Autor Wątek: Skażenie kurkumy ołowiem  (Przeczytany 1548 razy)

Offline Quand même

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 41
Skażenie kurkumy ołowiem
« dnia: Grudzień 27, 2018, 19:16:47 »
Witam wszystkich. Ktoś coś wie na temat skażenia kurkumy ołowiem? Jak to jest możliwe, że tak skażony produkt dostępny byłby na rynkach krajów rozwiniętych? Ponoć, raz że Hindusi specjalnie malują korzenie farbą ołowiową/ mieszają sproszkowany korzeń z chromianem ołowiu, żeby więcej ważył, a po drugie nawożą wprost odpadami m.in. z garbarni pełnymi ołowiu i chromu... Nie wiem, czy nie napisać do sanepidu...

https://www.naturalstacks.com/blogs/news/is-your-turmeric-contaminated-with-lead

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5415259/

https://pl.wikipedia.org/wiki/Chromian_o%C5%82owiu(II)

Offline Vereinigten

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 528
Odp: Skażenie kurkumy ołowiem
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 27, 2018, 22:51:29 »
Wszystkie rośliny korzeniowe (inaczej: intensywnie rozwijające części podziemne) będą absorbować metale ciężkie z otoczenia. Na to nie ma rady, dlatego ustala się normy a towar wyrywkowo bada przez odpowiednie instytucje w zależności czy to żywność, czy też surowiec farmaceutyczny.

Czy sądzi Pan, że nikt nie wykryłby/nie zauważyłby farby na korzeniu? Podobnie jest z proszkiem, przecież chromian ołowiu też kosztuje...
Blog o roślinach leczniczych i ich wykorzystaniu. http://www.manualzielarski.pl/

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 587
Odp: Skażenie kurkumy ołowiem
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 28, 2018, 06:26:01 »
Czy sądzi Pan, że nikt nie wykryłby/nie zauważyłby farby na korzeniu?
Jeśli została pomalowana przed wysuszeniem, to myślę, że po wysuszeniu faktycznie może być trudno zauważyć coś takiego, o ile ktoś specjalnie nie bada jej pod tym kątem. Jakoś nie wydaje mi się, aby w takich krajach jak Bangladesz czy Indie ludzie kupujący suszony korzeń bezpośrednio od producenta byli na tyle skrupulatni...

Podobnie jest z proszkiem, przecież chromian ołowiu też kosztuje...
Znasz cenę kg kurkumy i tego proszku na tamtejszym rynku? Masz jakiś dowód na to, że chromian ołowiu w Indiach/Bangladeszu kosztuje co najmniej tyle, ile kurkuma? Skąd wiesz, że nie jest na tyle tańszy, aby się to opłacało?
Sorki, ale raport z ncbi.nlm.nih.gov wydaje mi się bardziej wiarygodny od Twojej opinii, chyba że podasz jakieś bardziej rzeczowe argumenty.
Ja w każdym razie dziękuję Quand même za tę informację :)
Pytanie, czy da się ten ołów wykryć jakimś dostępnym, domowym sposobem?
Póki co i tak kupuję kurkumę z certyfikatem ekologicznym, ale nie mam pewności, czy to wystarczające :(
« Ostatnia zmiana: Grudzień 28, 2018, 06:33:41 wysłana przez qwerta »

Offline Vereinigten

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 528
Odp: Skażenie kurkumy ołowiem
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 28, 2018, 10:06:58 »
Jeśli została pomalowana przed wysuszeniem, to myślę, że po wysuszeniu faktycznie może być trudno zauważyć coś takiego

Proszę pomalować marchewkę na pomarańczowo albo pietruszkę na beżowo i zobaczyć, czy ktoś się da nabrać na ten numer kabaretu TEY - ziemniak pociągnięty olejną wcale nie przypomina pomidora. Osoby kupujące towar (w sensie całych, świeżych kłączy), transportujące go i rozsyłające do sklepów przecież go widzą i stale kontrolują pod względem jakości, szkodników itd.

Znasz cenę kg kurkumy i tego proszku na tamtejszym rynku? Masz jakiś dowód na to, że chromian ołowiu w Indiach/Bangladeszu kosztuje co najmniej tyle, ile kurkuma? Skąd wiesz, że nie jest na tyle tańszy, aby się to opłacało?

Wyszukał Pani tezę i próbuje z niej zrobić bezsporny fakt: wszyscy Hindusi mieszają chromian ołowiu z kurkumą. Nie pyta się Pan "czy", tylko próbuje znaleźć potwierdzenie; zaprzeczenia i zdania odrębne najwyraźniej Panią nie interesują. Proszę więc przyjąć do wiadomości, że przez ostatnie lata wiele się zmieniło i instytucje centralne w Indiach/Bangladeszu również kontrolują jakość przypraw i surowców leczniczych, a jeżeli oni czegoś nie wyłapią, to zrobią instytucje innych krajów - jak w tym raporcie. Prędzej czy później - ale do tego dojdzie.

