Autor Wątek: Co na wzmocnienie dla zdechlaka?  (Przeczytany 1186 razy)

Offline 12345

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 61
Co na wzmocnienie dla zdechlaka?
« dnia: Sierpień 28, 2018, 21:23:54 »
Dolega mi wieczne zmęczenie oraz stany depresyjne oporne na leczenie. Potrzebuję jakichś w miarę tanich pokarmów spożywczych, które odżywią mój organizm. Kiedyś bardzo pomógł mi mielony pyłek pszczeli i pierzga, niestety smaczne toto nie jest...

Na razie stawiam na sok z pokrzywy. Co jeszcze byście polecili?

PS. Odpadają wszelkie zioła typu żeńszeń, różeniec itd. bo biorę masę leków.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 28, 2018, 21:26:29 wysłana przez 12345 »

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 670
Odp: Co na wzmocnienie dla zdechlaka?
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 28, 2018, 22:09:32 »
Niestety, jak coś jest zdrowe i pożywne, to rzadko bywa tanie :(
Z takich typowych superfoods, to wszelkiej maści orzechy, migdały, nasiona słonecznika, pestki dyni, len, nasiona CHIA, tłuste ryby, ikra/kawior, owoce dzikiej róży, suszone morele, pomidory i koncentrat pomidorowy, zielony groszek, jarmuż, brokuły, żółtka jaj, wątróbka, owoce rokitnika, czarne jagody, żurawina, kasza gryczana, płatki owsiane, zielenina: natka pietruszki, koperek, szczypiorek/ziel.cebulka i inne ziółka przyprawowe.
Pewnie jeszcze o wielu zapomniałam, może ktoś inny dopisze. A najlepiej wpisz sobie w Google: "superfoods"
 Poza tym ja bym jeszcze polecała suplementację wit.D, może nie w tej chwili, bo na razie jest jeszcze sporo słońca (chyba że nie wychodzisz), ale tak za 2 miesiące. Warto też uzupełniać magnez i potas oraz zbadać sobie poziom hemoglobiny, żelaza i wit. B12, bo to może wynikać z anemii.
No i unikać tzw. pustych kalorii czyli produktów z białej mąki (białe pieczywo, makarony, kluski), słodyczy i produktów z dużą zawartością dodanego cukru (ciasta, ciasteczka, cukierki, pralinki, pączki, drożdżówki, budynie, kisiele, lody, słodzone napoje, desery, dżemy itp.) oraz produktów wysokoprzetworzonych jak konserwy, wędliny, zupki instant, pizza, gotowe dania w słoikach typu fasolka po bretońsku, lasagne itp., produkty z konserwantami i dodatkiem tłuszczu palmowego, ketchup - lepiej sobie samemu zrobić z koncentratu pomidorowego, bo kupny zawiera dużo skrobi i soli a często też konserwanty
« Ostatnia zmiana: Sierpień 29, 2018, 01:50:28 wysłana przez qwerta »

Offline zielarz polski

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 772
Odp: Co na wzmocnienie dla zdechlaka?
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 29, 2018, 10:49:00 »
Kiedyś bardzo pomógł mi mielony pyłek pszczeli i pierzga, niestety smaczne toto nie jest...

No ale to nie ma być smaczne tylko pomagać. :)
Utrzyj pyłek lub pierzgę (jak kwestie finansowe mają znaczenie to pyłek wychodzi taniej) z miodem, konfiturą, rozrób z sokiem a najlepiej kefirem. Może będzie dla Ciebie bardziej do przełknięcia.



Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10660
Odp: Co na wzmocnienie dla zdechlaka?
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 29, 2018, 16:54:43 »
Jeśli uważasz, że Twój stan jest wynikiem działania leków, których nie możesz odstawić, to trzeba spróbować zioła i żywność odtruwającą. Najprostsze chyba są zwykłe małosolone ogórki, kiszona kapusta lub inne kiszonki domowe.

