Autor Wątek: Poszukiwania pomocy ciąg dalszy  (Przeczytany 6651 razy)

Offline Mati123

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 43
Poszukiwania pomocy ciąg dalszy
« dnia: Czerwiec 22, 2019, 12:45:39 »
Witam Wszystkich
Pisałem już na forum o mojej chorobie nadczynności i Basia dużo mi pomogła ale postanowiłem opisać moją historię bo czuję że nadczynność jest tylko skutkiem a nie prawdziwą przyczyną.
Piszę z wiarą w sercu że ktoś mi pomoże ale i chcę się podzielić bo być może ktoś zmaga się z podobną chorobą.Pokornie proszę o przeczytanie i przepraszam jeśli będzie za
długie i nudne.

2014
Zacznę że od dziecka(8m-ca życia)chorowałem na ciężką astmę i alergie.Jako że nie znałem życia bez astmy żyło mi się całkiem normalnie.Nawet trenowałem sport i ważyłem ok.84kg.
Ale ok roku 2015 zaczynam coraz częściej zapadać na grypę.Średnio co 2-3 miesiące w sezonie.Często kończy się antybiotykiem.Robię wymaz z gardła u laryngologa i nic nie wychodzi z badania.Mam też łuszczycę paznokci i uczulenie na rękach,takie swędzące krostki,czasem mniej czasem więcej.

2016
Przeziębienie coraz rzadziej,ale dostaję wysyp brodawek.Mam je na pół czoła i ręce.Wymrażanie u dermatologa sprawia że wychodzą jeszcze większe.Zaczynam szukać na forach i zaczynam leczenie:stosuję duże dawki wit.c,tran,cynk.Brodawki smaruję czosnkiem i całkiem na poważnie własnym moczem.Brodawki zeszły wszystkie do dziś choć nie wiem co pomogło.
Astma dokucza,zmiana leków na salmex i fanipos

2018.
Wiosna,dostaję kłucia w prawym boku.Kłucie dziwne,bardziej jakby mi ktoś wsadził i zaszył coś pod skórą,ale powoduje to problemy z wypróżnieniem.Stolec ołówkowaty,spada mi masa ciała do ok 77kg. Idę więc do lekarza,zleca badanie USG jamy brzusznej i kolonoskopie.Oba badania nic nie wykazały.Kłucie ustępuje ale niecałe 2 tyg. póżniej zaczyna boleć niewyrznięta 8 dolna.Dostaję Doxy na 7 dni i ide wyrwać.Ząb trzeba było łupać,ogólnie ciężko.Dostaję kolejne Doxy ale ból nie przechodzi bo mam ropnia.
Zmiana antybiotyku na Augumentin i metronidazol.Wszystko przechodzi,ale zauważam że podczas brania antybiotyku poprawia mi się wypróżnianie.
Dużo chodzę po górach,po naszych pięknych tatrach ale nie mam już takiej kondycji,szybko się męczę a po powrocie nie mam siły a zakwasy rozchodzę dopiero po kilku dniach.
Wychodzą mi na ciele plamy.Takie dziwne czerwone placki pod skórą,które po kilku dniach bledną,głównie na nogach.Zamieszczam link:

https://zapodaj.net/58f272c85878a.jpg.html

bo aktualnie mam taki na stopie,ale wtedy były dużo większe.Te plamy nie swędzą,nie łuszczą się po prostu bledną aż znikną same.
Jesień,znowu powraca kłucie ale na kilka dni i przechodzi.Pojawia się dziwny ból w prawym uchu.Idę do laryngologa daje mi skierowanie na tomograf zatok ale mówi że z uchem jest wszystko w pożądku.Termin na tomograf na koniec stycznia 2019.Mam też dziwny ból prawego jądra i cierpną mi całe ręce.Budzę się w nocy i nie czuję reki,jakby mi ktoś ją odcioł.Po krótkim masowaniu ręki czucie powraca.

