Autor Wątek: Łupież pstry - grzybica sķóry - mieszanka o. Klimuszki  (Przeczytany 811 razy)

Offline iris55

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 4
Witajcie,
od około 15 lat mam na ciele zmiany skórne. Zwykle clotrimazolum czasowo pomagało, więc problem był bagatelizowany. Teraz już wiem, że to łupież pstry. Zaczęłam stosować naprzemiennie srebro koloidalne i zmiedzią oraz miesankę oleju kokosowego z olejkami eterycznymi (m.in. olejek z drzewa herbacianego, goździkowy...). Część zmian zaczeła blednąć.
Natomiast od kilku dni piję mieszankę o. Klimuszki na grzybicę skóry i zmiany, które zanikały wyszły na nowo, wszystkie te, które były do tej pory się jakby zaogniły i oczywiście pojawiły się zupełnie nowe.

I teraz moje pytanie - czy to pozytywne działanie ziół i cialo się w ten sposób oczyszcza, wyrzucając z siebie zanieszczenia na skórę? Czy wręcz przeciwnie?

Będę wdzięczna za podzielenie się doświadczeniami w tej kwestii.

Pozdrawiam!

Offline leo

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 978
Odp: Łupież pstry - grzybica sķóry - mieszanka o. Klimuszki
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 16, 2019, 16:04:27 »
Spróbuj może na to ostrożeń warzywny albo polny - kąpiel z dodatkiem wywaru. To pięknie zmywa martwy naskórek (woda po będzie aż gęsta) - pożywienie dla tego grzyba - skóra po kąpieli aż "piszczy" przy potarciu. Ja w ten sposób pozbyłem się grzybicy na stopach.
W ogóle to starożytne zioło znane w aptekach pt. czarcie żebro i polecane przy problemach skórnych - nawet u niemowląt.

Offline kardamonek

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 161
Odp: Łupież pstry - grzybica sķóry - mieszanka o. Klimuszki
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 17, 2019, 07:53:44 »
Akademicka medycyna leczy taką chorobę zewnętrznie i wewnętrznie. To że coś wychodzi na skórze najczęściej ma swoje źródło głębiej. Gdzieś wyczytałem, że układ pokarmowy i skóra kształtują się w życiu płodowym człowieka z tych samych pierwotnych komórek, więc wnioski nasuwają się same. Tępienie na powierzchni organizmu grzybów nie zwalnia od działania od środka. Zatem pij zioła o. Klimuszki i spróbuj tego co pisze leo.
Druga sprawa to biologiczna aktywność kupowanych ziół. Posłuchałem niedawno wypowiedzi pana dr Różańskiego z Targów Zielarskich w Wiśle, gdzie mocno sceptycznie rozwinął wątek konieczności dezynfekowania ziół i efektów końcowych tej operacji jakiej poddaje się zioła z mikrofalówkach czy parą wodną. Efekt końcowy może mocno odbiegać od spodziewanego. Na ile masz możliwości, wiedzę i warunki zbieraj i przetwarzaj zioła samodzielnie. To chyba jedno z głownych przesłań płynących z tego forum.
W głębokich pokładach zasobów forumowych na ile pamiętam ktoś polecał jakiś balsam bonifraterski, ale tylko do stosowania zewnętrznego.