Hepatitis C - zakonczylam pomyslnie leczenie ribaviryna i interferonem alfa 11 lat temu...
Bardzo ciezki okres.

Pozostala Fibroza 2 stopnia.
Od tego czasu zaczelo sie moje zainteresowanie ziolkami.
Moge z cala pewnoscia jednak napisac, ze w duzym stopniu dopomoglo mi zazywanie
wraz z chemia sylimaryny. Kapsulki Sylivit 150 biore do dnia dzisiejszego.
Wiem, ze znajda sie osoby, ktore stwierdza, ze nie powinno sie zazywac jednego leku przez tak dlugi okres... od trzech lat wlaczylam do pomocy mojej watrobie sproszkowana LUCERNE 340mg w kapsulkach. Ze stanu mojej watroby jestem "zadowolona", wyniki watrobowe sa nie najgorsze

.
W miedzy czasie przeprowadzalam liczne "kuracje".
Jestem laikiem w dziedzinie zielarstwa, pomagam sobie wiadomosciami z netu...
Czasem dzialam intuicyjnie...
Przez okres 3 miesiecy zazywalam preparat MUMJO - SHILAJT ( MUMIYE) of 250 mg.
Kilkakrotnie przeprowadzalam odtruwanie przy pomocy wegla i czosnku,
(opisalam w temacie - WEGIEL ).
Pije herbate z " 9 cudownych ziol "
Przeprowadzilam kuracje olejem lnianym w/g Dr, Budwig.
ostatnio lykam sproszkowana kozieradke...
Sprawe o tyle mam uciazliwa, ze nie moge bezposrednio stosowac nalewek,
tinktur, niczego co jest zwiazane z alkoholem, gdyz mam epilepsje...
W duzym stopniu pomagam sobie miodami.
Okresowo ( przez cale lata ) poranna SOMA. Czasem z dodatkiem lyzki octu jablkowego.
W mojej diecie dominuje kasza jaglana, na wszelkie mozliwe sposoby.
Jesli ktos ma konkretne pytania - chetnie w miare mozliwosci odpowiem.
Pozdrawiam
