Autor Wątek: Brodawki łojotokowe - jak usunąć?  (Przeczytany 13833 razy)

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 940
Brodawki łojotokowe - jak usunąć?
« dnia: Sierpień 08, 2018, 18:45:26 »
W gabinecie kosmetycznym będzie to kosztować majątek :( Brodawki są małe (większość ma średnicę od 1-5mm, bardzo nieliczne do 10mm), płaskie, jasnobrązowe (niektóre tylko nieznacznie ciemniejsze od skóry), ale jest ich dużo. Wyglądają jak naklejone na skórę, cienkie, owalne, chropowate plasterki. Czytałam, że można octem jabłkowym, ale ocet wywołał egzemę i musiałam zrezygnować z tego sposobu. Smarowałam też olejkiem z oregano, ale nic nie pomaga :( Czytałam o glistniku jaskółcze ziele i wilczomleczu, ale nie mam dostępu do świeżych roślin. Pozostają preparaty dostępne w aptekach i sklepach zielarskich. Zastanawiałam się nad azotanem srebra (w aptece jest do kupienia lapis bez recepty), ale wyczytałam, że akurat do tych konkretnych brodawek nie należy go stosować. Może ktoś tutaj wie, dlaczego azotanu srebra nie należy używać do usuwania brodawek łojotokowych? Nigdzie nie znalazłam takiej informacji... A może ktoś zna jakiś sposób (inny niż ocet i olejek oregano) ich usunięcia domowym sposobem?
@Edycja:
Zaczęłam jeszcze szukać na stronach anglojęzycznych i na jednej, poza octem jabłkowym, do bardziej wrażliwej skóry polecano olej rycynowy. Czy to możliwe, aby mógł pomóc na ten problem?
Generalnie w większości artykułów na temat leczenia brodawek domowymi sposobami nie ma rozróżnienia na brodawki-kurzajki i brodawki łojotokowe, tymczasem to zupełnie inne rodzaje brodawek. Te pierwsze są spowodowane zakażeniem wirusowym, a te drugie, to łagodny nowotwór. Bardzo to wkurzające, bo większość sposobów odnosi się do tych pierwszych :(
« Ostatnia zmiana: Sierpień 09, 2018, 00:10:43 wysłana przez qwerta »

Offline anavilma

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 250
Odp: Brodawki łojotokowe - jak usunąć?
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 21, 2018, 22:14:24 »
Mam ten sam problem. I to w dużej ilości. Nie znalazłam dotąd lekarstwa. Próbowałam lapisem, ale on się nadaje chyba tylko do bardzo wystających brodawek, a z płaskich "rozlewa" się na zdrową skórę i pali ją. W każdym razie trochę mi się paprało, bardzo nieprzyjemne to i bolesne. Ale jedną sporą brodawkę usunęłam. Jednak zniechęciłam się do tego sposobu, bo lapis jest b.żrący.  Próbowałam wyciągu z glistnika, zero efektu. Próbowałam też maści z jemioły - nic z  tego. Mam prośbę: jeśli znajdziesz jakiś sposób to daj tu znać. Ja również napiszę, jeśli coś podziała.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10984
Odp: Brodawki łojotokowe - jak usunąć?
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 22, 2018, 12:09:03 »
Anavilma. napisz, jak był robiony ten wyciąg i ta maść, żeby wiedzieć, co dokładnie nie działało.

Pozdrowienia :-)

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 940
Odp: Brodawki łojotokowe - jak usunąć?
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 24, 2018, 14:31:37 »
@anavilma - na razie kupiłam mocniejszy olejek z oregano (taki nierozcieńczony oliwą), ale on też się rozlewa na skórze i pali trochę zdrową skórę. Jednak na razie nie mam jakichś szczególnych podrażnień, a brodawki sprawiają wrażenie, jakby się nieco zasuszały, ale do zniknięcia im daleko. Pewnie jeszcze za krótko smaruję, żeby były widoczne efekty. Dam znać, jak coś się wyraźnie zmieni.
Jeśli to nie pomoże, to zamierzam kupić azotan srebra.
Co do glistnika, to właśnie nie wiem, czy miałoby sens stosowanie go, bo to nie są typowe brodawki o podłożu wirusowym, tylko rodzaj łagodnego nowotworu. Brodawki to nieprecyzyjna nazwa potoczna, bo właściwie to nie są brodawki. Brodawkami prawidłowo powinno się nazywać jedynie te wirusowe. Niektórzy niestety nazywają tak nawet wypukłe pieprzyki i dlatego strasznie trudno znaleźć w sieci sensowne info :/
O maści z jemioły pierwsze słyszę. Nie wiem, co ona ma robić.
Ogólnie wszędzie piszą o tym occie jabłkowym, no ale ja akurat mam na niego uczulenie. Podobno jest bardzo skuteczny, więc może wypróbuj, jeśli nie jesteś uczulona. Tylko to musi być taki całkowicie naturalny, bez konserwantów (trzeba czytać skład) i najlepiej ekologiczny. Można też samemu zrobić.
Obawiam się, że żaden środek, który nie podrażni zdrowej skóry, nie usunie też tych brodawek.
 Jeśli masz ich bardzo dużo i pojawiły się w krótkim czasie, to warto się przebadać, bo może to być zespół Lesera-Trelata związany z nowotworem, najczęściej jelita: https://pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_Lesera-Tr%C3%A9lata. Ja nie mam nawet połowy tego co na tej fotce w Wikipedii i do tego u mnie są mniejsze i bledsze. Początkowo nie zwracałam na nie uwagi, bo myślałam, że to jakieś piegi czy pieprzyki, dopiero gdy ich stopniowo przybywało, to się zorientowałam.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 24, 2018, 14:52:00 wysłana przez qwerta »

