzeń oczu zalecał Celsus kollyrion. Składał się on z mirry, soku makowego, płukanego ołowiu, glinki z Samos, soku traganka, siarczku antymonu, skrobi, płukanego tlenku cynku oraz płukanej bieli ołowianej  (......).

By dłużej nie nudzić. Nauka od czasu Celsusa czy Galenusa zmieniła się i posunęła się niewątpliwie do przodu. Pewne rzeczy są jednak niezmienne. Obecnie każdy student medycyny, bez względu na położenie geograficzne jego uczelni, wymieni cztery główne objawy zapalenia, które opisał już na początku naszej ery autor „De Medicina libri octo”. Nadal też medycyna przyobiecuje chorym zdrowie i podobnie jak w czasach rzymskich, nie zawsze jest w stanie się z tej obietnicy wywiązać.

Offline Roman M.

  • Ekspert forum
  • Nowy
  • ****
  • Wiadomości: 36
Odp: Zioła przeciwzapalne
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 02, 2019, 15:20:35 »
Rzecz dotyczy zapalenia, takoż i jego gaszenia. Kogo temat ten zanudzi – niech czytaniem się nie trudzi …   Cz. III /VI

„Notae vero inflam-mationis sunt quatour: rubor et tumor cum calore et dolore” ~ Aulus Cornelius Celsus

Czym jest zatem stan zapalny, jaka jest jego rola, czy pomaga czy szkodzi, jak powstaje i jak się rozwija? Na te i podobne pytania postaram się odpowiedzieć w kolejnych częściach tego komentarza, choć nie ukrywam – w sposób uproszczony (bo z biochemii jam osiołek!).

Zapalenie jest  to obronny odczyn ustroju na miejscowe działanie czynników szkodliwych. Odczyn ten jest procesem bardzo złożonym. Obraz zapalenia oraz jego objawy zależą od rodzaju i działania czynnika chorobotwórczego oraz od odczynowości ustroju. Czynnikiem chorobotwórczym mogą być różnego rodzaju bodźce pochodzenia zewnętrznego lub wewnątrzustrojowego, które działają uszkadzająco i drażniąco na tkanki. Mogą to być czynniki fizyczne: (np. urazy mechaniczne itp.), chemiczne (np.: środki drażniące, jad pszczół, produkty przemiany materii) oraz biologiczne (drobnoustroje, toksyny bakteryjne).

Każdy czynnik zapaleniotwórczy doprowadza z jednej strony do podrażnienia receptorów, głównie przez wyzwolone w ognisku zapalnym mediatory zapalne, a z drugiej - do wstecznych zmian komórek, takich jak zwyrodnienie i martwice. Podrażnienie odpowiednich receptorów wywołuje wrażenie bólu oraz zaburzenia naczynioruchowe w miejscu działania czynnika szkodliwego i w jego najbliższym otoczeniu. Następuje odruchowe roz¬szerzenie naczyń tętniczych (przekrwienie czynne), wskutek czego przepływ krwi staje się wzmożony. W ognisku zapalnym powstają dalsze zmiany, które powodują pogłębienie miejscowych zaburzeń krążenia i prowadzą do wytworzenia się tzw. wysięku. Zmiany te polegają na: wyzwalaniu się z uszkodzonych komórek substancji zapaleniotwórczych, czyli mediatorów zapalenia m.in. histaminy, prostanoidów (nieco więcej o histaminie i prostanglandynie napiszę w dalszych częściach); zwiększeniu stężenia jonów wodorowych w ognisku zapalnym, czyli na jego zakwaszeniu; wzroście ciśnienia osmotycznego - wskutek rozpadu komórek zwiększa się w ognisku zapalnym liczba cząsteczek stałych; wzroście ciśnienia onkotycznego - wodochłonności białek, w związku z zakwaszeniem.

Wyżej wymienione zmiany w ognisku zapalnym wywołują zaburzenia krążenia krwi. Zakwaszenie i histamina powodują rozszerzenie i porażenie naczyń włosowatych oraz zwiększenie ich przepuszczalności. Wartki początkowo strumień krwi zaczyna zwalniać, krew rozlewa się po maksymalnie rozszerzonych włośniczkach i następuje zastój. Ulega on pogłębianiu przez skurcz mięśniówki naczyń, a zwłaszcza żył, spowodowany działaniem histaminy. Rozszerzenie naczyń włosowatych powoduje przeciek płynnej części krwi, która zgodnie z prawami dyfuzji i osmozy zdąża do ogniska, gdzie ciśnienie osmotyczne i onkotyczne są zwiększone. Wskutek uszkodzenia śródbłonka włośniczek i częściowej utraty ich właściwości półprzepuszczalnych, wydobywający się płyn zawiera dużą liczbę cząsteczek białka. Wśród nich są globuliny, odgrywające — jako przeciwciała odpornościowe - zasadniczą rolę w procesie zwalczania zakażenia. W cięższych uszkodzeniach wydostaje się wielkocząsteczkowy fibrynogen. Z kolei zaczyna się migracja leukocytow z naczyń. Czynnikiem powodującym wędrówkę krwinek białych do ogniska zapalnego są: stały prąd płynu wysiękowego płynącego w tym kierunku, określone substancje hemotaktyczne oraz zakwaszenie ogniska. Zakwaszenie obniża napięcie powierzchniowe leukocytów, które z regularnych, kulistych, mniej lub bardziej sprężystych komórek stają się wiotkie, rozlane, amebowate, a plazma ich przelewa się w kierunku ogniska zapalnego. Jako pierwsze migrują granulocyty obojętnochłonne obdarzone największą ruchliwością. W ślad za nimi podążają monocyty i limfocyty. Równocześnie następuje podrażnienie okolicznej tkanki łącznej. Obecne tu komórki układu siateczkowo-śródbłonkowego (komórki wędrujące tkanki łącznej, histiocyty) zaczynają się rozmnażać i również pełzną do ogniska zapalnego. W następstwie opisanych procesów w ognisku nagromadza się płyn tkankowy (wysięk zapalny), wraz z dużą liczbą komórek pochodzących z naczyń i z okolicznej tkanki łącznej (naciek ).
Zmiany w ognisku zapalnym wpływają na powstanie ogólnych objawów zapalenia na drodze odruchowej, a także humoralnej (poprzez krew). Mianowicie z ogniska zapalnego zostają wchłaniane do krwi m.in. produkty rozpadu komórek i produkty przemiany materii drobnoustrojów, które krążąc z nią podtrzymują i pogłębiają ogólne odczyny zapalenia, drażnią ośrodek termoregulacji, wywołują gorączkę, pobudzają układ siateczkowo-śródbłonkowy, wzmagają produkcję przeciwciał. Działając na komórki narządów miąższowych wywołują ich zwyrodnienie. W przypadku pomyślnego przebiegu zapalenia czynnik zapaleniotwórczy ulega zniszczeniu (np. drobnoustroje zostają „pożarte” przez makrofagi) i zapalenie wkracza w drugą fazę — otaczania ogniska zapalnego przez ziarninę, usuwania obumarłych elementów tkanki i naprawy uszkodzeń. W przypadku przebiegu niepomyślnego tkanka ulega dalszemu uszkodzeniu, niszczeniu, a proces zapalny rozszerza się, aż w końcu przełamuje kolejne „linie obronne” organizmu (węzły chłonne) i uogólnia się.

