"Maciek urodzony przez cc 10 dni po terminie (spadki tętna). Trzymali nas 4 dni zanim zrobili cesarke. Na drugi dzień po urodzeniu miał cała twarz w krostach i ropiejace oczy. Oczy ropialy mu do 6 miesiąca życia cały czas. Brał na to krople antybakteryjne. w 2 miesiącu życia zrobiła mu się ropna krosta nad okiem i na plecach. Zeszły po maści antybiotykowej. Często płakał, siedział cały czas na piersi. Ulewał. Ze względu na niski poziom żelaza dostał żelazo ale przerwałam bo pojawiła się krew w kale. Dostał szczepienie na gruźlicę ( w pierwszej dobie).
I trzy dawki 5 w 1. Po roku przestałam szczepić. Na Odrę świnke różyczke już nie był szczepiony i nie miał pozostałych dawek 5 w 1. W badaniach kału cały czas wychodził mu gronkowiec. Dopiero koło roku byłam na zapperze i w kolejnym badaniu gronkowiec nie wyszedł. Karmiony piersią 2 lata i 4 miesiące. W pierwszym roku życia ugryziony przez kleszcza. A może i ja mu coś sprzedałam bo miałam sporo kleszczy w życiu, nawet meksykańskich (3 dni z dżungli)
Po odstawieniu od piersi niedługo potem poważna infekcja, ropiejace oczy ( rano nie mógł otworzyć) , gorączka 40 stopni i kaszel. Antybiotyk tylko do oka. Także niestety infekcja nie leczona antybiotykiem ani ziołami. Zaraza mnie ta infekcja, mam wysoka gorączkę, zatopiale oczy. W 3 r z zaczynają się częste bóle brzucha, splywanie wydzieliny po gardle. W 3 r.z w Malezji dostał infekcji kaszel katar gorączka ale zaczęła się od wysypki schodzącej od szyi w dół. Gorączka spada bez zabijania do 35.5. Zostaje chrypka.
W 5 r.z. Ospa. Po ospie niska temp, bóle nóg, głowy, łokci.a zapomniałam że w Malezji miał epizod trzesacych się rąk. Piotra ospie też czasami trzesa mu się ręce, nogi, bóle gardła, czasami ból serca, zębów. 5.5 roku zapalenie ucha i pierwszy w życiu antybiotyk. Jednocześnie wychodzi wątpliwy Western blot p 31 silnie wybarwiony. Podczas przyjmowania antybiotyku silna gorączka, bóle stawów. W wykazie wychodzi streptococcus pneumoniae i hib. Jedziemy do siostry Bożeny w białej niznej i dostajemy zioła na borelioze które pije rok. Na ziołach funkcjonuje dobrze, również w grupie przedszkolnej. Wcześniej bywało że wchodzę po niego, grupa siedzi i słucha pani a on sam gdzieś w innej części sali. Jak poszedł do przedszkola to panie się skarżyły że nie słucha, biega w kółko itp. Na ziołach ok. W zerowce pisze bardzo ładnie w zeszycie".
"Idzie do szkoły. Umówiliśmy się do dr romanowskiego w Warszawie, każe odstawić zioła siostry. Po odstawieniu ziół pojawiają się zapalenia stawów. Dostaje zioła chińskie. Przechodzi. Jednak boję nóg wracają, czasami kończy się to zapaleniem stawów. Raz na rok ma ropiejace oczy. W szkole kiepski, słabo czyta, pisze, pobudzony. Zaczynają się ataku złości, agresji, rzucanie przedmiotami, raz nawet złapał nóż i nim machal. Jak opętany. Labilny emocjonalnie, nie znosi słowa nie. Czasami problem z wzięciem pełnego oddechu. Zaczęłam podawać paraprotex. Jest spokojniejszy, pismo w szkole i koncentracja się poprawia. Inne dziecko. Jak odstawiam zachowanie się pogarsza. W 4 klasie zaczynamy zioła oruby. Wyniki na wirusy pokazują cmv w igg 420 podwyższony, przebyty ebv, anaplazmoza /erlichioza w igg dwukrotnie podwyższone. Częste problemy, leukopenia, niska hemoglobina.
Nie wiem czy to zbieg okoliczności ale jak zaczął zioła Janka to zaczął mrużyć oczy zioła przerwalismy na 2 tygodnie i wyjechaliśmy do Chorwacji. Tu zaczęły się tiki nosem. Jak wróciliśmy do Polski zaczęły się tiki oczami. W Chorwacji olalismy dietę ( lody, pizza). Tiki do dziś. Na pewno po czekoladzie gorzej. Teraz jest lepiej, po prostu mruga jednym okiem. Ma stwierdzone ADD (zespół zaburzeń koncentracji uwagi, coś jak ADHD, albo jego pochodna), dysleksje, dysgrafie i dysortografie. IQ powyżej przeciętnej".
Bardzo bazgroli (brzydko pisze)
A bywały okresy np. na paraprotexie że pisał ładnie.
Łapie zawieszenia (katapleksje)
Ma tiki (mruganie i robienie trąbki z ust)
Dieta Maćka:
Chleb z mąki gryczanej , ew. ryzowej i jaglanej/gryczanej kasza jaglana, trochę ziemniaków
Ziemniaki w sumie głównie w szkole ma
lubi mięso ale teraz je tylko to co w szkole
Je dużo warzyw
Od tego zaczyna śniadanie, a na chleb później się decyduje
Lubi ogórki kiszone
Bardziej niż słodycze
Paprykę sałatę rzodkiewke rukole
Pomidory, uwielbia chleb z masłem i czosnkiem podgrzany na patelni
Cebulę
Oliwy znowu dużo bo sam wola żeby mu polać
Je dużo surowizny
Niska temperatura wieczorem (35 i8)
Je niezbyt dużo cukru, sól pilnujemy.
Forumowicze co byście poradzili Maćkowi. Chłopak ma 12 lat. Pozdrawiam