Autor Wątek: Owocówki  (Przeczytany 1299 razy)

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 798
Owocówki
« dnia: Sierpień 26, 2018, 00:22:01 »
Czy istnieją jakieś sprawdzone i naprawdę skuteczne zioła lub olejki odstraszające muszki owocówki? Na moim osiedlu rosną jakieś zdziczałe jabłonki, z których teraz opadają zgniłe jabłka i jest tego plaga. Co roku się to powtarza :( Nawet jak nie mam w domu nic, co mogłoby je zwabić, to i tak wlatują. Jak kupię np. śliwki, to muszę je trzymać w lodówce, chociaż nie ma tam za wiele miejsca. Strasznie to uciążliwe. Próbowałam już najróżniejszych olejków eterycznych: goździkowy, eukaliptusowy, miętowy, herbaciany, tymiankowy i z paczuli. Próbowałam rozkładać liście laurowe, bo gdzieś tak wyczytałam, nic na te zarazy nie działa. O ile olejki okazały się skuteczne na inne muchy i komary (nawet pół komara nie widziałam w tym roku w moim mieszkaniu, a jest ich dookoła bloku chmara, bo niedaleko staw i ogólnie wilgoć, w ogóle robactwa tu pełno, nawet widziałam modliszkę jak lazła po drzwiach wejściowych do bloku), to na owocówki nie działają :/ Nie mam już pomysłu

Offline wzuo

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 328
Odp: Owocówki
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 26, 2018, 09:32:57 »
Może woda z octem i denaturatem z płynem do mycia naczyń? One lecą do produktów fermentacji, tj. etanol i kwas octowy, a dzięki płynu do mycia naczyń się potopią. U mnie działało też na ziemiorki.

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 798
Odp: Owocówki
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 26, 2018, 12:27:51 »
Taka pułapka zwabi mi do kuchni owocówki z całej okolicy. Przyleci ich 100, a utopi się może z 10. Dlatego pytam o coś, co je będzie odstraszać, nie przyciągać

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 798
Odp: Owocówki
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 26, 2018, 21:08:19 »
Ale to pułapka na komary, nie na owocówki. I nie, nie utopią się wszystkie. Zresztą po co mam robić jakąś obleśną pułapkę, kiedy mogę je wyłapać np. odkurzaczem? Ale nie o to chodzi, aby je łapać, tylko o to, aby w ogóle nie wlatywały mi do mieszkania, bo czasem zamiast w pułapce, któraś utopi się np. w mojej szklance z sokiem i będę go musiała wylać.
Jeśli nie znasz nic, co odstrasza owocówki, to po prostu zignoruj ten wątek ;)