Autor Wątek: Standaryzowany ekstrakt cytryńca chińskiego  (Przeczytany 2620 razy)

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 663
Standaryzowany ekstrakt cytryńca chińskiego
« dnia: Luty 22, 2019, 03:02:18 »
Jaki polecacie zakupić? Może ktoś tu ma jakieś doświadczenie z suplementem konkretnej marki i mógłby polecić bądź odradzić? Jak na razie rozważam zakup ekstraktu ze Swansona (standaryzowany na zawartość 9% schizandryn), ale może jest coś lepszego/pewniejszego?
Tylko proszę mi nie polecać żadnych nalewek, bo alkohol bardzo mi szkodzi. Naparów też nie chcę, bo ostatnio piłam spore ilości ziółek i już mnie odrzuca na samą myśl. Poza tym jakbym chciała każde ziółko stosować w formie naparu/wywaru to bym musiała wypijać z 10 litrów płynów dziennie ;D Tak więc interesuje mnie tylko suchy ekstrakt ;)

Offline leo

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 976
Odp: Standaryzowany ekstrakt cytryńca chińskiego
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 22, 2019, 08:37:29 »
ekstrakty.com

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10611
Odp: Standaryzowany ekstrakt cytryńca chińskiego
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 22, 2019, 11:25:16 »
A nie lepiej kupić owoce? Są normalnie jadalne.
Jak u mojej mamy na działce cytryńce owocowały (niestety, to historia :-/ ), to robiliśmy z nich dżemy i soki.

Pozdrowienia :-)

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 663
Odp: Standaryzowany ekstrakt cytryńca chińskiego
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 22, 2019, 20:39:13 »
@leo - dzięki :) Czy to znaczy, że sam tam kupowałeś ten ekstrakt i działał?
@Basia - a nie wiem, czy są w ogóle w sprzedaży. Poszukam, ale dżemów nie jadam, a soki to pewnie też z cukrem? Można te owoce jadać świeże lub suszone?

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10611
Odp: Standaryzowany ekstrakt cytryńca chińskiego
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 22, 2019, 21:54:05 »
Suszone są w sprzedaży, na pewno w rafex.eu kupowałam.

Pozdrowienia :-)

Offline leo

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 976
Odp: Standaryzowany ekstrakt cytryńca chińskiego
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 22, 2019, 22:59:25 »
Na ekstrakty.com kupiłem po raz pierwszy - z 10 lat temu - działał i to mocno. Na magicznyogród.pl też to można dostać - też firma z tradycjami. Tam też są owoce suszone.

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 663
Odp: Standaryzowany ekstrakt cytryńca chińskiego
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 22, 2019, 23:34:51 »
Oki, dziękuję :)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10611
Odp: Standaryzowany ekstrakt cytryńca chińskiego
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 23, 2019, 19:44:27 »
Na ekstrakty.com kupiłem po raz pierwszy - z 10 lat temu - działał i to mocno. Na magicznyogród.pl też to można dostać - też firma z tradycjami. Tam też są owoce suszone.

I to jest różnica między owocami a ekstraktami: owoce się po prostu je, szczególnie świeże. Nie czułam żadnego szczególnego działania, ani po garści świezych, ani po dżemie. A może po prostu nie zauważałam? Byłam wtedy na studiach i robiłam dużo różnych rzeczy, a nauka była w międzyczasie.

Pozdrowienia :-)
Basia

Offline leo

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 976
Odp: Standaryzowany ekstrakt cytryńca chińskiego
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 23, 2019, 20:19:05 »
Doktor pisze: "Wyciąg z cytryńca chińskiego na alkoholu działa szybciej i pełniej niż odwar, czy napar. Usprawnia krążenie obwodowe. Stymuluje centralny układ nerwowy. Normalizuje ciśnienie krwi. Chroni wątrobę przed toksynami (wpływ hepatoprotekcyjny). Stymuluje syntezę glikogenu. Pobudza apetyt i reguluje trawienie" - wszystko zależy od rozpuszczalnika - sama często o tym wspominasz. Ten ekstrakt, który kupowałem był chyba z owoców z pestkami (sądząc po kolorze). Naprawdę niewiele go było trzeba, aby człowieka nosiło cały dzień i łatwo było go przedobrzyć. Na swój użytek teraz robię sobie wyciąg alkoholowy  z pędów z liśćmi - tej nalewki wystarcza 1 łyżeczka do porannej kawy, aby poczuć wyraźną różnicę. W pędach jest 2x więcej schizandryny niż w owocach z pestkami.
« Ostatnia zmiana: Luty 23, 2019, 20:23:40 wysłana przez leo »

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2770
Odp: Standaryzowany ekstrakt cytryńca chińskiego
« Odpowiedź #9 dnia: Luty 26, 2019, 09:40:48 »
Robię nalewkę działa sama a jeszcze lepiej w mieszankach z innymi adaptogenami.

Offline leo

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 976
Odp: Standaryzowany ekstrakt cytryńca chińskiego
« Odpowiedź #10 dnia: Luty 26, 2019, 21:00:46 »
Robię nalewkę działa sama a jeszcze lepiej w mieszankach z innymi adaptogenami.