Do tego, żywność, którą jesz porządnie przyprawiaj klasycznymi ziołami trawiennymi, tak, by były smaczne. Myślę tu o takich przyprawach, jak chrzan, kminek, oregano, tymianek, majeranek, ostra papryka, imbir - co lubisz i co tolerujesz. Tylko nie stosuj gotowych mieszanek, bo one mogą mieć wzmacniacze smaku, a tu chodzi nie o smak, ile o same przyprawy. To ułatwi pracę wątrobie i woreczkowi żółciowemu, a przy okazji doda energii.

Dalej, zioła wspomagające wątrobę i nerki. Proponuję ostrożeń warzywny (też może być do posiłków), mniszek, perz, rzepik, krwawnik, nagietki, mięta, melisa, oregano, tymianek, szałwia, dzika róża, jarzębina, arcydzięgiel, lubczyk, rdest ptasi, wiązowka. Pokrzywa, o której pisałeś, to tez dobry pomysł. Proporcje dowolne, pij po posiłku przez cały dzień. Te zioła też przy okazji chronią tkankę nerwową przed uszkodzeniami i są przeciwzapalne. Jeśli czegoś nie masz, to uzywaj to, co masz. Te zioła są dostępne w handlu.
Surowiec 2 łyżki zalej 3/4 litrem zimnej wody wieczorem, rano zagotuj i wlej z fusami do termosu. Po godzinie będzie gotowe.
Dawka: staraj się wypić to wszystko wypić w ciągu dnia, przy czym rano, po śniadaniu szklankę.

Wśród surowców odżywczych i energetyzujących należy pamiętać o porządnym kwaśnym nabiale, kozieradce i miodzie.
Cukier jest bardzo dostępnym i niezbyt szkodliwym antydepresantem w porównaniu z innymi środkami chemicznymi. Myślę, że lepiej zjeść łyżkę miodu lub ciasteczko owsiane, czy kromkę razowego chleba z twarogiem i dżemem, niż się objadac "delicjami" czy innymi wyrobami o składzie nieokreślonym a trwałością niemalże wieczną. Pizzę można spokojnie upiec w domu na mące razowej, nie tylko pszennej - będzie znacznie zdrowsza i pożywniejsza, niż ta z zamrażarki w markecie.

Jeśli chodzi o wszelkie ziarna i orzechy, to mam nieco mieszane uczucia, szczególnie to dotyczy tych sprzedawanych. One często są nadkażone grzybami, które są ukrywane za pomoca prażenia i solenia. Nie byłoby problemu, gdyby one były porządnie wysuszone i prażone natychmiast po wyłuskaniu, a często tak nie jest.

Spróbuj tego wszystkiego przez miesiąc i zobacz, jak się będziesz czuć.
***

Klasyczne adaptogeny też wspomagają odtrucie, ale by to musiały być dodatki do mieszanek ziołowych do zaparzania, a nie ekstrakty robione od kątem pobudzenia, które rzeczywiście moga Tobie zaszkodzić. Jeśli masz sieczkę, to możesz trochę dodać do ziół do picia, ale tak, by nie przekroczyć 5% objętości w mieszance.

Pozdrowienia :-)

Offline 12345

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 61
Odp: Co na wzmocnienie dla zdechlaka?
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 30, 2018, 19:22:39 »
Cytuj
No ale to nie ma być smaczne tylko pomagać. :)
Utrzyj pyłek lub pierzgę (jak kwestie finansowe mają znaczenie to pyłek wychodzi taniej) z miodem, konfiturą, rozrób z sokiem a najlepiej kefirem. Może będzie dla Ciebie bardziej do przełknięcia.
No niestety. Wczoraj dostałem porządnej alergii po zjedzeniu pyłku pszczelego. Mdłości, wymioty, wysypka. :( Wcześniej mogłem bez problemu go jeść.
Pierzgi również nie mogę jeść, ponieważ boli mnie po niej brzuch.


Offline zielarz polski

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 772
Odp: Co na wzmocnienie dla zdechlaka?
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 30, 2018, 20:50:11 »
No to odpada, alergie na produkty pszczele niestety się zdarzają.
Zostaje więc walka o poprawę trawienia / wchłaniania:
- wszelkie kiszonki
- przyprawy
oraz poszukiwanie innych surowców bogatych w witaminy jak chociażby przetwory z jagody kamczackiej czy rokitnika.