Autor Wątek: Olfen  (Przeczytany 1521 razy)

Offline Alinaanna

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 80
Olfen
« dnia: Czerwca 11, 2025, 23:17:23 »
Czy można brać olfen domięśniowo a jednocześnie zażywać czarci pazur, boswelię, imbir, msm? Starsza osoba ma przeciążenie, nadwyrężenie rąk, barków i związany z tym ból i stan zapalny. Teraz bierze olfen w zastrzykach, wcześniej brała opokan + steryd dexaven kilka dni. W badaniach krwi wyszło wysokie OB i niskie limfocyty a i bez badań widać ,że odporność słaba, bo przyplątała się jakaś infekcja i w buzi też coś tam zaczęło się robić .Czy jest sens teraz podczas brania olfenu podnosić odporność?

Offline leo

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1568
Odp: Olfen
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwca 12, 2025, 05:46:49 »
W przeciwskazaniach dla olfenu jest o stosowaniu równocześnie litu i digoxinu, więc to nawet nie ten kierunek działania. Sam olfen komponuje się z tym zestawem co proponujesz - może pojawiłaby się jakaś synergia. Do MSM dorzuciłbym witaminę C - zalecają brać to razem w proporcji 1:1. Z  rzeczy potencjalnie niedoborowych pasowałby jeszcze bor - obniża CRP i polecany jest w chorobach stawów.

Offline Alinaanna

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 80
Odp: Olfen
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwca 12, 2025, 08:54:41 »
Trochę Wit. C bierze. + jeszcze glukozaminę + chondroitynę .Czyli nie wskazane byłoby branie razem z olfenem konwalii, bo ona trochę podobną do digoxinu?
A na tą odporność piła jeszcze przez chwilę sok z jezówki ,ale jak zaczęła brać tych kilka sterydów, to jej powiedziałam by przestać, bo jedno podkręcać ma odporność a drugie na odwrót,ale z tym olfenem to chyba można? Lepsza odporność czyli lepiej sobie poradzi organizm ze stanem zapalnym

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11139
Odp: Olfen
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwca 12, 2025, 22:57:16 »
Smarowidła z żywokostem, arniką i złotym wąsem, boswelią, kamforą - własne lub z apteki.

Na twarzy smarować zmiany Dentoseptem, a na to jakikolwiek olej, by natłuścić.

Imbir można jeść, jeśli jej smakuje, to spożywka. Zrób jej jakąkolwiek mieszankę ziołową wzmacniającą: babka, przetacznik, skrzyp, dzika róża, jarzębina, głóg, mięta, melisa, arcydzięgiel itd.

Do tego przetwory z malin, aronii, teraz kwiaty dzikiego bzu, lipa, miód

Dodaj witaminy B - pełną numerację, najlepiej zmielić i jeść z posiłkiem.

Jak jest u tej pani z wypróżnieniami?

Pozdrowienia :-)

Offline Alinaanna

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 80
Odp: Olfen
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwca 14, 2025, 12:21:05 »
Maść żywokostowa zrobię sama, bo mam składniki i przepis na stronie doktora, będę miała pewność, że składników czynnych jest dość a do tego może być olej kamforowy z apteki czy lepiej spirytus?
 Kiedyś kupiłam izopropanol ,może na nim by coś też zrobić do smarowania?

Mama ( bo o niej tu mowa)była ostatnio u ortopedy USG -uraz rotatorów zewnętrznych barku.stan zapalny.( Z przeciążenia)leczenie:  kwas hialuronowy 900zl ,sanakin1100 zł X3,  - cenowo nieosiągalne .Na zabiegi fizykoterapeutyczne chodzi.

Zauważyłam już od lat, że po każdych tabletkach przeciwzapalnych olfen ,opokan itp.choćby krótko brane tak samo jak po antybiotykach są problemy- spadek odporności, infekcje, problemy z jelitami,jelito drazliwe.Teraz też spać nie może w nocy i budzi się z kołataniem serca, może to jakieś skutki uboczne + ból .Gdy się trzyma z daleka od tych tabletek i gdy naturalnie wzmacnia się z jelitami jest ok. Teraz zrobiłam jej na jelita olej lniany, rokitnikowy, żółtko jaja, nalewka kondurango, Wit. E, kwas galusowy, HMB, tylko tyle, bo mama ma problemy z połykaniem pewnych rzeczy,nie połknęłaby zmielonych ziół, ciężko jej połykać nawet rozpuszczony w wodzie b complex. Teraz brała domieśniowo  Wit. Z grupy b( milgama)olfen też w zastrzyku.