2019.
W styczniu jestem z synem na Turbaczu,po powrocie rano jestem jakiś słaby,nerwowy ale mam zrobić badanie krwi przed tomografią zatok.W badaniu kreatynina w normie TSH 0,005.
Robią mi tomografie zatok bez kontrastu.Z wynikiem krwi ide do lekarza rodzinnego i wysyła mnie na badanie ft 3 ft 4.Oba 3-krotnie podwyższone.Dostaję metizol 4 tabletki dziennie i L4.Po tygodniu leczenia nadczynności łapię okropne przeziębienie,dochodzę do siebie,staram się lepiej odżywiać i dopada mnie znów kłucie w prawym boku.
Tylko tym razem dużo mocniejsze.Ale coś się zmienia,nie drętwieją mi ręce,ustępuje astma,wiecie jak coś się ma od zawsze to się to zauważy,odstawiam sterydy,mogę w końcu oddychać przez nos.Ból z prawej strony nasila się,pomyślałem że to może jakieś zaparcia i jak wypiję sok z kiszonej kapusty to mi przejdzie.Wypijam ten sok i dostaję takich bóli że ląduje na podłodze,Ból prąduje do nerek,staram się pozbierać jadę na pogotowie.Dostaję zastrzyk rozkurczowy i do domu.Trochę pomaga.Ale w nocy ból budzi mnie od 1 w
nocy do rana nie śpię,przez tydzień może po 4 godziny na dobę.Marzę żeby się przespać,jestem zmęczony dostaję ogromnych ilości powietrza w jelitach nawet po piciu samej wody. To powietrze nie schodzi, tylko po nospie i tylko na chwilę a potem wraca.Przestaję praktycznie jeść.Leżę i coś twardego mam w brzuchu raz z lewej raz z prawej raz w okolicy pępka.Po 1,5 tygodnia jest trochę lepiej,zauważam że po owocach i orzechach nie robi mi się powietrze,jem gotowane przecierki z warzyw,wyczytuję że to wina zbyt małej ilości kwasu w żołądku i powinienem pić ocet jabłkowy z wodą na czczo,Próbuję więc i wypijam,ból wraca.Znowu się męczę.Ląduje na SOR,robią mi badania,wszystko w normie,hormony tarczycy w lekkiej nadczynności,Ggtp i Alat nieznacznie podwyższony,zrzucają to na metizol.Rtg jamy brzusznej wykazuje rozdęcie pętli jelitowej po lewej stronie,podają mi kroplówke i controloc.Przechodzi ból i powietrze schodzi z jelit.Diagnoza wrzody!.Chcą mnie wypisać,proszę by zatrzymali mnie na oddział bo wiem że cokolwiek zjem zacznie mnie boleć na to lekarz mi odpowiada żebym poszedł po batonik do automatu i sprawdził.Nie mam siły,nie kłucę się wracam do domu.Załatwiam gastroskopie w szpitalu w Warszawie .Udaje się za 4 dni,przez ten czas łykam omeoprazol przepisany przez lekarza z soru.Jest trochę lepiej.Wspominam jak rok temu wbiegałem na kościelec a teraz nie mogę wyjść na drugie piętro.Mam zawroty głowy.Jadę 300 km do Warszawy na gastroskopie.Lekarz mówi w trakcie badania że dawno nie widział tak czystego i ładnego żołądka,pobierają wycinki na helicobacter i celiakie.Ale mówi od razu że nic nie wyjdzie bo wszystko jest za ładne nawet kosmki jelitowe i ma racje. Po dwóch tygodniach wynik brak choroby trzewnej.Robią mi jeszcze USG jamy brzusznej i nic nie ma.Kolonoskopi nie chcą powtarzać bo była robiona rok temu.Pakują mnie do worka osób znerwicowanych dają mi debutir i forlax.Diagnoza IBS

Biorę te leki przez ok.4 tyg.między czasie krople ibesan i po nich dostaję tych samych bóli.Zauważam że tak się dzieje po mięcie pieprzowej.Robię badanie już z własnej kieszeni:aldosteron,kortyzol,Usg,profil trzustkowy,Alat,Aspat,posiewy kału,pasożyty,HCV,Sód,potas,wit.D,wit.B12,helicobacter kał,lamblie elisa,wapń,Parathormon.Wszystko w normie oprócz alat podwyższony,wit b12 ponad norme.Robie badanie usg tarczycy,anty tpo powyżej 1000,anty tg powyżej 300,Trab 3,więc przeciwciała bardzo podwyższone,usg pokazuje autoimunologiczne zapalenie tarczycy.Endokrynolog daje mi skierowanie na jodowanie tarczycy bo mówi że będzie tylko gorzej.Konsultuje to z drugim i mówi żeby się wstrzymać.

