Autor Wątek: stres, reiki i naturalne zdolności regeneracyjne  (Przeczytany 31376 razy)

Offline vitara

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 363
  • nr gg 14 987 97
Odp: stres, reiki i naturalne zdolności regeneracyjne
« Odpowiedź #15 dnia: Październik 23, 2011, 21:07:17 »
ja biorę napierniczam rękami i nogami w worek bokserski

Offline stukam kopytkami

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1192
Odp: stres, reiki i naturalne zdolności regeneracyjne
« Odpowiedź #16 dnia: Październik 23, 2011, 21:37:03 »
to ja też muszę tak zrobić, bo coraz bardziej wk...na chodzę ostatnio.

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
Odp: stres, reiki i naturalne zdolności regeneracyjne
« Odpowiedź #17 dnia: Październik 23, 2011, 22:17:37 »
aqarel, jest pewnie nie jedna osoba na świecie ,która wpadły na genialny problem rozwiązania hipotecznych problemów , bo jak ją stres dopada ,to
Cytuj
zaczyna sobie masować stopy,wsłuchiwać w swój oddech

co do odliczania chwil na tym marnym padole - wydaje mi się , że osoby podejmujące wyżej wymienione czynności nie mają takich skłonności. Może się nie znam.

poza tym dodam, że nie koniecznie bodziec stresowy trzeba pokonać lub opanować , można go po prostu zacząć tolerować. Wiele osób dobrze znosi kredyt hipoteczny.


Natomiast to bardzo podoba mi się , co napisałeś o Basinej technice
Cytuj
paść na cztery łapy jak podpowiada instynkt  i udawać żabkę, dla rozładowania stresu,


Powiedzcie, ile znacie takich osób, które nie wstydzą się instynktownych zachowań? Czy kiedykolwiek byliście świadkami takiej akcji ?
(Proszę nie wymieniać osób poniżej 3- go roku życia.)
« Ostatnia zmiana: Październik 23, 2011, 23:00:53 wysłana przez ineslik »

Offline Ingwer

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 915
Odp: stres, reiki i naturalne zdolności regeneracyjne
« Odpowiedź #18 dnia: Październik 24, 2011, 00:51:21 »

Moj maz twierdzi, ze naleze wlasnie do osob, ktore nie wstydza sie instynktownych zachowan.
Zaznaczam, ze mam troszke wiecej niz 3 latka... :)

aqarel ma racje - na stres hipoteczny, bankowy nie ma rozwiazania... trzeba go splacic. :)
a metody, ktore stosuje sa swietne.
Cwiczenia oddechowe w sytuacjach stresowych - odgromnik !
Refleksoterapia stop, dloni, twarzy dziala cudownie.
Podobnie do EFT, - dalej bedzie wzmianka.

vitara - mozna jeszcze isc do lasu i mocno sie wykrzyczec,
mozna porozbijac troche naczyn / niepotrzebnych /.
Wystarczy przyjzec sie malym dzieciom, w jaki sposob odreagowywuja swoj stres...
Nie bierz tego za smianie sie z ciebie, czy tez cos w podobie,
ja mowie bardzo powaznie - psychoterapeuci proponuja takie rozwiazania...
Twoj sposob jest bardzo dobry. :)

Kazdy z nas ma wlasne zdanie w tych sprawach, szuka wlasnych rozwiazan.
Metoda prob i bledow.
Wspominalam juz, inaczej bedzie dzialac optymista i inaczej pesymista...
Ja jestem niepoprawna optymistka :)
Moge opisac "moje" metody uwalniania sie od stresu.
Co wcale nie znaczy, ze wszystko jest prima i to zawsze :)
Jedno musze zaznaczyc - metody relaksacyjne zajmuja duzo czasu.
Ja jestem osoba niepracujaca, czasu mam duzo...
Mam nadzieje, ze po dzisiejszym poscie nie " wymeldujecie " mnie z Forum... :)


