Autor Wątek: Kurzajki a jaskółcze ziele  (Przeczytany 2158 razy)

Offline Meridian

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 2
Kurzajki a jaskółcze ziele
« dnia: Kwiecień 24, 2018, 13:09:38 »
Witam
Od dłuższego czasu dolegają mi kurzajki. Korzystam co prawda z pomocy dermatologa ale pomaga to tylko na krótką metę - wymrozi kurzajkę a za kilka tygodni/miesięcy pojawia się ona w innym miejscu. Szczególnie nawiedza jest przez nie prawa dłoń, na innych częściach ciała praktycznie się nie pojawiają (no nie licząc jednej na stopie). Coraz częściej spotykam się ze stwierdzeniem, że na kurzajki pomaga pocieranie je sokiem z jaskółczego ziela. Nie mogę jednak dowiedzieć się jak często i przez jaki czas żeby stwierdzić czy jest to skuteczne. I co dalej po posmarowaniu? Zostawić to i zmyć przed następnym smarowaniem? Czy może zalepić plastrem? Miał ktoś już styczność z taką kuracją i może udzielić dokładnych instrukcji?

Ewentualnie jakby ktoś znał jakąś skuteczną inną wypróbowaną terpię na kurzajki to byłbym wdzięczny :)

Offline wzuo

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 328
Odp: Kurzajki a jaskółcze ziele
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 24, 2018, 13:15:16 »
Chodzi o świeży sok z glistnika, taki pomarańczowy. On się znajduje w łodyżkach, wystarczy przełamać. Jak babol jest świeży to można stosować bezpośrednio, a tak to lepiej rozdrapać, żeby miało szansę cokolwiek zadziałać.

Offline Meridian

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 2
Odp: Kurzajki a jaskółcze ziele
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 26, 2018, 09:57:40 »
Bardziej chodziło mi o to po ile razy dziennie to stosować i po ilu dniach powinien być widoczny efekt?

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Kurzajki a jaskółcze ziele
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 26, 2018, 11:26:57 »
Jak często się da, kilka razy dziennie.
Czasem odpada już po 3-4 dniach, a jak się trafi w "matkę" to znikają wszystkie.

Pozdrowienia :-)

Offline zielarz polski

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 771
Odp: Kurzajki a jaskółcze ziele
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 26, 2018, 18:49:14 »
Czasem - jak są wyjątkowo "zatwardziałe" - to trzeba i parę tygodni.
Ale działa 100% z moich doświadczeń.

Offline honorata

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 8
Odp: Kurzajki a jaskółcze ziele
« Odpowiedź #5 dnia: Kwiecień 27, 2018, 07:18:54 »
Na kurzajki dr Różański poleca wilczomlecz - http://www.rozanski.ch/fitoterapia3.htm

Cytuj


Właściwości, działanie i zastosowanie.

Wilczomlecze to rośliny bardzo trujące, w żadnym wypadku nie wolno lizać mlecznego soku czy kosztować rośliny; smak ziela jest bardzo gorzki, potem pojawia się (już po 1 kropelce soku zażytej doustnie) ogromne pieczenie i palenie w jamie ustnej, w gardle, w przełyku i w żołądku, a przykry objaw połączony z niesamowitym pragnieniem - utrzymuje się nawet 3 dni i co gorsze nie pomaga w ogóle picie wody. Przy spożyciu większej ilości soku mlecznego lub ziela objaw pieczenia jest bardzo silny, występuje przekrwienie śluzówek, kichanie, katar, utrudnione oddychanie, biegunka, nudności i wymioty.

Wilczomlecze stosuje się tylko zewnętrznie!. Jest to niezastąpiony lek przeciwko odciskom i brodawkom, niszczy je bardzo szybko, skutecznie, a jednocześnie bezboleśnie. Brodawkę lub odcisk, albo też modzel pokrywa się mlecznym sokiem 3-4 razy dz. Najlepiej było by wybrać się na odpoczynek do miejsca, gdzie rosną wilczomlecze i tam przeprowadzić leczenie. Za każdym razem trzeba zerwać świeże ziele i wykorzystać świeżo wypływający mleczny sok. Można też posadzić wybrany wilczomlecz do doniczki lub na działce i hodować go, a warto, bo to piękna i ciekawa roślina, Wystarczy zerwać 1 listek, aby uzyskać mleczko lecznicze. Szczególnie oporne na leczenie brodawki i odciski należy najpierw posmarować świeżym pomarańczowym sokiem z glistnika, a potem mleczkiem wilczomlecza.

