Autor Wątek: Niegojąca się rana u konia  (Przeczytany 1697 razy)

Offline czarnamewa

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 12
Niegojąca się rana u konia
« dnia: Kwiecień 05, 2018, 11:10:26 »
Ostatnio na Allegro moim łupem za niewielkie pieniądze padły:
Receptura i receptariusz weterynaryjny t.1+2 Adam Szwabowicz
Farmakologia weterynaryjna J. Mozgow (jak ustalę imię, to wpiszę)

W obydwu są opisy zastosowania różnych ziół. Warto :-)

Pozdrowienia :-)

Przepraszam, że odkopuję wątek, ale od jakiegoś czasu poluję na wartościowe pozycję książkowe w zakresie weterynarii. Interesuje mnie szczególnie pierwsza wymieniona przez Ciebie pozycja(niestety nie udało mi się jej dotychczas upolować). Czy są tam jakieś informacje dotyczące problemów skórnych typu trudno gojące się rany u koni ( najprawdopodobniej o podłożu cukrzycowym)?

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10662
Odp: Niegojąca się rana u konia
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 05, 2018, 12:05:41 »
Że system marudzi, że stary wątek, to nie ma co się przejmować ;-)

A co próbowali weterynarze z tym koniem? Gdzie jest ta rana?

Pozdrowienia :-)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10662
Odp: Niegojąca się rana u konia
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 07, 2018, 08:33:11 »
Tam mi się skojarzyło, że kiedyś opisywałam zajęcia z Międzyborowa tutaj:
http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=1938.msg23054#msg23054

Może to, jako materiał do przemyśleń się przyda?
***

Ale jak się leczy cukrzycę u konia, to jeszcze nie patrzyłam do książek. Czas mi jakoś znika.
Może zacząć od zbadania bakterii w jelitach i ewentualnie probiotyków?

Pozdrowienia :-)

Offline kropka

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 19
Odp: Niegojąca się rana u konia
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 07, 2018, 19:23:28 »
Na koniach się nie znam, ale rosyjski zielarz Achmedow, pisze o trędowniku, którym biedny chłop wyleczył ranę u swojego konia.Bulwami albo naparem z liści.
PS.oczywiście tylko zewnętrznie jako okład lub przemywanie
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 07, 2018, 19:29:44 wysłana przez kropka »

Offline Zocha

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 63
Odp: Niegojąca się rana u konia
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 07, 2018, 20:03:41 »
Koniowi mojej koleżanki pomogło smarowanie rany propolisem. Ale ten koń nie miał cukrzycy. Opatrunki od weterynarza nie pomagały, rana jątrzyła się przez kilka miesięcy i koń nie pozwalał już opatrywać rany. Okłady z propolisu zaakceptował.

Offline jolkaj

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1270
Odp: Niegojąca się rana u konia
« Odpowiedź #5 dnia: Kwiecień 07, 2018, 20:41:42 »
Czasami dostaję przekazy od weta. Ostatnio miałam sprowadzić balsam peruwiański na niegojącą się ranę właśnie u konia. Chodziło o właściwości dezynfekujące a zarazem gojące. Niestety drogi preparat, przynajmniej w ilosciach do wielokrotnego zastosowania na dużej powierzchni.

Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto. Prof. Bartoszewski

Offline Darshan

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 166
Odp: Niegojąca się rana u konia
« Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 07, 2018, 21:43:31 »
Mnie przyszedł do głowy inny sposób. Wielu z Was pewnie zdziwi. Otóż nałożenie na trudno gojącą się ranę sporej ilości cukru granulowanego ( nie puder i nie trochę większy kryształ) daje szybkie i pozytywne efekty. To sprawdzano również klinicznie. Trochę to przypomina dawne smarowanie ran miodem.
Inna, też sprawdzona wielokrotnie metoda to ten sam cukier plus povidon ( z jodem).
Dotyczy większości ssaków, również z cukrzycą.

Offline kuneg

  • Mów mi Małgorzato :)
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1167
Odp: Niegojąca się rana u konia
« Odpowiedź #7 dnia: Kwiecień 08, 2018, 12:24:54 »
A co z poczciwą żyworódką, albo balsamem szostakowskiego?
Nigdy wcześniej wiedza nie była tak łatwo dostępna i tylko od nas zależy, czy z niej skorzystamy.