Raport donosi o takich przypadkach, czego absolutnie nie neguję - fałszerstwa surowców istnieją od wielu lat. Chromian ołowiu nie jest za darmo, więc fałszerz musi go kupić (zainwestować), ale ma odpowiednią barwę. Zapewne można byłoby kombinować z innymi dodatkami - kredą, mąką i barwnikami spożywczymi. Wracając do tematu: robi to celowo i świadomie. Przy czym nie jest to powszechna praktyka i chyba rozmówca się zgodzi. Najwyraźniej źródłem był jeden-dwóch nieuczciwych producentów, wpuścili na rynek trefny towar, ale się przeliczyli bo były negatywne skutki zdrowotne. Sprawa została wykryta. To tematu nie kończy, bo faktycznie - co robić, jak identyfikować taki trefny towar? Najlepiej nie kupować proszku od małych dostawców, tylko od większych - żądać certyfikatów jakości i badań.

Wspomniany certyfikat ekologiczności w tym wypadku nie ma żadnego znaczenia. Dotyczy uprawy, a zanieczyszczenie chromianem powstaje na etapie konfekcji, po wysuszeniu i zmieleniu.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 28, 2018, 10:11:53 wysłana przez Vereinigten »
Blog o roślinach leczniczych i ich wykorzystaniu. http://www.manualzielarski.pl/

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10360
Odp: Skażenie kurkumy ołowiem
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 28, 2018, 10:24:11 »
Kurkuma mielona jest bardzo tania, w Polsce też. W Polsce jest droga kurkuma świeża.

Żgodzę się z Vereingtenem, że korzenie zaciągają to, co mają w glebie, ale w malowanie korzeni, to ja nie wierzę - po co to komu? Przecież zwiększenie wagi korzenia w stosunku do zawracania sobie głowy nawet w Bangladeshu może być istotne. A może chodzi o to, żeby korzenie utrzymały ładny kolor, nie taki brązowo-czarny, jak w Lidlu? Już łatwiej by było po prostu dosypać do proszku, by zwiększyć wagę.
Prawdą jest, że chromian ołowiu jest pigmentem o nazwie "żółcień chromowa" i ten kolor jest nieco podobny do kurkumy. Jak jest z jego ceną, to nie wiem, czasem występuje naturalnie.
***

Ostatnio kupowałam indyjską kurkuminę i do baniaka był załączony certyfikat z badania jego zawartości.

Pozdrowienia :-)

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 587
Odp: Skażenie kurkumy ołowiem
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 28, 2018, 10:46:08 »
Proszę pomalować marchewkę na pomarańczowo albo pietruszkę na beżowo i zobaczyć, czy ktoś się da nabrać na ten numer kabaretu TEY - ziemniak pociągnięty olejną wcale nie przypomina pomidora. Osoby kupujące towar (w sensie całych, świeżych kłączy), transportujące go i rozsyłające do sklepów przecież go widzą i stale kontrolują pod względem jakości, szkodników itd.
Z tego co zrozumiałam, oni to malują po jakiejś wstępnej obróbce (coś tam było o gotowaniu?) i przed wysuszeniem. Po drugie ta farba faktycznie wygląda jak mielona kurkuma, więc nie byłabym taka pewna, czy jest to widoczne na wysuszonym korzeniu. A w krajach, gdzie króluje brud, smród i ubóstwo + łamanie praw człowieka, kontrola nie jest dla mnie specjalnie godna zaufania :P

Wyszukał Pani tezę i próbuje z niej zrobić bezsporny fakt: wszyscy Hindusi mieszają chromian ołowiu z kurkumą. Nie pyta się Pan "czy", tylko próbuje znaleźć potwierdzenie; zaprzeczenia i zdania odrębne najwyraźniej Panią nie interesują.
Nikt nie twierdzi, że wszyscy producenci tak postępują, to już Twoja sugestia. No ale nawet jeśli postępuje tak trzech na dziesięciu, to skąd mam wiedzieć na jaką akurat trafię? To jak rosyjska ruletka...