 

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2632
Odp: Kurzajki a jaskółcze ziele
« Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 27, 2018, 15:24:59 »
Ja raz wypaliłem glistnikiem ale jak odrosła po pół roku to glistnik jej nie usuwał, była megaoporna i głęboka (na palcu), smarowana glistnikiem i nękana paznokciami trochę się nadrywała (ale tylko tyle) i w tym momencie kapitalna okazała się maść kokoryczowa (taki eksperyment na egzemy i łuszczycę - działa): kulka zaczęła się dzięki niej odlepiać i zasuszać aż odpadła a na dodatek to nic nie szczypało (w przeciwieństwie do glistnika). Potem jeszcze raz odrosła ale ją zostawiłem i zanikła. Od tamtej pory cisza :D
Różnice, głupcze!

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2770
Odp: Kurzajki a jaskółcze ziele
« Odpowiedź #7 dnia: Kwiecień 27, 2018, 18:58:20 »
Porównywałem działanie wilczomleczu i glistnika.
Glistnik jest słabszy i to zdecydowanie.

Offline AntekAK

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 1
Odp: Kurzajki a jaskółcze ziele
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 13, 2020, 15:19:09 »
Ktoś próbował olejku z ziela jaskółczego? Czy lepiej jednak prosto sok od rośliny?

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Kurzajki a jaskółcze ziele
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpień 14, 2020, 11:05:13 »
Tradycyjnie stosuje się sok.
Ale - spróbuj, jesli masz surowiec

Pozdrowienia :-)

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2632
Odp: Kurzajki a jaskółcze ziele
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 09, 2020, 14:22:11 »
Olejek tatarakowy aplikowany bezpośrednio świetnie działa - u mnie niezawodny. Sporadycznie raz na 1-2 lata brodawka wraca korzystając z podwójnej okazji: była jakaś infekcja powodujące lekkie osłabienie (ostatnio nawet nie odnotowałem jej objawów ale musiała być) i pojawiło się uszkodzenie skóry gdzie gadzina może się zainstalować i podrosnąć niezauważona (rozdrapane ukąszenie owada, draśnięcie ostrzem itp. - bez tego nawet nie próbuje). Olejek zawsze działa :D
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 09, 2020, 14:24:30 wysłana przez kaminskainen »
Różnice, głupcze!

Offline Glos_pod_wlos

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 10
Odp: Kurzajki a jaskółcze ziele
« Odpowiedź #11 dnia: Listopad 27, 2021, 12:28:46 »
Czy mogłabym poprosić o pomoc w sprawie kurzajek? W sezonie, kiedy kwitnie glistnik, radziłam sobie, aplikując na "otwartą" kurzajkę świeży sok z glistnika prosto z łodygi (jest gęsty i skoncentrowany). Teraz (mamy listopad) można kupić tylko susz. Napar z glistnika trudno jest zaaplikować na kurzajkę, bo jest płynny i jednak rozcieńczony (nawet jeśli susz zalejemy małą ilością wody). Czy ktoś miałby praktyczną radę, jak skutecznie zaaplikować napar z glistnika na kurzajkę tak, żeby miał właściwe stężenie i pozostał w miejscu aplikacji, czyli tam, gdzie jest kurzajka? Napar niestety spływa na skórę dookoła.

Offline Pragmatyk

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 420
    • Plantacja Choinek Rezerwat Bobra
Odp: Kurzajki a jaskółcze ziele
« Odpowiedź #12 dnia: Listopad 27, 2021, 15:51:46 »
Glistnik - jaskółcze ziele w zasadzie jest zimozielony, więc jak się dobrze poszuka, to bez problemu można znaleźć i o tej porze zieloną roślinę w postaci odziomkowej rozety liści...

Offline Glos_pod_wlos

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 10
Odp: Kurzajki a jaskółcze ziele
« Odpowiedź #13 dnia: Listopad 27, 2021, 16:49:16 »
Na razie mam ograniczenia z wyjściem z domu, a moje dzieci nie znalazły (mieszkamy w mieście, w parkach trawa skoszona), dlatego pytam :) Może jednak ktoś wie, jak poradzić sobie z naparem z suszu...?

Offline leo

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 978
Odp: Kurzajki a jaskółcze ziele
« Odpowiedź #14 dnia: Listopad 27, 2021, 17:10:10 »
Doktor w opisie glistnika mówi, że na kurzajki to tylko świeży sok - żadne nalewki, ekstrakty z suszu nie działają.