Autor Wątek: Maciek i jego zaburzenia  (Przeczytany 3186 razy)

Offline nevergiveup

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 140
Maciek i jego zaburzenia
« dnia: Września 26, 2018, 19:57:03 »
"Maciek urodzony przez cc 10 dni po terminie (spadki tętna). Trzymali nas 4 dni zanim zrobili cesarke. Na drugi dzień po urodzeniu miał cała twarz w krostach i ropiejace oczy. Oczy ropialy mu do 6 miesiąca życia cały czas. Brał na to krople antybakteryjne. w 2 miesiącu życia zrobiła mu się ropna krosta nad okiem i na plecach. Zeszły po maści antybiotykowej. Często płakał, siedział cały czas na piersi. Ulewał. Ze względu na niski poziom żelaza dostał żelazo ale przerwałam bo pojawiła się krew w kale. Dostał szczepienie na gruźlicę ( w pierwszej dobie).
I trzy dawki 5 w 1. Po roku przestałam szczepić. Na Odrę świnke różyczke już nie był szczepiony i nie miał pozostałych dawek 5 w 1. W badaniach kału cały czas wychodził mu gronkowiec. Dopiero koło roku byłam na zapperze i w kolejnym badaniu gronkowiec nie wyszedł. Karmiony piersią 2 lata i 4 miesiące. W pierwszym roku życia ugryziony przez kleszcza. A może i ja mu coś sprzedałam bo miałam sporo kleszczy w życiu, nawet meksykańskich (3 dni z dżungli)

Po odstawieniu od piersi niedługo potem poważna infekcja, ropiejace oczy ( rano nie mógł otworzyć) , gorączka 40 stopni i kaszel. Antybiotyk tylko do oka. Także niestety infekcja nie leczona antybiotykiem ani ziołami. Zaraza mnie ta infekcja, mam wysoka gorączkę, zatopiale oczy. W 3 r z zaczynają się częste bóle brzucha, splywanie wydzieliny po gardle. W 3 r.z w Malezji dostał infekcji kaszel katar gorączka ale zaczęła się od wysypki schodzącej od szyi w dół. Gorączka spada bez zabijania do 35.5. Zostaje chrypka.

W 5 r.z. Ospa. Po ospie niska temp, bóle nóg, głowy, łokci.a zapomniałam że w Malezji miał epizod trzesacych się rąk. Piotra ospie też czasami trzesa mu się ręce, nogi, bóle gardła, czasami ból serca, zębów. 5.5 roku zapalenie ucha i pierwszy w życiu antybiotyk. Jednocześnie wychodzi wątpliwy Western blot p 31 silnie wybarwiony. Podczas przyjmowania antybiotyku silna gorączka, bóle stawów. W wykazie wychodzi streptococcus pneumoniae i hib. Jedziemy do siostry Bożeny w białej niznej i dostajemy zioła na borelioze które pije rok. Na ziołach funkcjonuje dobrze, również w grupie przedszkolnej. Wcześniej bywało że wchodzę po niego, grupa siedzi i słucha pani a on sam gdzieś w innej części sali. Jak poszedł do przedszkola to panie się skarżyły że nie słucha, biega w kółko itp. Na ziołach ok. W zerowce pisze bardzo ładnie w zeszycie".

"Idzie do szkoły. Umówiliśmy się do dr romanowskiego w Warszawie, każe odstawić zioła siostry. Po odstawieniu ziół pojawiają się zapalenia stawów. Dostaje zioła chińskie. Przechodzi. Jednak boję nóg wracają, czasami kończy się to zapaleniem stawów. Raz na rok ma ropiejace oczy. W szkole kiepski, słabo czyta, pisze, pobudzony. Zaczynają się ataku złości, agresji, rzucanie przedmiotami, raz nawet złapał nóż i nim machal. Jak opętany. Labilny emocjonalnie, nie znosi słowa nie. Czasami problem z wzięciem pełnego oddechu. Zaczęłam podawać paraprotex. Jest spokojniejszy, pismo w szkole i koncentracja się poprawia. Inne dziecko. Jak odstawiam zachowanie się pogarsza. W 4 klasie zaczynamy zioła oruby. Wyniki na wirusy pokazują cmv w igg 420 podwyższony, przebyty ebv, anaplazmoza /erlichioza w igg dwukrotnie podwyższone. Częste problemy, leukopenia, niska hemoglobina.

