Autor Wątek: Stan zapalny w dłoniach  (Przeczytany 1980 razy)

Offline Artevelde

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 82
Stan zapalny w dłoniach
« dnia: Kwiecień 29, 2018, 09:20:50 »
Drodzy Zielarze i Fitoterapeuci,

Czy spotkał się ktoś z Was z dawkowaniem wyciągów z Petunii ogrodowej, Nasz Gospodarz opisał na co działa, jak zwykle świetnie, znalazłem nawet sposoby ekstrakcji, ale już  dawkowania nie mogę się doszukać.

Ekstrakcja może wyglądać tak:

• Woda zimna 85 ml + etanol 90-95% 15 ml
• Woda + glicerol (gliceryna) 80-90% – 1:1 + kwas organiczny 0,5-0,1%
• Etanol 40%, 50%, 70%
• Etanol zakwaszony 40-50% (kwas bursztynowy, jabłkowy, cytrynowy,
askorbinowy)

Jak dawkować te wyciągi, 3xdziennie po 5 ml, 10 czy np. kieliszek od wódki?


Offline Artevelde

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 82
Odp: Stan zapalny w dłoniach
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 29, 2018, 10:17:13 »
Taki problem u bliskiej osoby:

Zerwane ścięgno w palcach serdecznych, najpierw w lewej (parę lat temu), potem w prawej dłoni (parę miesięcy temu).
Przyczyna nie znana, brak diagnozy, ale w rodzinie problemy ze ścięgnami występują, np. u brata - też w dłoni.
 
Skutek zerwania - brak częściowej możliwości zginania tych palców, palec - serdeczny ten z zerwanym ścięgnem przed laty - lekko krzywy.

Ograniczona możliwość zginania paliczków w palcach serdecznych i małych w obu dłoniach.
Po USG- wysięk i stan zapalny w tych dłoniach.

Rano, po wstaniu - widoczna mniejsza mobilność, ruchomość w tych palcach obu dłoni.

Słabo to wygląda na ten moment.

Wizyta u reumatologa - nie wie co to jest
Chirurg ortopeda - nie wie co to jest
Fizykoterapia- dotychczas nic nie dała
Syntetyczne, doustne środki przeciwzapalne - nic nie dały

Czyli, trzeba kombinować...

Podejrzewam reumatyzm tkanek miękkich, ale to bardziej przeczucie, niż jakieś fakty.

Jak na razie, testuje Vasotonicum od Madausa, 3xdz. po 5 kropli

Nalewkę z redestowca japońsiego, vilcacory i szczeci - zamiennie
Do tego ekstrakt z  Boswellia serrata (standaryz. jest na zawartość 60% kwasów bosweliowych) 2xdz. po 500mg

Planuje dorzucić jeszcze Apigeninę i kolagen rybi. Może jeszcze kurkuminę dorzucić.
Nie idzie namówić bliskiej osoby, na regularność dawkowania - taki charakter.

Smarowanie:  mieszanka rozcieńczonego DSMO z dodatkiem gliceryny (tutaj planuje zamienić to na roztwór 75-80% i spryskiwać te dłonie).

No i pokombinować z tą Petunią w nalewce - mam jakieś dobre przeczucia jeśli chodzi o tego kwiatka.

Do smarowania, mam jeszcze do zrobienia niebawem taką doktorową mieszankę, jak mi się nalewka gwajakowa przetrawi:

Gwajakol z olejkiem gaultheriowym (gaulteria, Gaultheria) i Azucalenem: 10 ml Azucalen’u (albo własnej nalewki na 70% alkoholu z kwiatów nagietka i rumianku 1:1) wymieszać z 10 ml nalewki arnikowej, następnie dodać 20 ml gwajakolu (lub nalewki gwajakowej) i 10 ml olejku gaulteriowego lub płynnego salicylanu metylu (można kupić tam gdzie gwajakol), wymieszać. Stosować do nacierania przy reumatyzmie, artretyzmie, stanach zapalnych skóry i tkanki podskórnej, przy kontuzjach (urazach), siniakach, ugryzieniach i ukąszeniach owadów, nerwobólach, bólach mięśni po dużym wysiłku i przy stanach zapalnych. Działa przeciwbólowo, przeciwzapalnie, przyśpiesza resorpcję krwiaków i wysięków zapalnych. Działa też przeciwświądowo. Bardzo silny i skuteczny w działaniu. Doustnie zażyty działa przeciwgorączkowo, antybakteryjnie, napotnie, przeciwbólowo i przeciwzapalnie (10 kropli 3-4 razy dziennie, w mleku lub na miodzie); zwalcza stany zapalne jamy ustnej i gardła, likwiduje nieprzyjemny zapach z ust. Zewnętrznie przyśpiesza gojenie ran. Ma silne właściwości przeciwgnilne.

Salicylan metylu mnie zastanawia, ale na sobie go jeszcze nie testowałem wcześniej, a taką mam zasadę.

Z radykalniejszych metod, jakieś zastrzyki z Salcoserylu, lub lepiej wlewy dożylne.

Zastrzyki mam przetestowane na sobie - dawno temu z dobrym skutkiem, przy innych regeneracyjnych historiach.

Jakieś pomysły, co z tym robić dalej?




