Autor Wątek: czy starość istnieje  (Przeczytany 6807 razy)

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
czy starość istnieje
« dnia: Sierpnia 16, 2011, 20:03:05 »
Sama nie wiem, czy "starość" to kolejne ulubione słowo lekarza, czy coś autentycznego.
Umarł wczoraj Pan. Napisano - przyczyny śmierci starość, demencja, choroba krążenia, zapalenie płuc.   Wiek 83 lata.

83-letnia Pani kupiła sobie dzisiaj dresiki (mam takie same) i koszulę w kratkę. Wyglądała bardzo fajnie. Tabletki je różne , 6 rano , 11 w południe, na wieczór tylko 4. Jeszcze kupuje odżywki i inne suplementy.

Czyli co ? starość jest przeliczana na wydolność apteczną? Jak można postawić diagnozę starość = śmierć.
 
Przecież miało być 120 lat życia.

Offline freshbynature

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1437
  • zioła i sport
Odp: czy starość istnieje
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpnia 16, 2011, 20:35:29 »
W moim otoczeniu widze kilka gatunków starości... Starość zakodowana- charakteryzuje się tym że właśnie w tym wieku to juz za późno na to i tamto- starośc wyleczalna na tyle ile osobnik ma zakodowany tego typu herezje.
Starość wygodna to taka kiedy wszystko zwala sie na starszy wiek. Starość usmiechnięta to ludzie którzy mimo przeciwnosci losu wyłączyli sterotyp starości i nie choruja na nią(znam taką osobę , kobietę która ma 77 lat i mimo chorób i pecha jest przesilna. Starośc chorobowa to straszna starość i nie opiszę jej bo wszyscy wiedzą o co chodzi. Starość pogodzona- po prostu jestem stary , ot co...Starość kreatywna- to ludzie którzy zawsze coś robią , nie poddają się , biora się za rzeczy które np. starcom zakodowanym  nie przyszłoby juz do głowy (rozmawiam czasem ze starym weterynarzem 75 lat który rozpoczął studia na jakims tam wydziale)Starość wymazać te słowo ze słownika . Od siebie dodam że bardzo lubię przebywać z ludxmi którzy maja więcej lat ode mnie bo więcej zycia w nich czuję....

Pozdrawiam- Fresh
Piękno, które ma się w sobie, nie przemija nigdy, jest  w umyśle,...ale widzą je tylko ci, kórzy umysłem sie posługują... leżysz wstań wstałes-idź idziesz-biegnij biegniesz- leć lecisz?

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
Odp: czy starość istnieje
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpnia 16, 2011, 21:19:57 »
ładnie opisałeś.

No ale niby co to starość?
zużyte żyły - wiemy , jak nadać im giętkość.
zardzewiałe stawy - potrafimy sobie z nimi poradzić.
zanik mięśni? czy raczej zanik chęci dbania o siebie.

Oglądałam film 'Uciekinier". Bohaterem jest Kazimierz Piechowskieg – organizator najbardziej brawurowej ucieczki z obozu Auschwitz. Pan uciekł również starości - mimo słusznego wieku realizuje swoją pasję podróżniczą.


Offline freshbynature

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1437
  • zioła i sport
Odp: czy starość istnieje
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpnia 16, 2011, 21:39:35 »
Wydaje mi się że dla każdego inaczej : samotnośc , niedołężność , brak chęci na cokolwiek ,odtrącenie przez społeczeństwo. Ciągle pisze o aspektach psychicznych bo sądzę ze ona decyduje w wiekszej mierze ja kroczymy i bedziemy kroczyć przez życie. Podoba mi sie tekst babci mojej żony ; ja stara???!!! A wypraszam sobie!!!! :-) Ines  czy Ty chcesz napisac ze możnaby "wykalkulować' proces starzenia podchodząc do tego w jakis nieobliczalny sposób?
Piękno, które ma się w sobie, nie przemija nigdy, jest  w umyśle,...ale widzą je tylko ci, kórzy umysłem sie posługują... leżysz wstań wstałes-idź idziesz-biegnij biegniesz- leć lecisz?

Offline Alchemik

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 839
Odp: czy starość istnieje
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpnia 17, 2011, 07:15:08 »
Starość istnieje i jest jak na razie nieodłącznym procesem - przeciwnym naturze. Wystarczy popatrzeć na zdolności regeneracyjne naszch organów wewnętrznych lub skóry. Czegoś nam brakuje w organizmie, co mieli dawno temu ludzie. Może to specyficzne mikroelementy, bo coraz więcej przetworzonej żywności spożywamy, może to właśnie brak ziół, nie ta dieta, a może zapłata za błąd pewnego człowieka - Adama. Ja wierzę w ostatnią możliwość ;)

Ale owszem - są osoby starsze wiekiem a pełne życia i nie myślące wcale o żadnych chorobach, a są osoby stosunkowo młode i schorowane jak "80 letnia babuszka".

Alchemik
Wszystko, co jesteś w stanie zrobić, czyń to z całą swoją mocą. Nie jutro. Teraz.

