Autor Wątek: Rośliny o właściwościach myjących?  (Przeczytany 2087 razy)

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 640
Rośliny o właściwościach myjących?
« dnia: Październik 19, 2018, 11:37:15 »
Chciałabym sobie sporządzić jakąś mieszankę, która mogłaby zastąpić mydło. Z tego co wiem, właściwości myjące ma mydlnica, mąka żytnia, fasola adzuki (raczej będę na nią uczulona, bo mam alergię na bób i soję) i orzechy piorące, aczkolwiek nie wiem, czy te ostatnie nadają się też do mycia czy tylko do prania.
 Może znacie jeszcze jakieś rośliny o takich właściwościach? Które z nich w ogóle są najbardziej skuteczne?
Zastanawiam się też, co można do mieszanki takich ziół dodać, aby zwiększyć jej skuteczność. Może sodę lub ocet? Nie wiem, na jakiej zasadzie działają te roślinki i co może wzmocnić ich działanie. Ktoś podpowie?

Offline wzuo

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 328
Odp: Rośliny o właściwościach myjących?
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 19, 2018, 11:47:38 »
Orzechy piorące mają saponiny, tak samo jak mydlnica. Działanie analogiczne do mydła - obniżenie napięcia powierzchniowego. Ocet czy soda świetnie radzą sobie w myciu naczyń, ale to zależy jakiego typu jest zabrudzenie. Na wszelakie przypalone garnki nie ma chyba nic lepszego niż wziąć sodę i pogotować w takim garnku, schodzi po jakimś czasie prawie bez wysiłku. Natomiast ocet z powodzeniem stosowałem zamiast normalnego płynu do mycia naczyń, wiadomo, że nie wymyje wszystkiego, ale na lekko zabrudzone naczynia jest ok. Zacieków czy smrodu po occie nie ma. Poza tym można myć naczynia mydłem, a mydło można sobie samemu zrobić, nie problem.

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 640
Odp: Rośliny o właściwościach myjących?
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 19, 2018, 11:53:48 »
Yyy, ja to chciałam do mycią rąk, nie naczyń ;D Pisałam przecież, że chcę zastąpić mydło, a mydłem się raczej naczyń nie myje ;) Poza tym napisałam w dziale o KOSMETYCE :P
Nie znam się na saponinach, dlatego pytam, czym można wzmocnić ich działanie. Wydaje mi się, że odczyn pH ma znaczenie, stąd pytanie o sodę lub ocet. Czy te saponiny skuteczniej myją w kwaśnym czy w zasadowym środowisku?
« Ostatnia zmiana: Październik 19, 2018, 11:55:47 wysłana przez qwerta »

Offline wzuo

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 328
Odp: Rośliny o właściwościach myjących?
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 19, 2018, 11:59:15 »
Yyy, ja to chciałam do mycią rąk, nie naczyń ;D Pisałam przecież, że chcę zastąpić mydło, a mydłem się raczej naczyń nie myje ;)
Nie znam się na saponinach, dlatego pytam, czym można wzmocnić ich działanie. Wydaje mi się, że odczyn pH ma znaczenie, stąd pytanie o sodę lub ocet. Czy te saponiny skuteczniej myją w kwaśnym czy w zasadowym środowisku?

Zatem jak chcesz zrobić coś a-la mydło to możesz wziąć mydlnicę, albo te orzechy, sporządzić wywar, dodać soku z rokitnika w celu obniżenia pH, poza tym jest ok dla skóry. Na samej mydlnicy/orzechach nie ma co się spodziewać, że będzie się mocno pieniło, ale jest to kwestia przyzwyczajenia. Dlatego ewentualnie dodać możesz glukozyd decylowy i będzie się lepiej to pieniło, albo betainę kokamidopropylenową. Guma ksantanowa, żeby to było bardziej glutowate i szło to jakoś nabrać do ręki. Do tego jakieś olejki w celu pielęgnacyjnym, ale też żeby się nie psuło. Może być najtańszy, np. eukaliptusowy.
Możesz wejść sobie na stronkę herbiness, ona tam takie rzeczy opisuje.