Offline adampupka

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 956
Odp: Brodawki łojotokowe - jak usunąć?
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 24, 2018, 22:22:52 »
Podpowiedz technologiczna. Zdrową skórę dookoła zmiany smarujemy porządnie wazeliną i wtedy bez obaw o rozlanie się środka terapeutycznego na zdrowe tkanki możemy "przypalić" samą brodawkę.

P.S. co powiedziała oficjalna medycyna na ten temat, zmiany skórne bywają zdradliwe...

Pozdrawiam,
A.
:-)

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 940
Odp: Brodawki łojotokowe - jak usunąć?
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 24, 2018, 22:31:12 »
Cytuj
Podpowiedz technologiczna. Zdrową skórę dookoła zmiany smarujemy porządnie wazeliną i wtedy bez obaw o rozlanie się środka terapeutycznego na zdrowe tkanki możemy "przypalić" samą brodawkę.
Ciężko posmarować wazeliną precyzyjnie wokół płaskiej, prawie nie wystającej ponad powierzchnię skóry plamki o średnicy 3-4 mm, kiedy tych plamek jest wiele i czasami jedna przy drugiej. Już samo dziubdzianie się ze smarowaniem owych plamek zajmuje sporo czasu. To nie takie proste. Jak ktoś ma kilka większych, wystających brodawek, to wtedy ten sposób jak najbardziej się sprawdzi, ale w tym przypadku kiepsko :/
Cytuj
co powiedziała oficjalna medycyna na ten temat, zmiany skórne bywają zdradliwe...
Nie rozumiem. Co miała powiedzieć poza zidentyfikowaniem problemu i poleceniem usuwania w salonie kosmetycznym przy pomocy np. lasera? To nie jest problem medyczny (poza rzadkimi przypadkami zespołu Lesera-Trelata), tylko kosmetyczny
« Ostatnia zmiana: Sierpień 24, 2018, 22:34:40 wysłana przez qwerta »

Offline adampupka

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 956
Odp: Brodawki łojotokowe - jak usunąć?
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 24, 2018, 22:41:09 »
Ciężko posmarować wazeliną precyzyjnie wokół płaskiej, prawie nie wystającej ponad powierzchnię skóry plamki o średnicy 3-4 mm, kiedy tych plamek jest wiele i czasami jedna przy drugiej. Już samo dziubdzianie się ze smarowaniem owych plamek zajmuje sporo czasu. To nie takie proste. Jak ktoś ma kilka większych, wystających brodawek, to wtedy ten sposób jak najbardziej się sprawdzi, ale w tym przypadku kiepsko :/

Pozostaje mnisza robota i zabawa w dokładność. Tu trzeba rzeczy konkretnych a te zawsze przypalą skórę dokoła także. Można sobie ustalić 3-4 brodawki dziennie i systematycznie walczyć. Lapis o ile rzeczywiście się nadaje powinien zadziałać po pojedynczym użyciu.

Nie rozumiem. Co miała powiedzieć poza zidentyfikowaniem problemu i poleceniem usuwania w salonie kosmetycznym przy pomocy np. lasera? To nie jest problem medyczny (poza rzadkimi przypadkami zespołu Lesera-Trelata), tylko kosmetyczny

Grunt to wykluczyć potencjalne gorsze podłoże. Jak wygląda skuteczność usuwania laserowego?

Pozdrawiam,
A.
:-)

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 940
Odp: Brodawki łojotokowe - jak usunąć?
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 24, 2018, 22:59:47 »
Usuwanie laserowe jest szybkie i skuteczne, ale horrendalnie drogie

Offline adampupka

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 956
Odp: Brodawki łojotokowe - jak usunąć?
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 24, 2018, 23:18:39 »
pozostaje próbować wszystkich środków przyżegająco-wypalających. Jak wrócę do domu w poniedziałek to rzucę okiem do starej literatury na wykaz takich surowców.

Pozdrawiam,
A.
:-)

Offline anavilma

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 250
Odp: Brodawki łojotokowe - jak usunąć?
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpień 28, 2018, 23:18:57 »
Anavilma. napisz, jak był robiony ten wyciąg i ta maść, żeby wiedzieć, co dokładnie nie działało.


Obie wg przepisu Doktora. Glut mi straszny wyszedł z maści, ale jakoś dało się smarować. A wyciąg z glistnika na alkoholu. Wiem, że najlepiej próbować samym sokiem, ale jakoś nie mogę się z tym zorganizować.