Objawy zapalenia można podzielić na miejscowe i ogólne. W niektórych przypadkach objawy ogólne są tak nasilone, że wybijają się na plan pierwszy, maskując objawy miejscowe (dzieje się tak w wielu ostrych chorobach zakaźnych), w innych przeciwnie — są prawie niezauważalne, zmiany miejscowe zaś są bardzo nasilone i stanowią główne objawy kliniczne (np. w niektórych zmianach zapalnych skóry).  Objawy miejscowe zapalenia występują w ognisku zapalnym. Należą do nich: zaczerwienienie, podwyższenie temperatury ogniska zapalnego, obrzmienie, ból i upośledzenie czynności narządu objętego zapaleniem. Do objawów ogólnych zapalenia należą: gorączka, odczyny odpornościowe, a niekiedy uczuleniowe, oraz zwyrodnienie narządów miąższowych. Objawy ogólne powstają na drodze odruchowej i humoralnej, po wchłonięciu do krwi produktów rozpadu tkanek w ognisku zapalnym, a w przypadku zapaleń bakteryjnych - jadów.

Na zakończenie tej części komentarza napiszę , iż w księgach medycznych istnieją rozmaite podziały stanów zapalnych. Pierwszy z nich czyniony jest ze względu na czas i nasilenie objawów. Wg niego zapalenia można podzielić na ostre (od kilku dni do 4 —6 tygodni), podostre (trwa dłużej niż 6 tygodni) i przewlekłe (toczy się kilkanaście miesięcy lub lat). Podział ten jest sztuczny i umowny, ponieważ czasami trudno jest określić, czy mamy do czynienia z procesem ostrym czy podostrym. Każdy proces zapalny może mieć stadium ostre, podostre lub przewlekłe, z którego znowu może przejść w „zaostrzenie”. Inny podział zapalenia: uszkadzające (miąższowe – prowadzące do marskości), wysiękowe (te z kolei dzieli się na:  surowicze, włóknikowe, ropne, nieżytowe, krwotoczne i zgorzelinowe), wytwórcze (te zaś, dzieli się na: nieswoiste i swoiste). Zainteresowanych tematem odsyłam do bogatej w tym względzie literatury medycznej.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 02, 2019, 15:41:59 wysłana przez Roman M. »

Offline Roman M.

  • Ekspert forum
  • Nowy
  • ****
  • Wiadomości: 36
Odp: Zioła przeciwzapalne
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 02, 2019, 15:21:33 »
Rzecz dotyczy zapalenia, takoż i jego gaszenia. Kogo temat ten zanudzi – niech czytaniem się nie trudzi …   Cz. IV /VI

„Badania w dziedzinie medycyny dokonały tak olbrzymiego postępu, że dziś - praktycznie biorąc - nikt już nie jest zdrowy." ~Bertrand Russell

Warto postawić sobie pytanie. Czy stan zapalny jest korzystny dla naszego zdrowia czy też nie? Pytanie to jest nieco durnowate – bo nie ma na nie jednej dobrej odpowiedzi.
W każdym momencie żywe organizmy, człowiek nie jest tu wyjątkiem, są atakowane przez liczne patogeny (wirusy, bakterie i grzyby). Walce wielkiej medycyny z małymi mikrobami poświęciłem bodaj dwa komentarze. Szacuje się, że na każdy milion patogenów próbujących przeniknąć do wnętrza organizmu tylko stu się to udaje, co jest zasługą istnienia barier mechanicznych takich jak nabłonki i skóra. Po wniknięciu do organizmu patogeny mogą dostać się do krwi. Jest to bardzo niebezpieczne, gdyż prowadzi do rozwoju zakażenia ogólnoustrojowego, które może być śmiertelne. Jednak z każdych stu patogenów, które wnikną do organizmu, do krwi przenika tylko jeden - a to zawdzięczamy rozwojowi odpowiedzi zapalnej, jednej z najważniejszych reakcji układu odpornościowego. Zapalenie to reakcja organizmu na uszkodzenie tkanek bądź zakażenie (czyli wtargnięcie patogenów do organizmu). Funkcją zapalenia, co już powiedziano, jest dostarczenie do ogniska zapalnego, czyli miejsca infekcji bądź uszkodzenia tkanek, „materiału zapalnego”: płynu (osocza krwi i zawartych w nim białek) oraz komórek układu odpornościowego (leukocytów normalnie krążących we krwi). Co ciekawe zapalenie rozwija się także wtedy, gdy dochodzi do sterylnego uszkodzenia tkanek, czyli, gdy powstaniu zmian nie towarzyszy wniknięcie patogenów, np. po stłuczeniu. Takie natychmiastowe uruchomienie reakcji zapalnej po uszkodzeniu tkanki, natura wymyśliła na wypadek gdyby towarzyszyło mu także zakażenie („Natura bowiem, jak powiadamy, nic nie czyni bez celu” ~ Arystoteles). Czas stracony przez organizm „na rozpoznanie” pozwoliłby patogenom na namnożenie się wewnątrz organizmu. Liczba bakterii uważana za krytyczną do wywołania infekcji wynosi ok. 105 bakterii na gram tkanki. Jeden cykl podziału komórki bakteryjnej wynosi średnio około 20 minut. Pojedyncza komórka bakteryjna może osiągnąć tę liczbę już po ok. 6 godzinach. Dlatego najważniejsza jest szybka reakcja. Jedną z funkcji zapalenia jest naprawa uszkodzonej tkanki, a więc rozwój „sterylnego zapalenia” ma uzasadnienie także z tego powodu.

Otwierając jakikolwiek podręcznik medycyny możemy jednakże odnaleźć wiele chorób mających w nazwie „zapalenie”. Warto tu kilka bardziej znanych wymienić dla przykładu. Mamy więc zapalenie: dziąseł, gardła, gruczołu krokowego, jajników, wrzodziejące jelita grubego, krtani, miedniczek nerkowych, migdałków, naczyń chłonnych, nerek, okostnej, oskrzeli, pęcherza moczowego, pęcherzyka żółciowego, płuc, siatkówki oka, skóry (np. atopowe), spojówek, stawów, sutka, śluzówki jamy ustnej, żołądka, trzustki, ucha, wątroby, wyrostka robaczkowego, zatok, żył itd. itd. itd. Co więcej. Najnowsze badania coraz częściej wskazują na udział czynnika zapalnego w etiopatogenezie wielu innych jednostek chorobowych / objawów które nie koniecznie wiązano ze stanem zapalnym. Stany zapalne (najczęściej w formie przewlekłej) mają w tle takie przypadłości jak: demencja, ch. Alzheimera, ch. Parkinsona, zespół policystycznych jajników, insulinooporność, endometrioza,  miażdżyca, zawał serca, udar mózgu, nadciśnienie, zespół jelita wrażliwego, wzdęcia, biegunki, zaparcia, ch. Hashimoto, stwardnienie rozsiane, celiakia, astma, przewlekły nieżyt nosa, choroby skóry, bóle mięśni, nadwaga, otyłość, cukrzyca, zatrzymywanie wody, depresja, migreny, przewlekłe zmęczenie, autyzm, nowotwory i cały szereg rozmaitych chorób autoimmunologicznych.