Offline Ingwer

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 915
Odp: stres, reiki i naturalne zdolności regeneracyjne
« Odpowiedź #19 dnia: Październik 24, 2011, 00:55:21 »


Stres zwiazany z doznana krzywda...
Podstawa jest WYBACZENIE :)
Ciezko to pojac, ale rzeczywiscie, usuniecie uczucia nienawisci i do tego wybaczenie,
pomaga sprawe "odsunac " od siebie.
Mowia - " czas goi rany ", nie prawda - " czas pomaga przyzwyczaic sie do bolu "!
Nasz wieszcz pisal:
"Precz z moich oczu!... posłucham od razu,
 Precz z mego serca!... i serce posłucha,
 Precz z mej pamięci!... nie tego rozkazu
 Moja i twoja pamięć nie posłucha."
Tak tez jest z bolem zadanym przez kogos...

Pomocne jest zastosowanie Radykalnego Wybaczania,
Darowanie krzywd ma moc uzdrawiania...
ale zeby prawdziwie wybaczyć komuś musimy najpierw wybaczyć SOBIE!

w tym pomocne sa DEKRETY.
Jako przyklad prosze zapoznac sie z tym dekretem,
latwo mozna go przystosowac do siebie, dac odpowiedni podklad muzyczny
/ulubiony/ nagrac na mp3.
http://duchowa.pl/wielki_dekret_przebaczajacy.php
Plik z chomika:
iwona196612

Metoda Radykalnego Wybaczania przeznaczona jest dla wszystkich, którzy:

Uważają siebie z jakiegoś powodu za ofiarę
Mają w życiu niedokończone sprawy
Żywią żal i urazę do kogoś
Doświadczyli rozpadu związku
Cierpią z powodu powracających problemów
Czują, że prześladuje ich pech, lub że utknęli w miejscu
Doświadczyli przemocy. Poważnie chorują
Nie mogą wybaczyć swoim rodzicom lub partnerowi
Czują, że ktoś powinien ich za coś przeprosić
Są przepełnieni gniewem, żalem, lub poczuciem winy
Mają niskie poczucie własnej wartości
Są niezadowoleni z życia
Chcą dojrzeć doskonałość w tym co ich spotkało.
Chcą zrealizować swoje marzenia.

Offline Ingwer

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 915
Odp: stres, reiki i naturalne zdolności regeneracyjne
« Odpowiedź #20 dnia: Październik 24, 2011, 01:06:44 »

EFT /Techniki Emocjonalnej Wolności / inaczej tapping.
Perfekcyjna metoda szybkiego uwalniania się od stresu,
depresji, lęku, złości i innych negatywnych emocji
http://www.zlotabrama.pl/index.php?kat=glowna&act=wiewAkt&id=34&s=1
adres podaje nie dla reklamy, lecz ze wzgledu na to,
ze jest tam dosc dobrze opisana metoda.

Sama stosuje  metode opukiwania , mozna zrobic "kuracje" tz.
przez jakis czas wykonywac opukiwanie systematycznie,
ja stosuje to w razie potrzeby.
Opanowalam metode na kursie.

Poswiecam duzo czasu na medytacje, tworzenie "ochronnych tarcz"
bardzo lubie cwiczenia Tai-chi, daja poczucie harmonii wewnetrznej.
http://www.cwiczenia.com.pl/modules/xoopstube/singlevideo.php?cid=18&lid=12

Rankiem dobrze robia  cwiczenia Falun Dafa...
nie interesuje mnie ideologia, tylko wplyw cwiczen na zdrowie fizyczne i psychiczne.
Ćwiczenia pomagają zmniejszyć napięcia i usprawniaja fizycznie./ lagodna forma cwiczen /
http://www.falundafa.pl/index_pl.html

