Autor Wątek: Zakończenie leczenia interferonem i rybawiryną  (Przeczytany 3347 razy)

Offline Izabela

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 80
Zakończenie leczenia interferonem i rybawiryną
« dnia: Sierpnia 19, 2011, 21:45:45 »
Dzisiaj dowiedziałam się, że mój mąż po leczeniu HCV nie ma wirusa w krwi. Pani doktor w połowie leczenia powiedziała, że szanse na wyleczenie są małe. My jednak dalej stosowaliśmy różne ziółka i wierzę, że to pomogło w leczeniu.
Niestety szczęście jest przytłumione nieszczęściem, bo moja teściowa miała 14 sierpnia rozległy zawał i nastąpiło niedotlenienie. Nie potrafi wypowiedzieć poprawnie jednego zdania. Neurolog powiedział, że to może być trwały stan. Może znacie jakieś sposoby na choćby małą poprawę. Ja pomyślałam, aby jedzenie posypywać jej galgantem i zrobiłam dla niej wino pietruszkowe św. Hildegardy, ale to na pewno za mało.

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
Odp: Zakończenie leczenia interferonem i rybawiryną
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpnia 20, 2011, 20:51:40 »
Nieszczęście przyćmiło sukces - ciężko się cieszyć ze zdrowia męża , kiedy mama chora. Nie potrafię odpowiedzieć na Twoje pytania. Proszę Cię jednak, żebyś kiedyś opisała szczegóły leczenia Twojego męża . Myślę , że "różne ziółka" , które pomogły , zainteresują wiele osób.

dużo zdrowia
Inez

Offline CudTrava

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 100
Odp: Zakończenie leczenia interferonem i rybawiryną
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpnia 20, 2011, 23:33:24 »
Izabela, a mogłabyś podać nazwę tego preparatu - interferonu?

Offline Izabela

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 80
Odp: Zakończenie leczenia interferonem i rybawiryną
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpnia 24, 2011, 22:02:11 »
Interferon - Pegasys.
Na razie nie mam czasu na opis różnych ziółek, bo lekarze rzucili nam dzisiaj kłodę pod nogi w sprawie przewozu teściowej. Zobaczymy co przyniesie jutro, bo mam zabieg usunięcia kaszaków czy tłuszczaków na brzuchu.
Pozdrawiam

Offline Ingwer

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 927
Odp: Zakończenie leczenia interferonem i rybawiryną
« Odpowiedź #4 dnia: Października 18, 2011, 20:17:44 »
Hepatitis C - zakonczylam pomyslnie leczenie ribaviryna i interferonem alfa 11 lat temu...
Bardzo ciezki okres.:)
Pozostala Fibroza 2 stopnia.
Od tego czasu zaczelo sie moje zainteresowanie ziolkami.
Moge z cala pewnoscia jednak napisac, ze w duzym stopniu dopomoglo mi zazywanie
wraz z chemia sylimaryny. Kapsulki Sylivit 150 biore do dnia dzisiejszego.
Wiem, ze znajda sie osoby, ktore stwierdza, ze nie powinno sie zazywac jednego leku przez tak dlugi okres... od trzech lat wlaczylam do pomocy mojej watrobie sproszkowana LUCERNE 340mg w kapsulkach. Ze stanu mojej watroby jestem "zadowolona", wyniki watrobowe sa nie najgorsze :).
W miedzy czasie przeprowadzalam liczne "kuracje".
Jestem laikiem w dziedzinie zielarstwa, pomagam sobie wiadomosciami z netu...
Czasem dzialam intuicyjnie...
Przez okres 3 miesiecy zazywalam preparat MUMJO - SHILAJT ( MUMIYE) of 250 mg.
Kilkakrotnie przeprowadzalam odtruwanie przy pomocy wegla i czosnku,
(opisalam w temacie - WEGIEL ).
Pije herbate z " 9 cudownych ziol "
Przeprowadzilam kuracje olejem lnianym w/g Dr, Budwig.
ostatnio lykam sproszkowana kozieradke...
Sprawe o tyle mam uciazliwa, ze nie moge bezposrednio stosowac nalewek,
tinktur, niczego co jest zwiazane z alkoholem, gdyz mam epilepsje...
W duzym stopniu pomagam sobie miodami.
Okresowo ( przez cale lata ) poranna SOMA. Czasem z dodatkiem lyzki octu jablkowego.
W mojej diecie dominuje kasza jaglana, na wszelkie mozliwe sposoby.
Jesli ktos ma konkretne pytania - chetnie w miare mozliwosci odpowiem.
Pozdrawiam :)