W przypadku wielu z tych chorób są już ciekawe badania i doświadczenia. Podam tu dwa przykłady. Już 200 lat temu francuski chirurg Jean Nicholas Marjolin, zaobserwował rozwój raka płaskokomórkowego dookoła otwartej rany z przewlekłym stanem zapalnym. Obecnie wiadomo, iż zapalenie przewlekłe może doprowadzić do powstania zmian nowotworowych w znacznie częstszych przypadkach (szczególnie dotyczy to przewodu pokarmowego). Wykazano np., że przewlekłe zapalenie trzustki 10-20-krotnie zwiększa ryzyko rozwoju raka tego narządu. Stwierdzono także, iż w przebiegu raka trzustki wydzielane są takie same mediatory jak w czasie zapalenia przewlekłego tego narządu.

Obserwacje i badania na szczurach laboratoryjnych, którym podawano podskórnie określone mieszanki cytokin pokazały, iż u gryzoni wywołało to objawy typowe dla depresji – zmęczenie, apatię, bezsenność, brak apetytu. U ludzi wykazano, że u osób cierpiących na tę przypadłość dochodzi do wzrostu aktywności komórek układu odpornościowego, a w ich osoczu wzrasta stężenie cytokin prozapalnych.

Tu nieodzowna jest dłuższa dygresja. Dość trudno jest zrozumieć istotę procesów zapalnych bez zrozumienia roli chemicznych mediatorów zapalania. Mediatory te, to substancje uwalniane jako białka osocza lub pochodzące z komórek takich jak komórki tuczne, płytki krwi, neutrofile i monocyty / makrofagi. Są one wywoływane przez alergiczne lub chemiczne podrażnienia, urazy i infekcje. Mediatory te, w zależności od czasu trwania urazu, określają ciężkość zapalenia i są określane jako prozapalne czynniki podstawowe. Substancje te wiążą się z określonymi docelowymi receptorami  komórkowymi i mogą zwiększać przepuszczalność naczyń, promować chemotaksję neutrofili, stymulować skurcze mięśni gładkich, zwiększać bezpośrednią aktywność enzymatyczną, wywoływać ból i / lub pośredniczyć w uszkodzeniach oksydacyjnych (o czym już była mowa). Przykłady chemicznych mediatorów obejmują: tlenek azotu, prostaglandyny, leukotrieny , histamina, serotonina i cytokiny.

Cytokiny to, mówiąc najprościej, białka używane przez różne części układu odpornościowego do wzajemnej komunikacji. Co ciekawe, mogą one działać dwutorowo, jako aktywator i jako hamulec procesów zapalnych w organizmie. Rozwijający się proces zapalny kontrolowany jest przez wzajemnie wpływające na siebie cytokiny pro- i przeciwzapalne, które regulują funkcje różnorakich komórek, poprzez modulowanie ich wzajemnego oddziaływania. Cytokiny charakteryzują się wielokierunkowością działania. TNF-alfa, IL-1, IL-6, IL-8, IFN typu I – stymulują komórki immunologiczne do reakcji zapalnej i produkcji wtórnych mediatorów, przekazują informacje o zadziałaniu bodźca zapalnego sąsiadującym komórkom. Cytokiny prozapalne: TNF-alfa, TNF-beta, IL-1, IL-8, IL-12, IFN typu II – stymulują odpowiedź zapalną komórkową i humoralną. Cytokiny przeciwzapalne to m.in.: IL-4, IL-10, IL-13, TNF-beta. Wykazują one działanie przeciwzapalne przez hamowanie produkcji mediatorów prozapalnych i stymulację produkcji rozpuszczalnych receptorów cytokin.

Prostaglandyny i histamina to także mediatory stanu zapalnego. Są one hormonami tkankowymi i odgrywają również ważną rolę w procesie zapalnym. Zioła działające przeciwzapalnie (o czym napiszę trochę więcej  w innym miejscu) działać mogą np. na hamowanie biosyntezy protaglandyn i hamowanie uwalniania histaminy. Prostaglandyny są odpowiedzialne za wywołanie i utrzymanie stanu zapalnego gdyż dzięki nim produkowane są przeciwciała w organizmie oraz zwiększa się przepuszczalność naczyń krwionośnych w celu lepszego ukrwienia zranionej część ciała. Prostaglandyny pobudzają również zakończenia włókien nerwowych, przez co biorą udział w przewodnictwie informacji do mózgu, czego skutkiem jest pojawienie się bólu i zaczerwienienia.

Przewlekły stan zapalny osłabia zarówno narządy, jak i tkanki, które stają się bardziej podatne na działanie bakterii i wirusów. Dzieje się tak dlatego, że przyczyna, która wywołała stan zapalny, nie została całkowicie zwalczona i utrzymuje organizm w stanie ciągłej gotowości do obrony. W takiej sytuacji prostaglandyny i inne mediatory prozapalne są ciągle aktywne, a nasz układ odpornościowy zaczyna funkcjonować nieprawidłowo, czego skutkiem mogą być choroby i objawy wyżej wymienione. Przedłużający się stan zapalny okazuje się zatem bombą z opóźnionym zapłonem, prowadząc do poważnych skutków zdrowotnych. Przewlekły odczyn zapalny, może trwać miesiącami, latami, a nawet całe życie. Zapalenie przewlekłe jest stanem patologicznym, który rozwija się, gdy patogen nie zostanie wyeliminowany, a w jego usuwanie zaangażowane zostają oprócz makrofagów (dominujących w drugiej fazie zapalenia ostrego) także limfocyty, komórki odpowiedzi nabytej. W wielu typach zapalenia przewlekłego, np. w czasie reumatoidalnego zapalenia stawów, dochodzi z nieznanych powodów do nadmiernej akumulacji leukocytów i płynu w ognisku zapalnym oraz zwiększonej produkcji mediatorów zapalnych.

Podsumowując, gdyby nie ostre, natychmiastowe zapalenie w odpowiedzi na uszkodzenie tkanek lub infekcję, homeostaza organizmu byłaby zagrożona. Ostre, krótkotrwałe i zakończone eliminacją patogenu zapalenie jest reakcją korzystną i pożądaną, która często przebiega w organizmie nawet bez udziału naszej świadomości. Z drugiej strony niekontrolowana odpowiedź zapalna jest główną przyczyną szerokiego zakresu zaburzeń, chorób i objawów o których wspomniałem wyżej. Nieustanna stymulacja układu odpornościowego, produkcja cytokin prozapalnych (np. IL-1, IL-6, TNF-α) oraz niszczenie tkanek w miejscu, którym toczy się proces zapalny dla organizmu korzystne nie jest. Dodatkowo może dochodzić do rozprzestrzeniania się cytokin prozapalnych poprzez układ krwionośny po całym ustroju. Zaburza to homeostazę i niesie określone negatywne skutki zdrowotne.