Chcac dotrzec do swojego wnetrza, rozwinac swoja duchowosc,
nabrac dystansu do " rzeczywistosci " twardo stapac po ziemi,
zrozumiec glebszy sens zycia,
 - zaczelam medytowac...
Dla mnie medytacja nie stanowi sztywnych ram koncetracji,
lecz wylaczanie sie z " problemow " dnia codziennego
poprzez zajecie sie pielegnacja moich roslin doniczkowych,
co czasem zajmuje mi pol dnia :),
dluzszy spacer z kijkami - Nordic Walking, czy tez spokojna,
lagodna muzyka, przy swieczkach, milym zapachu.
Medytacja i wizualizacja przyczynia sie do samo uzdrawiania,
a tym samym dekompresowania stresu.
Jest to gleboka relaksacja, forma psychoterapii.
Z dobrym skutkiem dzialaja sesje Jogi / Yoga /.
Ja osobiscie jestem po takiej sesji cudownie zrelaksowana.

Offline Ingwer

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 915
Odp: stres, reiki i naturalne zdolności regeneracyjne
« Odpowiedź #21 dnia: Październik 24, 2011, 01:10:20 »

Od czasu do czasu stosuje terapie kamertonami.
Terapia dzwiekiem nalezy do najstarszych metod antystresowych.
W bardzo przyjemny sposób dogłębnie mozna zrelaksować swoje ciało.
Jest to forma terapii podczas której organizm poddawany jest
wibracjom uzdrawiających fal dźwiękowych
o częstotliwościach i brzmieniu silnie oddziaływującym
na prace poszczególnych organów.

Od czasu do czasu organizuje palenie Agnihotry.
/ palenie ognia Agnihotry dokładnie o wschodzie i zachodzie słońca./
Zwyczaj palenia Agnihotry przeprowadza sie w celu oczyszczenia atmosfery,
a co za tym idzie umysłu,pomaga wyzbyc się uczuć niższych.

Do tego cudowne kapiele ziolowe, tulenie sie do drzew i fascynacja spiewem ptakow.:)
Doskonale pomagaja zrelaksowac sie masaze:
olejkami aromatycznymi, czekoladowe, solne itp.
Poduszeczki wypelnione kwiatem lawendy :) - fantazja i marzenie ! :)

Wszystko to stanowi moj program ratunkowy przed stresem... :)
Prosze sceptycznie nie "zerkac" na to co opisalam - ja to wszystko robie !
Wiem - trudne do uwierzenia... :)

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
Odp: stres, reiki i naturalne zdolności regeneracyjne
« Odpowiedź #22 dnia: Październik 24, 2011, 09:31:43 »
Cytuj
Moj maz twierdzi, ze naleze wlasnie do osob, ktore nie wstydza sie instynktownych zachowan.
Zaznaczam, ze mam troszke wiecej niz 3 latka... Uśmiech

może weźmy sobie to do serca, Ingwer - jak już wiemy - pokonała chorobę.
Ingwer - Twoje techniki - cóż, moje "samoróbki" są w jakiś sposób podobne.

Miro - czasami ludziom trudno
Cytuj
lepiej wiec patrzec realnie
Dlaczego ? Co nas hamuje przed tą realnością, instynktem? Normy cywilizacyjne?

Poza tym jak zainicjować w sobie chęć odstresowania? Niektórzy na powyższe posty zareagują przecież jeszcze gorszym stresem ,komentując "Łatwo im mówić"

Ingwer - jaka kolejość była u Ciebie? Co Cię skłoniło do okiełznania stresu?
« Ostatnia zmiana: Październik 24, 2011, 09:35:43 wysłana przez ineslik »

