Autor Wątek: Rutyna: naturalne źródła  (Przeczytany 1907 razy)

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 663
Rutyna: naturalne źródła
« dnia: Maj 27, 2019, 20:41:03 »
Jakie zioła są najbogatszym źródłem rutyny? Ew. jakie polecacie sprawdzone i pewne suplementy z dużą dawką rutyny, ale bez przesadnej ilości wit.C?
Czytałam, że sporo jest w kaszy gryczanej, ale pewnie po ugotowaniu już tak dużo jej nie zostaje. Poza tym gotowanie i jedzenie kaszy jest dla mnie dość kłopotliwe, bo raczej nie jadam produktów zbożowych ani obiadów. Mam niskie zapotrzebowanie na kalorie i w ogóle niewiele jadam, więc wolałabym suplement lub jakieś ziółka do picia.

Offline Przebiśnieg

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 100
Odp: Rutyna: naturalne źródła
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 28, 2019, 12:13:56 »
qwerta, teraz masz kwiaty czarnego bzu. Ususz, zrób syrop, będziesz miała zapas. Rutyna jest też w bratkach,w zielu i kwiatach gryki.
Jeszcze takie coś znalazłam u Gospodarza:
- Rytyna - ziele ruty, ziele gryki, ziele wyki, ziele perełkowca, liść eukaliptusa.
« Ostatnia zmiana: Maj 28, 2019, 12:21:15 wysłana przez Przebiśnieg »

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 663
Odp: Rutyna: naturalne źródła
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 28, 2019, 17:18:53 »
Dziękuję :) Z tego perełkowca, to właśnie widziałam suplementy, ale nie wiem, na ile są godne zaufania :( Może ktoś poleci jakiś sprawdzony? Nie ukrywam, że w formie suplementu byłoby najwygodniej...
Ziele ruty wydaje się bardzo obiecujące. Polecasz jakieś zaufane źródło, skąd mogę nabyć to ziele w dobrej jakości?
Syrop z bzu odpada, bo cukrem nie chcę się faszerować, a i zbierać nie mam gdzie. Zależy mi raczej na surowcach, które mogę kupić.
Ziele gryki jest w ogóle dostępne w sprzedaży?

Offline wzuo

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 328
Odp: Rutyna: naturalne źródła
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 28, 2019, 17:49:09 »
Moim zdaniem lepiej byłoby zastosować ziele gryki, na pewno jest to surowiec dający mniej efektów ubocznych niż ruta (ma np. działanie fotouczulające, poza tym w ciąży lepiej nie stosować).

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10611
Odp: Rutyna: naturalne źródła
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 28, 2019, 19:41:57 »
Ziele gryki jest w ogóle dostępne w sprzedaży?

Nie widziałam. Zostaje kupić nieprażoną kaszę gryczaną i gdzieś wysiać na słońcu. Gryka szybko rośnie, podobno 2 tygodnie wystarczy/
Może się dogadaj z kimś, kto ma ogród w jakimś rozsądnym zielarsko miejscu?

Pozdrowienia :-)

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 663
Odp: Rutyna: naturalne źródła
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 28, 2019, 22:12:26 »
@wzuo - w ciąży nie jestem i nie planuję, a na słońce w ogóle nie wychodzę. Jedyne co mnie niepokoi w opisie działania, to że obniża ciśnienie, a ja i tak mam zwykle za niskie. Poza tym jednak bardzo by mi pasowała ta ruta. Tylko teraz którą najlepiej kupić. Widzę, że jest dostępna z firmy Flos, Dary Natury i Runo. Która Waszym zdaniem najlepsza?
A kaszy gryczanej nie wysieję, bo nie mam ogródka. Mieszkam w centrum dużego, przemysłowego miasta.
Chyba, że jakieś kiełki z tej kaszy? Będzie to dobry pomysł? Są w ogóle jadalne kiełki z gryki?

