Autor Wątek: Pharmovit - czy to wiarygodna firma?  (Przeczytany 3559 razy)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Pharmovit - czy to wiarygodna firma?
« Odpowiedź #15 dnia: Sierpień 25, 2018, 09:24:49 »
Chemicznie ta sama substancja to jest, ale stopień rozdrobnienia jest inny. Dlatego przywołałam przykłady sproszkowanego żelaza czy aluminium, które zmieniają własności tylko z powodu rozdrobnienia. "Nano" się wchłania i wpływa na przemiany w organiźmie, zwykły proszek wylatuje z kałem.

Nanotechnologie są strasznie niebezpieczne, nie ważne, jak bezpiecznymi formalnie substancjami operują. Co prawda w tej chwili mnóstwo "alternatywnych" "suplementów" jest reklamowanych jako "nano" - na przykład "nano-srebro" czy "nano-złoto", ale to jest marketingowa ściema by wypompować kasę z kieszeni klientów.

Pozdrowienia :-)

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 663
Odp: Pharmovit - czy to wiarygodna firma?
« Odpowiedź #16 dnia: Sierpień 25, 2018, 11:29:45 »
A skąd wiesz, że ten dwutlenek tytanu w kapsułkach nie jest nano, skoro takim barwią cukierki? Z artykułu wynika, że jest to ta sama substancja. Gdyby była taka różnica, to na pewno jakoś by to oznaczali, jednak w składach zawsze jest tylko podane "dwutlenek tytanu". Jak na razie nie znajduję żadnego dowodu na to, że ten w kapsułkach nie jest tym samym co opisano w artykule, więc pozostaję przy swoim zdaniu :P
Poza tym jest to jakby nie było zbędny dodatek, więc nadal czuję się oszukana, że reklamują się w ten sposób, a postępują w inny. Nie budzi to mojego zaufania i dla mnie ten producent jest skreślony

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Pharmovit - czy to wiarygodna firma?
« Odpowiedź #17 dnia: Sierpień 25, 2018, 17:39:46 »
Nadal się nie rozumiemy:
prawdziwe technologie "nano", to wysokowyspecjalizowane laboratoria, gigantyczna kasa, a nie zwykły młyn i fabryka cukierków. Dlatego uważam, że podlinkowany artykuł nie dotyczy problemu barwnika w kapsułce, nawet, jeśli to jest ta sama substancja. Diament i grafit to też ta sama substancja, ale mają zdecydowanie inne własności.

Zgodzę się, że barwnik nie jest potrzebny do czegokolwiek oprócz barwienia produktów, jednak nie zgodzę się, że cukierki to nanotechnologia. Gdyby tak było, to te cukierki by kosztowały bynajmniej nie 15-20 zł/kg.

Pozdrowienia :-)

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 663
Odp: Pharmovit - czy to wiarygodna firma?
« Odpowiedź #18 dnia: Sierpień 25, 2018, 23:39:53 »
W artykule wyraźnie piszą, że jest powszechnie używanym dodatkiem do żywności i że jest szkodliwy

Offline zielarz polski

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 771
Odp: Pharmovit - czy to wiarygodna firma?
« Odpowiedź #19 dnia: Sierpień 26, 2018, 21:40:13 »
Kurcze ale czego nie rozumiesz?

To kwestia wielkości cząsteczki:
ta dodawana jako barwnik jest większa i "przelatuje" przez organizm,
nanocząsteczka jest znaaacznie mniejsza i jest potencjalnie niebezpieczna (ryzyko kancerogenności).

W cukierkach nie ma tych małych cząsteczek, więc na razie wszelkie badania nie wykazują zagrożeń.

To nie kwestia tej samej substancji tylko jej wielkości.

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 663
Odp: Pharmovit - czy to wiarygodna firma?
« Odpowiedź #20 dnia: Sierpień 26, 2018, 22:21:48 »
Ja rozumiem wszystko. A czego Ty nie rozumiesz? W artykule wyraźnie napisano, że właśnie ten szkodliwy dodawany jest m.in. do cukierków:
Cytuj
Przewlekła ekspozycja na tlenek tytanu(IV), popularny dodatek do żywności, który występuje m.in. w gumach do żucia czy cukierkach, zmniejsza zdolność jelita cienkiego do wchłaniania składników odżywczych i jego funkcję barierową w stosunku do patogenów.
oraz
Cytuj
Chcąc unikać pokarmów bogatych w nanocząstki tlenku tytanu(IV), powinniśmy się wystrzegać produktów przetworzonych, zwłaszcza cukierków

Zacytuj mi fragment, który temu przeczy. Ja tam nic takiego nie znajduję. Wygląda, że to Wy ludzie macie jakieś problemy ze zrozumieniem prostego artykułu :P