Offline stukam kopytkami

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1192
Odp: stres, reiki i naturalne zdolności regeneracyjne
« Odpowiedź #23 dnia: Październik 24, 2011, 09:50:04 »
a co zrobić, gdy dana osoba jest już tak bardzo zablokowana albo nie ma siły, by bronić przed atakami energetycznymi ze strony innych.
Taki wrażliwiec jak ja, który musi uważać co ogląda w ogłupiającej telewizji, albo co czyta, bo wszystko zapada w pamięć i potem tworzy różne "filmy", z którymi nijak nie może sobie poradzić.
Ludzie dokoła. Pewnie , na pewno się ich boję, ich reakcji. Tyle rzeczy mnie wkurza u innych , głównie to zachowanie. Ja jestem lepszy i zawsze mam rację! Ale jak się zagłębiam w temat i drążę to zawsze reagują agresją...
Ale wiem, że sama nie jestem osobą narzucającą się, wręcz przeciwnie - pilnuję się za bardzo, by się nie narzucać, ale ludzie jak widzą dobrego wrażliwca to myślą, że on słaby jest. I można go wykorzystać. Kto teraz odwraca głowę, albo zamyka oczy, (a nie może np: wyjść, będąc u kogoś) gdy w tv widzi, albo ktoś coś opowiada o męczeniu zwierząt. Są tacy ludzie jeszcze, ale nie wśród dorastającej młodzieży, która już nauczyła się złych zachowań na grach komputerowych.
Co zrobić, by przestać reagować na hołociarskie zachowanie?

Offline Ingwer

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 915
Odp: stres, reiki i naturalne zdolności regeneracyjne
« Odpowiedź #24 dnia: Październik 24, 2011, 11:39:30 »

Miro - wspaniale ujelas ten temat - ja osobiscie calkowicie
podzielam Twoje zdanie.
Tak czesto czlowiek czujac zagrozenie,
blyskawicznie zaczyna wizualizowac w umysle nastepstwa,
czasem niesamowicie daleko posuniete, ale co dziwniejsze -
calkiem realne w sytuacji GDYBY...
Jest to rzeczywiscie przerazajace...
Co do podziwu godnych ludzi umiejacych miec usmiech na twarzach
w obliczu kleski - sadze, ze ci ludzie kochaja zycie,
psychicznie sa przygotowani na wszelkie przeciwienstwa losu,
wielokroc nie maja wiele do stracenia i to wszystko pomaga im przetrwac...
Mysle, ze duza role odgrywa wiara,
ufnosc i oddanie swego losu w rece P. Boga,
co nie oznacza wcale biernosci...
Pozdrawiam :)

Offline Ingwer

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 915
Odp: stres, reiki i naturalne zdolności regeneracyjne
« Odpowiedź #25 dnia: Październik 24, 2011, 13:45:44 »