Offline Przebiśnieg

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 100
Odp: Rutyna: naturalne źródła
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 29, 2019, 10:58:55 »

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 663
Odp: Rutyna: naturalne źródła
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 29, 2019, 18:18:30 »
@Przebiśnieg - dzięki :) Mam nadzieję, że na surowo też można te kiełki jeść? Bo mi by zależało, żeby dodawać sobie do sałatki... Tylko czemu to trzeba aż tyle razy płukać? Czy to nie wypłucze z tej kaszy witamin? Tzn. rozumiem na samym początku, ale później już po tym moczeniu i w trakcie kiełkowania, to myślałam, że nie trzeba...
Chyba muszę poczytać więcej na temat kiełkowania :P
Bardzo mnie też ciekawi, jak wygląda zawartość rutyny w takich kiełkach w porównaniu z ugotowaną, nie wykiełkowaną kaszą. Podejrzewam, że takiej informacji to nigdzie nie znajdę, a szkoda :(
Ogólnie, to strasznie się napaliłam na te kiełki z gryki i chciałabym o nich jak najwięcej wiedzieć ;) Wiem, że gryka jest bardziej popularna w Rosji/Ukrainie. Widziałam, że niektórzy tutaj czytają rosyjskojęzyczne stronki. Może tam jest coś więcej na ten temat?
« Ostatnia zmiana: Maj 29, 2019, 18:29:30 wysłana przez qwerta »

Offline leo

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 976
Odp: Rutyna: naturalne źródła
« Odpowiedź #8 dnia: Maj 29, 2019, 18:38:24 »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10611
Odp: Rutyna: naturalne źródła
« Odpowiedź #9 dnia: Maj 29, 2019, 21:18:50 »
Kiedyś tu był link do opisu badań niemieckich na zielu gryki. Najwięcej rutyny było w czubkach roślin, na początku kwitnienia. Tak kiedyś pozyskiwano surowiec na herbapolowski Rutisol, kiedy jeszcze był robiony. Teraz zostaje zrobić go samodzielnie.

Artykuł podlinkowany przez leo nie opisuje całej prawdy o flawonoidach w gryce - flawonoidów w ziarnach nie ma, są w zielu.

Pozdrowienia :-)

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 663
Odp: Rutyna: naturalne źródła
« Odpowiedź #10 dnia: Maj 30, 2019, 05:44:40 »
Dziękuję :) To w takim razie surowe kiełki chyba i tak lepsze niż ugotowana kasza

Offline leo

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 976
Odp: Rutyna: naturalne źródła
« Odpowiedź #11 dnia: Maj 30, 2019, 07:23:53 »

Artykuł podlinkowany przez leo nie opisuje całej prawdy o flawonoidach w gryce - flawonoidów w ziarnach nie ma, są w zielu.


Flawonoidy są i tu, i tu, a w kiełkach 18x więcej niż w ziarnie: "W czasie kiełkowania nasion gryki [18]
zawartość rutyny (343,67 mg/100 g s.m.) wzrosła 18 razy w stosunku do nasion." - więc w nasionach 19mg/100g
- info wzięte stąd: http://wydawnictwo.pttz.org/wp-content/uploads/2015/02/02_Lewicki.pdf

Offline leo

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 976
Odp: Rutyna: naturalne źródła
« Odpowiedź #12 dnia: Maj 30, 2019, 08:05:16 »
Uzupełniając - rutyny w liściach gryki/ tatarki ( sucha masa- s.m.) może być nawet do 10% - 15-30x więcej niż w kiełkach : http://www.up.poznan.pl/pta/pdf/2015/FA%2032(1)%202015%20Piatkowska.pdf
- więc z ziela na herbatki też warto skorzystać - teraz za niedługo powinno być do zbioru.
« Ostatnia zmiana: Maj 30, 2019, 08:07:53 wysłana przez leo »

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 663
Odp: Rutyna: naturalne źródła
« Odpowiedź #13 dnia: Maj 30, 2019, 15:34:46 »
@leo - dziękuję :)

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 663
Odp: Rutyna: naturalne źródła
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 10, 2019, 09:36:05 »
Heh, kupiłam tę rutę, ależ ona ma przykry smak :( Sucha miała bardzo przyjemny zapach siana, ale po zaparzeniu zmienił się w smrodek mokrego siana obszczanego przez króliki :/ I do tego jest dość mocno gorzka. No ale muszę jakoś to przeżyć, tak tylko się chciałam pożalić ;) :P
BTW najokropniejszym w smaku ziołem jak do tej pory był glistnik. Piołun i wrotycz są jeszcze do przejścia, ale nie spotkałam nic gorszego od glistnika. Nie byłam w stanie go pić. Nie wiem, czy może być coś jeszcze gorszego ;)
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 10, 2019, 09:39:01 wysłana przez qwerta »