Autor Wątek: Choroby naczyń - nieco teorii  (Przeczytany 7648 razy)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10617
Choroby naczyń - nieco teorii
« dnia: Kwiecień 04, 2018, 22:26:21 »
Żylaki, wylewy, udary, niewydolność żył, choroba wieńcowa, choroba Alzheimera, zawały serca, obrzęki, zastoje limfy i wiele innych chorób lub tylko dokuczliwości ma wspólny mianownik: problemy z właściwym dostarczeniem i odprowadzeniem krwi lub limfy w organiźmie.

Podpieram się publikacjami:
Избавляемся от варикоза и тромбофлебита, autorzy: Елена Владимировна Корсун Владимир Федорович Корсун, Владимир Карлович Колхир, Инна Васильевна Воскобойникова
Żylaki kończyn dolnych - Konstanty Załoga, Leszek Ciesielski - 1981
No i oczywiście Wikipedia

Definicje:
koagulacja: proces polegający na łączeniu się cząstek fazy rozproszonej koloidu w większe agregaty tworzące fazę ciągłą o nieregularnej strukturze. Krew jest koloidem. Koagulacji krwi sprzyja zastój w żyłach

agregacja płytek krwi: zlepianie się płytek krwi, normalnie w wyniku uszkodzenia naczynia krwionośnego - powstaje strup lub patologiczna, czyli osadzanie się płytek krwi na ścianach naczyń krwionośnych, powodujące zatory w układzie krążenia.
Płytki krwi nie posiadają zdolności do przyczepienia się do zdrowego, nieuszkodzonego naczynia.

Naszą główną pompą obiegową dla krwi jest serce - o tym każdy wie, ale mamy też dwie inne pompy, o których mało, kto myśli: mięśnie łydek pompują krew z żył kończyn dolnych do serca. Aby to mogły wykonywać, muszą być w ruchu, a odpływu krwi nic nie powinno utrudniać - żadne krawędzie krzeseł lub foteli czy ściągacze skarpet lub podkolanówek.
Niektóre osoby mają naczynia krwionośne w dobrym stanie, prawie niezależnie od tego, jak im dokuczają, a inne, nie ważne, jak się starają, mają ciągle problemy. Niestety, czynnik genetyczny, czyli skłonności rodzinne są istotne. Jednak skłonności nie oznaczają od razu choroby i to jest optymistyczne.

Pompy, pompami, ale istalacja rozprowadzająca i odprowadzająca krew i limfę, czyli układ krwionośny i limfatyczny, są bardzo ważne, bez nich nasze pompy byłyby bezużyteczne.

Uwagi na temat zastosowania niektórych roślin w chorobach naczyń

Ruszczyk
Saponiny obkurczają obwodowe naczynia krwionośne, w tym żyły w nogach, wzmacnia ścianki naczyń żył, co ułatwia zapobieganie i leczenie żylaków. Flawonoidy zwiększają objętość przepływającej limfy, zmniejszają przepuszczalność i kruchość naczyń włosowatych, zapobiegają powstawaniu zakrzepów. Poprawia mikrokrążenie w narządach
Poza tym ruszczyk poprawia metabolizm w mięśniach i usuwanie z nich metabolitów, działa ogólnie przeciwzapalnie
Warto stosować przy żylakach i hemoroidach - obkurcza żylaki, poprawia stan skóry łydek.

Kasztanowiec i jego owoce
Kasztany zawierają escyny (saponiny), eskulinę i fraksynę (kumaryny), kwercetynę i kemferol (flawonoidy), fitosterole, garbniki, skrobię, olej tłusty i inne związki. Ekstrakty z kasztanów są najsilniejsze przy leczeniu naczyń krwionośnych, w porównaniu z ekstraktami z liści lub kwiatów, ale czasem stosuje się wszystko razem, bo każdy z surowców ma swoje zalety.