Przed cytryńcem robiłem sobie nalewkę z ostrożnia polnego - działa pobudzająco podobnie do cytryńca i w podobnej dawce. Jedno i drugie "podkręca", zmusza do mobilizacji trochę za bardzo - po paru razach człowiek już jest zmęczony. Spróbowałem mieszanki jednego z drugim - działa o wiele lepiej, bez tego efektu nadmiernego pobudzenia i w dawce o połowę mniejszej. Czyste nalewki używałem po 1 łyżeczce, mixa nalewek wystarczało mi 1/2 łyżeczki.

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2770
Odp: Standaryzowany ekstrakt cytryńca chińskiego
« Odpowiedź #11 dnia: Luty 26, 2019, 23:29:06 »
Dla mnie to było jelitowe ziółko, pełne zaskoczenie, wielkie dzięki za informację.

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 663
Odp: Standaryzowany ekstrakt cytryńca chińskiego
« Odpowiedź #12 dnia: Luty 27, 2019, 02:34:17 »
Bardzo ciekawe info o tej mieszance z ostrożniem polnym - dziękuję @leo :)
Trochę tylko kiepsko, że nalewki, bo ja naprawdę nie mogę alkoholu :( Niby można odparowywać, ale na pewno część substancji uleci w eter razem z alko, no i ogólnie jest to też upierdliwe.
A tak ogólnie, to się właśnie zastanawiam, jak to naprawdę działa. Bo np. żeń-szeń u mnie powodował jedynie drgawki i żadnych pozytywnych efektów. Ashwaganda sprawiła, że mój już i tak krótki dzień ulegał jeszcze większemu skróceniu. Robiłam się śpiąca wcześniej niż zwykle, a energii wcale nie miałam więcej.
Generalnie szukam czegoś, co doda energii, rozjaśni umysł, ale nie będzie działać pobudzająco w taki stresujący sposób jak kofeina czy żeń-szeń

Offline kyciek

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 134
    • Ziołolecznictwo
Odp: Standaryzowany ekstrakt cytryńca chińskiego
« Odpowiedź #13 dnia: Luty 27, 2019, 06:20:34 »
Ashwagandha - możesz spróbować tylko na wieczór, jeśli w dzień masz za mało energii, mówiąc konkretniej podam Ci to na swoim przykładzie, mi z wielu względów potrzebny jest napęd, ożywienie, energia na cały dzień, więc ashwa stosuję wieczorem, bo dobrze mnie relaksuje, uspokaja, luzuje, pasuje mi więc wieczorem.

W dzień mi też pasuje, ale nie zawsze w parze idzie z pracą, więc w dzień bez pracy mi bardziej odpowiada.
Ashwa też może dodać energii, u mnie najlepiej się sprawdza jako stabilizator nastroju, jest takie powiedzenie o tym ziółku: za dnia da ci siłę konie, wieczorem ułoży się do snu jak dziecko:)

Ale to wszystko oczywiście kwestia indywidualna, każdy jest zupełnie inny i osiąga często inne efekty.

Co do zamienników - kto wie, może dobrym pomysłem może być cytryniec chiński.

Stosowałem sproszkowane owoce, wysuszone owoce bezpośrednio oraz napar z owoców.

Jeśli tylko mamy surowiec najwyższej jakości, wyżej podane sposoby podania mogą zaskoczyć niejednego - u mnie stymulacja układu nerwowego, jasność myślenia, usunięcie zmęczenia.

Nieźle działały na mnie napary wbrew wielu zwolennikom ich słabej mocy.

Nie zalewałem owoców gorącą wodą, ale od początku podgrzewałem je w zimnej wodzie, , potem po zagotowaniu pod przykryciem jeszcze 15 minut. Stosowałem spore dawki, bo takie lubię i preferuję:)

Żeńszeń rzeczywiście może powodować irytację, poddenerwowanie, itp.

Dla każdego coś innego.

KRZYSZTOF

Offline leo

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 976
Odp: Standaryzowany ekstrakt cytryńca chińskiego
« Odpowiedź #14 dnia: Luty 27, 2019, 07:02:56 »
Bardzo ciekawe info o tej mieszance z ostrożniem polnym - dziękuję @leo :)
Trochę tylko kiepsko, że nalewki, bo ja naprawdę nie mogę alkoholu :( Niby można odparowywać, ale na pewno część substancji uleci w eter razem z alko, no i ogólnie jest to też upierdliwe.
A tak ogólnie, to się właśnie zastanawiam, jak to naprawdę działa. Bo np. żeń-szeń u mnie powodował jedynie drgawki i żadnych pozytywnych efektów. Ashwaganda sprawiła, że mój już i tak krótki dzień ulegał jeszcze większemu skróceniu. Robiłam się śpiąca wcześniej niż zwykle, a energii wcale nie miałam więcej.
Generalnie szukam czegoś, co doda energii, rozjaśni umysł, ale nie będzie działać pobudzająco w taki stresujący sposób jak kofeina czy żeń-szeń

Alkohol da radę ominąć - pomieszaj nalewkę z miodem np. 1:1 i to wygrzej na łaźni wodnej - alkohol odparowuje przy ~70oC. Po tej operacji miodu możesz używać bezpośrednio, albo np. do posłodzenia kawy.
Łagodniej od kawy - bez tej trzęsionki działa kawa z guaraną, dobrze robi dokładka wiórków kokosowych przy tym - to inne niż glukoza paliwo dla mózgu.
Co do tej energii - poszukaj info o nadnerczach - może od tej strony trzeba podejść do tematu.