Nie wiem czy to zbieg okoliczności ale jak zaczął zioła Janka to zaczął mrużyć oczy zioła przerwalismy na 2 tygodnie i wyjechaliśmy do Chorwacji. Tu zaczęły się tiki nosem. Jak wróciliśmy do Polski zaczęły się tiki oczami. W Chorwacji olalismy dietę ( lody, pizza). Tiki do dziś. Na pewno po czekoladzie gorzej. Teraz jest lepiej, po prostu mruga jednym okiem. Ma stwierdzone ADD (zespół zaburzeń koncentracji uwagi, coś jak ADHD, albo jego pochodna), dysleksje, dysgrafie i dysortografie. IQ powyżej przeciętnej".
Bardzo bazgroli (brzydko pisze)
A bywały okresy np. na paraprotexie że pisał ładnie.
Łapie zawieszenia (katapleksje)
Ma tiki (mruganie i robienie trąbki z ust)

Dieta Maćka:
Chleb z mąki gryczanej , ew. ryzowej i jaglanej/gryczanej kasza jaglana, trochę ziemniaków
Ziemniaki w sumie głównie w szkole ma
lubi mięso ale teraz je tylko to co w szkole
Je dużo warzyw
Od tego zaczyna śniadanie, a na chleb później się decyduje
Lubi ogórki kiszone
Bardziej niż słodycze
Paprykę sałatę rzodkiewke rukole
Pomidory, uwielbia chleb z masłem i czosnkiem podgrzany na patelni
Cebulę
Oliwy znowu dużo bo sam wola żeby mu polać
Je dużo surowizny
Niska temperatura wieczorem (35 i8) 
Je niezbyt dużo cukru, sól pilnujemy.
Forumowicze co byście poradzili Maćkowi. Chłopak ma 12 lat. Pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: Września 27, 2018, 11:08:12 wysłana przez nevergiveup »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11153
Odp: Maciek i jego zaburzenia
« Odpowiedź #1 dnia: Października 01, 2018, 13:37:25 »
Dlaczego odstawiono zioła od tej zakonnicy, jeśli dobrze działały?
Powinno się do nich zawsze wracać po każdym innym etapie kuracji, na przykład co miesiąc.

Zastosować kurację zaproponowaną przez Admia na oczy:
http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=4970.0

Anemię trzeba zlikwidować:
http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=2095.msg25629#msg25629

Trzeba zaaplikować jakąś ogólnie wzmacniającą, neuroprotekcyjną mieszankę ziołową.

Poza tym proponuję konsultację u lekarza medycyny tropikalnej.

Pozdrowienia :-)

Offline nevergiveup

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 140
Odp: Maciek i jego zaburzenia
« Odpowiedź #2 dnia: Października 01, 2018, 20:14:41 »
Bardzo Ci dziękuję Basiu za odpowiedź.
Serdecznie pozdrawiam!:)