Mama jest podobno uczulona na salicylany, więc niestety chyba odpada parę fajnych przeciwzapalnych roślin.
Niestety nie chce też pić naparów ziołowych, bo się długo je robi, bo trzeba dużo wtedy pić, bo mają niedobry ,gorzki smak.Ale daje radę z nalewkami lub syropami.
Jedną nalewkę już jej daję na krążenie, ciśnienie,serce, więc żeby nie dodawać jej więcej alkoholu może mogłabym zrobić dla niej syrop z tych roślin co pisałaś Basiu? Na podwórku rośnie mi jakaś babka(nie wiem jaka)skrzyp, mięta a może by coś przeciwzapalnego dodać? Wiem gdzie rośnie wrotycz, żywokost, a może bym znalazła gdzieś czyściec leśny? W syropie jak rozumiem na pewno zatracą się wszystkie właściwości na trawienie- gorycze,ale pytanie czy nie stracą się przy okazji właściwości przeciwzapalne na których też mi bardzo zależy?
« Ostatnia zmiana: Czerwca 14, 2025, 12:36:54 wysłana przez Alinaanna »

Offline leo

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1568
Odp: Olfen
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwca 17, 2025, 18:35:10 »
Organizm uruchamia regenerację, procesy odpornościowe w nocy - w trakcie snu (faza  nREM) - ważna jest jakość snu. Myślę, że od tego powinniście zacząć - zadbać o dobre spanie.

Offline Alinaanna

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 80
Odp: Olfen
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwca 17, 2025, 18:58:13 »
No z tym spaniem to jest ogromny problem, bo mamę bardzo boli, ciężko jest jej się nawet przewrócić na drugi bok, i ogromnie ciężko jej wstać z łóżka bo miała uszkodzone kolana i bolące nogi chyba jeszcze po rwie i zawsze się wspierała na rękach a teraz nie może (te uszkodzone rotatory baraków)a jeszcze dodatkowo musi chodzić w nocy do toalety non stop - co godzinę, co pół( tak ma już od kilku lat, teraz podejrzewa ,że opuszczona macica uciska jej na pęcherz.)No i coś usnąć nie może.

A jak już jesteśmy tu w dziale leki, to zapytam , może ktoś dotarł do jakichś wiarygodnych źródeł, które pokazują porównanie leków przeciwzapalnych - jaka substancja jest najmniej szkodliwa dla osób starszych. Teraz mama wykupiła biofenak, bo ją bardzo boli, ale obawia się go brać i słusznie, bo zaraz przyplącze jej się jakaś dodatkowa infekcja.
Jej organizm tak reaguje . Myślałam jeszcze o naproxenie, ale to wszystko zdaje się być bardzo podobne. A może spróbuję te naturalne salicylany podać i zobaczę czy po nich będzie się coś dziać  :-\
« Ostatnia zmiana: Czerwca 17, 2025, 19:38:59 wysłana przez Alinaanna »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11139
Odp: Olfen
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwca 17, 2025, 20:29:10 »
Widzę, że Twoją mamę jeszcze nie dosyć boli, jeśli marudzi na smak ziół ;-).
Smak ziół oczywiście można poprawić dodając do mieszanki suszone owoce lub miętę czy melisę lub inne aromatyczne zioła, poza tym można je dosłodzić czymkolwiek - sokiem, miodem czy cukrem.

Syrop oczywiście jest niezłym pomysłem, ale łyżka syropu może mieć mniej składników, niż kubek ziół.

Pić trzeba dużo, bo produkty przemiany materii, a tej złej w szczególności należy wysikać pod spłuczkę.

Z ziół przeciwbólowych proponuję przyjrzeć się różnym przywrotnikom, trędownikowi, pszeńcowi itp.
Zapytaj o sensowne konopie i czy nie będą się gryźć z lekami.

Izopropanol jest około 10x bardziej toksyczny, niż etanol. Do dezynfekcji się nadaje, ale nie wiem, jak by było na skórę.

Żeby łatwiej było połknąć zmielone zioła lub kit na jelita, to trzeba zrobić pastę, posmarować nią plasterek żółtego sera i zrobić "naleśniczka". Powinno przejść bez przemocy i bez zadławień.

Jeśli macie już kontakt z rehabilitantem, to powiedzcie o tej opuszczonej macicy. To prawdopodobnie można nieco podciągnąć odpowiednimi ćwiczeniami.

Ja do maści żywokostowej bym dodała olej kamforowy, nie spirytus.

Pozdrowienia :-)

Offline Alinaanna

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 80
Odp: Olfen
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwca 18, 2025, 08:33:51 »
Maść zrobiona.Czyli dziś spróbuję znaleźć trędownik ,pszeniec lub przywrotnik ,choć nie kojarzę ich tu u siebie, nie wiem czy u mnie nie za suche tereny.
A te konopie to masz na myśli Basiu np. Kropelki CBD? Czy na receptę?
Na receptę już kiedyś próbowałam mamie załatwić przy rwie ,ale rodzinny stwierdził ,że nie przepisze ,bo nie ma doświadczenia w przepisywaniu, że to może neurolog. I od zeszłego roku ok miesiąc temu przyszła kolej na neurologa . To od tej wizyty właśnie rozchulał się u mamy bark, bo pani doktor pomimo wielokrotnych wyjaśnień mamy ,że ona nie może kucać ,bo się nie podniesie- zażyczyła sobie , że ona MUSI zobaczyć jak mama kuca ,żeby postawić diagnozę .Diagnozy nie postawiła, stwierdziła,że musi się zastanowić - ściegna naderwane. Pani neurolog starsza pani, chyba już na emeryturze, pewnie też nie ma doświadczenia w przepisywaniu konopii, a może właśnie powinna chcieć jakoś naprawić to, co tak bardzo nadwyrężyła ,przez metody diagnostyczne niedostosowane do stanu zdrowia pacjenta i przez niesłuchanie pacjenta  :-\...