Autor Wątek: Operacje plastyczne po I wojnie światowej - 100 lat temu  (Przeczytany 952 razy)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Operacje plastyczne po I wojnie światowej - 100 lat temu
« dnia: Styczeń 07, 2018, 21:18:40 »
Wojna nie tylko zabija, ale i rani. Co się dzieje, kiedy zostanie zniszczona twarz?

http://www.spletnik.ru/blogs/kruto/90723_pervye-plasticheskie-operatcii

Artykuł jest po rosyjsku, ale akurat opisuje historie z zachodniej Europy, a zdjęcia nie wymagają nadmiaru komentarza. Trzecia operacja jest przeprowadzana metodą "wędrującego przeszczepu" skóry, czasem nazywną też "uszypułowanym przeszczepem". Metoda była opracowanego przez Rosjanina Władimira Fiłatowa. Polegało to w skrócie na tym, że skóra pobierana do autoprzeszczepu nie była odcinana całkowicie ze starego miejsca, co umożliwiało utrzymanie jej przy życiu i ułatwiało wgojenie się w nowym miejscu.
Należy pamiętać, że to jeszcze była era sprzed antybiotyków - wyniki są bardzo ciekawe.

Bohater tej trzeciej operacji mimo chirurgicznego sukcesu zmarł jako narkoman na skutek uzależnienia się od morfiny stosowanej do długotrwałych znieczuleń w czasie samych operacji i gojenia etapów pośrednich.

W Polsce po II wojnie światowej też stosowano tą metodę przy gojeniu paprzących się ran, w tym postrzałowych
***

Dalsze opisy dotyczą już czasów bardziej współczesnych

Pozdrowienia :-)