Autor Wątek: ciekawy przypadek do przemyslenia  (Przeczytany 6905 razy)

mira

  • Gość
ciekawy przypadek do przemyslenia
« dnia: Grudzień 29, 2010, 20:13:48 »
Chce opisac pewien ciekawy przypadek do przemyslenia. Otoz, dobrze zbudowany, mlody mezczyzna, cierpi z powodu choroby nerki i oczekuje na transplantacje. Dawca nerki zostaje znaleziony i chory udaje sie do medycznego centrum University of California w San Francisco. Na dzien przed operacja otrzymuje leki tlumiace system imunologiczny aby jego organizm nie odrzucil obcego ciala w postaci nowej nerki. Jak zwykle przed transplantacja, organ byl dokladnie badany aby wykluczyc komorki rakowe ewentualnie tam sie znajdujace. Mimo tego, jakies komorki zostaly niezauwazone i w ciagu tygodnia rozrastaja sie do raka wielkosci grejfrutu. Lekarze odstawiaja leki blokujace jego system imunologiczny i w przeciagu kilku dni rak znika. Organizm jednak zaczyna odrzucac nerke, powrocono wiec do lekow blokujacych system imunologiczny w efekcie czego nerka zaczynala sie przyjmowac, ale znow powraca rak wielkosci grejfrutu. Taka sytuacja powtarzala sie przez kilka tygodni w czasie ktorych rak pojawial sie i znikal siedem razy. Po dwoch miesiacach "wlaczania" i "wylaczania" jego systemu imunologicznego lekami, nerka zostaje przyjeta, a rak calkowicie zanika.

Przypadek ten jest opisany w kontekscie praktyk szamanow z Peru i opisu pola energetycznego, ktorego warstwy jakby otaczaja cialo fizyczne (tak to jest wizualizowane). Zalozenie jest takie, ze w tym polu znajduje sie jakby wzor w jaki sposob zyjemy, nasze cialo leczy sie itp. Jezeli w tej warstwie energetycznej (szamani z Peru nazywaja to swietlistym polem energii) nie ma utrwalonego wzoru choroby, to wyleczenie nastepuje (samoistnie) natychmiast. Praktyki szamanow sprowadzaja sie do oczyszczenia tego pola (wzmacniania systemu obronnego organizmu), a cialo juz tylko podaza i uzdrawia sie z choroby.

Offline babs

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 11
Odp: ciekawy przypadek do przemyslenia
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 30, 2010, 16:19:36 »
Myślę, że w Polsce zajmują się tym odpowiednicy szamanów, którzy dokonują operacji fantomowych, pracują w otaczających ciało energetycznych warstwach.

Offline vitara

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 363
  • nr gg 14 987 97
Odp: ciekawy przypadek do przemyslenia
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 02, 2011, 09:18:42 »
na chomiku znajduja się audycje Evy May albo Ewy Polley
pt "technika uzdrawiania pola życia " wizualizacje takie z tłem muzycznym
Mojej ciotce chorej cieżko puszczałem co to 3 razy dziennie i pomogło jej wyniki znacznie się poprawiły. Nie wiem do końca jak to działa itd ale sam słucham tego 3 razy dziennie i
mi osobiście bardzo bardzo
to pomaga

http://chomikuj.pl/LoveNature/CUDA+R*c3*93*c5*bbNE/EWA+MAY+I+JEJ+CUDOWNY+UZDRAWIAJ*c4*84CY+PRZEKAZ/Uzdrawianie+Pola+*c5*bbycia

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10734
Odp: ciekawy przypadek do przemyslenia
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 04, 2011, 12:57:24 »
Kaszpirowski, czyli normalny, wykształcony psycholog też pomagał ludziom spokojnie coś mówiąc z delikatną muzyką w tle - nie ważne, co mówił, ważne, że ludzie się wyciszali i rzeczywiście mogli czuć się lepiej. Nieraz można kupić płyty z muzyką relaksacyjną, czasem instrumentalną, czasem tylko nagrane odgłosy przyrody.

