Autor Wątek: Kurzajka  (Przeczytany 9938 razy)

Offline zielarz polski

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 771
Odp: Kurzajka
« Odpowiedź #15 dnia: Maj 29, 2017, 09:22:00 »
Jeden znajomy pszczelarz próbował łączyć sok z glistnika  z nalewką propolisową.
W ciągu dnia smarował 2-3 razy sokiem z glistnika, na noc zawsze przez pół godziny moczył dłonie w ciepłej wodzie a potem przy tak spulchnionej skórze smarował kurzajki samodzielnie wykonana nalewką propolisową. Efekt był raczej odwrotny - kurzajki rano były twarde i "zasklepione".
Zrezygnował z propolisu, całość zakończyła się likwidacją kurzajek.

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2632
Odp: Kurzajka
« Odpowiedź #16 dnia: Kwiecień 01, 2019, 15:06:24 »
Usuwanie przebiega różnie u różnych osób i nawet u danej osoby może przebiegać zawsze nieco inaczej ;)
U mnie wirus się wycwanił i poczekał nie dość, że na okres osłabienia (po infekcji, przeszedłem lekko jak zwykle ale jednak - odporność nieco siada) co jest normą to jeszcze na drobne uszkodzenia skóry dłoni! Jedno to było lekkie zarysowanie siekierą XD a drugie zacięcie na szatkownicy do warzyw. W miejscu, gdzie miał powstać strup coś wyraźnie wyglądało "nie tak" ale w podobnych sytuacjach sięgałem z powodzeniem po olejek tatarakowy co zrobiłem i tym razem. Kurzaja rosnąca w zarysowaniu od siekiery zaraz się zasuszyła i odpadła ale ta druga była już starsza/większa i olejek owszem, bardzo jej bruździł - ale jednak nie wystarczał. Skrobałem ją więc za każdym razem żeby ją odsłonić po czym nawilżałem mocnym ekstraktem z korzenia glistnika i kokoryczy (miks a do niego jeszcze trochę siarczanu cynku) a następnie tym olejkiem tatarakowym, czasem jeszcze zasmarowywałem grubo maścią (berberys, kokorycz, dymnica, czworolist - ot, taka mocna i uniwersalna maść zielarza). Kurzaja padła od tego ale w ciekawy sposób: stopniowo jej ubywało a to, co było widać po zeskrobaniu skorupki było jakby nieco upłynnione i było tego coraz mniej.
Oporna gadzina może wymagać sięgnięcia po kilka preparatów.
Grunt to szybkie działanie - ale jak damy się nabrać, że to coś innego niż kurzajka, to trzeba się potem mocno nastarać.
Różnice, głupcze!

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2632
Odp: Kurzajka
« Odpowiedź #17 dnia: Maj 07, 2019, 12:21:00 »
W uzupełnieniu dodam, że w końcowej fazie likwidacji tej ostatniej kurzajki (nacięcie szatkownicą) potraktowałem ją jeszcze wymrażaczem aptecznym vartix (jakoś tak) - chyba to wydatnie przyśpieszyło zniknięcie gadziny ;)
Różnice, głupcze!

Offline Darek Darecki

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 4
Odp: Kurzajka
« Odpowiedź #18 dnia: Październik 15, 2019, 21:19:09 »
Hej.
     Odnośnie kurzajki to pozbyłem się jej w ciekawy sposób i zapraszam do wypróbowania metody.
Kurzajke wykryłem po raz pierwszy około 2 lat temu na stopie pomiędzy palcami. Początkowo smarowałem olejkami herbacianym i z oregano, potem zastosowałem propolis, potem wszystko łączyłem, dodatkowo próbowałem octem jabłkowym. Wszystko to pozwalało jedynie zatrzymać proces rozprzestrzeniania się kurzajki. Gdy tylko przestałem smarować w ciagu kilku miesiecy kurzajka sie rozprzestrzeniła na dobre między palcami nóg.
      Ogólnie pomogło mi moczenie nóg w Chlorku Magnezu który powodował że kurzajki puchły, otwierały sie pory lub  działo się coś innego jak pomoczymy nogi w gorącej wodzie. Po szybkim wysuszenie nóg póki kurzajki były nadęte smarowałem je obficie olejkiem z oregano. Po około 10 dniach moczenia i smarowania olejkiem miałem całkowicie zdrowe stopy wraz z palcami. Minęło już rok czasu i spokój.
     
Pozdrawiam