Autor Wątek: Zioła jedzone na sucho  (Przeczytany 1789 razy)

Offline venuswo

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 5
Zioła jedzone na sucho
« dnia: Sierpień 22, 2019, 10:12:50 »
Zielarze i Zielarki! Czy to dobry pomysł, żeby dokładnie zmielone zioła zamknąć w żelowych kapsułkach? Już tłumaczę, skąd ten pomysł. Otóż moi rodzice są dość sceptycznie nastawieni do wszelakich herbatek ziołowych i raczej kultywują mit - co tabletka to tabletka. Zażywają jakieś werdiny czy ziołowe tabletki uspakajające. I tak sobie pomyślałam, że może ich przechytrzę :) .

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 663
Odp: Zioła jedzone na sucho
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 22, 2019, 14:34:18 »
O, bardzo ciekawe pytanie. Sama chciałabym wiedzieć. Niektóre zioła mają naprawdę paskudny smak lub aromat, a poza tym ileż można tego pić...
Zastanawiałam się również, czy niektórych ziół gotowanie nie pozbawia części cennych dla zdrowia składników. Z całą pewnością ulatniają się olejki eteryczne. Aczkolwiek przy mieleniu na pył też się będą ulatniać :( Na pewno też jakieś wrażliwe na wysoką temperaturę składniki mogą ulec rozkładowi.
Z drugiej strony są też zioła, które wymagają dłuższego gotowania, aby zawarte w nich składniki były przyswajalne, np. krzem ze skrzypu.
Trzeba tu chyba większej wiedzy, aby zdecydować, które konkretnie zioła można w ten sposób potraktować.
W każdym razie w sprzedaży jest już trochę ziół w takiej postaci.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 22, 2019, 14:39:49 wysłana przez qwerta »

Offline venuswo

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 5
Odp: Zioła jedzone na sucho
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 22, 2019, 20:02:45 »
Tak, właśnie liczę na pomoc doświadczonych osób, które zioła spokojnie można "na sucho" przyjmować. Rzadko w książkach zielarskich spotyka się wzmianki o takim suchym spożyciu.

Offline kardamonek

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 161
Odp: Zioła jedzone na sucho
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 23, 2019, 09:32:39 »
Coś takiego ma miejsce. Proces rozdrabniania to mikronizacja.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Mikronizacja
W warunkach domowych, nie wiem czy osiągalne. Ogólnie rzecz ujmując, w przypadku ziół chodzi o rozdrobnienie pojedynczych komórek. Komórki często mają otoczkę z niestrawnych przez człowieka składników, stąd potrzeba ich rozbicia by je udostępnić naszemu układowi pokarmowemu.
O ile wiem farmacja używa do tego celu specjalnych młynów kulowych.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10612
Odp: Zioła jedzone na sucho
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 23, 2019, 10:13:14 »
wszelakich herbatek ziołowych i raczej kultywują mit - co tabletka to tabletka. Zażywają jakieś werdiny czy ziołowe tabletki uspakajające. I tak sobie pomyślałam, że może ich przechytrzę :) .

Osobiście uważam, że nie ma sensu tak podchodzić do sprawy. Jeśli nie chcą, to nie chcą, szkoda się szarpać.

Rodzice zawsze wiedzą lepiej, jedyne, co zaakceptują, to ewentualna pomoc techniczno-fizyczna, jeśli sami nie dadzą rady. I takie jest życie.

Możesz spróbowac z nimi omówic formę podania, by nie zawracali sobie zbytnio głowy, jeśli rzeczywiście to by było problemem.

Na przykład, zrobienie szczelnie zakręcanego słoika dobrej mieszanki zmielonych przypraw lub kilku różnych słoików - taki domowy pieprz ziołowy.
To na trawienie.

Dlaczego biorą środki uspokajające? Tu trzeba rozwiązać jakiś problem, a nie robić podchody.
***

Żeby rodzicie Ciebie potraktowali poważnie, to chyba musisz im udowodnić, że w tej dziedzinie jesteś fachowcem. Czyli książki, kursy, zloty, internet, myślenie samodzielne, przetwórnia w kuchni itd.