A z drugiej strony, to ciekawe, że w wielu, zupełnie niezwiązanych ze sobą kulturach pojawia się pojęcie pola energetycznego, aury, warstw świadomości. W końcu nawet robione są kolorowe zdjęcia aury, czyli jest to coś, co rzeczywiście istnieje, tylko ja tego nie widzę.
W sumie cieszę się, że widzę litery i widzę listki czy gałązki, a nie widzę aury dookoła każdego człowieka na ulicy. O ile zmartwień i poczucia bezsilności dzięki temu mam mniej...

Pozdrowienia :-)

Offline vitara

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 363
  • nr gg 14 987 97
Odp: ciekawy przypadek do przemyslenia
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 04, 2011, 13:13:17 »
i tak i nie częściowo masz rację

ale czytałaś kiedyś o technikach oddechowych o oddechu
Cwiczeniach oddechowych tu nie chodzi o jakiś wymysł tego czy tamtego uzdrowiciela
dla wyciągnięcia kasy.

Czytałaś o joginach o jodze na czym polega kwasica i jej wpływ na oddech itd ? tu pogadajmy o faktach a nie o słowach kaszpirowskiego.

Oczywiście gwarancji na to że coś pomoże nie masz nigdy. Jest tylko szansa nadzieja wiara.

Chemioterapia chirurgia onkologiczna też nie wiele pomaga chyba w takim samym stopniu jak zioła i inne rzeczy, ale daj Panu Bogu szanse Ci pomóc. Zrób wszystko co możliwe albo nawet więcej.

Kaszpirowski pomógł bardzo wielu ludziom nawet jeśli działał tylko ton jego głosu sława i placebo pomógł ! Są wszak na to dowody itd
Więc nie neguj tego co pomaga bo gdybyś to powiedziała tym którym pomógł to by Cie rozszarpali.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10734
Odp: ciekawy przypadek do przemyslenia
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 04, 2011, 14:28:42 »
:-DDDD
Człowieku, płytki nurek jestem, to o oddychaniu i ćwiczeniach oddechowych możemy sobie pogadać jak fachowiec z fachowcem.

A Kaszpirowskiego szanuję, bo zrobił dużo dobrego, nawet, jeśli to było tylko placebo.

Powodzenia :-)

Offline vitara

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 363
  • nr gg 14 987 97
Odp: ciekawy przypadek do przemyslenia
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 04, 2011, 14:40:12 »
no więc zgadzamy się we wszystkim

Offline vitara

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 363
  • nr gg 14 987 97
Odp: ciekawy przypadek do przemyslenia
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 04, 2011, 14:47:24 »


A z drugiej strony, to ciekawe, że w wielu, zupełnie niezwiązanych ze sobą kulturach pojawia się pojęcie pola energetycznego, aury, warstw świadomości. W końcu nawet robione są kolorowe zdjęcia aury, czyli jest to coś, co rzeczywiście istnieje, tylko ja tego nie widzę.
W sumie cieszę się, że widzę litery i widzę listki czy gałązki, a nie widzę aury dookoła każdego człowieka na ulicy. O ile zmartwień i poczucia bezsilności dzięki temu mam mniej...

Pozdrowienia :-)

Chodziło mi o to że wielu osobom pomaga taka czy inna muzyka relaksacyjna medytacja
itd Zwykle nie sens zdań w medytacji jest ważny ale forma przekazu a to że używają słów aura  itd
Wszystko jest na tyle dobre na ile jest skuteczne
Nie wiem czy słuchałaś tekstów w stylu "technika uzdrawiania pola życia " Ewa Polley
jeśli nawet przyjąć że tekst jest bzdurny bo jest to :

a) relaksuje
b) odpręża
c) odstresowuje
d) uczy oddechu co jest bardzo ważne

mam wokół siębie przykład człowieka który miał wiecznie nadciśnienie niewiadomego pochodzenia zaczął stosować te i inne seanse relaksacyjne i odrzucił leki
bo ciśnienie ma normalne