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 640
Odp: Rośliny o właściwościach myjących?
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 19, 2018, 12:26:01 »
Czyli jednak trzeba to zakwasić? Ja raczej chciałam myć sproszkowanymi ziołami.
Pomysł wziął się stąd, że użyłam sobie raz odżywki Kalpi Tone w której skład wchodzą wyłącznie sproszkowane zioła. Nałożyłam ją na mocno przetłuszczone włosy i ku mojemu zdumieniu, po spłukaniu włosy były idealnie czyste, jakbym je umyła szamponem. Pomyślałam, że skoro mam egzemę na dłoniach i szkodzi mi praktycznie każde mydło, to może lepiej myć dłonie ziołami.
Mam w domu delikatny, nawilżający żel do mycia rąk z Sylveco. W składzie ma on łagodne detergenty: Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside i niestety, w ogóle mi nie służy :(
Czy to zakwaszenie jest konieczne i na pewno wzmacnia właściwości myjące? Pytam, bo zauważyłam, że wszystko co kwaśne bardzo podrażnia mi skórę, a produkty zasadowe wydają się być obojętne, a nie wiem, czy chodziło o obniżenie pH ze względu na działanie pielęgnacyjne czy myjące...
I czy ktoś jest w stanie odpowiedzieć, która z tych roślinek zawiera owych saponin najwięcej? Chciałabym wybrać to, co najbardziej skuteczne
« Ostatnia zmiana: Październik 19, 2018, 12:55:28 wysłana przez qwerta »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10582
Odp: Rośliny o właściwościach myjących?
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 19, 2018, 13:24:56 »
Zostaje testować odczyny na własnej skórze ;-)

U mnie sąsiad posadził iglicznię trójcierniową, która teraz ma wielkie strąki, które są solidnym źródłem saponin. Inez (ineslik) powiedziała, że w Indiach te strąki są używane do mycia włosów, bo mają mnóstwo saponin.
Medycznie, w wywarach pomagają płukać gardła zapaskudzone paprzącymi się anginami.

Pozdrowienia :-)


Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 640
Odp: Rośliny o właściwościach myjących?
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 19, 2018, 14:43:12 »
Czyli wyłącznie zawartość saponin decyduje o sile właściwości myjących?

U mnie sąsiad posadził iglicznię trójcierniową, która teraz ma wielkie strąki, które są solidnym źródłem saponin. Inez (ineslik) powiedziała, że w Indiach te strąki są używane do mycia włosów, bo mają mnóstwo saponin.
Ciekawe z tą iglicznią, ale to bym musiała pewnie pytać jakichś działkowców...

Cytuj
Zostaje testować odczyny na własnej skórze ;-)
Myślałam, że ktoś tutaj zna się na działaniu tych saponin i wie, czy lepiej działają zakwaszone czy odwrotnie :(
A wie ktoś przynajmniej, która z roślin dostępnych w sprzedaży ma tych saponin najwięcej?

Wygooglowałam, że również lukrecja ma saponiny, ale nie wiem, czy będzie wystarczająca. Pasowałaby mi bardzo ze względu na właściwości przeciwzapalne



Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10582
Odp: Rośliny o właściwościach myjących?
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 05, 2018, 10:09:12 »
U mnie sąsiad posadził iglicznię trójcierniową, która teraz ma wielkie strąki, które są solidnym źródłem saponin. Inez (ineslik) powiedziała, że w Indiach te strąki są używane do mycia włosów, bo mają mnóstwo saponin.


Ciekawe z tą iglicznią, ale to bym musiała pewnie pytać jakichś działkowców...

Działkowcy raczej jej nie mają - drzewo duże, a zastosowania dla niego dla działkowca niewiele.
W środkowej Azji gałęzie objada bydełko.
U nas bywa sadzone w parkach, teraz, kiedy nie ma liści, to wielkie, wiszące, pozwijane strąki od razu widać z daleka. One mogą mieć i 30cm długości.

Pozdrowienia :-)
Basia

Offline Luu

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 125
Odp: Rośliny o właściwościach myjących?
« Odpowiedź #8 dnia: Lipiec 28, 2021, 13:39:12 »
Czyli jednak trzeba to zakwasić? Ja raczej chciałam myć sproszkowanymi ziołami.
Pomysł wziął się stąd, że użyłam sobie raz odżywki Kalpi Tone w której skład wchodzą wyłącznie sproszkowane zioła. Nałożyłam ją na mocno przetłuszczone włosy i ku mojemu zdumieniu, po spłukaniu włosy były idealnie czyste, jakbym je umyła szamponem. Pomyślałam, że skoro mam egzemę na dłoniach i szkodzi mi praktycznie każde mydło, to może lepiej myć dłonie ziołami.