Zwykle myśląc o kasztanach myślimy o escynie i na tym się to kończy.
Kiedyś postanowiłam podrobić rosyjski (czy niemiecki?) Eskuzan z powodu jednego smętnego właściciela prostaty, więc sprawdziłam rosyjskie informacje o lekach, które nieomalże są książkami kucharskimi. Okazało się, że Eskuzan, to nalewka z kasztanów na spirytusie 70% z dodatkiem witaminy B1. Nie bardzo rozumiałam, dlaczego tak stężony spirytus, jeśli cienka wódka dla saponin powinna wystarczyć, ale teraz widzę, że w taki sposób mamy wyciągnięte i kumaryny i flawonoidy, a witamina B1 się przyda, bo saponiny ją wypłukują.
Jakie mamy działania ekstraktów:

Escyna poprawia napięcie ścianek naczyń, działa przeciwzapalnie, obniża gęstość krwi, działa hemolitycznie, jednocześnie pobudzając regenerację ścianek naczyń. Eskulin stymuluje przeciwzakrzepowe własności osocza krwi i wytwarzanie antytrombiny - substancji przeciwzakrzepowej ścianek naczyń. Flawonoidy i kumaryny wzmacniają naczynia włosowate.
Ogółem ekstrakty z kasztanów zwalniają krzepnięcie krwi, przyśpieszają przepływ krwi w żyłach, co zapobiega zakrzepom, zmniejszają przepuszczalność naczyń włosowatych, poprawiają mikrokrążenie.
Kumaryny z kasztanów działają słabiej przeciwzakrzepowo, niż kumaryny (dikumarol) nostrzyka żółtego.

Escyna jest antagonistą serotoniny (czy ktoś próbował przy migrenach?) i histaminy, co powoduje, że blokuje enzymy elastazę i hialuronidazę rozkładające (w skrócie) błony naczyń, co działa przeciwzapalnie i sprzyja wzmocnieniu ścianek naczyń. Zmniejszona migracja leukocytów do porażonego miejsca zmniejszy przepuszczalność tkanek, naczyń i obrzęki. Skutek będzie taki, że łatwiej opróżnią się węzły żylaków, zmniejszy się przepływ limfy, która będzie gęstsza. Mamy działanie przeciwwysiękowe i przeciwzapalne. Fitosterole działają w podobnym kierunku.

Warto łączyć ruszczyk z kasztanami

cdn

« Ostatnia zmiana: Kwiecień 05, 2018, 11:01:59 wysłana przez Basia »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10617
Odp: Choroby naczyń - nieco teorii
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 07, 2018, 20:38:18 »
Żylaki

To nie tylko defekt kosmetyczny, który łatwo rozwiąże chirurg usuwając nieładną dekorację skóry. To jest niestety któryś stopień uszkodzenia żył i zastawek żylnych umożliwiających odpływ krwi z nóg do serca. Sprawne zastawki są zaworami jednokierunkowymi - przepuszczają krew tylko w jednym kierunku - do serca. Każda łydka w ruchu jest pompą krwi żylnej. Łydka w bezruchu nie spełnia swojej roli. Jeśli człowiek stoi lub siedzi, to aby krew nie spływała w dół, właśnie są potrzebne sprawne zastawki. Jeśli nie są sprawne, to mamy obrzęki, bolące i ciężkie nogi.
Mniej widoczną formą żylaków są hemoroidy.

Powiedzmy sobie szczerze: chirurg nie leczy, on usuwa niektóre skutki i ma nadzieję, że przynajmniej w jakimś stopniu będzie lepiej. Chirurg nie wyleczy uszkodzonych zastawek żylnych, a kolejne zapalenia i zakrzepy żył głębokich, a potem problemy z owrzodzeniem goleni mogą się zdarzyć w przyszłości.

Na niektóre czynniki sprzyjające niewydolności żył i żylakom mamy jakiś wpływ - można się jakoś ruszać, przynajmniej co godzinę zrobić kilkanaście przysiadów, by odpompować krew z nóg, można zapobiegaż zaparciom, ale na niektóre nie mamy wpływu, czyli na genetykę (skłonności rodzinne) oraz skutki ciąż i porodów.
Jednak, nadal, nawet przy obciążeniach rodzinnych, właściwy jadłospis, styl życia i trochę interwencyjnej fitoterapii może wiele zdziałać

Powstawanie zakrzepów w naczyniach krwionośnych
Normalnie krew jest płynna, między innymi, to ruch krwi utrzymuje ją w stanie płynnym. Poza tym we krwi normalnie panuje równowaga czynników "gotowych" do krzepnięcia i hamujących ten proces.

