Autor Wątek: Rak nerki  (Przeczytany 1725 razy)

Offline anianor

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 2
Rak nerki
« dnia: Sierpień 20, 2018, 23:38:29 »
Witam. Rak lewej nerki zlosliwy - dwa lata temu nefrektomia lewostronna. W czerwcu tego roku przerzuty. wykryto guzek wielkosci 16x14 mm na kikucie lewej tetnicy nerkowej i lewego nadnercza (podczas operacji lekarz stwierdził że guzek jest przy aorcie i nie usunął go) oraz w płacie dolnym płuca lewego wielkosci 32x23 mm. Co brać? Jak dawkować? Proszę o pomoc. Kobieta 54 lata.


Offline adampupka

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 945
Odp: Rak nerki
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 21, 2018, 09:40:38 »
Co powiedziała o możliwościach terapii medycyna w osobie lekarza onkologa?

Nerka to trudny nowotwór, z tego co wiem (a mogę jednak czegoś nie wiedzieć ;-) jedyną metodą jest nefrektomia, a chemioterapia i radioterapia nie są stosowane jako nieskuteczne.

Jaki dokładnie to jest rak co napisano w diagnozie?

Pozdrawiam,
A.
:-)

Offline anianor

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 2
Odp: Rak nerki
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 21, 2018, 10:38:04 »
Rak chromofobowy nerki lewej (2016r usuniecie lewej nerki) , czerwiec 2018-wyszla wznowa.Mama miala operacje 2.08. Lekarz zrobi przepukline a co do guzka to stwierdzil ze jest na aorcie i nie mozna go usunac.twierdzi ze oznaczyl klipsami tego guza zeby w razie naswietan radiolog wiedzial gdzie. W tk jamy brzusznej poidczas pobytu na sor nie sa widoczne te klipsy.. Co do jego diagnozy nie jestesmy przekonane....mama zostala wypisana w piatej dobie o 12 a i 21 juz bylysmy na sor. Okazalo sie ze ma duzo plynow i zrobil sie ropien. Teraz juz jest ok. 29.08 jedziemy na konsultacje do gliwic.

Offline adampupka

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 945
Odp: Rak nerki
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 21, 2018, 10:52:01 »
Najpierw trzeba wyczerpać metody oficjalne bez żadnej partyzantki. Rak chromofobowy to jednak lepsze rokowanie niż inne raki nerki. Nie wiem jak z chemią na niego ale może faktycznie radioterapia jest drogą.
Wszystkie ziołowe rzeczy trza będzie uzgodnić z onkologiem czy nie będą się gryzły z leczeniem oficjalnym. Sugerowałbym zioła wzmacniające naczynia krwionośne - bratki, kwiaty kasztanowca, poziewnik, owoc pomarańczy gorzkiej (świetny surowiec) itp. one teoretycznie pomagają blokować przerzuty, bo te idą po słabych naczyniach krwionośnych. Ale tak jak pisałem to tylko jak zgodzi się lekarz.

Warto pomyśleć o diecie. Może coś z produktów lnianych? trzeba by tu kogoś bardziej ogarniętego z dietą.

Pozdrawiam,
A.
:-)

Offline zielarz polski

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 771
Odp: Rak nerki
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 21, 2018, 13:04:18 »
Poczekaj na wizytę w Gliwicach i ustalenie podstawowego leczenia. Wtedy będzie łatwiej coś dostosować do zaleceń.

Warto przypilnować diety, która musi dostarczyć wszelkich substancji odżywczych. Wiadomo, że różnie z tym bywa,chorzy nie zawsze chcą jeść a niekiedy nawet nie odczuwają głodu. Ale trzeba zrobić wszystko, by jednak zachęcać do jedzenia.

Zioła mają różne zastosowania:
działają ochronnie przy radio- i chemioterapii,
podnoszą odporność,
ułatwiają trawienia,
stymulują śmierć komórek nowotworowych,
wzmacniają naczynia krwionośne (o czym już wspominał Adam).

Ale też w opinie typu "zjadłem kilogram pestek z moreli i wyleczyłem się z raka"nie wierz. Gdyby to było takie proste,nie było by już ludzi chorych na nowotwory.
Warto sięgać po terapie ziołowe jako uzupełnienie terapii lekarskich, wykazują naprawdę sporą skuteczność.

Warto przeczytać ten artykuł na temat diety:
https://www.wco.pl/wp-content/uploads/2015/08/dieta_a_nowotwor.pdf

Jak będzie po wizycie w Gliwicach pisz co się okazało,wtedy będzie łatwiej coś doradzić.