ineslik -
ciesze sie osobiscie z tego, ze szukasz sposobow nadajacych sie dla Ciebie.
Dobrze jest probowac wszystkiego :)
Przyjemnym jest uczucie , gdy czlowiek zaczyna odczuwac, zadowolenie i odprezenie,
stwierdza, ze - TO JEST TO !
A przed spogladaniem na zycie realnie, dzialaniem instyktownym -
najczesciej powstrzymuja nas ramy stworzone przez WYPADA  NIE WYPADA... :(
Lepiej wiec, i z korzyscia dla wlasnego zdrowia - korzystac ze " zdrowego egoizmu ".
Tym nikomu nie zrobi sie krzywdy, a samemu pomaga " wyprostowac sie " i miec podniesiona glowe...
Za bardzo liczymy sie z innymi... wolimy wlasna niekorzysc, strate, psychiczny dyskomfort,
niz otwarcie spojrzec innym w oczy i powiedziec, zrobic, to co sie naprawde mysli.
Nie mowie tu o postepowaniu bez kultury, czy ublizajacemu innym.
Mowie o umiejetnosci mowienia   - N I E ...
Uwierzcie mi - to jest naprawde wielka sztuka...
Ja do konca tez jeszcze tego nie opanowalam, nie jestem przekonana,
czy w ogole opanuje to, ale jestem przekonana, ze jest to sluszne.
Dopiero wtedy czlowiek zaczyna spokojniej zyc.
A ci, ktorym zdolalo sie powiedziec,
czasem w bardzo delikatny sposob, to co sie mysli -
o dziwo - zaczynaja lgnac do czlowieka... :)
Jest to trudne poczynanie, gdyz w gre wchodza wielokrotnie najblizsi...
A oni potrafia szybko wyczuc slabosc, niezdecydowanie, nasza " ulomnosc "...
Co do obcych, dalszych znajomych, uwazam, ze lepiej jest " machnac reka ",
zbagatelizowac, wpuscic jednym uchem, drugim wypuscic...
Tu wlasnie, sadze powstrzymuja nas " normy cywilizacyjne ".
ineslik,
uwazam, ze jestes na dobrej drodze...daj troszke wiecej " z siebie ",
Nie czekaj na impuls, ktory Cie zmusi do KONIECZNOSCI odstresowywania...
Natomiast, jesli jestes juz w takiej sytuacji -
postaraj sie uzmyslowic, na czym Ci bardzo zalezy...
Ja tez nie zawsze mam chote " zebrac sie ", zeby wykonac program,
ktory sama przeciez sobie narzucam,
lecz gdy pomysle, jak bardzo KOCHAM ZYCIE,
ktore o maly wlos bym stracila :), chec wraca natychmiast ! :)
Wydaje mi sie, ze gdybys miala kogos, z kim moglabys relaksacje razem wykonywac,
byloby Ci o wiele latwiej. :)
Mnie zdopingowala chec zycia !
W momencie, kiedy zdalam sobie sprawe, ze:
kocham zycie, ze sa osoby ktorym zalezy na mnie,
szansa jaka otrzymalam :) i jaki ten nasz SWIAT jest piekny -
postanowilam takze sama od siebie cos dac... :)
Pozdrawiam :)

Offline Ingwer

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 915
Odp: stres, reiki i naturalne zdolności regeneracyjne
« Odpowiedź #26 dnia: Październik 24, 2011, 13:51:22 »

Jestem zdania, ze JA egzystuje w tym ciele, ktore otrzymalam na czas pobytu na ziemi.
Jesli nie bede o to " opakowanie " dbac, bede musiala odejsc z tego swiata :)
Nie naklaniam nikogo do dzielenia moich pogladow, bo kazdy ma wolna wole, kazdy ma wlasne zdanie i poglady.
Stare powiedzenie mowi:
nie idz za mna, bo gdy bedziesz szedl za mna, bedziesz popelniac te same bledy co ja.
Idz obok mnie, korzystaj z moich bledow, ucz sie na nich, bys ich nie musial popelniac...
Tak wlasnie jest z tym wszystkim, o czym pisze w moich postach.
Ja pisze tylko O SOBIE, o moich sposobach " okielzania stresu... )
Niech pociechą dla nas będzie to, iż żaden ból na świecie nie trwa wiecznie.
Kończy się cierpienie, pojawia się radość - tak równoważą się nawzajem.

– 1927r. Dezyderata, Max Ehrmann.

 Desidreata

Krocz spokojnie pośród zgiełku i pośpiechu, pamiętając jaki spokój można znaleźć w ciszy.
O ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie, bądź na dobrej stopie ze wszystkimi.
Prawdę swoją wypowiadaj jasno i spokojnie. Słuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoja opowieść.
Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha.
Porównując się z innymi możesz stać się próżny i zgorzkniały, bowiem zawsze znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.
Źródłem radości niech będą dla Ciebie zarówno twoje osiągnięcia jak i plany.
Wykonuj swą pracę z sercem, jakakolwiek byłaby skromna, jedynie ją posiadasz w zmiennych kolejach losu.
Bądź ostrożny w interesach, na świecie bowiem pełno oszustwa.
Niech Ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty, wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie pełne jest heroizmu.
Bądź sobą, a zwłaszcza nie udawaj uczucia, ani też nie podchodź cynicznie do miłości,
albowiem wobec oschłości i rozczarowań ona jest wieczna jak trawa.
Przyjmuj spokojnie to, co przynoszą ci lata, z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości.
Rozwijaj siłę ducha, aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu. Nie dręcz się jednak tworami wyobraźni.
Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.
Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny.
Jesteś dzieckiem wszechświata, nie mniej niż drzewa i gwiazdy masz prawo być tutaj. I czy to jest dla ciebie jasne, czy nie -
wszechświat bez wątpienia jest taki, jaki być powinien.
Tak więc żyj w zgodzie z Bogiem, czymkolwiek On ci się wydaje, czymkolwiek się trudzisz i jakikolwiek są twoje pragnienia,
w zgiełku życia pozostań w zgodzie ze swą duszą.
Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat.
Bądź uważny. Staraj się być szczęśliwy.