Pozdrowienia :-)

Offline venuswo

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 5
Odp: Zioła jedzone na sucho
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 23, 2019, 16:27:04 »
O super, że zareagowaliście. Z tą mikronizacją to chyba nie do końca się zgadzam. W takim sensie, że chyba nie zawsze musi do niej dojść, żeby zioło oddało swą dobroczynną moc. Bo jaki byłby wtedy sens naparów, odwarów czy chociażby banalnego dodawania ziół do jedzenie.
Basiu, gdybym przedstawiła rodzicom piękną perswazję, to oni by ulegli. Myślałam, że może uda mi się połączyć moją pasję z ich przyzwyczajeniami.
Liczyłam też, że podzielicie się doświadczeniem/wiedzą dotyczącą zażywania ziół w postaci sproszkowanej. Informacje o tym, że jest to realne spotkałam chociażby u Leśnego "Ziołowe recepty dla ciebie".

Offline leo

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 977
Odp: Zioła jedzone na sucho
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 23, 2019, 18:06:24 »
Chyba byłby problem z dawką zioła/ ziół. Doktor zwykle podaje dawkę np. na napar w łyżkach zioła/ szklankę - jak taką ilość zioła zakapsułkować, a później zjeść?. Zaproponowałbym, jeśli masz chęć kapsułkować coś ziołowego, to może spróbuj tego na ekstraktach z ziół - są dostępne przeróżne - w sklepach internetowych.

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 663
Odp: Zioła jedzone na sucho
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 23, 2019, 18:54:33 »
O właśnie. Przecież spora część tego ziela, to po prostu celuloza. Jak się robi wywar/napar, to się ją odcedza, odciska i wyrzuca. Przy mieleniu suchych ziół trzeba by ją jeść, a człowiek nie krowa, coby słomę jadł :P
Myślę, że do takiego mielenia i kapsułkowania najlepiej nadadzą się nasiona, owoce i korzenie, ew jakieś delikatne, miękkie listki. Natomiast całe rośliny, a zwłaszcza łodygi, to już niespecjalnie...

Offline axel40

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 161
Odp: Zioła jedzone na sucho
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 23, 2019, 21:09:36 »
Trzeba sobie postawić pytanie ,czy ludzki sok żołądkowy jest odpowiedni do  ekstrakcji substancji zdrowotnych zawartych w ziołach.Gdyby tak było,to nasz Doktor pakowałby wszystko do słoików lub kapsułek,a nie podawał przepisów z wyciągami wodnymi i alkoholowymi.
Co innego kapsułki zakupione w aptece z konkretnym jednym ,czy dwoma składnikami zdrowotnymi z ziół,gdzie dokonano juz wcześniej ekstrakcji.


Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 663
Odp: Zioła jedzone na sucho
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpień 24, 2019, 06:05:33 »
Dodam jeszcze, że jeśli chodzi o ziołowe Tabletki uspokajające z Labofarmu (jeśli to właśnie te zażywają rodzice), to ja też je zażywam. Kiedy potrzebuje coś doraźnie, to nie będę czekać, aż mi się zioła zaparzą i ostygną. Te tabletki akurat mają naprawdę przyzwoity skład i są skuteczne. Zresztą mają one status leku, więc są znacznie pewniejsze w działaniu niż suplementy. Verdin to już niestety suplement
« Ostatnia zmiana: Sierpień 24, 2019, 06:08:35 wysłana przez qwerta »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10612
Odp: Zioła jedzone na sucho
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpień 24, 2019, 10:07:02 »
Ale tabletki Labofarmu nie są w kapsułkach, tylko są sklejone. Możliwe, że w procesie produkcji / mikronizacji / tabletkowania nieco poprawiono ich przyswajalność.
***

To i Ty potrzebujesz tabletek? Co się u Was dzieje?

