Autor Wątek: Brodawki łojotokowe - jak usunąć?  (Przeczytany 13561 razy)

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 922
Odp: Brodawki łojotokowe - jak usunąć?
« Odpowiedź #15 dnia: Grudzień 30, 2018, 22:39:02 »
@anavilma - w końcu nie, bo uznałam, że to jednak bez sensu w moim przypadku. Gdyby było ich mniej i były bardziej wypukłe, to by może się sprawdziło...
@rajka - to pewnie dobry sposób, jak ktoś ma ich 5, ale nie kiedy jest ich z 50, są malutkie, płaskie, niektóre ledwo widoczne i do tego na brzuchu i po bokach. Pod ubraniem zaraz by się to rozmazało, nie mówiąc już o tym, że dziubdzianie każdej z osobna zajęłoby pół dnia, a i tak pewnie ta maść by się dostała na zdrową skórę :(

Offline grzegorzadam

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 348
Odp: Brodawki łojotokowe - jak usunąć?
« Odpowiedź #16 dnia: Grudzień 31, 2018, 09:45:15 »
enzym serrapeptaza, ale sama nie wiem, co o tym myśleć. Ma on też rzekomo działać przeciwzapalnie, usuwać zwłóknienia, zakrzepy, cysty... Ktoś słyszał o tym enzymie? Jest to wiarygodne czy raczej jakiś pic na wodę?
Cytuj
Nattokinase , pierwotnie z natto , fermentowana soja tradycyjnie stosowana w Japonii, może być najskuteczniejszym  enzymem fibrynolitycznym . Jest powszechnie dostępny w postaci kapsułek zawierających 2000 FU lub jednostek aktywności fibrynolitycznej . Normalna dawka podtrzymująca to jedna kapsułka przed śniadaniem i kolacją, najlepiej w napoju bez białka lub po owocach.
Jednakże, aby oczyścić już zatkane naczynia krwionośne i rozpuścić skrzepy, można stosować wysoką dawkę do 12 oddzielonych kapsułek przez kilka miesięcy lub do momentu, aż krążenie krwi zostanie wystarczająco poprawione. Jako wysoką dawkę może być stosowany jako 2 lub 3 kapsułki 3 lub 4 razy dziennie przed posiłkami i przed snem.

Powszechnym ostrzeżeniem nie jest stosowanie nattokinaz przez osoby z zaburzeniami krzepnięcia krwi prowadzącymi do nadmiernego krwawienia i zachowujące szczególną ostrożność [size=150]podczas stosowania leków rozrzedzających krew, takich jak warfaryna [/size]. Dobry artykuł na temat nattokinase znajduje się pod adresem http://old.cnmwellness.com/art_nattokinase-11-08.pdf .

Serrapeptaza pierwotnie pochodząca z jedwabników może być nieco mniej skuteczna w rozpuszczaniu skrzepów, ale rozpuszcza również inne martwe tkanki, takie jak blizny, zrosty i cysty. Powszechnie stosowane są od 20 000 do 80 000 jednostek / kapsułkę, ale dostępne są nawet 250,00 jednostek / kapsułkę.
Maksymalna dawka wynosi do 400 000 na dzień. Może być wzięty razem z nattokinazą .
http://www.health-science-spirit.com/arthritis.html

Na brodawki można spróbować płynu Lugola 5-10%, lub H2o2 do 9%, smarować bez zdrapywania.

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 922
Odp: Brodawki łojotokowe - jak usunąć?
« Odpowiedź #17 dnia: Grudzień 31, 2018, 10:25:59 »
Nattokinase , pierwotnie z natto , fermentowana soja tradycyjnie stosowana w Japonii, może być najskuteczniejszym  enzymem fibrynolitycznym . Jest powszechnie dostępny w postaci kapsułek zawierających 2000 FU lub jednostek aktywności fibrynolitycznej . Normalna dawka podtrzymująca to jedna kapsułka przed śniadaniem i kolacją, najlepiej w napoju bez białka lub po owocach.
Jednakże, aby oczyścić już zatkane naczynia krwionośne i rozpuścić skrzepy, można stosować wysoką dawkę do 12 oddzielonych kapsułek przez kilka miesięcy lub do momentu, aż krążenie krwi zostanie wystarczająco poprawione. Jako wysoką dawkę może być stosowany jako 2 lub 3 kapsułki 3 lub 4 razy dziennie przed posiłkami i przed snem.