Warto też dodać, iż przewlekły stan zapalny kojarzony jest obecnie z procesem starzenia się. Jedna z teorii dotyczącej próby wyjaśnienia etiologii procesu starzenia się zakłada, że każda komórka jest zaprogramowana na określoną liczbę replikacji. Wiek komórki nie jest zależny od upływu czasu, ale od przebytych limitowanych rund replikacyjnych DNA, którym towarzyszy skracanie telomerów (telomer – fragment chromosomu, zlokalizowany na jego końcu, który zabezpiecza go przed uszkodzeniem podczas kopiowania, skraca się on podczas każdego podziału komórki). Krytyczne skrócenie telomerów nie pozwala na kolejne replikacje materiału genetycznego, co oznacza śmierć komórki. Mechanizmem odpowiedzialnym za akcelerację (przyspieszenie) procesów starzeniowych jest utrzymujący się stan zapalny. Czynnikami powodującymi, że fizjologiczna odpowiedź układu immunologicznego jakim jest ostry i krótkotrwały stan zapalny, nie jest wygaszana są wpływ środowiska, elementy stylu życia i szereg (czasem mało poznanych) procesów zachodzących w naszych organizmach. To, że długo nie występują kliniczne objawy chorobowe, wcale nie świadczy o tym, że w organizmie nie rozwija się podostry, bezobjawowy lub słabo objawowy, przewlekły stan zapalny. Stan  zapalny  i  proces  starzenia  są  zatem ze  sobą  ściśle  związane. Nasilenie toczących się procesów zapalnych przyspiesza starzenie, a jednocześnie postępujący proces starzenia nasila zapalenie. Zatem pomagając zredukować przewlekły stan zapalny opóźniamy procesy starzenia zarówno fizycznego jak i mentalnego.

« Ostatnia zmiana: Wrzesień 02, 2019, 15:34:45 wysłana przez Roman M. »

Offline Roman M.

  • Ekspert forum
  • Nowy
  • ****
  • Wiadomości: 36
Odp: Zioła przeciwzapalne
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 02, 2019, 15:23:59 »
Rzecz dotyczy zapalenia, takoż i jego gaszenia. Kogo temat ten zanudzi – niech czytaniem się nie trudzi …   Cz. V /VI

„By leczyć ciało ludzkie, konieczna jest wiedza o całości zjawisk.” ~ Hipokrates

Istnieją różne leki do kontrolowania i tłumienia stanu zapalnego: sterydy, niesteroidowe leki przeciwzapalne, leki immunosupresyjne, leki przeciwbólowe. Wszystkie one są praktycznymi przykładami tych leków, które są związane z działaniami niepożądanymi. Są także przykładem medykamentów, bez których współczesna medycyna konwencjonalna nie może się obejść. Omówmy to pokrótce.

Środki przeciwbólowe zawierają często paracetamol, paracetamol z kodeiną. Jako leku działającego przeciwbólowo / przeciwzapalnie używa się też aspiryny. Każdy z tego typu specyfików ma działania niepożądane. W przypadku paracetamolu będą to: zawroty głowy, pobudzenie, dezorientacja czy w końcu uszkodzenie wątroby. Paracetmol z kodeiną mogą prowadzić do: zaparć, zawrotów głowy, senności, mdłości, osłabienia, zmęczenia, wymiotów czy uzależnień. Działania niepożądane poczciwej aspiryny to: skurcze i bóle żołądka, głuchota, krwawienia z przewodu pokarmowego, wrzody, mdłości, wymioty, szum w uszach, wydłużony czas krzepnięcia krwi. Niestereidowe leki przeciwzapalne mogą prowadzić do: bólów brzucha, niestrawności, zawrotów głowy, wrzodów żołądka, krwawień z przewodu pokarmowego, mdłości, koszmarów sennych. Inhibitory cyklooksygenazy (grupa leków zaliczana także do NLPZ) w rejestrze działań niepożądanych mają: bóle brzucha, niestrawność, zawroty głowy, wrzody żołądka, krwawienia z przewodu pokarmowego, mdłości koszmary senne. Kortykosteroidom (kortyzon, hydrokoryzon i szereg innych) także nie brakuje takich działań. Są nimi (szczególnie przy długotrwałym stosowaniu lub przy dużych dawkach): nadciśnienie tętnicze, przyrost wagi, zmiany zanikowe skóry, osłabienie kości, zwiększony apetyt, podwyższony poziom cukru we krwi, niestrawność, bezsenność, zmiany nastroju, niepokój, zwiększona podatność na infekcje. Powyższa wyliczanka, dotycząca leków / grup medykamentów / substancji i ich działań niepożądanych, jest oczywiście niepełna i fragmentaryczna, że się tak wyrażę.

W przypadku pojawienia się stanów zapalnych medycyna konwencjonalna zazwyczaj skupia się na leczeniu objawowym. Należy także pamiętać, że lecząc wyłącznie objawy nie rozwiązujemy problemu i nie likwidujmy zapalenia, a często jedynie go maskuje¬my na ściśle określony czas. Biorąc dodatkowo pod uwagę fakt, że wiele chorób związanych ze stanem zapalnym charakteryzuje się przewlekłym przebiegiem, wymagającym długotrwałej farmakoterapii, stosowanie standardowych metod leczenia z wykorzystaniem niesterydowych leków przeciwzapalnych (NLPZ) i glikokortykosteroidów (GKS) i innych leków może wiązać się z wystąpieniem w/w działań niepożądanych, powodując niekiedy niebezpieczne skutki zdrowotne.

Apteki oferują nam dziś mnóstwo przeciwbólowych, przeciwgorączkowych i przeciwzapalnych specyfików do stosowania już od 3 - ego miesiąca życia. Sięga się po nie niemal automatycznie przy pierwszych objawach dolegliwości, którym towarzyszy ból lub gorączka. W praktyce naszym celem powinno być raczej zastosowanie minimalnej skutecznej dawki specyfiku, o najwyższej skuteczności przy możliwie najmniejszych szkodliwych skutkach. W związku z tym, w terapii rozmaitych chorób z tłem zapalnym, warto zastosować naturalne ziołowe środki przeciwzapalne. Istnieje całe mnóstwo roślin zawierających szereg substancji tak działających. Wystarczy w blogową wyszukiwarkę doktora wpisać „przeciwzapalne” – liczba wyszukanych wyników jest naprawdę imponująca.

Ziołowe leki przeciwzapalne, podobnie jak wyżej wymienione medykamenty, wykazują działanie zmniejszające ból, obrzęk, gorączkę i nadmierne przekrwienie tkanek. Preparaty ziołowe stosuje się miejscowo, np. na skórę, błony śluzowe i wewnętrznie. Stosowane miejscowo za¬pobiegają tworzeniu się stanów zapalnych, działają przeważnie ściągająco i gojąco. Z surowców zielarskich przeciwzapalnie działają te, które posiadają garbniki oraz saponiny triterpenowe i steroidowe, powodujące np. zmniejszenie obrzęków. Działanie ściągające garbników polega na koagulacji białka. Na po¬wierzchni błon śluzowych oraz tkanki łącznej garbniki tworzą połączenia z białkiem – koagulaty. Przy stosowaniu garbników, podobnie jak przy garbowaniu skóry, skóra / śluzówka, „ściąga się” zatem i zmniejsza się miejscowy przepływ krwi, osłabia się też funkcjonowanie zakończeń nerwowych w skórze, w efekcie czego następuje także miejscowe uśmierzanie bólu czy swędzenia. Garbniki działają także odkażająco, gdyż zagęszczone pod ich wpływem tkanki skóry i błony śluzowej chronią organizm przed wniknięciem bakterii, wirusów i grzybów, a ponadto atakują także same bakterie albo uniemożliwiają ich namnażanie się lub je osłabiają. Będąc przy garbnikach dodam, trochę na marginesie i poza tematem, iż mają one właściwości wiązania metali ciężkich. Stosuje się je osłonowo w wypadku wystawienia na działanie tych metali. Obecne udając się do gabinetu stomatologicznego spotkamy się z dwoma możliwymi przypadkami. Albo na drzwiach przeczytamy, iż w gabinecie nie usuwa się wypełnień amalgamatowych albo też trafimy do gabinetu który jest wyposażony w tzw. separator amalgamatu (gdzie bez problemu wypełnienie amalgamatowe nam usuną). W obu w/w sytuacjach od stomatologów raczej nie usłyszymy o tym, iż warto w przypadku usuwania takiego wypełnienia, bezpośrednio po zabiegu wypłukać jamę ustną herbatką garbnikową (np. z pięciornika gęsiego, szałwii czy pięciornika kurzego ziela itp.) a następnie pić przez 3 dni, 3 razy dziennie jedną szklankę takiego napoju.

