Autor Wątek: Leczenie pękniętej łąkotki  (Przeczytany 6287 razy)

Offline Bogna 56

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 18
Odp: Leczenie pękniętej łąkotki
« Odpowiedź #15 dnia: Wrzesień 30, 2018, 14:00:15 »
Możesz korzystać z całej rośliny przez cały rok,  jednak dla większej skuteczności są określone okresy jej zbioru,  nie ma przeciwwskazań.  Skuteczność będzie słabsza nic po za tym. Ocet jest najlepszy na obrzęki, nasięki  kolanowe, idealnie jak zrobisz go tak jak ocet jabłkowy, mozna zarówno z liści jak i korzenia. Trzeba trochę poczekać. jesli masz korzeń z sierpnia to sie nie zastanawiaj tylko rób olej, przypisy są u Różańskiego, ja robie jako macerat na gorąco, jest opisane w lekach galenowych. Zawsze w pojemniku na parze, nigdy nie rób bezpośrednio na kuchni. Po trzech dniach maceracji w temperaturze około 70 stopni masz idealny macerat. pozdro..

Offline axel40

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 161
Odp: Leczenie pękniętej łąkotki
« Odpowiedź #16 dnia: Wrzesień 30, 2018, 15:29:01 »
Często w necie można spotkać taką opinię Nie neguję wykonywania oleju żywokostowego, być może też pomaga, ale jest udowodnione, że te związki żywokostu, które leczą nasze stany zapalne, regenerują układ kostny – przechodzą do wody.
Jak to jest tak naprawdę?

Offline Bogna 56

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 18
Odp: Leczenie pękniętej łąkotki
« Odpowiedź #17 dnia: Wrzesień 30, 2018, 15:50:38 »
Nie wszystko co piszą w necie jest prawda, poczytaj badania medyczne na PubMed , a najlepiej przetestuj sam , będziesz zdziwiony z jego skuteczności. Robiłam testy przez wiele lat, ostatnio testowany w przychodni rehabilitacyjnej przez ponad pół roku, mam rekomendacje na swój produkt, i opisane doświadczenia, sporo ich. Poparte badaniami. do niektórych autorów bzdurnych tekstów ze w oleju nie działa, wysłałam zapytanie... przez parę miesięcy nie dostałam odpowiedzi. sprawdż, a się przekonasz...nie będę Ci podawać namiarów na wyleczone osoby z wielu schorzeń bo nie mam ku temu  uprawnień. To Twoja decyzja i twoje zdrowie.

Offline Bogna 56

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 18
Odp: Leczenie pękniętej łąkotki
« Odpowiedź #18 dnia: Wrzesień 30, 2018, 16:06:16 »
Do wody najlepiej przechodzą alkaloidy pirolizydynowe  podobno, są publikacje ale badań nie znalazłam, , leczy alantoina, kwas rozmarynowy, śluzy,  kwas kawowy i jego pochodne... poczytaj dokładnie, nie ma takich badań które mówią ze substancje które leczą przechodzą do wody a do oleju nie. a czym jest lanolina, smalec, tłuszcz gęsi, i rózne masła ,  na których robi się maści z żywokostu.

Offline axel40

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 161
Odp: Leczenie pękniętej łąkotki
« Odpowiedź #19 dnia: Wrzesień 30, 2018, 18:57:57 »
Bogna-spoko.Ja tylko zapytałem.Póki co przywiozłem liście na 2 dni okładów.Lepiej zrywac te stare,czy młode,bo takie też o tej porze widać?
p.s. Moje sierpniowe żywokosty chyba zadomowiły się w ogrodzie,bo wypuściły młode listki :-)

Offline Bogna 56

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 18
Odp: Leczenie pękniętej łąkotki
« Odpowiedź #20 dnia: Wrzesień 30, 2018, 19:16:06 »
Z MŁODYCH MOŻESZ JESZCZE ZROBIĆ MACERAT  LUB NALEWKĘ, A STARSZE WYKORZYSTAJ NA OKŁADY.

Offline axel40

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 161
Odp: Leczenie pękniętej łąkotki
« Odpowiedź #21 dnia: Wrzesień 30, 2018, 21:43:53 »
Olej z liści żywokostu wg Stefanii Korżawskiej http://www.radiopik.pl/65,48,olej-z-lisci-zywokostu&sp=1
oraz olej z korzenia http://www.radiopik.pl/65,13,zywokost&sp=4
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 30, 2018, 21:49:55 wysłana przez axel40 »

Offline Bogna 56

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 18
Odp: Leczenie pękniętej łąkotki
« Odpowiedź #22 dnia: Październik 01, 2018, 14:29:11 »
Moim guru jest prof. Ożarowski, z taka wiedza również kliniczna się nie dyskutuje. jego poradnik dla lekarzy ZIOŁOLECZNICTWO  jest drogowskazem dla wielu. Nie mam w zwyczaju negować profesorską wiedze, nie tylko zresztą Ożarowskiego w dziedzinie ziołoznawstwa.Szanuję ją,  jeśli poczytasz dokładnie wszystko co pisze dr. Różański, znajdziesz również przepis jak zrobić macerat olejowy, taka sama procedura. Ale każdy robi co uważa.  Powinieneś już zapomnieć o łękotce, wiec chyba za bardzo się nie przykładasz.  :) :)powodzenia.