Ja od jakiegoś czasu myję włosy, ciało i twarz mieszanką: mąka żytnia typ 720, zmielone siemię lniane i np. zmielony rumianek, nagietek i zywokost (suszone). 2-3 łyżki mieszanki zalewam niewielką ilością odwaru z mydlnicy, czekam z 15 min (lub dłużej) i myję, pozwalając przez chwilę przyrodzie działać, czyli zostawiam na ok 5 min zanim spłukam. Jak dla mnie, super sprawa. Nawet zapach mi odpowiada :)

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 640
Odp: Rośliny o właściwościach myjących?
« Odpowiedź #9 dnia: Lipiec 28, 2021, 19:22:06 »
Ponieważ temat został odkopany, to dodam, że ostatecznie myję dłonie prawdziwym, szarym mydłem szałwiowym z magnezem i jest to chyba najlepsze na moje problemy z egzemą. Zauważyłam również, że wszystko co jest choćby lekko kwasowe bardzo mi szkodzi, a soda pomaga, więc zakwaszanie środków myjących u mnie zdecydowanie by odpadało. Wyjątek stanowi woda do spłukiwania włosów, o czym piszę poniżej.
Do włosów ostatecznie wykombinowałam coś takiego, że mieszam dobrej jakości maskę do włosów (sprawdzam dokładnie skład, aby był naturalny, bez szkodliwych dodatków) z odrobiną wody i mąką żytnią. Nakładam na suche włosy, trzymam ok. 15 minut i spłukuję. Nawet mocno przetłuszczone włosy są po tym czyściutkie i bardzo zdrowe. Jest to też bardzo wygodne, bo nie trzeba już dodatkowo nakładać odżywki. Dla mnie wygodniejsze niż mycie szamponem. Tylko jeszcze na sam koniec opłukuję włosy przegotowaną i lekko zakwaszoną wodą, aby zamknąć łuski włosów. Przegotowana i zakwaszona woda zapobiega też osadzaniu się na włosach minerałów z twardej wody kranowej, dzięki czemu włosy są miękkie, gładkie i się nie łamią.
Używam maski nie odżywki, bo maska ma zwykle lepszy skład, ponieważ jest dostosowana do dłuższego trzymania na włosach. Dzięki masce mieszanka znacznie łatwiej rozprowadza się na włosach niż sama mąka z wodą i też znacznie łatwiej i szybciej się spłukuje. Dodatkowo maska polepsza właściwości myjące bo emulguje tłuszcz.

A przy okazji, akurat niedawno znalazłam takie fajne zestawienie ziół saponinowych: https://herbiness.com/2018/07/19/ziola-saponinowe/
« Ostatnia zmiana: Lipiec 28, 2021, 19:23:44 wysłana przez qwerta »

Offline Wesoły Sen

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 370
  • будь спокоен и избегай расстройства микробиома
Odp: Rośliny o właściwościach myjących?
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 23, 2021, 09:18:10 »
Całość wiedzy to umiejętność pozyskania mydła z tłuszczy w reakcji z zasadami. A jaki koncentrat odwaru skoncentrowanego tam dodamy to zapach i ewentualnie jakieś naskórne skutki lecznicze zioła. Proces produkcji polega na długotrwałym gotowaniu tłuszczów ze stężonym roztworem zasady sodowej, potasowej lub litowej, na skutek czego dochodzi do zerwania wiązań estrowych oraz powstania gliceryny i mydła właściwego.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 23, 2021, 09:51:20 wysłana przez Wesoły Sen »
Jedna nitka DNA jest + a druga nitka -.  Całkowite sterowanie falami elektromagnetycznymi wszystkimi chorobami człowieka, komórkami, wirusami. Prąd powstaje z rozmagnesowania które zabija planetę obniżając pasy Van Allena. Walka z totalną kontrolą systemu śmierci się zaczyna