Offline Darshan

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 166
Odp: Stan zapalny w dłoniach
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 07, 2018, 21:35:37 »
Mam niejasne przeczucie, że DMSO z gliceryną to pomysł działający przeciwnie do zamierzeń. O ile sam DMSO robi trochę "porządku" w ustawieniach ilościowych i strukturalnych wody w tkankach i komórkach to zanoszenie tam gliceryny może niepotrzebnie promować retencję wody w strefie zapalenia, gdzie już i tak zbyt dużo tej wody jest.Obrzęki objętych stanem zapalnym komórek sprzyjają szybszej proliferacji nowych i degradację  (umieranie) "starych" co tworzy samozasilający się proces, trudny do przerwania.
Ja dodałbym do 77% DMSO trochę chlorku magnezu i kilka szczypt boraxu, by choć trochę hamować przenikanie wapnia do komórek (to je niszczy) a odrobina boru "pilnuje" równowagi grzybków, które zawsze czekają na dobre okazje.
Nie znam szczegółów ale gdybym wiedział, że w badaniach uwidoczniono punkciki kalcyfikacji tkanek miękkich borax wymieniłbym na dwie szczypty tiosiarczanu sodu.
Rozpytałbym się czy w tej linii bliskich Ci osób istnieją/ały jeszcze inne zjawiska/objawy odnoszące się do stanu kości i ogólnie powięzi i odniósłbym te informacje do kondycji tarczycy/przytarczyc.
Na razie rozważasz remedium na skutki bez szukania przyczyn.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10616
Odp: Stan zapalny w dłoniach
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 09, 2018, 11:02:24 »
Może to inna bajka, ale w jednek rosyjskiej książce o fitoterapii w stomatologii stwierdzono, że wywar z żywokostu na 20% DMSO doskonale regeneruje tkanki. Stosowanie: okłady, przymoczki, płukanki.

Ja bym do miksu dodała jeszcze złoty wąs i żyworódkę i jak Darshan radzi MgCl

Możliwe, że podobnie zadziała na dłonie. Szkoda używać stężonego DMSO, to nic nie pomoże. Wysięki, obrzęki itp są zmniejszane przez przetwory na kamforze, z ziołami szwedzkimi włącznie.

Z preparatów weterynaryjnych warto sprawdzić Artrikrill i Artrovet - to są tabletki lub kapsułki.

A jeśli delikwent/ka nie chce regularnie się leczyć, to znaczy, że ma focha.
Można pomyśleć nad formami wygodnego podania, ale nie nad zasadnością.

Pozdrowienia :-)

Offline Artevelde

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 82
Odp: Stan zapalny w dłoniach
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 10, 2018, 10:48:02 »
Dziękuje bardzo za pomoc, co doświadczeni fachowcy to fachowcy : -)

Dzięki Darshan, przetestuję miksturę, mam gdzieś zachomikowany boraks z czasów kiedy człowiek trochę więcej kremów robił. Spróbuje trochę dodać. Chlorku magnezu mam jeszcze trochę.

Co do kalcyfikacji - nie wiem tego, za mało precyzyjnych badań ma zrobione. Ale chwyta jej trochę nadgarstki, taka sztywność kończyn z rana.

Ja bym sprawdził oprócz badań laboratoryjnych i np. składu włosa, czy wszystko z kręgami szyjnymi kręgosłupa jest w porządku, może jest jakiś nie anatomiczny nacisk na nerw i organizm tak reaguje. Odezwę się niebawem.

Offline Artevelde

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 82
Odp: Stan zapalny w dłoniach
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 10, 2018, 11:00:57 »
Basiu jak zawsze jesteś niezawodna - dziękuję.

Tak się składa, że Żyworódka i Złoty Wąs stoją u mnie na parapecie - czas je przerobić nieco.

Do mieszanki co polecasz:

Złoty Wąs - świeży sok, czy nalewka na 40 lub 70% etanolu
Żyworódka - świeży sok, czy nalewka 1:3 na 30- 40% etanolu

Najpewniej spróbowałbym tak i tak, na etanolu i na soku.  Ale zawsze lepiej zapytać, testowałaś już sok, nalewkę?

Ps.
Mam nalewkę z siedmiopalecznika, mogłaby też 3xdz. po 5ml łykać.

Można spróbować Escynę z kasztanowca doustnie i w maści - na uszczelnienie naczyń, ma w tych dłoniach wysięk, tak przynajmniej  na USG wyszło.

Do tego nalewka na perełkowcu japońskim z wit. C.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10616
Odp: Stan zapalny w dłoniach
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 10, 2018, 11:41:10 »
Kombinuj różne wersje, co masz i jak masz - nie wiadomo, co rzeczywiście pomoże.
Przy preparatach z kasztanów pamiętaj o suplementacji witaminy B1, bo się wypłukuje. Tak samo jest przy skrzypie.

Pozdrowienia :-)

Offline Artevelde

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 82
Odp: Stan zapalny w dłoniach
« Odpowiedź #7 dnia: Październik 10, 2018, 18:47:05 »
Cześć,

Jak na razie nie ma wyraźnych postępów na plus - ale gorzej też nie jest.

Badania wykazały, że było kiedyś ugryzienie przez kleszcza, ale na boleriozę to nie wygląda - inne stawy to choróbsko zazwyczaj atakuje, większe.

Co do leczenia, to posłałem chorą do lek. Krzysztofa Błechy z Żywca - ten Gość od Bonimedu. Próbujemy na razie ziółek od nich (Peonia, Artrobon, Vitalbon - ekstrakty).
Ode mnie jeszcze Bor - 2x3mg/dz. Do smarowania maść na jadzie pszczelim - to faktycznie coś tam daje.

Aha - zrobiło mi się w końcu wino na Catalpie - ma go pić kieliszek od wódki dziennie (albo trochę więcej).

Na więcej nie jestem w stanie jej namówić :-)

Trzeba zrobić rezonans, wykluczyć RZS itp. Ciężko to zdiagnozować.

Pozdrowienia