Owszem to jeden przypadek może nic nie znaczący ale czyż dla tego 1 nie warto spróbować go u innych ? nawet jeśli 10 następnym nie pomoże ale może 11stemu pomoże

Nie chodzi mi tu o polemikę że coś jest dobre a coś jest złe dobre jest na tyle ile pomoże komuś i Amen

Offline vitara

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 363
  • nr gg 14 987 97
Odp: ciekawy przypadek do przemyslenia
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 05, 2011, 07:30:05 »
bardzo mądre zdania naprawdę bardzo mądre

Offline werbena

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1256
Odp: ciekawy przypadek do przemyslenia
« Odpowiedź #9 dnia: Styczeń 24, 2016, 22:01:14 »
"Horror transplantacji. "Śmierć mózgowa” nie istnieje!....

W kwestii orzekania śmierci człowieka przyzwyczailiśmy się – co zrozumiałe – ufać lekarzom. Przez szereg lat za śmierć uznawano trwałe ustanie oddychania i krążenia, choć wiadomo, że sam zgon następuje 20-40 minut później. Niewiele osób wie jednak, iż ta definicja śmierci została zmieniona całkiem niedawno, bo w 1968 roku. Czy ta zmiana była efektem rzetelnych badań naukowych?

 - Wprowadzenie neurologicznych kryteriów śmierci człowieka jest związane z raportem Harvardzkim z 1968 roku, w którym na samym początku pojawia się ciekawe zdanie: „naszym zadaniem jest zdefiniowanie nieodwracalnej śpiączki jako śmierci człowieka”. To zadanie zostało wykonane, reszta raportu mówi głównie o tym, co należy zrobić od strony praktycznej, aby stwierdzić czyjąś śmierć. Kryteria orzekania śmierci na podstawie stwierdzenia nieodwracalnej śpiączki funkcjonują do dzisiaj. Nie wiadomo zresztą, na jakiej podstawie decyduje się, iż dany przypadek śpiączki jest rzeczywiście nieodwracalny. Nigdy nie uzasadniono, dlaczego człowiek w śpiączce miałby zostać uznany za martwego.

 -Wynika z tego, iż definicję śmierci z zmieniono bez przeprowadzenia rzetelnych badań naukowych? Odbyło się to arbitralnie, według schematu: konferencja – dyskusja – dokument?......

c.d.:
http://www.pch24.pl/horror-transplantacji---smierc-mozgowa-nie-istnieje-,11726,i.html


Offline werbena

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1256
Odp: ciekawy przypadek do przemyslenia
« Odpowiedź #10 dnia: Grudzień 27, 2017, 21:04:43 »
"Skandal na sympozjum.
Były szef rehabilitacji w bydgoskim "Juraszu" wywołał skandal na sympozjum. Ogłosił, że nie istnieje śmierć pnia mózgu, więc narządy pobierane są od żywych - informuje "Gazeta Pomorska".
Prof. Jan Talar, specjalista w dziedzinie rehabilitacji, obecnie dziekan wydziału nauk o zdrowiu na Elbląskiej Uczelni Humanistyczno- Ekonomicznej uczestniczył w sympozjum pt. "Znieczulenie i intensywna terapia chorych z obrażeniami mózgowia - najnowszy stan wiedzy”.
 Jego wykład "Gdzie się kończy nadzieja w rehabilitacji obrażeń OUN" (ośrodkowy układ nerwowy - przyp. red.) wywołał powszechne oburzenie. .........
c.d.
https://kujawsko-pomorskie.onet.pl/skandal-na-sympozjum-prof-talar-nie-istnieje-smierc-mozgu/lvwvt


