Autor Wątek: Zakwas z buraków  (Przeczytany 2368 razy)

Offline zielarz polski

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 771
Odp: Zakwas z buraków
« Odpowiedź #15 dnia: Październik 07, 2018, 11:51:46 »
No cóż, preferencje smakowe to kwestia indywidualna. Ale faktycznie nawet dla procesu leczenia (własnego komfortu) lepiej jest jak coś zjadamy / wypijamy ze smakiem.

Offline docent

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1129
  • jesteśmy tu oboje, ja śpię a Ty się śnisz
Odp: Zakwas z buraków
« Odpowiedź #16 dnia: Październik 08, 2018, 07:34:03 »
kurde nawet nie wiedziałem, że takie problemy mogą być, z własnych doświadczeń wiem, że fermentację buraków, ogórków itp szlag trafia jak jest słoik nie zakręcony. Czyli robię tak: buraki(nawet ze sklepu ale wtedy dużo gorszy smak), czosnek łyżka soli w przegotowanej i ostudzonej wodzie plus reszta przypraw. Buraki obrane w talary poplasterkowane i to wszystko do słoika (wystarczy go umyć, cudowanie z wyparzaniem to strata czasu jak przecież buraki tylko obmyte) zalewam tak aby cały wsad był pod cieczą i tyle, najważniejsze wg.mnie jest to, że dokręcam na siłę nakrętkę. W czasie fermentacji nakrętka się wybrzusza i po tym poznaje,że wszystko jest ok. Nic nie mieszam, nie sprawdzam, fermentacja lubi spokój. Po 3 dniach jest już ślicznie fioletowo-rubinowy. Po mojemu to tyle się robi dwutlenku węgla w tym kwasie, że zabezpiecza to skutecznie przed rozwojem pleśni i dlatego, żadne perforowane zakrytki nie są dobre. Tylko jak zlewam to zawsze jest gazowany :D i procedura odkręcania słoika trwa nawet 30 min i to zawsze w zlewie.

Offline kuneg

  • Mów mi Małgorzato :)
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1158
Odp: Zakwas z buraków
« Odpowiedź #17 dnia: Październik 08, 2018, 11:42:49 »
Ja ogórki i kapustę również kiszę w szczelnie zakręconych słoikach. Potem tylko lekko poluzowuję zakrętkę i spuszczam ciśnienie, żeby granatów do piwnicy nie zanosić, bo mam ciepłą piwnicę, niestety.
Nigdy wcześniej wiedza nie była tak łatwo dostępna i tylko od nas zależy, czy z niej skorzystamy.

Offline wzuo

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 328
Odp: Zakwas z buraków
« Odpowiedź #18 dnia: Październik 08, 2018, 12:31:14 »
jak ktoś stosuje plastikowe pokrywki to można ją lekko podnieść za kawałek rogu, wtedy nadmiar gazu ucieknie, a robactwo się nie dostanie. Ja tak stosuję przy fermentacji większych rzeczy, w rurki się nie bawię bo szkoda zabawy i tylko hałas robi bulkanie :-)

Offline Luu

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 144
Odp: Zakwas z buraków
« Odpowiedź #19 dnia: Kwiecień 22, 2021, 09:37:04 »
Oto moje sposoby na domowe kiszonki:
1. OGÓRKI - ciasno w słoikach z czosnkiem, chrzanem, koprem i liściem porzeczki, zalewam gorącą zalewą solną, zakręcam i odstawiam do góry dnem do wystygnięcia. Po tym czasie odwracam i trzymam do 5 dni w cieple, wylewa się i burzy w słoiku, potem dokręcam zakrętki i do piwnicy. Jeszcze mnie nie zawiodło.
2. BURAKI - pokrojone w plasterki z czosnkiem, zalewam w kamieniaku chłodną wodą z solą, przykrywam pieluchą i trzymam w cieple, też z 5 dni, aż zacznie gazować i nabierze właściwego smaku. Mieszam codziennie, czasem nawet 2 razy - kiedyś nie mieszałam i zrobił się biały nalot, wymieszałam i myślałam, że będzie ok, ale niestety smak był niezbyt dobry, a po zlaniu cały zakwas mi wypłynął z butelek, tak jakby fermentacja nadal zachodziła i śmierdziało.
3. KAPUSTA - układam warstwami w wiaderku, przesypuję solą i kminkiem, dobrze ubijam, od razu pojawia się sok. Przykrywam (mam wiadro z przykrywką) szczelnie, choć to chyba nie jest najważniejsze. Codziennie przebijam gazy patykiem do dna wiadra, podociskam, żeby sok przykrywał kapuchę i czekam na właściwy smak. W Zeszłym roku 10 dni (10kg wiadro), choć nie wiem czy nie za krótko, bo po przełożeniu do słoików i włożeniu do piwnicy, jak teraz otwieram słoik to całość mi z niego wychodzi, ale smak jest miodny :) Kisiłam też całe główki na gołąbki.
4. POZOSTAŁE warzywa i owoce - kiszę jak ogórki: pomidory, paprykę, rzodkiewkę, pasternak, czosnek niedźwiedzi (właśnie się kisi), barszcz zwyczajny, jabłka, śliwki, w zasadzie wszystko z czego robię przetwory to też kiszę :)

Pozdrawiam :)