Zwolnienie przepływu krwi, lub wręcz jej zastój może zacząć proces krzepnięcia. Uszkodzenie naczynia krwionośnego inicjuje tworzenie skrzepu i później strupa - tak jest w przypadku zwykłego skaleczenia. Uszkodzenie wewnętrznej ścianki naczynia krwionośnego, kontakt trombocytów (płytek krwi) z włókienkami kolagenowymi z uszkodzonej ścianki też inicjuje proces krzepnięcia krwi, ale wewnątrz naczynia krwionośnego i mamy problem.

Zwolnienie przepływu krwi mamy w żylakach i tam mogą się tworzyć zakrzepy. Jeśli ścianki żylakowatej żyły są uszkodzone (a zwykle są), to skrzep się przyczepi do ścianki i będzie dalej z jednej strony hamować przepływ krwi, a z drugiej strony będzie rósł, aż do zatkania żyły. Skrzep może jednak też pływać luzem w jakimś uchyłku żylaka - jest miękki, amebowaty. Bywa, że taki skrzep lub jego fragment się urwie i z krwią żylną trafi do serca i zaczynamy mieć jeszcze inny problem.

Wydawałoby się, że środki sztuczne lub naturalne, zapobiegające krzepnięciu krwi, czyli rozrzedzające krew są najprostszym rozwiązaniem tego problemu. Pamiętacie reklamę Polocardu "jeśli mnie kochasz, to weź pigułkę"?
Amerykanie stwierdzili, że wzrost zużycia aspiryny rzeczywiście zmniejszył statystyki śmiertelności z powodu zawałów serca, ale ogółem śmiertelność z powodów krążeniowych się nie zmieniła - jest więcej śmiertelnych wylewów krwi do mózgu i krwotoków z przewodu pokarmowego.

Wniosek: sama aspiryna lub podobnie działające leki czy zioła, nie ważne, jakiej firmy i pochodzenia, sprawy znaków zapytania z naczyniami krwionośnymi nam nie rozwiąże.

cdn
« Ostatnia zmiana: Grudzień 05, 2018, 22:18:40 wysłana przez Basia »

Offline slav

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 306
Odp: Choroby naczyń - nieco teorii
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 17, 2018, 11:27:59 »
Liczę na ciąg dalszy :) Od zawsze problem z cerą naczynkową, od ciąży parę żylaków (tu na pewno występuje skłonność rodzinna, do ciąży myślałam, że mi się akurat upiekło, ale nie, tez dopadło). Ostatnio brałam kapsułki z ruszczykiem i hesperydyną oraz smarowałam własnym kremem (składniki różne - olej rokitnikowy, chlorek magnezu, odwar z ruszczyka, avilin, zioła szwedzkie i co mi tam pod rękę wpadło). Żylak główny taki lekko wystający jest już prawie płaski.

Wzięłam kapsułki z ruszczykiem, ponieważ robienie odwarów jest dla mnie niestety organizacyjnie uciążliwe. Zastanawiam się, czy by nie zalać kłącza ruszczyka gotowym Venofortonem, żeby mieć wszystko w jednym. Nie wiem tylko za bardzo jakie proporcje, żeby potem nie przedawkować.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10617
Odp: Choroby naczyń - nieco teorii
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 22, 2018, 22:22:54 »
Kasztany w zastosowaniach medycznym wszystkim kojarzą się z nalewkami.
Okazuje się, że lakarstwo może być smacznym posiłkiem, a nawet łakociem o działaniu przeciwzakrzepowym (podaję za Korsunami):