Powszechnym ostrzeżeniem nie jest stosowanie nattokinaz przez osoby z zaburzeniami krzepnięcia krwi prowadzącymi do nadmiernego krwawienia i zachowujące szczególną ostrożność [size=150]podczas stosowania leków rozrzedzających krew, takich jak warfaryna [/size]. Dobry artykuł na temat nattokinase znajduje się pod adresem http://old.cnmwellness.com/art_nattokinase-11-08.pdf .

Serrapeptaza pierwotnie pochodząca z jedwabników może być nieco mniej skuteczna w rozpuszczaniu skrzepów, ale rozpuszcza również inne martwe tkanki, takie jak blizny, zrosty i cysty. Powszechnie stosowane są od 20 000 do 80 000 jednostek / kapsułkę, ale dostępne są nawet 250,00 jednostek / kapsułkę.
Maksymalna dawka wynosi do 400 000 na dzień. Może być wzięty razem z nattokinazą.

http://www.health-science-spirit.com/arthritis.html
Dzięki za info :)

Na brodawki można spróbować płynu Lugola 5-10%, lub H2o2 do 9%, smarować bez zdrapywania.
To niestety nadal są środki, które nadają się raczej tylko do stosowania punktowo, co w moim przypadku jest niewykonalne. O perhydrolu wiedziałam, ale z tego co czytałam, skuteczny będzie dopiero od 30%, no ale to też tylko punktowo.
To wygląda podobnie jak na tej fotce: https://i.imgur.com/JuTN0Uj.png - drobniutkie, płaskie, ale liczne plamki. Na pierwszy rzut oka wyglądają jak piegi. Dopiero jak się przyjrzeć, to widać, że wydają się jakby naklejone na skórę i są bardziej szorstkie oraz matowe w porównaniu z otaczającą skórą.

Offline anavilma

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 245
Odp: Brodawki łojotokowe - jak usunąć?
« Odpowiedź #18 dnia: Grudzień 31, 2018, 11:10:02 »
Ale można by wypróbować na tych większych. Poczułam się zachęcona, zwłaszcza do płynu Lugola,  bo może nie zrobi krzywdy zdrowej skórze obok? Wypróbuję i opowiem. 

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 922
Odp: Brodawki łojotokowe - jak usunąć?
« Odpowiedź #19 dnia: Grudzień 31, 2018, 11:54:53 »
Mnie w ogóle zastanawia nazwa. Bo w sumie ani to brodawki, ani łojotokowe nie bardzo mi pasuje. U mnie skóra na brzuchu i bokach ciała jest wybitnie sucha, więc skąd niby jakiś łojotok? Za to przetłuszcza mi się na twarzy, plecach i dekolcie, a tam nie mam ani jednej takiej plamki.
Może w takim razie jakieś natłuszczanie miałoby sens?
Na jakiejś anglojęzycznej stronie ktoś proponował macerat olejowy z kwiatów aksamitki. Znalazłam nawet w jakimś sklepie online suchy ekstrakt z tych kwiatów (standaryzowany na zawartość luteiny - nie wiem czy taki się nada?) i tak się zastanawiam czy nie kupić i nie wymieszać z jakiś olejem, np. lnianym? Co o tym sądzicie, miałoby to sens?
W ogóle ciekawa ta aksamitka bardzo, nie miałam pojęcia, że to taki wartościowy kwiatek. Szkoda, że mieszkam w takim zanieczyszczonym rejonie, bo latem na co drugim klombie można je spotkać i mnóstwo ludzi ma w ogródkach...

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10964
Odp: Brodawki łojotokowe - jak usunąć?
« Odpowiedź #20 dnia: Grudzień 31, 2018, 12:14:58 »
Może to nie do końca na temat, ale...

Kiedyś mojego brata w dzieciństwie wysypały kurzajki. Wypalali, cudowali, wracały. Aż w końcu kiedyś się wywrócił i przy okazji zdzierania kolana, zdarł jedną z kurzajek. Od tego czasu kurzajki stopniowo znikały i już nigdy nie wróciły.
Wytłumaczenie tradycji ludowej, z którym trudno się nie zgodzić, to, że po "śmierci" "matki", "dzieci" też zaczęły ginąć.

Jaki z tego wniosek? Może rzeczywiście jednak próbowac punktowo, może się trafi na "matkę"?
***

Quwerta, jeśli olej z aksamitki miałby tłuc coś na skórze, to większa jadowitość wyciągu tylko może wyjść na zdrowie.
Ten suchy ekstrakt to raczej się przydałby po zmieszaniu z olejem do suplementacji dla oczu.