Deziderata potrafi byc bardzo dobrym przewodnikiem w odstresowywaniu.

Offline Ingwer

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 915
Odp: stres, reiki i naturalne zdolności regeneracyjne
« Odpowiedź #27 dnia: Październik 24, 2011, 15:14:12 »


Magdaleno
Wiele jest ludzi, ktorzy nie toleruja krytyki, nie pozwalaja niczego sobie powiedziec...

( Ezoteryka )
W naszym otoczeniu jest duzo " wampirow energetycznych ".
Sa to ludzie, ktorzy zywia sie cudza energia.
Ataki energetyczne takich ludzi potrafia byc bardzo silne.
Moze to faktycznie doprowadzic do tego co opisujesz -
uczucie zablokowania,  calkowity brak sil,
niemoznosc koncentracji," trzezwego "myslenia, slabosc fizyczna,
brak motywacji., jestesmy smutni, rozdraznieni.
W rezultacie boli cie glowa, zaczynasz chorowac.
Magdaleno - nie rob sobie wyrzutow, ze jestes wrazliwa. :)
Tyle nas otacza brutalnosci, ze nie musimy sie zmuszac
do ogladania tego w tele. lub kinie,
a tym bardziej sluchac nieprzyjemnych opowiastek.
W naszym otoczeniu jest coraz wiecej ludzi za spaczona psychika.
cyt:
"Co zrobić, by przestać reagować na hołociarskie zachowanie?"
Jak najpredzej nauczyc sie mowic - N I E !

Pomysl nad powiedzeniem -
"Nie rob drugiemu dobrze - nie bedzie Tobie zle ".
Stosuj to jako samoobrone.
Smutne, gorzkie, ale prawdziwe.
Odrobinke " zdrowego egoizmu " uzyj.

Kwestia naszej " ZLOTEJ MLODZIEZY " to osobny - chyba olbrzymi temat... :)
Pozdrawiam :)

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
Odp: stres, reiki i naturalne zdolności regeneracyjne
« Odpowiedź #28 dnia: Październik 24, 2011, 19:06:22 »
No proszę, a myślałam , że mam w tej sprawie dużo do powiedzenia...
dziewczyny - jesteście świetne.

Ingwer
Cytuj
Ja tez nie zawsze mam chote " zebrac sie ", zeby wykonac program,
ktory sama przeciez sobie narzucam,

po pierwsze ideał jest taki , że człowiek nie potrzebuje żadnego programu  odstresowania, tylko po prostu - działa sam z siebie. Czyli nie potrzebuje uczyć się odstresowujących ćwiczeń jogi , tylko po prostu , jeśli ma potrzebę ,to sobie robi - naturalnie jak pies - ćwiczenie jogi "pies".

Każdy z nas widział chyba ,jak pies robi tę jogę, mimo, że nie chodził na szkolenie.

Oczywiście nie wątpię, że program, który sama sobie narzucasz jest skuteczny - chodzi raczej o osiągnięcie takiej harmonii, gdzie narzucanie sobie czegokolwiek jest zbyteczne.

Jak pies - robi to ćwiczenie, bo się wtedy lepiej czuje i tyle.