Przeciwzapalnie działają zioła zawierające śluzy, np. nasiona lnu i kozieradki pospolitej, a także azulen np. rumianek. Stosowane miejscowo w formie okładów z naparu w stanach zapalnych jamy ustnej i dziąseł są: liść szałwii, ziele hyzopu lekarskiego, ziele tymianku, majeranku, lnicy, liść babki, kłącze pięciornika, kwiat nagietka lekarskiego, kwiat rumianku pospolitego, ziele świetlika, liść mięty pieprzowej, kora dębu itd.

Wewnętrznie jako surowce przeciwzapalne stosowane są np.: kwiat rumianku pospolitego, liść bobrka trójlistkowego, koszyczek rumianu szlachetnego, kwiat nagietka, bławatka, kwiat wiązówki błotnej, ziele srebrnika, ziele dziurawca, oczar wirginijski i szereg innych (opisanych szczegółowo przez p. Henryka). Preparaty stosowane do wewnątrz uwalniają jeden z kilku mechanizmów działania przeciwzapalnego np. hamowanie biosyntezy prostaglandyn. Polega to na blokowaniu powstania tych związków w procesie przemian kwasu arachidonowego (jednego  z nienasyconych kwasów tłuszczowych) przez hamowanie aktywności  enzymów cyklooksygenaz. Jest to jeden z głównych mechanizmów działania przeciwzapalnego ziół (zawierających np. glikozydy fenolowe) ponieważ biosynteza niektórych prostaglandyn jest głównym czynnikiem patogenetycznym powstawania procesu zapalnego. Właśnie takie działanie wywierają glikokortykosteroidy oraz takie leki syntetyczne jak np. aspiryna a także niesteroidowe leki przeciwzapalne. Inny sposób działania przeciwzapalnego to np. to hamowanie uwalniania histaminy (neuroprzekaźnik reakcji alergicznych i odczynów zapalnych) czy serotoniny. Dla przykładu uwalnianie histaminy hamują kwercetyna i luteolina (flawonoidy obniżające syntezę i innych jeszcze mediatorów zapalnych). Podobnie paulownia (opisana tak ładnie przez Doktora) hamuje uwalnianie histaminy i cytokin pozapalnych.

Niektóre rośliny zawierające olejki eteryczne wykorzystuje się także do „gaszenia” stanów zapalnych  (działanie przeciwzapalnie mają np. olejki lotne mięty pieprzowej, krwawnika pospolitego itd.).  Przydatne w zwalczaniu stanów zapalnych są  glikozydy irydoidowe zwane irydoidami (korzeń hakorośli - harpagozyd, liści bzu lilaka - syringopikrozydy B i C, babka lancetowata – aukubina itd.). Warto tu wspomnieć jeszcze i flawonoidy. Charakteryzują się one wieloma farmakologicznymi i biologicznymi właściwościami. Mechanizm działania przeciwzapalnego flawonoidów (np. kwercetyny, galanginy, apigeniny, naryngeniny, baikaleiny i innych) polega przede wszystkim na hamowaniu aktywności 5-lipooksygenazy (5-LOX) i cyklooksygenazy (COX, zwłaszcza COX-2). Enzymy te uczestniczą w syntezie z kwasu arachidonowego prostaglandyn i leukotrienów – mediatorów odpowiedzi zapalnej. Zahamowanie tych enzymów przez flawonoidy, np. COX-2 przez kwercetynę, zmniejsza syntezę miedzy innymi prostaglandyny PGE2, leukotrienu B4 i tromboksanu A2 co prowadzi do zahamowania napływu leukocytów, wyregulowania stanu napięcia naczyń włosowatych i zmniejszenia odczynu zapalnego. Cały szereg ziół zawierających substancje o działaniu antyoksydacyjnym może być też pomocny w zwalczaniu stanów zapalnych szczególnie o charakterze przewlekłym. Odpowiedź komórki na stres oksydacyjny jest silnie powiązana z indukcją stanu zapalnego. Reaktywne formy tlenu pośredniczą w metabolizmie prostaglandyn oraz produkcji cytokin prozapalnych.

W ostatnich latach przeprowadzono wiele badań nad roślinami zawierającymi substancje przeciwzapalne, próbowano określić zarówno sposób ich takiego działania jak i określić użyteczność w terapii różnych chorób z „zapalnym tłem”. Podam tu kilka przykładów.

Sporo badań dotyczy ostryżu. Przeprowadzono wiele prób klinicznych w celu udowodnienia przeciwzapalnego działania kurkuminy. Ich wyniki sugerują, że kurkumina może być skuteczna w łagodzeniu stanu zapalnego reumatoidalnego zapalenia stawów (RZS). Zmniejszenia objawy kliniczne tej choroby, takie jak obrzęk stawów i sztywność poranna. Kurkumina była również badana u pacjentów z zapaleniem błony naczyniowej przedniego odcinka oka - po 2 tygodniach nastąpiła remisja. Skuteczność kurkuminy u pacjentów z dyspepsją i (lub) wrzodem żołądka została potwierdzona przez inne badanie kliniczne. Pacjenci doświadczyli remisji po 12 tygodniach. Kurkumina sprawdzała się także w leczeniu zespołu jelita drażliwego. Ma również korzystny wpływ na hamowanie nieswoistego zapalenia jelit . Wykazano w badaniach poprawę u chorych z wrzodziejącym zapaleniu jelita grubego i łuszczycy. Kurkumina wykazuje aktywność przeciwzapalną poprzez oddziaływanie z wieloma ścieżkami sygnalizacyjnymi zaangażowanymi w powstawanie stanu zapalnego. Przede wszystkim hamuje aktywację czynnika transkrypcyjnego NF-кB, regulującego ekspresję genów, których produktami są cytokiny prozapalne. Obniża również syntezę TNF-α, który jest głównym induktorem NF-кB. Kurkumina hamuje wydzielanie wielu cytokin prozapalnych takich jak IL-1, IL-6, IL-8 oraz chemokin. Poza tym obniża syntezę cyklooksygenazy COX-2, kluczowego enzymu zaangażowanego w produkcję prostaglandyn, który ulega indukcji w miejscach stanu zapalnego. Hamuje syntezę również innego prozapalnego enzymu — lipooksygenazy (5-LOX). Z powodzeniem może być zaliczona do niesterydowych leków przeciwzapalnych

Dość dobrze przebadano działanie przeciwzapalne imbiru. U pacjentów z chorobą zwyrodnieniową stawów, imbir miał nie tylko skuteczność w zmniejszaniu dolegliwości bólowych identyczną jak diklofenak 100 mg (NLPZ), ale także nie powodował działań niepożądanych  Ekstrakt z imbiru porównywano z Ibuprofenem w/w schorzeniu w łagodzeniu oceny bólu  - sprawdzał się w równym stopniu. Długotrwałe spożywanie ekstraktu zwiększyło poziom kortykosteronu w surowicy. Wpływ substancji jakie zawiera ta roślina był również badany u pacjentów z cukrzycą typu 2 o niskim stopniu zapalenia. Po 2 miesiącach leczenia poziom TNF-α i wysokoczułego białka C-reaktywnego (hs-CRP) w surowicy był zdecydowanie zmniejszony. Proszek imbirowy i inne specyfiki z tej rośliny wykazywały działanie łagodzące objawy stanów zapalnych u pacjentów z rozmaitymi dolegliwościami układu mięśniowo-szkieletowego i reumatyzmem poprzez hamowanie szlaku cyklooksygenazy i lipooksygenazy w płynie maziowym.