Po 4 tygodniach zanoszę kał na pasożyty do sanepidu.Pani mówi że nie ma pasożytów ale jest ogromna ilość bakterii,pyta czy biorę silne probiotyki mówię że nie,mówi że ona nie może stwierdzić co to za bakterie więc wysyła mnie do mikrobiologii.Oddaję więc kał na posiew w tym na clostridium i nic,brak bakterii chorobotwórczych.Oddaję po raz kolejny na pasożyty również to samo.Mówię lekarzowi rodzinnemu i daje mi ksifaxan.Pierwszy dzień brania:tętno powyżej 100 przez cały dzień,osłabienie,zaburzenia widzenia,ale na drugi
dzień już lepiej,przeszedł ból który prądował mi do nerek,po ponad 2 m-cach ulga.Wypróżnianie zawsze rano,zawsze toważyszy temu przyspieszone tętno jakbym był po 2 kawach a potem mija.Tarczyca w normie biorę ćwiartkę thyrozolu co drugi dzień.

W kwietniu idę odebrać wynik tomografii zatok i na wizytę.W tomografii zatok wychodzi torbiel retencyjna 3,5 cm z lewej i 1,7 cm w zatoce szczękowej.Mówie Pani doktor o moich dolegliwościach i czy te torbiele mogą mieć wpływ na tarczyce.Ale lekarz mówi że to nie ma wpływu i tych torbieli może tam już nie być zwłaszcza jak byłem chory i miałem katar to mogły pęknąć ale mogę iść to skonsultować w szpitalu.Idę więc zapisać się na wizyte w szpitalu w Tarnowie i wizyta w kwietniu 2020 roku.Płakać się chce.

W kwietniu poznaję na forum chłopaka który miał podobny przypadek jak ja z brzuchem i miał pasożyty.Zachęcony więc biorę 3 tabl. Zentel ale podnosi mi się alat więc nie powtarzam 2 serii,dostaję dziwne uciski w głowie przez tydzień,raz uciska mnie w szczęce raz w dziąsłach,raz z przodu raz z tyłu głowy.Samo przechodzi.W maju biorę Nizonide najpierw przez 10 dni 2x1 a potem przez 5 dni.Po nizonide mam ten sam efekt jak po ksifaksanie,zauważyłem że mam cały czas tj.od końca lutego malinowy język,taki czerwony z
krostkami małymi jakby poparzony.
Mam mieć 11 lipca testy pokarmowe a póżniej phmetrie żołądka. Znikło mi uczulenie z rąk, skóra normalny kolor, nie robi się czerwona jak wcześniej.

Więcej pomysłów na swoje leczenie nie mam,lekarze mnie skreślili,dokucza mi ciągła depresja,nie wiem skąd się bierze,jest dzień że jest dobrze a jest dzień że chciałbym zasnąć i się nie obudzić.Jak człowiek wie na co jest chory to może się z tym zmierzyć i zacząć leczenie,czasem w tej walce się przegrywa ale się próbowało.Ja nie wiem na co mam się leczyć jak nawet lekarze nie wiedzą.Przez ostatni czas zobaczyłem ogrom ludzi chorych i cierpiących których wcześniej nie dostrzegałem bo żyłem własnym beztroskim życiem nie myśląc o nich, mimo że cierpienia nikt nie uniknie i przyjdzie w końcu do każdego jak niechciana pogoda to i tak nie mogę sie z tym pogodzić.


Od wczoraj lekkie pogorszenie,kłucie w lewym boku,dopiero po wypiciu większej ilości płynów powietrze zeszło.
Waga zatrzymała się na 65 kg i na razie stoi za co dziękuję Panu Bogu.Od początku to będzie koło 20 kg z tym że od końca stycznia tego roku schudłem 10 kg.
Nie jem nic przetworzonego i marketowego tylko sórowke z marchwi i buraka,jajka swojskie,kwaśne mleko,ziemniaki od rolnika,kurczak od rolnika,ryba sola,gożdziki z siemiem lnianym łyżeczkę do
sałatki,makaron z samopszy i orkiszu,mąka orkiszowa i samopsza,dużo zup.Do picia melisa i rumianek,kompot słodzony miodem,sałatki z warzyw gotowanych.