Zupa:
cebula 60g, seler 20g drobno pokroić i poddusić w oleju lub maśle 3 min. Dodać oczyszczone i rozdrobnione kasztany 120g, wywar warzywny 1/4l, 100ml śmietany i pogotować 30min. Potem całość zblendować. Podawać z grzankami, zieleniną i podpieczonymi ziarnami anyżu (biedrzeńca)

Ciasto (suflet):
250g kasztanów oczyścić, rozdrobnić i wrzucić do gotującego się mleka 200ml i gotować 20min.Ubić na pianę 2 jajka z cukrem, cynamonem i wanilią, do kasztanów dodać trochę likieru. Formę wysmarować masłem, obsypać bułką tartą. Całość piec przez 25min w temperaturze 200oC

Moje uwagi: nie wiem, jak by wyglądało gotowania niepełnej szklanki mleka z kasztanami, to by się pewnie przypalało lub by trzeba było uzupełniac wyparowany płyn. Być może należy to potraktować jako inspirację, co można zrobić

Pozdrowienia :-)

cdn.

Offline wzuo

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 328
Odp: Choroby naczyń - nieco teorii
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 23, 2018, 00:15:29 »
Basiu, tutaj chodzi o kasztany te nasze ludziki, czy te jadalne?

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10617
Odp: Choroby naczyń - nieco teorii
« Odpowiedź #5 dnia: Kwiecień 23, 2018, 10:29:28 »
Tak, to chodzi o nasze kasztany na ludziki, nie te wściekle kolczaste jadalne.

Ja mam zmielone kasztany, po prostu muszę spróbować, jak to wyjdzie w smaku. Jeśli by to było smaczne, to mielibyśmy forumowy hit na miarę kropli Toda.

Pozdrowienia :-)

Offline Czarna Jagoda

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 80
Odp: Choroby naczyń - nieco teorii
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 01, 2019, 18:09:22 »
Tak, to chodzi o nasze kasztany na ludziki, nie te wściekle kolczaste jadalne.

Ja mam zmielone kasztany, po prostu muszę spróbować, jak to wyjdzie w smaku. Jeśli by to było smaczne, to mielibyśmy forumowy hit na miarę kropli Toda.

Pozdrowienia :-)

I jak, Basiu, próbowałaś?

Offline Tomasz

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: Choroby naczyń - nieco teorii
« Odpowiedź #7 dnia: Marzec 02, 2019, 19:41:33 »
Kasztanowiec i jego owoce
Kasztany zawierają escyny (saponiny), eskulinę i fraksynę (kumaryny), kwercetynę i kemferol (flawonoidy), fitosterole, garbniki, skrobię, olej tłusty i inne związki. Ekstrakty z kasztanów są najsilniejsze przy leczeniu naczyń krwionośnych, w porównaniu z ekstraktami z liści lub kwiatów, ale czasem stosuje się wszystko razem, bo każdy z surowców ma swoje zalety.

Dzień dobry. Piszę po raz pierwszy chociaż z dobrodziejstw forum korzystam bardzo często na użytek swój i rodziny. Z góry proszę o wybaczenie jeśli moje pytanie umieściłem w niewłaściwym miejscu.
Nie spodziewałem się, że nasz kasztan zwyczajny ma tyle prozdrowotnych właściwości. Jednak po przeczytaniu artykułów Doktora a w szczególności „Dawne i współczesne naturalne środki stosowane w terapii chorób zwyrodnieniowych i zmian pourazowych stawów” nurtuje mnie pytanie dlaczego preparaty kasztanowca nie powinny być przyjmowane podczas zażywania antybiotyków i sulfonamidów.  Stwierdzenie zawarte w/w opracowaniu – cyt. "Preparaty z kasztanowca nie powinny być przyjmowane podczas zażywania antybiotyków i sulfonamidów. Składniki kasztanowca nasilają działanie innych substancji przeciwzakrzepowych.”. Czym spowodowana jest ta niekorzystna interakcja. Czy chodzi o nasilenie działań niepożądanych antybiotyków spowodowane escyną zawartą w kasztanowcu? Czy może w osłabianiu działania antybiotyków. Czym objawiałoby się równoczesne przyjmowanie antybiotyków, pochodnych sulfonamidów i preparatów kasztanowca. Będę wdzięczny za odpowiedź i fachowe wyjaśnienie.
Pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: Marzec 02, 2019, 19:44:52 wysłana przez Tomasz »