Pozdrowienia :-)

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 922
Odp: Brodawki łojotokowe - jak usunąć?
« Odpowiedź #21 dnia: Grudzień 31, 2018, 12:24:39 »
Kiedyś mojego brata w dzieciństwie wysypały kurzajki. Wypalali, cudowali, wracały. Aż w końcu kiedyś się wywrócił i przy okazji zdzierania kolana, zdarł jedną z kurzajek. Od tego czasu kurzajki stopniowo znikały i już nigdy nie wróciły.
Wytłumaczenie tradycji ludowej, z którym trudno się nie zgodzić, to, że po "śmierci" "matki", "dzieci" też zaczęły ginąć.

Jaki z tego wniosek? Może rzeczywiście jednak próbowac punktowo, może się trafi na "matkę"?
Tylko że to nie są kurzajki i nie mają z nimi absolutnie nic wspólnego, więc też i żadnej matki nie posiadają ;D Kurzajki powoduje wirus, a brodawki łojotokowe to łagodna zmiana nowotworowa
« Ostatnia zmiana: Grudzień 31, 2018, 12:26:46 wysłana przez qwerta »

Offline rajka

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 28
Odp: Brodawki łojotokowe - jak usunąć?
« Odpowiedź #22 dnia: Grudzień 31, 2018, 12:59:38 »
Ale powstają na wysuszonej ,nie odżywionej skórze  czasem po nadmiernym opalaniu ,babcia mówiła mi ze nazywają je - brodawki starcze   bo powstają u osób z taką suchą skórą ,Także natłuszczanie / odzywianie skóry moze ma sens ,przynajmniej w zapobieganiu ..

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 922
Odp: Brodawki łojotokowe - jak usunąć?
« Odpowiedź #23 dnia: Grudzień 31, 2018, 13:47:53 »
Także natłuszczanie / odzywianie skóry moze ma sens ,przynajmniej w zapobieganiu ..
Esz, tylko jak to robić, przecież jak się czymś tłustym wysmaruję, to wszystko zaraz się wytrze w ubranie? A nie będę latać po mieszkaniu w samym staniku, bo bym zamarzła. Tak, to chyba tylko latem w największe upały bym dała radę, bo jestem strasznym zmarźluchem :( Chyba bym się musiała folią spożywczą owijać, ale to się znów obawiam, że wywoła uczulenie... No i skóra będzie się pocić pod taką folią :( Nie wiem jak to wykombinować :/ Może jest jakaś perforowana folia czy coś?

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10964
Odp: Brodawki łojotokowe - jak usunąć?
« Odpowiedź #24 dnia: Grudzień 31, 2018, 20:11:35 »
Tylko że to nie są kurzajki i nie mają z nimi absolutnie nic wspólnego, więc też i żadnej matki nie posiadają ;D Kurzajki powoduje wirus, a brodawki łojotokowe to łagodna zmiana nowotworowa

Ale wiele zmian nowotworowych też wywołują wirusy, ze słynnym brodawczakiem ludzkim na czele.
Ja bym tego nie wykluczała, jeśli eksperyment "punktowy" niczym nie grozi, za wyjątkiem odrobiny pracy.
***

Także natłuszczanie / odzywianie skóry moze ma sens ,przynajmniej w zapobieganiu ..
Esz, tylko jak to robić, przecież jak się czymś tłustym wysmaruję, to wszystko zaraz się wytrze w ubranie? A nie będę latać po mieszkaniu w samym staniku, bo bym zamarzła. Tak, to chyba tylko latem w największe upały bym dała radę, bo jestem strasznym zmarźluchem :( Chyba bym się musiała folią spożywczą owijać, ale to się znów obawiam, że wywoła uczulenie... No i skóra będzie się pocić pod taką folią :( Nie wiem jak to wykombinować :/ Może jest jakaś perforowana folia czy coś?

Poeksperymentuj z prawdziwym (czerwonym) olejem palmowym. On bardzo szybko się wchłania i nie zostawia prawie tłustej skóry.