Proszę więc przyjąć do wiadomości, że przez ostatnie lata wiele się zmieniło i instytucje centralne w Indiach/Bangladeszu również kontrolują jakość przypraw i surowców leczniczych, a jeżeli oni czegoś nie wyłapią, to zrobią instytucje innych krajów - jak w tym raporcie. Prędzej czy później - ale do tego dojdzie.
Już napisałam, co myślę o kontroli w tych krajach, a w innych owszem, mogą to wyłapać, ale nie zawsze wystarczająco wcześnie :(

To tematu nie kończy, bo faktycznie - co robić, jak identyfikować taki trefny towar? Najlepiej nie kupować proszku od małych dostawców, tylko od większych - żądać certyfikatów jakości i badań.
Nie kupuję kurkumy hurtowo. Jestem zwykłym, indywidualnym konsumentem

Wspomniany certyfikat ekologiczności w tym wypadku nie ma żadnego znaczenia. Dotyczy uprawy, a zanieczyszczenie chromianem powstaje na etapie konfekcji, po wysuszeniu i zmieleniu.
:(

Ideałem by było, gdyby dało się jakoś rozpoznać ten chromian ołowiu w kurkumie. Naprawdę nie ma na to żadnego sposobu w warunkach domowych? Przydałby się jakiś chemik ;)
« Ostatnia zmiana: Grudzień 28, 2018, 11:08:43 wysłana przez qwerta »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10360
Odp: Skażenie kurkumy ołowiem
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 28, 2018, 12:50:42 »
Myślę, że wystarczy podpalić próbkę i zobaczyć, jaki będzie popiół. Ta farba jest odporna.

Można popatrzeć na płomień - związki chromu mogą zabarwić go na zielono.

W Polsce farba w przybliżeniu kosztuje tyle, co kurkuma.

Pozdrowienia :-)

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 587
Odp: Skażenie kurkumy ołowiem
« Odpowiedź #7 dnia: Grudzień 28, 2018, 13:19:09 »
@Basia - dzięki, spróbuję tak zrobić :)

Offline wzuo

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 330
Odp: Skażenie kurkumy ołowiem
« Odpowiedź #8 dnia: Grudzień 28, 2018, 13:33:37 »
Ostatnio kupowałam indyjską kurkuminę i do baniaka był załączony certyfikat z badania jego zawartości.


Udało Ci się kupić ten litrowy baniaczek? Mi nie chcieli tego sprzedać za żadne skarby :-(

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10360
Odp: Skażenie kurkumy ołowiem
« Odpowiedź #9 dnia: Grudzień 28, 2018, 14:21:21 »
Jak chcesz się podłączyć, to daj znać na priv.
Kupiłam 5l, już częściowo jest rozlany

Pozdrowienia :-)

Offline old

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 155
Odp: Skażenie kurkumy ołowiem
« Odpowiedź #10 dnia: Grudzień 28, 2018, 20:38:08 »
Skąd to wzięłaś, Basia?

Jakby jeszcze coś zostało to może wziąłbym coś.

Ile za ile?

Pozdrawiam.

Offline Quand même

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 41
Odp: Skażenie kurkumy ołowiem
« Odpowiedź #11 dnia: Grudzień 28, 2018, 22:29:18 »
Kontrole żywności w kraju, gdzie ich święta rzeka wygląda tak...


https://imgur.com/a/mOWy6

https://www.dailymotion.com/video/x6j532v

Odpalcie od 28:15, wylewają industrialne ścieki wprost na pola... Aż mi szczęka opadła, jak to oglądałem... Inna sprawa, że jakiś czas temu na Planete pokazywali, że francuscy rolnicy robią to samo ze ściekami komunalnymi...
« Ostatnia zmiana: Grudzień 28, 2018, 22:32:55 wysłana przez Quand même »

Offline old

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 155
Odp: Skażenie kurkumy ołowiem
« Odpowiedź #12 dnia: Grudzień 29, 2018, 08:56:56 »
Codziennie ponad 190 milionów litrów ścieków trafia do Gangesu...


Co do kurkumy to najlepsza jakościowo pochodzi z Madagaskaru.

Offline zielarz polski

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 767
Odp: Skażenie kurkumy ołowiem
« Odpowiedź #13 dnia: Grudzień 29, 2018, 15:39:27 »
A można prosić o źródło tej informacji?
 I czym się wyróżnia - ilość substancji czynnych, niski poziom zanieczyszczeń?

Offline old

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 155
Odp: Skażenie kurkumy ołowiem
« Odpowiedź #14 dnia: Grudzień 29, 2018, 17:58:49 »
Ta z Madagaskaru?

Ze wszystkich miejsc gdzie masowo uprawiana jest kurkuma to Madagaskar jest najmniej uprzemysłowiony a rolnictwo najmniej schemizowane wobec czego czystość tej kurkumy jest największa co też ma przełożenie na cenę bo właśnie ta z Madagaskaru jest najdroższa.