Offline anavilma

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 250
Odp: Brodawki łojotokowe - jak usunąć?
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpień 28, 2018, 23:29:09 »
@qwerta
dzięki. Ocet jabłkowy robię sama od czasu do czasu a teraz najlepsza  pora na to, bo wysyp jabłek wszędzie.
Co do nowotworu, to faktycznie rok temu miałam usuwany guzek - co prawda w piersi. Być może faktycznie jest jakiś związek, choć ten mój wysyp nie aż taki wielki jak na fotce.
Daj znać jak  z  tym olejkiem oregano.
Aha, maść z jemioły robiłam wg przepisu Dra Różańskiego, bo pisał że działa "na guzy rakowe i oporne kłykciny". Tutaj jest o tym: http://rozanski.li/400/jemiola-viscum-raz-jeszcze/
No ale jakoś nie pomogło.
Może jestem za mało konsekwentna i za szybko rezygnuję. Chwilowo odpuściłam, ale może jeszcze powalczę.

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 940
Odp: Brodawki łojotokowe - jak usunąć?
« Odpowiedź #11 dnia: Wrzesień 07, 2018, 02:18:13 »
A co sądzicie o takim aparciku: https://www.doz.pl/apteka/p110213-Wartix_srodek_do_usuwania_kurzajek_38_ml? Niby na kurzajki, ale przecież jedną z metod usuwania brodawek łojotokowych jest właśnie wymrażanie, więc może by się sprawdziło? Zastanawiam się nad zakupem, ale mam obawy. Myślałam też o przyżeganiu jakimś rozpalonym drucikiem, ale też się trochę boję. Chyba już lepiej spróbować tego wymrażania... Miał tu ktoś do czynienia z takim urządzeniem? Nie będzie to zbyt mocno mrozić? W końcu dawka jest obliczona na kurzajkę, a u mnie w większości to płaskie, niewiele ciemniejsze od skóry, szorstkie plamki, a nie jakieś wystające, kuliste brodawki...
Olejkiem z oregano wciąż smaruję ale jednak za bardzo niszczy zdrową skórę a na brodawki działa dość słabo. Do tej pory to może ze dwie udało się całkiem usunąć, bardzo czasochłonna ta metoda :(

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 940
Odp: Brodawki łojotokowe - jak usunąć?
« Odpowiedź #12 dnia: Grudzień 30, 2018, 11:22:18 »
Odświeżam temat, bo jednak nie mogę sobie poradzić. Te zmiany są zbyt drobne, zbyt liczne i zbyt płaskie aby dało się stosować cokolwiek punktowo. To jednak musi być coś, czym mogę posmarować większą powierzchnię skóry i nie zaszkodzi tej zdrowej. Olejek z oregano niestety niezbyt szkodzi tym brodawkom, za to niszczy zdrową skórę. Zaczynam się zastanawiać, czy jest jakiś inny sposób, niż wypalanie tego świństwa. Może jakieś zioła, które stosuje się zewnętrznie w nowotworach skóry? W końcu to rodzaj łagodnego nowotworu. Istnieją takie? Poza maścią z jemioły, którą bez powodzenia wypróbowała już anavilma...

@Edycja:
Przeglądając artykuły anglojęzyczne natknęłam się na info, że pomocny może być enzym serrapeptaza, ale sama nie wiem, co o tym myśleć. Ma on też rzekomo działać przeciwzapalnie, usuwać zwłóknienia, zakrzepy, cysty... Ktoś słyszał o tym enzymie? Jest to wiarygodne czy raczej jakiś pic na wodę?
« Ostatnia zmiana: Grudzień 30, 2018, 12:33:55 wysłana przez qwerta »

Offline anavilma

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 250
Odp: Brodawki łojotokowe - jak usunąć?
« Odpowiedź #13 dnia: Grudzień 30, 2018, 17:16:30 »
No ja cały czas z tym samym się borykam. A nie próbowałaś tego wymrażacza?

Offline rajka

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 28
Odp: Brodawki łojotokowe - jak usunąć?
« Odpowiedź #14 dnia: Grudzień 30, 2018, 19:03:17 »
Miałam  kiedyś ten problem na twarzy w okolicach nosa i czoła  ,kilka ciemnych 3 mm brodawek  ,nawet czasem wydawało mi się ze swędzą ..
Chyba od swojej babci  dostałam rade aby ,zapałką precyzyjnie posmarować brodawkę  mascią w malutkim  okrągłym pudełku na odciski  chyba nazwa GEMI ..  dosyć twarda ,mocny miodowy kolor ..kiepsko sie trzymała ..
po posmarowaniu siadałam na telewizje ,zeby   maść  nie spadła  tak około tygodnia    NO I POMOGŁO ..PO PROSTU SIĘ ZŁUSZCZYŁO ,codziennie było mniejsze aż znikło ...TO BYŁY LATA 90 nie wiem czy dzis to ten sam skład ,
ale mi pomogło  więc informuję  ...