Dziękuję wszystkim za poświęcony czas.
Pozdrawiam Was,dbajcie o siebie i cieszcie się każdym dniem.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 23, 2019, 13:06:54 wysłana przez Mati123 »

Offline Mati123

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 43
Odp: Poszukiwania pomocy ciąg dalszy
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 23, 2019, 13:29:56 »
Ma ktoś pomysł co może mi dolegać?
Nie wiem czym i jak się leczyć,jak zmniejszyć tą ilość przeciwciał i skąd one się biorą.Czy jest to wina jakiejś bakterii czy jedzenia.
Chyba jak każdy miałem w życiu kleszcza ale czy borelia może dawać takie objawy jak moje.


Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11032
Odp: Poszukiwania pomocy ciąg dalszy
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 23, 2019, 21:15:33 »
Daj pomyśleć...

Osobiście myślę jednak, że to jest coś od strony układu pokarmowego. Może zakażenie, może skutek leczenia czegoś, a może po prostu zapętlenie w czasoprzestrzeni, które na Ciebie trafiło ;-)

Zacząłeś sobie robić mieszankę na nadczynność tarczycy. Jeśli tolerujesz liście brzozy, miętę, melisę to dodaj do mieszanki. Jeśli nie tolerujesz mięty pieprzowej, to nazbieraj miętę wodną lub szarą - one są łagodniejsze.

Zrób jeszcze badania kału na pasożyty, najlepiej u weterynarza, który ma swój mikroskop.

Pozdrowienia :-)

Offline Mati123

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 43
Odp: Poszukiwania pomocy ciąg dalszy
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 23, 2019, 21:56:11 »
Dziękuję za odpowiedź, niecierpliwość to wada nad którą pracuję i słabo mi to idzie.Poprawiłaś mi humor tą czasoprzestrzenią.Uderzę do weterynarza tylko pewno będę musiał mówić że to mojego psa.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11032
Odp: Poszukiwania pomocy ciąg dalszy
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 23, 2019, 22:48:36 »
Pójdź z psem na wizytę z próbką ;-)

Pozdrowienia :-)

Offline Darshan

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 179
Odp: Poszukiwania pomocy ciąg dalszy
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 24, 2019, 17:00:28 »
Zweryfikuj swoje objawy do definicji nadczynności, bo niski TSH, wysokie FT3 i FT4 nie są silnymi jej wskaźnikami.
Dużo więcej Twoich objawów pokazuje raczej subkliniczną niedoczynność. Mówiąc prościej T3 ma zablokowaną akcję prawdopodobnie przez wysoki poziom RT3.
Dlatego nie jestem pewien czy dodatkowe hamowanie akcji hormonów tarczycy to dobry pomysł.
Oprócz tego skrobia jest głównym paliwem pewnych nieciekawych  bakterii w rejonie jelita grubego.
 Produkty orkiszowe i samopszowe zawierają więcej glutenu niż inne zboża.
Rozdęta pętla jelitowa to skutek notorycznych wysokich ciśnień gazów i jednocześnie słabszej ścieżki regeneracji kolagenowej.
Całkowite wycięcie skrobi i błonnika na 5-6 dni pozwala szybko zweryfikować ten trop.
Podaj dokładną wartość PTH,wapnia, prolaktyny i estradiolu.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11032
Odp: Poszukiwania pomocy ciąg dalszy
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 24, 2019, 22:41:33 »
Czasem nadczynność tarczycy jest wstępem do Hashimoto. Dlatego rzeczywiście trzeba badać hormony dość często.

Darshan, opisane przez Ciebie problemy to skutki wadliwej pracy trzustki. Normalnie w jelicie grubym nie powinno być skrobii, najwyżej niestrawny błonnik, pektyny itp.

Pozdrowienia

Offline Mati123

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 43
Odp: Poszukiwania pomocy ciąg dalszy
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 24, 2019, 23:01:57 »
Który endokrynolog mi to powie,byłem u czterech.Jeden powiedział że mam gravesa basedova,drugi lekarz że nie mam,trzeciego przeciwciała nie interesowały dał skierowanie na jodowanie tarczycy a kolejny mówi że trzeba brać leki przez rok a potem jod radioaktywny jak wróci nadczynność po odstawieniu.Próbowałem odstawić gluten ale nie widziałem poprawy może było to za krótko,orkisz i samopsza od niedawna taki zamiennik pszenicy na próbę,ciężko mi to wszystko ogarnąć wiem że jak jem mięso obojętne w jakiej postaci to jest gorzej, jogurty i kwaśne mleko też gorzej.Po warzywach kiszonych tak samo.11 lipca mam testy pokarmowe,mogę wziąść własne produkty na badanie.
Mogę jeszcze zrobić testy na nietolerancje pokarmowe igg ale lekarze to chyba różnie do tego podchodzą.
Pth 39,2  (18,5-88)
Wapń 2,50 (2,15-2,60)
Tamtych dwóch badań nie robiłem
Co masz na myśli pisząc o RT3 ?,myślisz że mam coś z trzustką?
Też tak myślę Basiu że to wstęp do niedoczynności bo przy takich przeciwciałach to moja tarczyca i tak zostanie kotletem tylko ile to upłynie czasu nikt nie wie wiec nie chcę jej dobijać jodem.A na te chwilę robię badania ft3 ft4 co 3 tyg
Pozdrawiam i dziękuję Wam

