Autor Wątek: Sztuczna powódź na Wiśle, wytępienie pisklaków, bo komuś się nie/chciało  (Przeczytany 858 razy)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10664
Ktoś postanowił spławić Wisłą do Gdańska klocki zespawane w Płocku, ktoś stwierdził, że w Wiśle jest mało wody, ktoś stwierdził, że we Włocławku wody jest dosyć i wystarczy trochę spuścić, by klocki dojechały do Gdańska
https://oko.press/nie-wstrzymano-zrzutu-wody-na-zaporze-we-wloclawku-fala-zmyla-gniazda-i-potopila-pisklaki-chronionych-gatunkow-ptakow/

Problemem jest tylko to, że na odsłoniętych łachach gnieździły się rózne ptaki, których potomstwo jeszcze nie umiało pływać, dla których to był wyrok śmierci, który został wydany i już wykonany.

Współdziałały przy tym stocznia rzeczna w Płocku Centromost, która należy do duńskiej firmy Veka Group a wyrok przyklepała regionalna dyrekcja ochrony środowiska w Bydgoszczy.

Osobiście jestem kompletnie zszokowana, bo wiem, że stoczniowcy akurat o "swoje" zwierzaki dbają.

Obrzydlistwo :-(((((((((((((
« Ostatnia zmiana: Maj 30, 2018, 09:38:08 wysłana przez Basia »

Offline zielarz polski

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 772
O ile jestem w stanie zrozumieć stoczniowców (w końcu nie muszą się znać na okresach lęgowych), to zgoda ze strony regionalnej dyrekcji ochrony środowiska to już jakiś ponury dowcip.
Straszna historia.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10664
Link do czapy właścicielsko-zarządzającej akcją tępienia ptaków:
http://www.vekagroup.com/
info@veka-group.nl
***

Biedni ludkowie z zapory teraz płaczą, że nie mogli się sprzeciwić armatorowi, który chciał dolania wody, a i tak wody w Wiśle było mało, a i tak by się podniosła, jakby spadł deszcz, a i tak te ptaki by się potopiły.
Tego typu myślenie może nam zapewnić wytępienie wszystkich ptaków gnieżdżących się na piasku, co w ostatecznym rachunku będzie korzystne, bo już nikt nie będzie marudzić o ptakach na piasku :-(
Wystarczy raz na miesiąc spuścić trochę wody na zaporze we Włocławku...

Pozdrowienia :-)
« Ostatnia zmiana: Maj 29, 2018, 23:56:32 wysłana przez Basia »

Offline kyciek

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 134
    • Ziołolecznictwo
Flora i fauna są ważne dopóki nie są istotne dla pewnych interesów albo są elementem czyli tak zwaną kartą przetargową wobec pewnych interesów, na przykład polityków (głównie).

Pieniądze i szeroko pojęte dobra niszczą ten świat i go w końcu zniszczą, jeśli ktokolwiek na tym forum myśli inaczej, niech się zreflektuje.

Nie brakuje na tym świecie wspaniałych ludzi, na tym forum też, ale przeważają szczury w swoim wyścigu szczurów.

Idąc do pracy mijamy śmiesznych ludzi, którzy myślą, że złapali Pana Boga za nogi, na co dzień nie widząc swojej śmieszności, dokładają małe cegiełki do zagłady naszej Planety.

Ludzie już rzucają papieroso jeden metr od śmietnika, bo im się nie chce iść dalej.

Lasy rzeki i jeziora, ich okolice to już śmietnik standardowy - butelki po alkoholu itp.