Pozdrowienia :-)
« Ostatnia zmiana: Grudzień 31, 2018, 20:49:44 wysłana przez Basia »

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 922
Odp: Brodawki łojotokowe - jak usunąć?
« Odpowiedź #25 dnia: Styczeń 01, 2019, 12:11:48 »
Ale wiele zmian nowotworowych też wywołują wirusy, ze słynnym brodawczakiem ludzkim na czele.
Ja bym tego nie wykluczała, jeśli eksperyment "punktowy" niczym nie grozi, za wyjątkiem odrobiny pracy.
To prawda, że nowotwory czasami wywołuje wirus, jednak w przypadku brodawek łojotokowych teoria "matki" nie ma żadnego potwierdzenia. Z tego co czytałam, nie jest znana przyczyna ich powstawania i naukowcy raczej wykluczają wirusa. W przypadku kurzajek można znaleźć w sieci sporo doniesień przemawiających za istnieniem jednej głównej, której usunięcie powoduje odpadnięcie pozostałych, ale nie znalazłam ani jednego, w którym ktoś pozbył się w ten sposób brodawek łojotokowych. Poza tym widziałaś fotki? Powodzenia w szukaniu "matki" wśród tylu drobnych plamek ;) To bardziej przypomina piegi niż brodawki i raczej nikt nie ma takiej ilości kurzajek. A powracając do nowotworów, to niestety, usunięcie głównego/pierwotnego guza nie powoduje zniknięcia przerzutów. Niestety, nowotwory to nie kurzajki :(
Natomiast jak najbardziej jest sens w testowaniu różnych środków na jednej większej plamce/brodawce, zanim użyje się go na większej powierzchni i chyba o to chodziło @anavilma :)

Cytat: Basia
Poeksperymentuj z prawdziwym (czerwonym) olejem palmowym. On bardzo szybko się wchłania i nie zostawia prawie tłustej skóry.
Dziękuję za info :) Nie słyszałam o tym oleju, więc na pewno to sprawdzę :)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 2019, 13:25:17 wysłana przez qwerta »

Offline Darshan

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 179
Odp: Brodawki łojotokowe - jak usunąć?
« Odpowiedź #26 dnia: Styczeń 01, 2019, 22:42:06 »
Istnieją kilka sposobów podejścia to tego typu zmian.
Pierwszy to długofalowy - 1 kaps wit E400 rozsmarowana na skórze poprzedzone lekkim naturalnym eksfoliantem lub formulą wodno alkoholową z aspiryną, kofeiną, niacynamidem i kwasem bursztynowym - przywraca metabolizm skóry, wyhamowuje tyrozynazę tworzącą przebarwienia. Użycie (ostrożne) kwasu glikolowego naturalnie powiększa grubość czynnych warstw skóry właściwej już po 6- 8tygodniach.
Właściwie to sam niacynamid 3-5% robi bardzo dobrą pracę w zakresie wyrównywania przebarwień/ rozjaśniania skóry.
Te ciemniejsze - zwane plamami starczymi to lipofuscyna - produkt oksydacji żelaza w wolnymi kwasami tłuszczowymi łatwiej "znikać" 10 % mieszaniną DHEA i pregnenolonu - miejscowo. Z reguły wystarczy 3-4 tyg.

Strategia krótkoterminowa - dość efektywna ale nie zmieniająca warunków powstawania tych przebarwień to preparaty zawierające hydrochinon. Jest ich sporo na rynku a portal wizaż.pl prowadzi dość dobry rating w tej kategorii kosmetyków.
Mądre i delikatne naświetlanie tych miejsc małymi urządzeniami opartymi na ledach laserowych czerwonych niskiej energii (dł. fali - np 630, 650 lub 810nm) przy jednoczesnym zastosowaniu miejscowym i wewnętrznym ekstraktu z zielonej herbaty daje b. dobre rezultaty - jest gdzieś w necie opis tych znanych testów, zrobionych kiedyś przez niemieckich badaczy.
Wiele osób przecierało skórę twarzy roztworem octu jabłkowego albo kwasu askorbinowego i to też bywa pomocne.
Myślę jednak, że właściwa równowaga układu hormonalnego połączona z odpowiednio dobranym żywieniem dla konkretnej osoby to najlepszy ale też najtrudniejszy sposób utrzymania stanu skóry w dobrej formie.