Offline Mati123

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 43
Odp: Poszukiwania pomocy ciąg dalszy
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 25, 2019, 12:21:16 »
Moje objawy nadczynności hmm czy ja wiem,nawet jako takich nie miałem,nie miałem drżenia rąk ani ekg serca nie wykazywało nadczynność z czego mój lekarz rodzinny był zdziwiony,serce mi biło dość mocno tzn nie szybko tylko mocno tak że nie mogłem zasnąć.Byłem słaby i szybko się męczyłem i to chyba tyle.

Offline Finka Grażynka

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 31
  • Pozdrawiam serdecznie!
Odp: Poszukiwania pomocy ciąg dalszy
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 27, 2019, 01:47:27 »
A ja chciałabym poruszyć wątek, którego wcześniejsi rozmówcy nie kontynuowali. Specjalistka nie jestem, ale liczę, ze ktoś mądrzejszy mi wyjaśni com niżej napisała, a wydaje mi się istotne, a może i kluczowe.
Podobno Mati123 ma bardzo dużo bakterii. Z reakcji pani z sanepidu wynikało, ze to mogą być nietypowe bakterie, skoro zaszła konieczność ich identyfikacji. Czy może być tak, ze przez zażywanie leki zostały wprowadzone do jego organizmu jakieś dziwne szczepy? A może antybiotyki/leki/jedzenie spowodowały, ze jakieś bakterie które przetrwały skolonizowały mu jelita (a być może obecnie medycyna nie utożsamia ich z żadna jednostką chorobowa) wypierając naturalnie występujące tam szczepy? Może problem tkwi w złej proporcji między "mieszkańcami jelit"? Nawet, jeśli tarczyca jest w pewnym zakresie powodem dolegliwości, to powszechnie znanym faktem jest, iż zdrowie zaczyna się od jelit.

Offline zielarz polski

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 803
Odp: Poszukiwania pomocy ciąg dalszy
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 27, 2019, 10:33:12 »
Problem z bakteriami w jelitach jest taki, że istnieje miedzy nimi dużo "specyficznych" zależności. Np. bakterie funkcjonują sobie z różnymi grzybami a nawet produkują dla nich pożywki i odwrotnie.
Ta równowaga jest niestety dosyć krucha, wszystko ma tu znaczenie - jedzenie, leki, używki a nawet stres.
Tak naprawdę, to chyba nikt do końca nie wie jak zmienia se "oblicze" flory bakteryjnej po chociażby długotrwałej antybiotykoterapii.
Wersja optymistyczna jest taka, że wraca do dawnego składu, po odpowiednio długim przyjmowaniu probiotyków, prebiotyków, itd., itp..
Wersja bardziej realistyczna jest taka, że następuję odbudowa flory, często dla nas pozytywnej, ale już o zupełnie innym składzie.
Dlatego Twoją wersję osobiście uważam, za bardzo prawdopodobną.

Offline wzuo

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 340
Odp: Poszukiwania pomocy ciąg dalszy
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 27, 2019, 11:46:35 »
Co mogą wyczynić bakterie pokazuje historia użytkownika "Wesoły Sen": http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=4285.0

Offline Mati123

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 43
Odp: Poszukiwania pomocy ciąg dalszy
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwiec 27, 2019, 15:35:31 »
Po krótkiej poprawie dałem się namówić na kefir przez 3 dni wiecie z truskawkami taki koktail, a w 3 dzień z ziemniakami i dużo gorzej, lekkie kłucie i wypróżnianie jak ja to nazywam lane ciasto,także kiszonki mi nie pomagają a wręcz pogarszają.
W mikrobiologii nie znaleźli bakterii chorobotwórczej co nie znaczy że jej nie ma,mój lekarz rodzinny sugerował przerost flory bakteryjnej .
Może pomoglaby mieszanka zioła przeciwbakteryjne, srebro ,mam też propolis,nalewkę z bursztynu i nalewka z orzecha zielonego sie robi :D, narazie z obawy wszystko czeka

