Autor Wątek: Sezonownik  (Przeczytany 508 razy)

Offline qwerta

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 476
Sezonownik
« dnia: Maj 14, 2019, 10:02:11 »
Istnieje gdzieś jakiś kalendarz, w którym wypisane jest, kiedy najlepiej zbierać najbardziej popularne zioła? Coś w tym stylu: http://muke.pl/4271-2/, tylko dla ziół i z zaznaczeniem, czy chodzi o kwiaty, liście czy o korzenie oraz kiedy zbierać do ususzenia, a kiedy do użytku na świeżo?
« Ostatnia zmiana: Maj 14, 2019, 10:06:40 wysłana przez qwerta »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10148
Odp: Sezonownik
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 15, 2019, 09:39:02 »
Taki sezonownik kiedyś był moim marzeniem, jednak teraz wiem, że to nie ma sensu.

Na przykład wiosna zeszłego roku była inna, niż tegoroczna. Różnica w czasie, kiedy jakąś roślinę można by zbierać może być nawet i 2-3 tygodnie. Poczytaj sobie nasz forumowy "sezonownik", czyli raporty miesięczne z działu "zbieramy zioła", jakie są różnice między zgłoszeniami różnych osób.

Jaki z tego wniosek: patrzeć trzeba na rośliny w swoim otoczeniu i czytać opisy roślin, jakie części się zbiera. Korzenie, kora, gałązki, pączki: jesień, zima, wczesna wiosna, liście najczęściej wiosną, ale odrosty przez całe lato, kwitnące ziele, wtedy, kiedy kwitnie itd.

Pozdrowienia :-)

Offline qwerta

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 476
Odp: Sezonownik
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 15, 2019, 15:26:37 »
No właśnie problem w tym, że moje otoczenie do zbierania ziół się nie nadaje, a gdyby mi zależało na konkretnym ziółku, to musiałabym gdzieś po nie jechać w czyściejsze rejony. Dlatego przydałoby się z góry wiedzieć, na kiedy taką podróż planować. Ew. gdy ktoś z rodziny się wybiera w takie miejsca, to mogłabym poprosić o zebranie wybranych ziół, ale musiałabym wiedzieć, które w tym czasie będą dostępne, żeby pokazać np. na fotkach z internetu, za czym ta osoba ma się rozglądać. Poza tym ja prawie z domu nie wychodzę (co najwyżej do osiedlowego sklepiku lub pobliskiego marketu), więc niezbyt mam jak się rozglądać, a żeby wysłać kogoś, to muszę mniej więcej wiedzieć, kiedy warto szukać