Ja jestem sceptyczna wobec rozrywkowego stosowania etanolu o stężeniu powyżej kwasu chlebowego, ale zastosowanie medyczne i chemiczne szanuję, a monopol państwowy dofinansowuję też ;-)
***
Jeśli chodzi o kasztany (czyli nasienie kasztanowca), to ostatnio przeczytałam rosyjski artykuł, w którym jasno jest wytłumaczone, jakie składniki maja kasztany, jaki jest z nich pożytek i dlaczego trzeba go łączyć z ruszczykiem. Mam nadzieję, że wkróŧce znajdę chwilkę czasu, by skrót myślowy tego artykułu wrzucić na forum, chyba do "atlasu".
Dobranoc :-)