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11032
Odp: Poszukiwania pomocy ciąg dalszy
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 27, 2019, 23:10:40 »
Po krótkiej poprawie dałem się namówić na kefir przez 3 dni wiecie z truskawkami taki koktail, a w 3 dzień z ziemniakami i dużo gorzej, lekkie kłucie i wypróżnianie jak ja to nazywam lane ciasto,także kiszonki mi nie pomagają a wręcz pogarszają.

Po prostu źle trawisz. Spróbuj z enzymami trawiennymi.
Jeśli długo nie jadłeś surowych owoców z pesteczkami, do tego nabiału i ziemniaków, to Twój organizm zapomniał, co się z tym robi i nie wytwarza odpowiednich enzymów. Zwykła biegunka, to żaden szczególny problem, o ile masz papier toaletowy na podorędziu.
W razie czego tanina i węgiel z apteki + wywar z kory dębu lub teraz z liści dębu na zatrzymanie biegunki.

Przy nadczynności tarczycy to jest częste zjawisko, tak samo, jak przy niedoczynności zaparcia, obrzęki i tycie.
***

Cytuj
W mikrobiologii nie znaleźli bakterii chorobotwórczej co nie znaczy że jej nie ma,mój lekarz rodzinny sugerował przerost flory bakteryjnej .

Zmień lekarza, bo taki pomysł może być groźny. Nie istnieje przerost bakterii, ale istnieje przerost grzybów, który może stać się problemem..
Nie wolno tłuc bakterii jelitowych na ślepo, bez porządnych badań składu mikroflory i jego rozmieszczenia wzdłuż jelit.
Czy ten lekarz, to jasnowidz, czy co? Rentgena ma w oczach? Szukaj racjonalisty, a nie fantasty, który się naczytał bajek z internetu.

Cytuj
Może pomoglaby mieszanka zioła przeciwbakteryjne, srebro ,mam też propolis,nalewkę z bursztynu i nalewka z orzecha zielonego sie robi :D, narazie z obawy wszystko czeka

Nie rób tego, bo narobisz sobie tylko kłopotów. Czy wiesz, co się pojawia po wytępieniu bakterii? Grzybica, czyli prawdziwy problem.
Nalewkę z zielonych orzechów możesz stosować przed posiłkiem, na pobudzenie trawienia: łyżeczka na pół szklanki wody wystarczy i zobacz, co się stanie.
Jeśli źle zareagujesz, to trzeba przebadać trzustkę, czy tam nie ma stanu zapalnego
***

To, co napisano wyżej o probiotykach i odbudowie flory bakteryjnej to jest prawda. Nie można wyciąć puszczy, by potem posadzić las i mieć nadzieję, że wyrośnie to samo. Zwykle wyrosnie inaczej.
Flora bakteryjna się ciągle zmienia, nawet z wiekiem, możliwe, że to jest jedna z przyczyn fizycznego starzenia się organizmu.
***

Moje propozycje:

Jedz normalnie, to, co trawisz i nie katuj się szczególnymi dietami.

Stosuj probiotyki i kiszonki, ale delikatnie. Probiotyki bierz na pusty żołądek i od razu zapijaj dużą ilością wody.lub soku czy ziół, byle nie były zbyt gorące. Nie stosuj probiotyków zawierających drożdżaki, jak na przykład Enterol.

Na biegunki węgiel, tanina i inne środki garbnikowe.

A poza tym, to musisz sobie spreparować mieszankę na tarczycę.

Jak pogrzebiesz na forum to znajdziesz materiały do przemyśleń, jak zrobić mieszankę. Jak pogrzebię i znajdę, to dam linka ;-)

Pozdrowienia :-)

Offline Mati123

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 43
Odp: Poszukiwania pomocy ciąg dalszy
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 28, 2019, 21:48:43 »
Dziś odebrałem wynik testu western blot na bolerke  igg,wszystkie paski ujemne tylko p41 dodatni, ocena całosci negatywny.
Ma ktoś pomysł?