Autor Wątek: kleszcze  (Przeczytany 5768 razy)

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1446
kleszcze
« dnia: Kwiecień 12, 2013, 16:13:24 »
Straszą już nas kleszczami.
Chciałam przypomnieć o maści Betadine.
Jest skuteczna. Sprawdziłam w zeszłym roku. Po znalezieniu kleszcza, należy miejsce ugryzienie oraz kleszcza posmarować tą maścią. Kleszcz(nimfa) wysycha i wypada z miejsca ukąszenia, a organiczny jod nie dopuszcza do rozprzestrzeniania się krętków i stanu zapalnego.

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2644
Odp: kleszcze
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 12, 2013, 16:58:09 »
Ciekawe! A nimfy to w gruncie rzeczy największy problem, bo dużego zwykle się wyczuje zanim się jeszcze wgryzie (dopisano). Choć miałem dziwny przypadek znalezienia w swoim tyłku ogromnego, wgryzionego kleszczyska jak pestka od czereśni ;)
Co ciekawe, ojciec odkażał swoje pokleszczowe "babrawki" jodyną i chwalił się, że szybko się wtedy goi.
Kupię tę maść i zobaczymy. W sumie, to oby nie było okazji jej sprawdzać... ;)
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 15, 2013, 08:06:34 wysłana przez kaminskainen »
Różnice, głupcze!

Offline roleczka

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 3
Odp: kleszcze
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 18, 2013, 12:21:59 »
Ja też kiedyś użyłam tej maści i naprawdę mogę ją polecić na takie sytuacje. Uważajcie na siebie, bo wreszcie zrobiło się cieplutko na wycieczki do lasu:)

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1446
Odp: kleszcze
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 26, 2013, 11:17:26 »
Po posmarowaniu tą maścią , kleszcz wysycha i sam wypada lub można mu pomóc.

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2336
Odp: kleszcze
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 26, 2013, 13:36:34 »
Czy nie uważacie, że smarowanie naszych zwierzaków to sposób raczej nieskuteczny.
Zwykle wszystko to, co się im wsmarowuje w miejsca dostępne ich dalekosiężnych jęzorków zostaje momentalnie wylizane i spożyte.
Od 2 lat do wyciągania sublokatorów futra mojej psiny używam czegoś takiego:

http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://www.karusek.com.pl/img_prod/b/b_3246.jpg&imgrefurl=http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id%3D3246&h=450&w=450&sz=37&tbnid=9T2MjeL0rxw1WM:&tbnh=90&tbnw=90&zoom=1&usg=__z8vENirMD6gp_TDtgdQpzCMIK7I=&docid=Rb3QQOJ_Jf9TfM&sa=X&ei=SmV6UcSwFYG1PN7bgcgO&ved=0CEcQ9QEwAw&dur=332

Zaręczam, że to naprawdę działa, wystarczy się tylko stosować do obrazkowej instrukcji - chodzi o kąt łapania pętelką i kąt wyciągania delikwentki (wszak to tylko samiczki są krwiożercze ;) )

Z drugiej strony jest kleszczowa szkoła, która mówi ze kleszcza należy jedynie usuwac przez wykręcanie i to jak najszybciej.
Kleszczyca jak się napije zaczyna pozbywać się odchodów zakażając ranę, w której siedzi wgryziona.
Przy podrażnianiu kleszczycy, smarowaniu, przypalaniu zaczyna żygać do rany.
Jak wiadomo, krętki boreliozy to bakterie żyjące w przewodzie pokarmowym kleszcza.
Stamtąd właśnie,  którąś ze stron pajęczaka,  dostają się  one do kolejnego organizmu żywiciela.
Mimo wszystko, skłaniam się ku  metodzie wyciągania kleszczy. Cały problem polega głównie na tym, aby pozbyć się sublokatora jak najprędzej.
Tu się rodzi drugi problem - kiedy kleszcza już czujemy ( wcześniej działa jego znieczulacz )
jest już często za późno.
Stąd głównie należy postawić akcent na profilaktykę: repelenty, odpowiedni ubiór, kontrola całego ciała po wyprawie na łono natury.
Jak dalej tak pójdzie to przy coraz większym rozprzestrzenianiu się plagi kleszczy dojdzie do powrotu naszych wręcz atawistycznych obyczajów i podczas spotkań towarzyskich,  prócz konsumpcji różnych potraw i napojów, prowadzeniu nader interesujących i kształcących rozmów o np. ziółkach będziemy ubogacać nasze towarzyskie obyczaje ... wzajemnym iskaniem ;)... i to obowiązkowo całego ciała, bo każden jeden, bądź jedna co za pożywienie kleszczom służyli, wiedzą że paskudy włażą wszędzie, nawet tam gdzie słonko nigdy nie dociera ;)

