Autor Wątek: Betulina  (Przeczytany 1580 razy)

Offline Tomasz Domowicz

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 1
Betulina
« dnia: Luty 19, 2019, 14:04:21 »
Witam wszystkich, czy ktoś orientuje się gdzie można kupić betulinę w postaci proszku?, Wiem też że można wyizolować ją z kory brzozy, widziałem też że można gdzieś kupić kwas betulinowy ale to chyba jest coś innego, chciałem pozbyć się nią gronkowca złocistego bo słyszałem że jest bardzo dobra. Pozdrawiam.

Offline zielarz polski

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 771
Odp: Betulina
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 19, 2019, 15:17:30 »
Kwas betulinowy można w uproszczeniu nazwać pochodną betuliny. Widziałem kiedyś ofertę na obie substancje ale cena była kosmiczna.
Zawsze możesz napisać do Sylweko (firma produkująca kosmetyki na bazie betuliny), może odsprzedadzą.
 

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Betulina
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 19, 2019, 20:31:39 »
Albo może Sylveco?, ja sama do końca nie wiem.
Tomek od nich był zeszłego roku w Szklarskiej Porębie na imprezie i wpadł w wir pytań i odpowiedzi.
Powiedział, że swoje wyroby sprzedają, półprodukty też, ale czasem ich po prostu nie mają, jednak pytać można.
natchem.com.pl

Pozdrowienia :-)

Offline zielarz polski

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 771
Odp: Betulina
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 19, 2019, 20:45:41 »
Oczywiście SYLVECO, mój błąd. :)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Betulina
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 05, 2019, 22:45:41 »
W końcu kupiłam latem od Tomka trochę betuliny i zrobiłam smarowidło na oparzenia onkologiczne według jego rady.

Jak lekarze zlecają naświetlanie, to często sytuacja jest taka, że skóra niby jest nienaruszona, ale pod nią jest rana.
U znajomej była właśnie taka sytuacja: na ramieniu skóra sztywna, sino-czarna, wielka gula na całe ramię, ręka praktycznie sparaliżowana, ale paskudnie boli.

Betulina 2% (względem ciężaru reszty masy)
Zrobiłam 180 g masy składającej się z lanoliny, wazeliny, żywicy sosnowej (może być jakakolwiek), masła shea, masła kakaowego, wosku pszczelego i oleju rycynowego. Betuliny dałam 4 gramy.
Betulinę trzeba najpierw rozetrzeć w oleju rycynowym, by nie było krupek, a potem rozmieszać w reszcie podgrzanej masy.
Do tego łyżka nalewki z wąkrotki. Oleju rycynowego tyle trzeba dać, by konsystencja masy była sensowna.
Nalewka z wąkrotki się doskonale emulguje w takich ilościach masy - nic się nie rozwarstwia.

Po dwóch miesiącach stosowania maści (słoik ok. 100ml), skóra zmiękła, nabrała normalnego koloru, gula zeszła do 1/4 pierwotnego rozmiaru, ręka osiągnęła ok 70% sprawności, bóle odpuściły. Kobieta nie dość, że obsługuje siebie, to i jeszcze wykonuje wiekszość zwykłych prac domowych. Onkolożka stwierdziła, że nie zna wszystkich zastosowanych składników, ale próbować można, a teraz wszyscy zainteresowani są bardzo zadowoleni, z onkolożką włącznie.

Za radą Tomka, o której zapomniałam na początku, zrobiłam później płyn do smarowania skóry przed nałożeniem maści: 1 łyżka mocznika + 4 łyżki wody. Smaruje się tym płynem zmienione miejsca, czeka aż wyschnie i nakłada się maść. Według relacji znajomych, włączenie tego płynu odczuwalnie wzmocniło działanie gojące i kojące maści.
Mocznik zmiękcza naskórek, co ułatwia wnikanie jej składników wgłąb skóry

Betulina u Tomka latem tego roku kosztowała 10zł/g netto + poczta.

Może się to komus przyda.

Pozdrowienia :-)
« Ostatnia zmiana: Listopad 06, 2019, 10:20:25 wysłana przez Basia »

Offline Artevelde

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 82
Odp: Betulina
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 06, 2019, 08:27:55 »
Basiu świetna sprawa z tą betuliną, ja też się przymierzam od dłuższego czasu do zakupów u Tomka z tym, że miała posłużyć do stosowania wewnętrznego.

Offline Katinka

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 76
Odp: Betulina
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 08, 2020, 21:22:53 »
Preparat nazywa się betuleco firmy sylveco właśnie zakupiłam w zielarni w Warszawie na Wolskiej 5 min szukania. Produkt znam bo znajoma brała na raka płuc ( wiek plus wielkość pomarańczy) nie operacyjny . lekarze zakładali 1\2 roku przeżyła 5 lat. Teraz testuje na sobie cukrzyca,bielactwo zobaczymy i pigmentowe dermatozy.Dawkowanie do 6 łyżeczek ale dokładne trzeba poszukać w mecie bo w ulotce podają tylko stosowanie zewnętrzne(obecne przepisy) normalnie 2 łyżeczki , bezpiecznie zaczynać od 1 i zwiększać do 6 przy raku. Inne schorzenia inaczej , tak samo po chemii szukaj ulotki sprzed 2014 roku