Czarci pazur. Uważa się, że ekstrakt z korzenia diabelskiego pazura posiada potencjał hamowania NO, cytokin zapalnych (IL-6, IL-1β i TNF-α) oraz PGE2, a także zapobiega metabolizmowi kwasu arachidonowego i biosyntezie eikozanoidów, prowadząc do COX -2 zahamowanie i zmniejszenie stanu zapalnego. W zw. z takim działaniem można wykorzystać go w wielu chorobach reumatycznych itd. Doktor tu opisał preparat z ekstraktem hakorośli https://rozanski.li/248/cottbus-i-suplementy-cz-i-teufelskrallen-balsam-teufelskralle-kapseln-dp/

Dzika róża. Jej działanie przeciwzapalne odnosi się przede wszystkim do nasion. Pacjenci, którzy cierpieli na chorobę zwyrodnieniową stawów, doświadczyli złagodzenia bólu, możliwe było zmniejszenie konwencjonalnych leków przeciwbólowych i porannej sztywności stawów. Preparaty z nasion poprawiały jakość życia chorych na reumatoidalne zapalenie stawów. Ekstrakty  z owoców tej rośliny wywierały działanie obniżające poziom COX-1, COX-2 i LTB4

W badaniach dowiedziono działania przeciwzapalnego liści pokrzywy.  W ostrym zapaleniu stawów łączono preparaty z tej rośliny z podawaniem 50 mg diklofenaku na dobę podawanego doustnie. Takie działanie terapeutyczne spowodowało znaczne zmniejszenie poziomu CRP i dolegliwości niektórych pacjentów. Wynikami tych i innych badań pokazują, iż preparaty z pokrzywy w połączeniu z NLPZ mają wyjątkowy efekt synergistyczny. Połączenie liścia pokrzywy z owocami dzikiej róży i kory wierzby tłumiło IL-1β i COX-2 w chondrocytach. Ekstrakt z liści pokrzywy wykazywał potencjał hamujący prozapalny czynnik transkrypcyjny NF-κB . Ekstrakt ten wykazał też potencjał przeciwzapalny w alergicznym nieżycie nosa (antagonizowanie receptora H1, zmniejszenie produkcji PGD2 (prostaglandyna specyficzna dla alergii) i działanie hamujące na tryptazę komórek tucznych

Ogórecznik lekarski jest bogatym źródłem kwasu gamma linolowego, podnosi poziom prostaglandyny-E (PGE),  może działać jako silny supresor TNF-α. Taki mechanizm może wyjaśnić działanie przeciwzapalne oleju z ogórecznika w reumatoidalnym zapaleniu stawów.

To oczywiście kilka tylko przykładów. Zainteresowani takim działaniem ziół bez trudu znajdą szereg ciekawych informacji - chociażby na blogu p. Henryka.


Offline Roman M.

  • Ekspert forum
  • Nowy
  • ****
  • Wiadomości: 36
Odp: Zioła przeciwzapalne
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 02, 2019, 15:31:22 »
Rzecz dotyczy zapalenia, takoż i jego gaszenia. Kogo temat ten zanudzi – niech czytaniem się nie trudzi …   Cz. VI /VI

 „Wyciągi z wrotyczu są silne i pewne w działaniu. Wrotycz zawiera bardzo dużo substancji przeciwzapalnych, silnie odkażających (przeciwroztoczowych, przeciwrobaczych, przeciwbakteryjnych, przeciwwirusowych, przeciwgrzybiczych), przeciwalergicznych (przeciwwysiękowych, przeciwhistaminowych), przeciwbólowych (inhibitory synetetazy prostaglandyn), uspokajających, przeciwderpesyjnych, rozkurczowych, żółciopędnych, żółciotwórczych, regulujących przemianę materii, odtruwających.” ~ H. Różański

Biorąc pod uwagę fakt, iż środki przeciwzapalne stanowią jedną z najczęściej wykorzystywanych grup leków w terapii, jednakże mają sporo działań niepożądanych (szczególnie przy przedawkowaniu albo ich długotrwałym stosowaniu), przeto nie dziwi fakt dużego zainteresowania badaczy roślinami (ich składem, mechanizmami działania, możliwościami terapeutycznymi) o czym była już mowa. W badaniach tych poszukuje się substancji, które zapewniłyby wysokie bezpieczeństwo podczas ich stosowania, z jednocześnie dużą skutecznością terapeutyczną.  Coraz bardziej przebija się do powszechnej świadomości, iż zamiast przyjmować dużą ilość leków przeciwzapalnych, warto sięgnąć do terapii naturalnych, które likwidują ogniska zapalne i nie wykazują przy tym tylu skutków ubocznych co powszechnie używane leki. Zarówno przeciwzapalne pożywienie, jak i preparaty czy suplementy ziołowe pomogą zwalczyć stan zapalny w organizmie oraz przyniosą poprawę pracy poszczególnych układów i narządów. Ze względu na szeroki zakres biologicznego działania, zioła mogą być ciekawą alternatywą chemicznych leków.

Nazywanie pewnej kategorii ziół „przeciwzapalnymi” może wprowadzić w błąd. W LECZENIU ZIOŁAMI NIE CHODZI TYLKO O STŁUMIENIE STANÓW ZAPALNYCH, będących swoistą odpowiedzią organizmu na nienormalną dlań sytuację, lecz raczej do wspomagania organizmu w przezwyciężeniu takiego czy innego schorzenia. Rośliny lecznicze działają też wielokierunkowo i łagodniej niż farmaceutyki chemiczne. Np. zioła przeciwzapalne są pomocne przy reumatyzmie i zapaleniu stawów (długotrwałe stany zapalne stawów i innych tkanek). Dobrym przykładem jest tu wiązówka błotna (zawierające substancje działające podobnie jak aspiryna) która łagodzi obrzęki i bóle, jednocześnie działa moczopędnie i wątrobowo, czym wspomaga organizm samooczyszczaniu i w wydalaniu szkodliwych substancji a tym samym usuwaniu zapalenia. Sporo ciekawych informacji można znaleźć w artykule p. Henryka dotyczącym naturalnych środków stosowanych w terapii chorób zwyrodnieniowych: http://www.megabol.pl/products/flex/stawy.html . W przypadku używania roślin przeciwzapalnych w leczeniu np. chorób układu oddechowego zioła nawilżają, łagodzą i chronią podrażnienie śluzówki układu oddechowego oraz często przynoszą ulgę przy suchym kaszlu (np. prawoślaz lekarski, dziewanna). W przypadku ziół stosowanych w chorobach przewodu pokarmowego roślinne substancje łagodzą i chronią podrażnione lub objęte stanem zapalnym błony śluzowe układu pokarmowego (np. babka lancetowata, wiązówka itd.).