Mam jednak nadzieję, ze przytaczana tu maść Betadine ma takie właściwości, które włączają u kleszcza "głupiego Jasia" i potraktowany maścią ową nieproszony gość  w słodkiej nieświadomości opuszcza ten łez padół prędzej niż go sami z niego wyeksmitujemy, nie pozostawi nam zemsty na  zasadzie "martwej ręki"  w postaci przepaskudnego choróbska.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 26, 2013, 14:03:11 wysłana przez zulu »
veritas est adaequatio intellectus et rei

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1446
Odp: kleszcze
« Odpowiedź #5 dnia: Kwiecień 26, 2013, 15:11:35 »
Jod w maści ma działać na krętki w sposób skuteczny.
A swoją drogą nawrót do iskania- piękne! Bliskość w postaci czystej.
« Ostatnia zmiana: Maj 18, 2013, 22:18:31 wysłana przez halina1 »

Offline Pandzik

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 5
Odp: kleszcze
« Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 27, 2013, 22:41:39 »
Jak tylko zaczeło być bardzo cieplo, zaczelam zastanawiac sie wlasnie nad kleszczami... nienawidze tych nedznych insektów ;/ To psuje całą przyjemność bycia np. w lesie.
A ile najpozniej mozna korzystać z tej maści? jeśli nie zauwazymy od razu kleszcza w ciele

Offline `

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1051
  • IRONMAN-napędzany ziołami
Odp: kleszcze
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 18, 2013, 20:23:31 »
Jod a maści ma działać na krętki w sposób skuteczny.
A swoją drogą nawrót do iskania- piękne! Bliskość w postaci czystej.

Dziś wyciągnąłem z uda kleszcza, obejrzałem sie dokładnie, wykapałem
i... poprosiłem żonkę by mnie obejrzała (iskanie :) ) i znalazła jeszcze jednego
maleńkiego wbitego po drugiej stronie uda.

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1446
Odp: kleszcze
« Odpowiedź #8 dnia: Maj 18, 2013, 22:24:02 »
Gdzieś czytałam o 12 godzinach, ale był podany też dłuższy okres.

Offline werbena

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1256
Odp: kleszcze
« Odpowiedź #9 dnia: Październik 31, 2018, 08:00:45 »
"Inwazja kleszczy na Mazowszu. "Sezon jeszcze się nie skończył"

...Niebezpieczne i trudne do zauważenia kleszcze opanowały Polskę. Eksperci ostrzegają, że coraz częściej spotykane nawet późną jesienią krwiopijne owady są dowodem m.in. na ocieplanie się klimatu. Jak podaje TVP Info, na Mazowszu to już prawdziwa inwazja tych pajęczaków - według lekarzy od dawna nie było tylu osobników o tej porze roku.

Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Warszawie zanotowała od stycznia do połowy października, na terenie Mazowieckiego, już ponad 1200 przypadków boreliozy. ...

https://wawalove.wp.pl/inwazja-kleszczy-na-mazowszu-sezon-jeszcze-sie-nie-skonczyl-6311551149774465a

Offline jolkaj

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1270
Odp: kleszcze
« Odpowiedź #10 dnia: Październik 31, 2018, 10:10:55 »
Wczoraj wyjmowałam kleszcza z psa. Sezon trwa ale co się dziwić jak jest tak ciepło że po raz trzeci zakwitła mi czereśnia.
Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto. Prof. Bartoszewski

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11030
Odp: kleszcze
« Odpowiedź #11 dnia: Listopad 01, 2018, 19:58:22 »
Dzisiaj zdjęłam ze spodni jednego "turystę" idącego pod górę.

Pozdrowienia :-)

Offline zielarz polski

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 803
Odp: kleszcze
« Odpowiedź #12 dnia: Listopad 01, 2018, 20:17:56 »
Dzisiaj kuzynka pozbyła się dwóch wędrowców, na szczęście również spacerujących po spodniach.

Offline alelen

  • Moderator
  • Średnio Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 200
Odp: kleszcze
« Odpowiedź #13 dnia: Grudzień 16, 2018, 00:46:58 »
Ja wpuszczam nogawki spodni do skarpetek jak wchodzę do lasu, lub na łąkę czy inne chaszcze, jak chodzę za ziołami. Staram sie ubierac jasne spodnie. Co jakis czas spoglądam na spodnie, jak jakiś idzie to go nożykiem strzepuję. Odkąd stosuje tę metodę żadnemu sie nie udalo mnie dopaść. Szkoda tylko, że wcześniej załapałam ich około setki. Ciekawa ta informacja z maścia,zapytam o nią w aptece i lepiej, abym nie musiała sprawdzać;) Do tej pory radziłam sobie węglem (tabletka rozmoczona w odrobinie wody). Świąd ustępował natychmiast, szybko stan zapalny wokół, ale nakładalam ten węgiel często, kilkakrotnie w ciagu dnia, przez okres aż nie było śladu. Niestety nic nie wiem o relacji: węgiel - krętek.