Tu jeszcze inny artykuł: https://zdrowie.pap.pl/dieta/szkodliwy-barwnik-e-171
I kluczowe fragmenty:
Cytuj
Eksperci z ENSA w swojej opinii dotyczącej ditlenku tytanu dodawanego do żywności stwierdzili, że „w praktyce skład związków stosowanych jako dodatki do żywności wskazuje na zawartość głównie dużych granulek z ograniczoną zawartością nanocząstek.
Ha, więc jednak zawierają te nanocząstki. W ilości ograniczonej (choć nie wiadomo jak bardzo w danym przypadku) ale jednak zawierają :P
Cytuj
W ubiegłorocznej opinii dotyczącej ditlenku tytanu podkreśliła, że konieczne jest przeprowadzenie kolejnych badań, między innymi dotyczących wpływu E171 na płodność.
 Co ważniejsze jednak, EFSA uznała, że w kolejnej ocenie tego barwnika konieczne jest:
  - uzupełnienie informacji o rozmiarze cząsteczek;
  - ustalenie dopuszczalnego udziału procentowego nanocząsteczek TiO2 w barwniku dodawanym do produktów spożywczych (w uproszczeniu: ile maksymalnie nanocząsteczek może się znaleźć w mieszaninie dodawanej do żywności.
 Na razie takich informacji brak, zatem jeśli konsumenci chcą wprowadzić w życie zalecenia szwajcarskich naukowców i unikać nanocząsteczek ditlenku tytanu, mogą jedynie wnikliwie czytać etykiety i ewentualnie rezygnować w ogóle z produktów zawierających E171.
Jednym słowem nie wiadomo, ile konkretnie nanocząstek zawiera ów barwnik w danym produkcie, bo nikt tego nie kontroluje i równie dobrze może zawierać ich więcej niż dopuszczałaby ew. norma. Jeśli więc ktoś spożywa sporo produktów z tym barwnikiem przez długi czas, a biorąc pod uwagę jego popularność to całkiem możliwe, wtedy może mieć problemy zdrowotne. Dlatego ja zamierzam go unikać na tyle, na ile to możliwe, bo swoją normę zapewne już w życiu przejadłam. Nie zrezygnuję z tabletek przepisanych przez lekarza, jeśli go zawierają, ale skoro mogę wybrać suplement diety z dwutlenkiem tytanu albo bez niego, to oczywiste, że wybiorę ten bez.
 A tak ogólnie, to jako konsumenci powinniśmy raczej zabiegać o to, by producenci nie dodawali do żywności i leków zbędnych barwników. Naprawdę komukolwiek robi różnicę, czy te kapsułki są białe czy przezroczyste? Jeśli nie robi, to po co dodawać jakieś podejrzane i jak wynika z powyższego, jeszcze nie do końca przebadane barwniki?
 Swoją drogą dziwi mnie tak gorliwa tutaj obrona substancji, która niczego pozytywnego dla naszego zdrowia nie wnosi, a może być potencjalnie szkodliwa :o
« Ostatnia zmiana: Sierpień 26, 2018, 22:58:16 wysłana przez qwerta »

Offline zielarz polski

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 771
Odp: Pharmovit - czy to wiarygodna firma?
« Odpowiedź #21 dnia: Sierpień 27, 2018, 09:39:08 »
Tak na szybko:
- niczego nie popieramy, natomiast nie lubimy niepotrzebnego demonizowania, co więcej często mamy zastrzeżenia do jakości wielu produktów i staramy się  wykonywać je (lub ich domowe odpowiedniki) samodzielnie,

- amerykańskie badanie dotyczyło wyłącznie bardzo małych nanocząstek (30 nanometrów,dla przykładu w UE za nanocząstkę przyjmuje się te poniżej 100 nanometrów), normalnie nanocząstki o ile są występują w ogólnej masie tlenku tytanu w minimalnych ilościach (kwestia ceny), zresztą jest norma ograniczająca nanocząstki w całej masie ogólnej tlenku tytanu w UE (na ogół i tak jest ich mikroskopijna ilość bo ich rzeczywiste wytwarzanie jest drogie a dodatki z założenia mają być tanie,dlatego w cukierkach są jakieś syropy glukozowe a nie np.ksylitol),

- badanie szwajcarskie dotyczyło osób z ciężkimi schorzeniami jelit, wyniki są rzeczywiście niekorzystne ale też osoby z różnymi schorzeniami często nie mogą jeść wielu produktów, generalnie zdrowych (nie, nie porównuję np. jabłek do tlenku tytanu, podkreślam tylko pewną zależność),

- kwestia płodności to taka propozycja badań, nie fakty działania,

Oczywiście, że warto szukać produktów jak najwyższej jakości.Nie chcesz stosować produktów zawierających tlenek tytanu - jakiś tam wybór w sumie chyba jest (nie wiem, raczej nie łykam tabletek).

Co do przeciętnego konsumenta, to obawiam się, że ma on w głębokim poważaniu składy tabletek, jedzenia, ubrań, zabawek czy garnków.
Kupi na grilla promocyjną śląską za 6.99 za kilo i jest szczęśliwy.
A co do leków / suplementów diety (większość tego nie rozróżnia, wpływ reklam) to przeciętny konsument jest przekonany,że od jednej tabletki:
- przejdą mu wszystkie dolegliwości trawienne nawet po zjedzeniu całego pieczonego prosiaka,
- rozwiąże krzyżówkę i wygra w szachy z Kasparowem.
Ale informować zawsze warto.