Offline Bogna 56

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 18
Odp: Leczenie pękniętej łąkotki
« Odpowiedź #23 dnia: Październik 01, 2018, 14:40:19 »
Jesśi szukasz dobrego środka przeciwzapalnego polecam DMSO, polecam książkę na ten temat.

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2770
Odp: Leczenie pękniętej łąkotki
« Odpowiedź #24 dnia: Październik 01, 2018, 16:38:17 »
Bogna.

Piszesz tyle o różnych ekstahentach a o podstawowym, najbardziej popularnym wśród zielarzy czyli glicerynie i glicerycie żywokostowym jakoś nic.

Będąc przy ekstrahentach - innych możliwych do wykorzystania przez zielarza warto zastosować wspomniane przez Ciebie DMSO o którym obie naukowe sławy nie wspominają. Czyli jak nie wspominają to już nie można stosować?

Ponieważ praktycznie każdy zielarz (ja też) robi balsamy żywokostowe to ja będę każdemu zielarzowi polecał wykorzystanie do tego celu, przynajmniej w jakiejś części DMSO, a gdy dołączycie olejki to już cuda się będą działy.

Offline Bogna 56

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 18
Odp: Leczenie pękniętej łąkotki
« Odpowiedź #25 dnia: Październik 01, 2018, 19:49:57 »
Panie Janku,proszę czytać ze zrozumieniem. Pozdrawiam

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10621
Odp: Leczenie pękniętej łąkotki
« Odpowiedź #26 dnia: Październik 01, 2018, 22:52:39 »
Do wody najlepiej przechodzą alkaloidy pirolizydynowe  podobno, są publikacje ale badań nie znalazłam, , leczy alantoina, kwas rozmarynowy, śluzy,  kwas kawowy i jego pochodne... poczytaj dokładnie, nie ma takich badań które mówią ze substancje które leczą przechodzą do wody a do oleju nie. a czym jest lanolina, smalec, tłuszcz gęsi, i rózne masła ,  na których robi się maści z żywokostu.

Alantoina nie rozpuszcza się w tłuszczach; z roztartego surowca w tłuszczu coś zostanie w formie zawiesiny i maść jakoś działać będzie, mimo, że teoretycznie nie powinna.

Pozdrowienia :-)

Offline Bogna 56

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 18
Odp: Leczenie pękniętej łąkotki
« Odpowiedź #27 dnia: Październik 02, 2018, 22:37:23 »
Pani Basiu, ciesze się ,ze wrzuciłam alantoine do jednego worka chociaż nie powinnam... dzięki temu uzyskałam odpowiedz której na różnych blogach od fitoterapeutów nie uzyskałam.   Uzyskujecie na kursie i innych podyplomowych studiach  wiedzę, ze alantoina w tłuszczach się nie rozpuszcza a więc w oleju też nie, więc nie będzie działać... Powinni wszyscy zdać sobie  sprawę,ze działanie żywokostu nie jest do końcu przez naukę wyjaśnione...zostaje wiele znaków zapytania. Ja przyjęłam wiedze praktyka  za pewnik i mam rewelacyjne wyniki w produkcie , który według Waszej wiedzy nie ma prawa działać. Cóż mogę powiedzieć, sprawdźcie sami , to chyba najlepsza droga, Nie jestem zielarzem ani fitoterapeutą, ale żywokost mnie pasjonuje, jest wiele niewiadomych w przekazach naukowych.  Przypadek działanie w maceracie olejowym to jedno,  ten temat mam dobrze zweryfikowany , nie tylko przez siebie. A Wam doradzam  zrobić to samo, napewno na tym skorzystacie.  Z żywokostu robie też nalewki, obecnie intrat, ocet zrobiłam z korzenia żywokostu, teraz nastawiłam mlode liście - jest obiecujący. Syropek na roślinnej glicerynie jest znakomity.  Wykorzystuję świezy do kapieli i polecam innym. Nie robie żadnych maści , ale pomyslę nad żelem.  To moje poczatki, być może w przyszłości coś dołożę.  Ale zastanawia mnie inny temat - właściwości karcogenne żywokostu  - piszą tak uznani naukowcy nie podając badań. Zastanawia mnie jedno, roślina która zawiera kilka składników antyrakowych  uznana przez wielu za karcogenną??? To jest pytanie....może ktoś z Was podrzuci coś ciekawego w tym temacie, bębę wdzięczna. nie jest moim zamiarem kogokolwiek krytykowac, zwróciłam uwage na coś co Wam wydaje się niewiarygodne, mnie przekonały nie szkolenia tylko efekty. jesli możecie w temacie napisac  coś konkretnego, napewno mozemy na tym tylko wzajemnie skorzystać.  Pozdrawiam.