Offline Darshan

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 180
Odp: Maciek i jego zaburzenia
« Odpowiedź #3 dnia: Października 03, 2018, 09:43:56 »
Ta sytuacja przypomina mi dwie inne,z którymi się spotkałem, z tym że dotyczyła osób troszkę starszych. Za to zestawy objawów w dużej mierze są dość podobne. Jedna z nich "weszła w wieku ok 17 lat w coś, co określano jako formę autyzmu bez upierania się co do ostatecznej diagnozy. Mogę napisać,  co łączyło te sprawy. Przede wszystkim wysokie wartości serotoniny i kortyzolu, odpowiedzialne za wybuchy agresji, reaktywność emocjonalną  i szczupłą masę mięśniową. Ogólna odporność nie była wysoka (sporo infekcji grypopodobnych, angin itp.)Zatrzymany/spowolniony wzrost w okresie dojrzewania, niska temp. ciała spoczynkowa i wysoki puls, zwłaszcza rano. Problemy interpersonalne dość podobne w opisie, tendencje do alienowania się, niezdolność utrzymania koncentracji, nadpobudliwość nasilona późnym popołudniem, zmienny apetyt, jedzenie tylko wybranych rzeczy za to w kółko tych samych np parówek. Jedna z tych osób poszła 2 lata później do szkoły (decyzja psychologów) druga miała epizody "zwieszenia systemu" którą określano jako postać epilepsji i bardzo słabą pamięć i tendencje do uporczywego zaczepiania rówieśników przy każdej możliwej okazji.
Próbowano latami wielu terapii farmakologicznych i terapeutycznych bez większego powodzenia. Jedna z tych osób , jakiś czas temu zaczęła od niewielkiej dawki niacynamidu kilka razy dziennie i wtedy nastąpił zwrot. Niewielki ale na tyle istotny, że poprawil się sen i zwiększyła równowaga emocjonalna. Po użyciu dodatkowo przez kilka dni wit B1 (też niedużo) zauważono pewną poprawę pamięci. Przypadkiem ustalono bardzo dużą niedoczynność tarczycy i obecność EBV a miano CMV było powyżej 300. Wartości RT3 i PTH  przekroczone. Serotonina powyżej 260. Wysokie >5 TSH. Kilku wartości już nie pamiętam, wiem jednak, że próbowano obniżać serotoninę przy pomocy cyproheptadyny co poprawiało stan ogólny ale wracało do punktu wyjścia po odstawieniu. Korekta żywienia dała najlepszą poprawę a włączenie preparatu suszonej tarczycy po kilku miesiącach spowodowało radykalną zmianę metabolizmu i kompletne usunięcie problemów kognitywnych i nerwowych. Użyto też powszechnie dostępnych bez recepty hormonów bioidentycznych co dało taki efekt końcowy, że ta osoba jest  teraz w Londynie, samodzielnie zarabia, uczy się języka i ma zamiar studiować za ok 2 lata. Proces wyjścia z większości problemów trwał zatem ok 3 lata. Druga osoba robi tylko niewielką część z tych rzeczy bo ma rodziców autorytatywnie zorientowanych na medycynę akademicką i jak to sami stwierdzili: dopóki nie znajdą potwierdzenia w oficjalnym stanowisku lekarzy, żadne działania tzw alternatywne nie wchodzą w rachubę.
Najciekawsze jest to, że ich córka codziennie spożywa co najmniej kilkanaście różnych wit. i suplementów, poleconych przez 2 lub 3 medykow.
 Jak widzę takie obrazki to czasem nie wiem co jest alternatywne a co oficjalne i czy może mam  problemy poznawcze czy też może inni je mają.
Nie chcę wdawać się w zawiłe wyjasnienia czy dysputy co do takich przypadków jak Maćka. Myślę, że da się go wyprowadzić z co najmniej kilku problemów jak nie większości.
 Do precyzyjnego określenia jego stanu potrzebne są na pewno niektóre testy laboratoryjne i czynnościowe np. zapomniany pomiar wydychanego CO2, ASO,  poziom albumin, bilirubiny, niektórych hormonów przysadki, tarczycy czy nadnerczy, stężenia mleczanów, amoniaku, acetylocholiny a przede wszystkim gotowość do kilku zmian w codzienności żywieniowej, bo o ile wiem, co i jak zazwyczaj "dźwiga" takie osoby i przywraca do codzienności to wiem też, że uporczywe powracanie do swoich nawyków czy smaków zawsze torpeduje jakiekolwiek postępy i chyba ta  ludzka słabość jest główną przyczyną większości niepowodzeń w walce z przewlekłymi stanami chorobowymi. Często nie ma wtedy znaczenia kto i czym leczy.

Offline nikt

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 55
Odp: Maciek i jego zaburzenia
« Odpowiedź #4 dnia: Października 22, 2018, 19:19:32 »
Jak była cesarka to koniecznie zaznajomić się z zagadnieniem mikrobiomu, probiotyków, dobrych bakterii...