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 922
Odp: Brodawki łojotokowe - jak usunąć?
« Odpowiedź #27 dnia: Styczeń 02, 2019, 13:17:31 »
@Darshan - a Ty czasem nie zmixowałeś brodawek łojotokowych z plamami wątrobowymi/starczymi? To nie jest to samo. Z tego co piszesz, to widzę głównie środki rozjaśniające przebarwienia, a tu nie o przebarwienia chodzi. Zauważyłam, że niektóre z tych plamek są niemal w kolorze skóry, większość tylko o odcień ciemniejsza, a jedna jest nawet jaśniejsza. Coś, jakby ktoś nakleił na skórę taki szorstki, cienki plasterek. Tylko nieliczne są nieco bardziej wypukłe i te właśnie są najciemniejsze, ale ogólnie żadna nie jest jakaś bardzo ciemna.
Aby nie było pomyłek, to dokładnie chodzi o tego rodzaju brodawki: https://en.wikipedia.org/wiki/Seborrheic_keratosis (w polskiej Wikipedii nie ma artykułu na ten temat), tylko u mnie one są bledsze i drobniejsze, niż na fotce w Wikipedii i znajdują się na brzuchu oraz po bokach (głównie na biodrach i w talii).

Ocet, jak już pisałam, u mnie powoduje egzemę, więc odpada. Chyba wszystkie kwasy tak na mnie działają :( Z hormonami raczej nie ma to nic wspólnego, a przynajmniej nigdzie nic takiego nie wyczytałam. Hormony powodują tzw. ostudę, ale to są zwykłe przebarwienia, nie to co u mnie. Ogólnie odpadają wszelkie środki drażniące, które można stosować tylko punktowo, bo z powodu ilości i wielkości zmian (średnica większości nie przekracza 3-4 mm), oraz tego, że większość ledwo wystaje ponad powierzchnię zdrowej skóry, jest to niewykonalne :( Problemem jest też umiejscowienie, bo czymkolwiek nie posmaruję, to się zaraz wytrze w ubranie. Próbuję na razie natłuszczać i zawijać folią spożywczą. Na razie smarowałam żelem aloesowym wymieszanym z wit.C w kroplach i na to, jako warstwę okluzyjną, nałożyłam olej krokoszowy z wit.D i wit.E. Dziś zrobię sobie macerat ze świeżej kurkumy na oleju lnianym, bo poprzedni zużyłam na dłonie (walczyłam z egzemą) i też będę go używać do smarowania w roli emolientu. Jedną, większą plamkę posmaruję dziś nalewką propolisową i nałożę na nią miód manuka oraz zabezpieczę kawałkiem folii. No i chyba kupię sobie online ten ekstrakt z kwiatów aksamitki. Jednym słowem, będę eksperymentować ;)
Niestety, takie naturalne terapie są bardzo czasochłonne, ale będę tutaj pisać, jeśli uda mi się uzyskać jakąś poprawę ;)

Offline nevergiveup

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 140
Odp: Brodawki łojotokowe - jak usunąć?
« Odpowiedź #28 dnia: Styczeń 02, 2019, 14:16:06 »
Zrób fotę tych zmian skórnych

Offline Darshan

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 179
Odp: Brodawki łojotokowe - jak usunąć?
« Odpowiedź #29 dnia: Styczeń 02, 2019, 15:03:29 »
Nie złapałaś kontekstu - prawie wszystkie przebarwienia niezależnie od przyczyn mają podobną strukturę zmian biochemicznych gdzie melanina i jej zakłócenia produkcji czy rozmieszczenia w strukturach tkanki skóry ma podobny charakter i rożne natężenie rozproszenia (zatężenia) barwnika Osobnicza skłonność do natężenia i koloru przebarwień jest skorelowana z właściwościami pigmentu na skórze, we włosach, oczach i paru innych miejscach.
Co ciekawe takie same plamy są znajdywane np. w mózgu.
Pytałaś o sposoby znikania i one są dość uniwersalne. Przy okazji dodałem parę sugestii o możliwym działaniu w charakterze leczniczym lub protekcyjnym.
Jeśli chodzi o wpływ układu hormonalnego na przemiany choćby barwnikowe to jest on bardzo duży a w wielu chorobach  - krytyczny. Np. w sytuacji melanomy.To ,że czegoś nie czytałaś nie znaczy, że tego nie ma. Zapewniam Cię, że jest mnóstwo publikacji czy raportów nawet ze strony firm kosmetycznych i niezależnych badaczy (może cenzura prawomyślności w tych tematach bywa lżejsza?)
Poza tym zastanowiłbym się dlaczego tak wiele substancji działa na Twoją skórę drażniąco i czy nie jest to przypadkiem powiązane z ekspresją tkankową estrogenów przy niedoborze androgennym co zazwyczaj blokuje skutecznie wiele przemian energetyczno-metabolicznych z pracą tarczycy na czele...