Offline axel40

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 161
Odp: Leczenie pękniętej łąkotki
« Odpowiedź #28 dnia: Październik 02, 2018, 23:01:32 »
Może tutaj znajdziesz coś nowego https://www.panacea.pl/articles.php?id=5007
Aż boję się,że stosuję żywokost za długo :-(

Ponieważ większość badań była finansowana przez producentów produktów z korzeniem żywokostu, poziom „stronniczości” otrzymanych wyników wahał się od niskiego, w przypadku dwóch badań, do nieokreślonego i wysokiego.
« Ostatnia zmiana: Październik 02, 2018, 23:20:40 wysłana przez axel40 »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10621
Odp: Leczenie pękniętej łąkotki
« Odpowiedź #29 dnia: Październik 02, 2018, 23:08:35 »
Pani Basiu,

Bez pań mi tu proszę ;-P

Cytuj
ciesze się ,ze wrzuciłam alantoine do jednego worka chociaż nie powinnam... dzięki temu uzyskałam odpowiedz której na różnych blogach od fitoterapeutów nie uzyskałam.   Uzyskujecie na kursie i innych podyplomowych studiach  wiedzę, ze alantoina w tłuszczach się nie rozpuszcza a więc w oleju też nie, więc nie będzie działać...

Chyba się nie rozumiemy: napisałam o roztartej zawiesinie, która jakoś działa. Żywokost to więcej, niż sama alantoina.
Czystą alantoinę można sobie kupić w sklepach typu zrobsobiekrem.pl i spróbować, czy i jak zadziała.

Chyba przypisujesz nam słowa i poglądy, które tutaj nie padły

Cytuj
Ale zastanawia mnie inny temat - właściwości karcogenne żywokostu  - piszą tak uznani naukowcy nie podając badań.

Oczywiście, że są badania: nakarmiono siłą szczury żywokostem, no i się pochorowały, bo co miały zrobić? Żaden szczur dobrowolnie żywokostem się nie objada. Rosjanie zrobili podobne doświadczenie na koniach i po kilku latach stwierdzili brak jakichkolwiek zmian klinicznych. Jest o tej historii w rosyjskiej Wikipedii
Nasz Gospodarz opowiadał nam, że zawartość tych strasznych alkaloidów jest akurat taka, że stymuluje odbudowę i regenerację. Już dawno wiadomo, że to dawka decyduje o tym, czy coś jest trucizną, czy nie, a młode liście żywokostu tradycyjnie były jedzone jako wiosenna surówka wzmacniająca. Krewniak żywokostu - ogórecznik też jest oskarżony, mimo, że to jest tradycyjne warzywo.

Cytuj
Zastanawia mnie jedno, roślina która zawiera kilka składników antyrakowych  uznana przez wielu za karcogenną???

Podobnie się stało z jaskółczym zielem, bo ktoś miał ostrą reakcję po zażyciu - jakaś gwałtowna hemoliza. Podobnie może się zdarzyć wstrząs u osób uczulonych na orzechy czy poziomki. Kopytnik został oskarżony o rakotwórczość i tatarak. Nawet w pieczarkach coś znaleziono rakotwórczego. Im więcej się będzie szukać, tym więcej się znajdzie.

Cytuj
To jest pytanie....może ktoś z Was podrzuci coś ciekawego w tym temacie, bębę wdzięczna. nie jest moim zamiarem kogokolwiek krytykowac, zwróciłam uwage na coś co Wam wydaje się niewiarygodne, mnie przekonały nie szkolenia tylko efekty. jesli możecie w temacie napisac  coś konkretnego, napewno mozemy na tym tylko wzajemnie skorzystać.  Pozdrawiam.

Tak ogółem, to proponuję przed stawianiem zarzutów o prymitywne i bezkrytyczne przyjmowanie wyników teoretycznych badań za podstawę do życiowych wyborów, najpierw poczytać. Może najpierw zacząć od rozanski.li, ale też i tu na forum dużo znajdziesz, o żywokoście też.

Pozdrowienia :-)