"Profesor Jan Talar i jego misja
Profesor Jan Talar wybudził setki ludzi ze śpiączki, co do których świat medyczny nie miał już nadziei.
Wielu z nich prowadzi teraz normalne życie. Czas zmienić definicję śmierci, bowiem doświadczenie profesora Talara (i nie tylko) wskazuje na to, że nie ma czegoś takiego jak śmierć mózgu...

https://www.youtube.com/watch?v=eeSF8bm_uXg


----------------------------------------------------------------------------------------------------------


Można wyleczyć ze stanu spiączki - prof. Jan Talar - 11.06.2014

https://www.youtube.com/watch?time_continue=7&v=evU_86Mt1b4

-------------------------------------------------

"Kiedy człowiek umiera?
O tzw. śmierci pnia mózgu i o tym kiedy kończy się życie ludzkie mówi prof. dr hab. Jan Talar, któremu udało się wybudzić ze śpiączki spowodowanej śmiercią pnia mózgu ponad 500 osób. .....

https://www.youtube.com/watch?v=fFl5ST-b3gU

---------------------------------------------------------------

https://www.monitor-polski.pl/bronmy-prof-dr-hab-jana-talara/

« Ostatnia zmiana: Grudzień 27, 2017, 23:50:38 wysłana przez werbena »

Offline Optimus

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 780
Odp: ciekawy przypadek do przemyslenia
« Odpowiedź #11 dnia: Grudzień 27, 2017, 22:30:13 »
A dlaczego świat medyczny nie reaguje na te doniesienia?
Czyżby uważali że nie było śmierci pnia mózgu, a prof. Talar zmyśla?
Może przydałoby się aby ktoś taki jak Ken Wilber zademonstrował na żywo jak można manipulować parametrami mózgu.

Offline werbena

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1256
Odp: ciekawy przypadek do przemyslenia
« Odpowiedź #12 dnia: Luty 01, 2018, 23:47:53 »
A dlaczego świat medyczny nie reaguje na te doniesienia?

..biznes ;-)

"....Obecni na Sali profesorowie, zwolennicy definicji śmierci mózgowej i entuzjaści transplantacji stanowczo zaprzeczyli, że podczas pobierania narządów znieczula się zwłoki. Twierdzili, że podaje się wyłącznie środki zwiotczające. Tymczasem wielu polskich lekarzy domaga się wprowadzenia znieczulania pacjenta od którego po śmierci mózgowej pobiera się narządy, aby wykluczyć ryzyko torturowania go w okrutny sposób. Oczywiście nikt nie formułuje tego w tak drastyczny jak ja  sposób.
 SPECJALISTA  transplantologii dr John Shea w artykule zatytułowanym „Dawstwo organów: niewygodna prawda” napisał jednak, że wielu dawców PORUSZA SIĘ w czasie pobierania organów i  wzrasta u nich ciśnienie krwi, co jest reakcją na nacięcie skóry, jak to się dzieje u żywych pacjentów, którym poda się niewystarczającą dawkę znieczulenia.
Dlatego dr Shea uważa, że jest to powód wystarczający, by uznać, że pacjent jeszcze żyje, bo odczuwa ból.
 Obecnie jego zdaniem bardzo często podaje się jakąś formę znieczulenia, by unieruchomić mięśnie, gdyż pobieranie narządów od dawcy, który się rusza  jest stresujące dla lekarzy i pielęgniarek.
Natomiast James Tibballs, specjalista w zakresie intensywnej opieki opublikował w 2008 roku w piśmie branżowym „The Journal of Law and Medicine” artykuł wzywający instytucje medyczne do rewizji wytycznych dotyczących pobierania organów, w taki sposób, by zapewnić potencjalnych dawców, że w pierwszej kolejności będzie się walczyć o ich życie.........

c.d.:

http://www.polishclub.org/2018/02/01/ktos-musi-umrzec-zeby-zyc-mogl-ktos/