Autor Wątek: neurogenny pęcherz  (Przeczytany 1439 razy)

Offline jolkaj

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1270
neurogenny pęcherz
« dnia: Listopad 24, 2018, 10:33:00 »
Mężczyzna około 60tki. Od kilku miesięcy uskarża się na częste oddawanie małych ilości moczu.
Co jeszcze wiem.
Urodził się z porażeniem kończyn dolnych co nie miało znaczenia do niedawna w kontekście problemu.
Tachykardia ale tutaj jest bardzo duża poprawa po głogu i rosveratrolu. Dodatkowo poszedł omega 3 z q10.

Co do moczowego. Pan pod kontrolą. Posiewy czyste. Urodynamika nie stwierdziła nic więcej oprócz tego, że zalega mocz. Trochę to dziwne że nic nie wyszło w posiewie. Onkologicznie sprawdzone, nic nie wykryto.
Opcji zapewne jest więcej ale głównie mi podchodzą 3:
1. Może jest aspekt, który przerabiałam na sobie czyli odwiedzanie ubikacji na zaś i połączenie tego z nerwicą. Można by tu zadziałać neuroprotektorami, przegorzan, palma. U mnie dodatkowo pomogła jazda konna i wyrobienie mięśni miednicy. U pana zastosować się tego nie da.
2. Posiew mógł być nie do końca prawidłowo zbadany. Swoją drogą czy są określone pule badanych bakterii w takim posiewie? Ostatnio na wykładach dr Różański mówił że coraz częściej można spotkać bakterie kompletnie inne niż standardowo występujące w danym narządzie, układzie. Gdyby jednak stwierdzić obecność dużej liczby patogennych bakterii to raczej by fakt zdiagnozowali...
3. Idzie neurogennie. Co prawda pan nie wspomniał o innych bólach tj jak popularna rwa co mogłoby wskazywać że ogólnoustrojowo coś się dzieje. W rozmowie pan tryska energią i jest dobrym rozmówcą.

Leków na nadciśnienie, moczopędnych itp brak. Medycyna zaproponowała cewnikowanie na bliżej nieokreślony czas.

Tak żeby wybadać co będzie działać pomyślałam o mieszance z palmą, wiązówką, nasiona pietruszki, korzeń pokrzywy, nawłoć i koniecznie połonicznik.  Ciekawą może się okazać soplówka choć na jej temat wciąż mam za mało info ale przy zaburzeniach neurogennych może być pomocna.

Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto. Prof. Bartoszewski

Offline leo

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 982
Odp: neurogenny pęcherz
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 24, 2018, 16:56:34 »
Mogą to być początki cukrzycy - równolegle może się np. bardziej pocić, mieć kłopoty ze spaniem. Pomierzyć cukier we krwi - powinien być poniżej 100 (na czczo).  Można zadziałać w kierunku jego obniżenia i zobaczyć co będzie się działo. Wieczorem przed spaniem wypić trochę  wody z solą (szczypta) - rzadziej będzie wstawał.

Offline jolkaj

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1270
Odp: neurogenny pęcherz
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 24, 2018, 17:08:46 »
Leo jeszcze jedno odnośnie soli.  Pytałam o obrzęki. Nie występują. Pan jest raczej szczupły. Nie wspominał o cukrzycy czy jakichkolwiek zaburzeniach z glikemią.

Zastanawia mnie to zaleganie moczu. Pan nie potwierdził przerywanego strumienia moczu. Brak pieczenia. Brak antybiotyków pod kątem moczowego.
Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto. Prof. Bartoszewski

Offline leo

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 982
Odp: neurogenny pęcherz
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 24, 2018, 17:56:53 »
Przy prostacie wg opisów to jest inaczej, więc może jednak to cukier.
Co do soli - trzyma wodę w organizmie - to tylko na użytek nocy, doraźnie.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10617
Odp: neurogenny pęcherz
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 24, 2018, 18:42:46 »
Widziałam kiedyś reklamówkę jednego amerykańskiego suplementu na nietrzymanie moczu, wśród składników był składnik barwinka, (np naszego Vicerbolu na receptę) winkopocetyna. Pamiętam, że tamta dawka była większa, niż naszego leku.
Musiałabym poszukać

Poza tym witaminy A, B, w tym B12, C,D, oleje

Pozdrowienia :-)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10617
Odp: neurogenny pęcherz
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 25, 2018, 10:26:09 »
Oświeciło mnie:
na wszelki wypadek żurawiny, nasturcja, lawenda, mącznica i te klimaty, by ewentualnie ubić to, co jest do ubicia.

Pozdrowienia :-)

Offline kuneg

  • Mów mi Małgorzato :)
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1158
Odp: neurogenny pęcherz
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 25, 2018, 12:03:13 »
Powtórzyłabym posiew, ale w innym labie.
Nigdy wcześniej wiedza nie była tak łatwo dostępna i tylko od nas zależy, czy z niej skorzystamy.

Offline jolkaj

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1270
Odp: neurogenny pęcherz
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 25, 2018, 12:29:31 »
Sprowadzam dla pana nalewkę z nasturcji, na wszelki wypadek jakby lab się pomylił. To bakteryjnie. Z czego jednak to zaleganie moczu. Też je miałam stwierdzone ale kompletnie nie było zalecone żadne leczenie.

Soplówka w TMCh używana jest do usprawniania pracy również nerek. Pobieżnie : https://neuroexpert.org/wiki/soplowka-jezowata-hericium-erinaceus/ Na sobie zaryzykowałabym kurację tym grzybem ale człowiek jest po porażeniu i a) nie wiem czy przyjmuje na owo porażenie jakieś leki a b) i bez leków mogą wydarzyć się nieprzewidziane zajścia na poziomie neuronów. Może stracham się ale w sumie decyzja o przyjęciu należy nie do mnie.
Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto. Prof. Bartoszewski

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10617
Odp: neurogenny pęcherz
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 25, 2018, 16:44:15 »
Soplówka to grzyb jadalny, więc nie musisz się zbytnio bać. To jednak nie strychnina.

Pozdrowienia :-)

Offline jolkaj

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1270
Odp: neurogenny pęcherz
« Odpowiedź #9 dnia: Grudzień 01, 2018, 17:51:25 »
Ciąg dalszy.
Cukrzycy nie ma stwierdzonej. Posiew bym robiony w 3 miejscach, w tym w szpitalu.
Wiedziona zasłyszeniami ze sklepu poleciłam mieszankę z korzeniem pokrzywy, nawłocią, mącznicą, glistnikiem i znamiona kukurydzy oraz  osławioną kurkuminę. Co do kurkuminy. Wielu panów twierdzi że dzięki zażywaniu jej udaje im się przespać większość nocy a nie wędrówki do ubikacji co 2h. Kwestia zmniejszenia stanu zapalnego.

Żałuję że mój przegorzan wypuszył się pod moją nieobecność i nie zebrałam nasion na Basiną nalewkę :)
Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto. Prof. Bartoszewski