Autor Wątek: Podnoszenie odporności - eksperymenty na sobie potwierdzone morfologią krwi  (Przeczytany 1477 razy)

Offline Optimus

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 780
Ostatnie badania które wykonywałem wykazały wzrost leukocytów (WBC) do poziomu jakiego nie miałem od co najmniej 10 lat.

Poniżej wyniki z dnia 15,11,2017:


Wcześniej wynik wahał się między 4,5 a około 6 (niewielkie przekroczenie sześciu było sporadycznie).
Standardowo było coś około 5,5.

Poniżej wyniki z dnia 6,06,2017:


A jeszcze należałoby zwrócić uwagę na fakt, że norma w ostatnim badaniu jest w granicach 4,23-9,07, a we wcześniejszym 4-10, więc jeśliby wykonać interpolację ostatnich wyników to wartość byłaby w porównaniu do poprzednich jeszcze większa.

W okresie poprzedzającym badanie regularnie przyjmowałem następujące immunostymulatory:
- gotowane drożdże (50g co drugi dzień),
- intrakt z korzenia szczeci,
- nalewka z kory sosny czarnej (pozyskanej w końcówce lata),
- laktoferyna,
- arabinogalaktan,
- olej z wiesiołka (produkt z gwarancją tylko kilkuminutowej ekspozycji na tlen, co jest bardzo istotne ze względu na to, że jest to tłuszcz wielonienasycony),
- siemię lniane (zaparzane świeżo mielone selekcjonowane ziarna),
- kiszonki (spożywane codziennie),
- wit. C (2g co drugi dzień),
- wit. D (2000-4000 j.m. dziennie),
- inne witaminy i minerały.

Jestem ciekaw co spowodowało wyraźne efekty, ale żeby się tego dowiedzieć musiałbym najpierw odstawić wszystko i poczekać z miesiąc, następnie zrobić badania, później zastosować pojedynczy produkt i po miesiącu znowu badania powtórzyć.
Jednak nie chciałbym niczego odstawiać skoro coś działa.
Dawniej z powyższych produktów nie przyjmowałem jedynie drożdży i oleju z wiesiołka w lepszej formie, więc wzrostu leukocytów upatrywałbym w tych dwóch.

Mam nadzieję, że ktoś skusi się na udokumentowany badaniami eksperyment na sobie.

Na zachętę podaję artykuł m.in. o drożdżach:
http://kopalniawiedzy.pl/wywiad/grzyby-mineraly-witaminy-przeciwutleniacze-wartosci-odzywcze-Bozena-Muszynska,23375,1