Przytoczyłaś tai chi i inne wschodnie techniki . Czy zastanawiałaś się kiedyś, skąd się wzięła joga?

Miro
Cytuj
Mozna wiec jedynie zmienic siebie.
 
Ja też wyznaję poniekąd ten pogląd.
To tak, jak opowiadała Justyna Kowalczyk , że nie lubi zimy i zimna, szybko się więc po śniegu rusza , żeby nie marznąć. I co ? Medal, a mogła przecież po prostu ponarzekać.


Magdaleno , przestudiuj trochę temat stresu. Żebyś Ty wiedziała, co oni maskują  tym swoim chamskim zachowaniem. Pewnie byłoby Ci ich po prostu żal.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10611
Odp: stres, reiki i naturalne zdolności regeneracyjne
« Odpowiedź #29 dnia: Październik 24, 2011, 19:08:40 »
to ja też muszę tak zrobić, bo coraz bardziej wk...na chodzę ostatnio.

Jeśli chodzi o to, to moja psica jest gotowa Tobie zaaplikować mega-dawkę zabawy "co mi zrobisz, jak mnie złapiesz?"
Ale coś w tym jest - ona w taki ciężki sposób stara się przywrócić do świata rzeczywistego tu-i-teraz osoby, którym akurat jest smutno. Osoby, którym nie jest smutno po prostu bawią się w "jak ja ciebie złapię to ty usiądziesz".
***

Ingwer - mówisz o tzw. "złotej młodzieży", ale ja tam im nie zazdroszczę. Pod tym chamstwem i bluzgami czai się rozpacz. Im (jako pokoleniu) nie będzie lepiej, niż pokoleniu ich rodziców.

Na przykład mi Balcerowicz i Rakowski powiedzieli, aby wziąć sprawy we własne ręce.  Nie mówiono nam, aby iść do renomowanych (płatnych) szkół, dać się wyciućkać na prestiżowych (darmowych) stażach w wielkich korporacjach, by po wakacjach spędzonych ze ścierką w MacDonald'sie zrozumieć, że dalej jest szklany sufit.

Start kiedyś był łatwy - łóżko czy skrzynka na ulicy nie wyzwalały takiej agresji władz, jak teraz. Własny wyrób nie wymagał takiej tony certyfikatów, jak teraz. Następnym najpierw wyświetlono "Dynastię", a potem powiedziano, że Wielkie Korporacje potrzebują ludzi chętnych do pracy 16 godzin na dobę 7 dni w tygodniu i nawet za to zapłacą więcej, niż zwykła średnia krajowa, a na dodatek obiecują "zaplanowaną ścieżkę kariery". Wtedy w zakładach znikł wydział kadr - został zamieniony na "zasoby ludzkie". Młodzieży powiedziano, że jak wejdą w ten system i będą wyznawać właściwą ideologię (nienawiść do wszystkiego, co jest czerwone lub zielone), to na kredyt będą mieć dobrobyt jak w kolejnym dynastiopodobnym serialu.

Popatrzmy na ulice naszych miast - co jest reklamowane? Czy praca, czy konsumpcja bez miary - jeśli zabraknie kasy, to przecież jest kredyt, prawda?

Pierwsi wchodzili w system prawie z ulicy, następni zaczęli przechodzić porzez przedsiębiorstwa przyuczające. Wtedy w Polsce zaczęło się pytanie: czy szkoła wyższa lub uniwersytet ma za zadanie prowadzić jakieś badania, czy jest to po prostu fabryka magistrów lub nowomodniejszych licencjatów? Inni stwierdzili, że ważny jest "poziom wykształcenia" ludności mierzony nie faktyczną wiedzą i mądrością obywateli, ale mierzony ilością wydanych papierów, bo tylko to się liczy w statystykach międzynarodowych. Wniosek z tego został wyciągnięty prawidłowy: łatwiej jest "wykształcić" absolwenta zarządzania i marketingu, niż człowieka, który po prostu założy firmę i przetrwa.