Różnorodność struktur chemicznych sprawia, że zioła wykazują wysoką aktywność biologiczną i warunkują różnorodny sposób oddziaływania na metabolizm komórkowy, rozmaite receptory i niosą duży potencjał terapeutyczny. O działaniu przeciwzapalnym roślin decyduje często nie jedna substancja chemiczna ale kilka (często o różnym mechanizmie działania). Dla przykładu w stanach zapalnych dróg moczowych używa się często różnych nawłoci. Nawłocie działają przeciwzapalnie ale też zwiększają wydolność nerek, przepłukują je działając prócz tego przeciwbakteryjnie, przeciwgrzybiczo, oraz rozkurczowo na mięśnie gładkie, usuwają kamienie nerkowe, uśmierzają ból a w pewnym stopniu modyfikują funkcjonowanie układu odpornościowego. Saponiny triterpenowe działają przeciwgrzybiczo szczególnie w odniesieniu do grzybów z rodzaju Candida. Saponiny te mają także wyraźne właściwości przeciwobrzękowe, przy czym ich działanie moczopędne ulega z pewnością jeszcze wzmocnieniu wskutek osmotycznego oddziaływania składników mineralnych. W leczeniu stanów zapalnych dróg moczowych poza saponinami o właściwościach przeciwbólowych i łagodnie przeciwzapalnych bardzo ważny udział mają także flawonoidy, pochodne kwasu kawowego i glikozydy fenolowe. Nawłocie późna i kanadyjska różnią się składem od nawłoci pospolitej pod względem jakościowym i ilościowym jeśli chodzi o zawartość substancji farmakologicznie czynnych: stężenie flawonoidów i saponin  o działaniu przeciwzapalnym jest w nawłoci kanadyjskiej znacząco wyższe niż w nawłoci pospolitej, która zawiera natomiast lejokarpzyd przeciwbólowy i przeciwzapalny glikozyd fenolowy, nie występujący z kolei u nawłoci obu wymienionych gatunków. W leczeniu stanów zapalnych preferowana jest w związku z tym nawłoć pospolita (choć wszystkie się do tego nadają). Wyciągi z wszystkich nawłoci nadają się, skoro już o nich mowa, do leczenia krwionośnych naczyń włosowatych, ponieważ flawonoid rutyna chroni i uszczelnia ich ściany, dzięki czemu ustępują obrzęki i zachodzi usuwanie toksyn z organizmu.

Poniżej zaś podam kilka przykładów ziół działających w określonych grupach schorzeń. Oczywiście lista taka jest niepełna.

W choroby zapalnych przewodu pokarmowego można wykorzystywać przykładowo: aloes (np. nieżyt żołądka, zespół jelita drażliwego,  stany zapalnego błony śluzowej / wrzody żołądka, w chorobie Leśniowskiego - Crohna), boswallia (wrzodziejące zapalenie jelita grubego, obniża ogólny stan zapalny w organizmie), ślaz zaniedbany (zapalenia błony śluzowej przewodu pokarmowego wrzodach żołądka i jelit), rumianek (np. wrzody / nieżyt żołądka), nagietek (zapalenie jelita grubego, wrzody żołądka), korzeń arcydzięgla (nieżyty przewodu pokarmowego), korzeń lukrecji (np. owrzodzenia jelita grubego, zespół jelita nadwrażliwego, stany zapalne żołądka i jelit), len (zespół nadpobudliwego jelita grubego, zapalenie uchyłków, zapalenie żołądka i jelit). 

W zapaleniach jamy ustnej można stosować wiele ziół dla przykładu: szałwię , rumianek, podbiał, macierzankę, babkę lancetowatą, pięciornik kurze ziele, rzepik, arnikę górską.

W rozmaitych przypadłościach zw. ze stanem zapalnym skóry można stosować: aloes (np. w leczeniu atopowego zapalenia skóry, oparzeniach, rumieniu), nagietek (np. liszaje, wrzodziejące i ropne rany, oparzenia, odmrożenia itd.), arnikę (obrzęk po kontuzjach, krwiaki, trądzik, wypryski, problemy skórne wywołane infekcjami bakteryjnymi itp.), olejek z drzewa herbacianego (stany zapalne skóry wywołane bakteriami), olejek miętowy / miętę, korę wierzby (stany zapalne skóry, objawiających się nadprodukcją łoju i wybroczynami, stany zapalne gruczołów łojowych), kwiaty bratka (trądzik, plamy skórne), babkę lancetowatą (dermatozy, stany zapalne okolic intymnych), pięciornik kurze ziele (ropne i alergiczne zapalenia skóry), podbiał (hamuje stany zapalne skóry, reguluje czynności gruczołów łojowych),

W stanach zapalnych dróg oddechowych: kwiaty i owoce czarnego bzu, krwawnik, rumianek, macierzanka, babka lancetowata, tymianek, podbiał, czosnek, imbir (obie rośliny mają silne właściwości antyseptyczne, antywirusowe i bakteriobójcze, a imbir wykazuje dodatkowo umiarkowane działanie przeciwbólowe), czosnek niedźwiedzi, aloes, uncaria (zapalenie zatok ale też szereg chorób zapalnych nie tyko dróg oddechowych – jak podaje p. Henryk np.: nieżyt jelit, wrzodziejące zapalenie jelit, zespół jelita drażliwego, stany zapalne błony śluzowej przewodu pokarmowego).

W chorobach zapalnych układu kostno – stawowego i mięśni: arnika (zewnętrznie- stany zapalne stawów, łagodzi ból, zmniejsza opuchliznę, artretyzm, zmniejsza stan zapalny mięśni i regeneruje tkankę łączną), czarci pazur (zapalenie stawów, reumatyzm, artretyzm, bóle mięśniowe i kostne, bóle kręgosłupa itd.), kora wierzby (wszelkie choroby reumatyczne), boswellia (artoza, zapalenie kości i stawów), żywokost (zewnętrznie –RZS, różne choroby reumatyczne, zapalenia okostnej, obrzęk stawów, zapalenia kości), tymianek (bóle reumatyczne oraz mięśniowe).

Choroby zapalne układu krwionośnego: pokrzywa, mniszek, liść orzecha włoskiego, kwiaty i owoce głogu, krwawnik, jemioła, aloes, owoc borówki.

Choroby zapalne układu moczowo – płciowego: aloes, owoc żurawiny (zaplenia pęcherza, infekcje układu moczowo – płciowego), jasnota gajowiec (stany zapalne pęcherza), rzepik, znamiona kukurydzy, wierzbownica drobnokwiatowa, skrzyp polny, boswellia, brzoza, mącznica, pokrzywa, nawłocie.

Działanie  przeciwzapalne ziół polega, mówiąc najprościej, na zmniejszeniu odczynu zapalnego (bólu, przekrwienia tkanek, obrzęku, gorączki). Leki o takim działaniu mogą działać miejscowo (np. na skórę, błony śluzowe) albo wewnętrznie.

