Maść żywokostowa zrobię sama, bo mam składniki i przepis na stronie doktora, będę miała pewność, że składników czynnych jest dość a do tego może być olej kamforowy z apteki czy lepiej spirytus?
Kiedyś kupiłam izopropanol ,może na nim by coś też zrobić do smarowania?
Mama ( bo o niej tu mowa)była ostatnio u ortopedy USG -uraz rotatorów zewnętrznych barku.stan zapalny.( Z przeciążenia)leczenie: kwas hialuronowy 900zl ,sanakin1100 zł X3, - cenowo nieosiągalne .Na zabiegi fizykoterapeutyczne chodzi.
Zauważyłam już od lat, że po każdych tabletkach przeciwzapalnych olfen ,opokan itp.choćby krótko brane tak samo jak po antybiotykach są problemy- spadek odporności, infekcje, problemy z jelitami,jelito drazliwe.Teraz też spać nie może w nocy i budzi się z kołataniem serca, może to jakieś skutki uboczne + ból .Gdy się trzyma z daleka od tych tabletek i gdy naturalnie wzmacnia się z jelitami jest ok. Teraz zrobiłam jej na jelita olej lniany, rokitnikowy, żółtko jaja, nalewka kondurango, Wit. E, kwas galusowy, HMB, tylko tyle, bo mama ma problemy z połykaniem pewnych rzeczy,nie połknęłaby zmielonych ziół, ciężko jej połykać nawet rozpuszczony w wodzie b complex. Teraz brała domieśniowo Wit. Z grupy b( milgama)olfen też w zastrzyku.
Mama jest podobno uczulona na salicylany, więc niestety chyba odpada parę fajnych przeciwzapalnych roślin.
Niestety nie chce też pić naparów ziołowych, bo się długo je robi, bo trzeba dużo wtedy pić, bo mają niedobry ,gorzki smak.Ale daje radę z nalewkami lub syropami.
Jedną nalewkę już jej daję na krążenie, ciśnienie,serce, więc żeby nie dodawać jej więcej alkoholu może mogłabym zrobić dla niej syrop z tych roślin co pisałaś Basiu? Na podwórku rośnie mi jakaś babka(nie wiem jaka)skrzyp, mięta a może by coś przeciwzapalnego dodać? Wiem gdzie rośnie wrotycz, żywokost, a może bym znalazła gdzieś czyściec leśny? W syropie jak rozumiem na pewno zatracą się wszystkie właściwości na trawienie- gorycze,ale pytanie czy nie stracą się przy okazji właściwości przeciwzapalne na których też mi bardzo zależy?