Pozdrowienia :-)

Offline venuswo

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 5
Odp: Zioła jedzone na sucho
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpień 24, 2019, 13:29:55 »
Czyli już wiemy, że to nie jest jakiś super hiper pomysł :) . W takim razie przygotuję wypasione pojemniczki z herbatkami.
Odnośnie tych tabletek z Labofarmu. Kiedyś na wyjeździe (już mniejsza o okoliczności), bratowa dała mi taką jedną. O losie! Ja normalnie sflaczałam... (więc na pewno są skuteczne) :D !

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 663
Odp: Zioła jedzone na sucho
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpień 25, 2019, 14:37:01 »
To i Ty potrzebujesz tabletek? Co się u Was dzieje?
Używam ich tylko doraźnie, kiedy nie mogę zasnąć, ale to się zdarza najwyżej z 3-4 razy w miesiącu, a czasami raz, zależy jak bardzo stresujący miesiąc się trafi ;) Nie biorę ich codziennie.
No nie są w kapsułkach, ale zdecydowanie działają. Tylko jak potrzebuję zasnąć, to biorę 4 sztuki + 150mg L-teaniny :P Próbowałam jedno i drugie brać z osobna, ale wtedy nie było skuteczne. Tabletki uspokajające powodują sennośc i przymulenie, ale bez L-teaniny to mija i nadal nie mogę zasnąc. L-teanina najwyraźniej jeszcze coś dodatkowo robi, chyba po prostu sprawia, że człowiek robi się wyluzowany i przestaje myśleć o stresujących sprawach, które przeszkadzają zasnąć. Jednak sama L-teanina nie powoduje tej senności i przymulenia, które też są niezbędne. Podsumowując, jakoś się one wzajemnie uzupełniają.

Offline Luu

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 143
Odp: Zioła jedzone na sucho
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 01, 2020, 12:50:47 »
Wtrącę się do dyskusji, gdyż i mnie nurtuje sposób podawania ziół. W. Poprzęcki w "Poradniku zielarza" pisze, że zioła są najcenniejsze jedynie podane na surowo, w formie sproszkowanej. Jedynie dziurawiec, świetlik trzeba parzyć, a korzeń arcydzięgla należy gotować. Uważa, że po wojnie staliśmy się podatni na wpływy obce m.in. południa Europy, gdzie zioła mają znacznie silniejsze działanie niż nasze. Stąd zioła z krajów śródziemnomorskich należy parzyć, a nasze powinno się spożywać na surowo. Kiedyś Herbapol produkował takie granulaty. Co o tym sądzicie?

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10612
Odp: Zioła jedzone na sucho
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 01, 2020, 21:21:22 »
Tak i nie. Rosną u nas zioła spożywcze, są zioła, które są wyłącznie lekarstwem, a i to z czuciem.Bezkarnie zjesz surówkę z pokrzywy lub podagrycznika, zagryziesz melisą lub nagietkiem czy krwawnikiem, ale szczwołu zdecycowanie nie polecam w tej formie.
Nawet i typowe surowce żywnościowe się odpowiednio przetwarza, na przykład ziemniaki. Zjedz kilka ziemniaków na surowo, to zrozumiesz.

Wracając do Poprzędzkiego: on krytykował dawkowanie łyżkami wywaru z pokrzywy, która jest surowcem spozywczym - wystarczy poczytać jadłospis z niemieckich obozów koncentracyjnych. Te łyżki się u kogoś pojawiły przez pomyłkę, a potem już się rozpełzło po literaturze, bo ludzie bezkrytycznie odpisywali jeden od drugiego.

Trzeba zachować zdrowy rozsądek, chociażby po to, by przez ideologię nie załapać się na jakiegoś zwierzaka w kiszkach.

Zwykle zasadą jest, że korzenie, korę i gałązki gotuje się, a z kwiatów i drobnych liści robi się napar. Jeszcze inna sprawa, to, czy surowiec należy wymoczyć w chłodnej wodzie przed zagrzaniem, czy jest to niepotrzebne. To moczenie suszonych ziół było jeszcze w Farmakopei Polskiej chyba III, i tak polecał w pierwszych swoich książkach Klimuszko. Oleg Barnaułow twierdzi, że to bardzo wzmacnia działanie wywarów.

Pozdrowienia :-)
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 02, 2020, 10:07:30 wysłana przez Basia »