Wiele przykładów wykorzystania potencjału przeciwzaplnego roślin podaje, jak już pisałem, p. Henryk w blogowych wpisach. Np. we wpisie o arnice możemy przeczytać: „ (…) Arnika zawiera inhibitory uwalniania histaminy, głównie w mastocytach (komórkach tucznych), co zmniejsza reakcje alergiczne. Arnika w połączeniu z krwawnikiem i rumiankiem szczególnie silnie działa przeciwhistaminowo. Zmniejsza wytwarzanie prostaglandyn (mediatorów bólu), hamuje agregację krwinek i powstawanie zakrzepów. Hamuje fosfolipazę A2 i cyklooksygenazę 1, ponadto 5-lipooksygenazę i syntazę leukotrienów C4. (…)”.

To, że jedna roślina zawiera kilka lub kilkanaście substancji chemicznych działających przeciwzapalnie na ogół można wykorzystać w leczeniu różnych chorób. Warto też dodać, iż często substancje zawarte w jednej roślinie, działają przeciwzapalnie na „wielu poziomach”. Weźmy dla przykładu znaną roślinę jaką jest rozmaryn. W jednym z badań oceniano wpływ ekstraktu rozmarynowego u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową stawów, reumatoidalnym zapaleniem stawów, bólem włókien mięśniowych itp. Po 4 tygodniach zanotowano poprawę stanu zdrowia, zmniejszenie objawów (np. bólu) i zauważalnie zmniejszenie hs-CRP (wskaźnik obecności zapalenia). Rozmaryn stosowano z dobrym skutkiem również na rany i w przypadku wrzodów żołądka. Ponadto ekstrakt z tej rośliny wykazał działanie gastroprotekcyjne przeciwko wrzodom żołądka, nawet lepiej niż Omeprazol. Dlaczego podałem przykład tego właśnie zioła? Bowiem ciekawe są jego mechanizmy dziania przeciwzapalnego. Z jednej strony substancje zwarte w roślinie prowadzą do redukcji mediatorów prozapalnych: TNF-α i IL-1 ale też istnieją dowody potwierdzające potencjał przeciwzapalny w zakresie molekularnym.  Zgodnie z tym kwas rozmarynowy może łatwo zakłócać aktywację układu dopełniacza przez hamowanie przyłączania C3b; dawka wymagana do uzyskania tego efektu jest bardzo niska (34 µM).

Na koniec przyznam się, że przed napisaniem tego komentarza nie tylko napisałem wierszyk ale też, przeprowadziłem długą rozmowę z lekarką którą prosiłem o wyjaśnienie różnych mało zrozumiałych dla mnie kwestii zw. z działaniem układu immunologicznego, powstawaniem stanów zapalnych itp. Dokórka cierpliwie tłumaczyła mi różne zawiłości do momentu kiedy wspomniała o układzie dopełniacza. Kiedy przyznałem, że pierwszy raz słyszę o czymś takim „zrobiła oczy jak pięć złotych”. Wyraziła też pogląd, iż dziwi się istnieniu takich osobników jak ja („którzy mają przeraźliwie rażące braki w wiedzy tak podstawowej”). Powiedziała też „(…) a ja będąc na studiach tak bardzo lubiłam się o tym uczyć (…). ” Po chwili refleksji i zadziwienia nad moim nieuctwem zadała mi pytanie: „Słuchaj, a po co ci taka wiedza?” Odpowiedź jakiej udzieliłem zdumiała ją jeszcze bardziej niż moja nieznajomość układu dopełniacza. Powiedziałem jej mianowicie, iż chciałbym coś o tym napisać. Zadała mi wówczas następne pytanie: „Jak możesz pisać o czymś o czym masz tak mgliste pojęcie?” Odpowiadam. Jako typowy Polak mam sporo wad tak charakterystycznych dla moich rodaków. Jak napisałem w części pierwszej niniejszego komentarza, lubię sobie czasem pobiadolić. Jak widać na załączonym obrazku, wpisuję się w niezbyt chlubną  (acz pospolitą w naszym kraju) tradycję, wypowiadania się na tematy o których wiem mało. Jeśli tak czynię to tylko dlatego aby doczytać coś na temat który mnie aktualnie interesuje, uporządkować swoją wiedzę i ewentualnie zainteresować tematem potencjalnych czytelników. Jest to taka swoista forma notatki. Jeśli ktoś z takiej notatki skorzysta oznacza to, że warto od czasu do czasu „zaśmiecić” blog Pana Henryka.
Pozdrawiam

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Zioła przeciwzapalne
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 02, 2019, 16:38:18 »
Wspaniale, ze się znów pojawiłes :-)

Pisz, pisz, przeciez nie wszystko w świecie musi mieć formę książki kucharskiej z gwarancją zadowolenia zjadaczy. Czasem coś trzeba dać na myślenie.

Pozdrowienia :-)

Offline kardamonek

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 161
Odp: Zioła przeciwzapalne
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 04, 2019, 07:19:27 »
Roman M.
Jestem pod wielkim wrażeniem Twojej erudycji.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Zioła przeciwzapalne
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 04, 2019, 09:25:40 »
Jeszcze do końca nie doszłam, bo mi goście późno wyszli, ale już sam początek wierszem postawił mnie "na baczność". Prawie jak średniowieczny traktat medyczny pisany wierszem !

Pozdrowienia :-)


Offline venuswo

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 5
Odp: Zioła przeciwzapalne
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 07, 2019, 17:27:43 »
Jestem pod ogromnym wrażeniem Pana wiedzy. Czytałam po wielokroć. Poczyniłam notatki. Dziękuję bardzo!

Offline Tomasz

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: Zioła przeciwzapalne
« Odpowiedź #11 dnia: Październik 09, 2019, 19:54:33 »
Super artykuł. Wcześniej przeczytałem czteroczęściowy referat, również autorstwa Pana Romana pt „O „boleniach” i „darciach” w kościach” zamieszczony na blogu Doktora, który jest niejako rozwinięciem tematu obecnego postu.
https://rozanski.li/2427/ziele-czyscca-lesnego-herba-stachydis-sylvaticae-w-fitoterapii/
Wydrukowałem sobie obydwa referaty, a wraz z monografiami roślin Pana Henryka to już potężna dawka wiedzy, która inspiruje mnie do dalszego jej pogłębiania w poruszanym temacie.
Gdyby tak jeszcze obecni na forum praktycy opisali ze swojego doświadczenia choćby kilka swoich przypadków „klinicznych” – jakie ziółko?, jaka mikstura?, na co pomogło?, jaka forma podania?, jak wyekstrahowane?, jaka receptura mikstury?, jakie dawkowanie? itp. To byłoby cenne dopełnienie tematu postu.
Ja dopatruję w tym szansę na to, że zwykli ludzie jak ja zdobędą odpowiednią dawkę wiedzy a zioła szeroką falą powrócą pod „strzechy”. Temu ma też chyba służyć wydany niedawno „Leksykon ziół” autorstwa H. Różańskiego i H. Iwińskiego.
Dziękuję Panie Romanie i proszę o więcej.
Pozdrawiam

Offline robertrock

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 18
Odp: Zioła przeciwzapalne
« Odpowiedź #12 dnia: Grudzień 03, 2019, 15:45:37 »
Bardzo dziękuję za tak dużą dawkę wiedzy.
Pozdrawiam

Offline czarny ptak

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 8
Odp: Zioła przeciwzapalne
« Odpowiedź #13 dnia: Sierpień 10, 2020, 19:39:24 »
Dziękuję! Tego dzisiaj szukałam i znalazłam! Wspaniały tekst! Chyle czoła przed Pana wiedzą! Pozdrawiam serdecznie :)