System oświaty ma jedną fundamentalną cechę: uczy wypełniać polecenia, nagradza za wypełnianie poleceń. System oświaty nie toleruje i nie uczy kreatywności, bo tego nie ma w programach, to jest nieporównywalne w statystykach międzynarodowych. Za (fuj!!!) komuny w podstawówce miałam takie przedmioty, jak muzyka, wychowanie plastyczne i wychowanie praktyczno-techniczne. Co teraz mają dzieciaki? Czy obsługa komputera jest ważniejsza niż narysowanie odręcznie lub cyrklem okręgu? Aby nie było wątpliwości, sama siedzę w domu na Linuksie, więc uważam, że rysunki za komuny mi nie poszkodziły.

Kilka lat temu obserwowaliśmy inną radę dla młodzieży - weźcie walizki w ręce i wyjeżdżajcie, jeśli chcecie mieć lepiej. Tutaj już w zasadzie wielkich nadziei nie było. Ludzie wyjeżdżali i w większości lądowali bynajmniej nie na stanowiskach "dynastiopodobnych". A formalne wykształcenie formalnie wyższe też wcale nie przeszkadza z zasuwaniu na budowie czy w domu opieki. Powrót? Bez zaoszczędzonej kasy nie ma powrotu, bo praca wcale nie czeka na powracających. Wielu sobie już uświadomiło, że nie ma powrotu przed emeryturą.

Popatrzcie na ostatnie zadymy różnych "oburzonych". To przecież nie jest biedota. To są ludzie z zamożnych rodzin, mają jakieś studia, jakąś (niepewną) pracę, jakiś kredyt nad głową do spłacania w ciągu najbliższych 30 lat, jakąś rodzinę do wyżywienia... Oni czują, że mają już gorzej, nich ich rodzice - już nawet nie mają nadzieji. System państwa opiekuńczego jest w rozsypce, system partii (mafii) politycznych jest zdegenerowany, politycy obiecują cuda przed wyborami, a po wyborach banki ciągną państwowe pieniądze i wszyscy na górze zamieniają je na własne premie, namawiając obywateli do wyrzeczeń, w ramach prywatyzacji oddając majątek państwowy ponadnarodowym korporacjom, które zadbają o to, aby wpływy z tytułu podatków do kasy owego państwa były jak najbliżej zera.
Państwa tańczą pod dyktando wielkich korporacji, które mają kasę, a które nie są elementem układów międzypaństwowych. Osobiście uważam, że największe korporacje powinny być w ONZ, a na poziomie państwa powinny mieć swoich posłów w parlamentach, aby były zmuszone do jakichkolwiek deklaracji i dotrzymywania słowa, a nie tylko, aby wciskali kit o tym, że pracują dla dobra akcjonariuszy.

A, że bluzgają? A czego ich uczono? A kto ich uczył? Że szkoła nie uczy?, Że religia to fałsz? Że najważniejszy jest wynik testu, a nie wiedza? Że równouprawnienie zamyka drogę? Że wolność zamienia się nieomalże w obowiązek obsesji seksualnych i chlania na umór? Że bez znajomości nie ma rozsądnej pracy? Że bez kasy nie będzie spodni z markową naszywką ani kolejnego iCos-tam? Że bez oficjalnej posady nie będzie mieszkania nawet na kredyt za bandyckie procenty?
***

Co zostało?
Uświadomić sobie, że jeśli widzi się sto osób, a tylko jedna wrzeszczy, to nie słyszymy tych 99 pozostałych. Nie wszyscy młodzi bluzgają, chleją na umór, ćpają i się kurwią na imprezach.

A może znów wejść w kąpielówki i chwilę popływać w jeziorze otoczonym ognistymi bukami...
Życie jest piękne, a telewizora nie ma sensu włączać.

Pozdrowienia :-)