Offline tomczan

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 450
Odp: Choroby naczyń - nieco teorii
« Odpowiedź #8 dnia: Marzec 14, 2019, 00:13:52 »
Czy leczenie ziołami pozwala tylko na czasowe zmniejszenie rozmiaru żylaka, czy można sie żylaka całkiem pozbyć ? Znacie jakieś przypadki całkowitego pozbycia się żylaków za pomocą ziół ?
Polecam:http://www.biostrefa.pl/ żywność, zioła, kosmetyki :)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10617
Odp: Choroby naczyń - nieco teorii
« Odpowiedź #9 dnia: Marzec 14, 2019, 09:26:38 »
chorób zwyrodnieniowych i zmian pourazowych stawów” nurtuje mnie pytanie dlaczego preparaty kasztanowca nie powinny być przyjmowane podczas zażywania antybiotyków i sulfonamidów.  Stwierdzenie zawarte w/w opracowaniu – cyt. "Preparaty z kasztanowca nie powinny być przyjmowane podczas zażywania antybiotyków i sulfonamidów. Składniki kasztanowca nasilają działanie innych substancji przeciwzakrzepowych.”. Czym spowodowana jest ta niekorzystna interakcja. Czy chodzi o nasilenie działań niepożądanych antybiotyków spowodowane escyną zawartą w kasztanowcu? Czy może w osłabianiu działania antybiotyków.

Przepraszam, nie zauważyłam jakoś pytania...

To nie są w zasadzie działania niekorzystne, to można wykorzystać dla zmniejszenia dawki leków, ale prawdą jest, że to by wymagało współpracy lekarza, pacjenta i farmaceuty

Preparaty z kasztanowca między innymi upłynniają krew, dlatego logicznym jest, że z innymi środkami przeciwzakrzepowymi będzie albo się wspierać, albo blokować. Nadmierne upłynnianie i zmniejszanie krzepliwości krwi nie jest zdrowe, bo można sobie zafundować krwotoki, wewnętrzne też. Krwotoki do przewodu pokarmowego i wylewy do mózgu są częstym skutkiem ubocznym nadmiernego zużycia aspiryny u starszych ludzi.

Na szczęście kasztanowiec jest dobrze przebadany, dlatego pewnie w aptece będzie można dostać dobrą radę.

Cytuj
Czym objawiałoby się równoczesne przyjmowanie antybiotyków, pochodnych sulfonamidów i preparatów kasztanowca. Będę wdzięczny za odpowiedź i fachowe wyjaśnienie.

Chyba trzeba zapytać w aptece.
Myślę, ale mogę się mylić, że ponieważ główne składniki preparatów z kasztanowca to różne saponiny, to bardzo możliwe, że będziemy mieć przynajmniej przyśpieszone wchłanianie leków.
***

Czy leczenie ziołami pozwala tylko na czasowe zmniejszenie rozmiaru żylaka, czy można sie żylaka całkiem pozbyć ? Znacie jakieś przypadki całkowitego pozbycia się żylaków za pomocą ziół ?

Są opisywane skutki leczania skojarzonego żylaków w nogach: zioła + fizykoterapia + pijawki. Trochę się udaje cofnąć zmiany, ale 100% to chyba raczej nie.

Żylaki odbytu można wciągnąć ziołami, o ile nie są bardzo zapaprane, ale to jest raczej inna kategoria problemu.

Pozdrowienia :-)
« Ostatnia zmiana: Marzec 14, 2019, 09:44:07 wysłana przez Basia »

Offline Tomasz

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: Choroby naczyń - nieco teorii
« Odpowiedź #10 dnia: Marzec 30, 2019, 17:12:02 »
Basiu - bardzo dziękuję za odpowiedź i przepraszam, że tak późno ale prawdę mówiąc nie spodziewałem się jej a system "powiadamiania" jakoś nie zadziałał.
pozdrawiam