Offline krynia

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 141
Odp: czy starość istnieje
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpnia 19, 2011, 21:27:39 »
Ostatnia możliwość - hm...Zabrzmiało dla mnie tajemniczo. Co to wg Ciebie znaczy Alchemiku?
Łatwo biologowi, lekarzowi, psychologowi  określić starość - są na to naukowe parametry, ale tzw przeciętny śmiertelnik może się z tym biedzić. Kiedy wkraczamy w "późniejszą" dorosłość, to bywają takie chwile, kiedy mówimy "jestem stary/ra". Kobieta patrząca w lustro, porównująca siebie z celebrytką równolatką (często botoksową lady), mężczyzna, który nie ma takiej wydolności seksualnej jak ten pan z tv, który chwali się swoimi podbojami, rano czujemy się bardziej zmęczeni niż kiedyś, częściej nam coś dolega (a może częściej wsłuchujemy się w swój organizm) no i te wszeeeelkie możliwości, jakie daje młodość, a późna dojrzałość w naszym mniemaniu nie. Najprościej byłoby się nad tym nie zastanawiać. Żyć sobie po prostu godząc się na przemijanie, ale nie pozwalać sobie na "odpuszczanie". Nie dać się zwariować na punkcie wiecznej młodości. Tak byłoby najprościej, ale...Cóż. Te najprostsze rzeczy bywają czasem takie trudne...  :)

Offline Alchemik

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 839
Odp: czy starość istnieje
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpnia 19, 2011, 23:12:24 »
Ostatnia możliwość - w tamtym kontekscie - błąd pierwszego człowieka, który pociągnął za sobą skutki takie jak starość, zniedołężnienie, śmierć.
Wg mnie musimy pomagać sobie nawzajem z zachowaniu optymistycznego, pozytywnego nastawienia. Wszystko leży nie w wątrobie, sercu itp lecz w umyśle, od niego należy zaczynać wszelkie nasze działania. To on jest jedną z największych tajemnic. Sami przyznacie.
Nie liczy się to, jacy jesteśmy na zewnątrz, ale jacy jesteśmy wewnątrz.

Dziś młody nie ma niekiedy tyle sił, co staruszek.

Alchemik
Wszystko, co jesteś w stanie zrobić, czyń to z całą swoją mocą. Nie jutro. Teraz.

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
Odp: czy starość istnieje
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpnia 20, 2011, 07:52:11 »
Moje rozważania na temat starości nie mają związku z estetyką naszej zewnętrznej powłoczki. Gusta są i tak różne.

Cytuj
Dziś młody nie ma niekiedy tyle sił, co staruszek.
chodzi raczej o zapewnienie sobie na długie lata wigoru, opisywanego przez Alchemika.

Może starośC jest wtedy, kiedy poranne za poranne zmęczenie winimy wiek , a nie szukamy przyczyny - błędu dietetycznego, niedoboru witaminy czy mikroelementu. Kiedy godzimy się na gorsze samopoczucie, bo tak już w pewnym wieku jest.

Zresztą ze zmarszczkami jest podobnie. Często są po prostu  są wynikiem zaniedbania mięśni twarzy.

Masz Krysiu rację - może częściej wsłuchujemy się w swój organizm. Nigdy nie przestawajmy  rozumieć sygnałów, jakie nam wysyła.

Offline freshbynature

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1437
  • zioła i sport
Odp: czy starość istnieje
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpnia 20, 2011, 07:59:31 »
Zostawiajmy zawsze coś na później do zrobienia... Człowiek który ma wszystko za bardzo ułożone , zakończone osiąga stan pustki...


Pozdrawiam - Fresh
« Ostatnia zmiana: Sierpnia 20, 2011, 12:34:51 wysłana przez freshbynature »
Piękno, które ma się w sobie, nie przemija nigdy, jest  w umyśle,...ale widzą je tylko ci, kórzy umysłem sie posługują... leżysz wstań wstałes-idź idziesz-biegnij biegniesz- leć lecisz?

Offline krynia

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 141
Odp: czy starość istnieje
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpnia 20, 2011, 09:55:44 »
Robercie, to ja będę dłuuugowieczna  ;D.
Inez - tak myślałam, że nie chodzi o "powłokę" i rzeczywiście nie chodzi dosłownie, ale nadmierne, chorobliwe czasem skupianie się na niej powoduje stres, złość i wiele innych negatywnych emocji, które są przyczyną ......(wpisać dowolne schorzenie). Nie wspomnę o łykaniu różnych przecudownych świństw na wieczną młodość, szczupłość, urodę
i bezemocjonalną, pustą radość.

Offline alelen

  • Moderator
  • Średnio Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 200
Odp: czy starość istnieje
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpnia 20, 2011, 10:32:23 »
To sposób myślenia jest.
Bardzo często objawom chorobowym, przykleja się etykietkę "A bo już jestem stary, wiec mnie strzyka"  Często nawet sam człowiek sobie tego nie wmawia, ale o zgrozo lekarze : "To już tak jest z wiekiem" . Pewien mój znajomy mówi "No na coś trzeba umrzeć" Wiadomo, że ludzie umierają. Ale to mówi 50 latek. Dobrze się umieć pogodzić z upływem czasu, ale nie oznacza to braku dbania o zdrowie. Mamy co prawda wszechobecny kult młodości, ale dla mnie osobliwie, osoby żyjące już trochę lat na świecie, oprócz oczywistej sympatii ogólnoludzkiej, to źródło wiedzy, doświadczeń a czasem i mądrości I oby jak najdłużej w zdrowiu żyli.

Moja babcia żyła 100 lat bez dwóch dni. Prawie do końca aktywna, nigdy nie była u lekarza. Może żyłaby i dłużej jakby nie różne wydarzenia życiowe, które na pewno na to jej zdrowie dobrze nie wpłynęły.

Opiekowałam się 96 letnią babcią, kilka razy przy mnie prawie odpływała, nie było z nią kontaktu, po czym okazywało się że to brak wody w organizmie i odpowiednie nawodnienie wracało ją do życia.

Z moich kontaktów z osobami starszymi wynika też, że największym problemem są grzybice, braki witaminowe, nieleczone infekcje.  Wszak świat mikrobów rzadko występuje w pojedynczych egzemplarzach, a człowieka kolonizuje zawsze jakiś swoistego rodzaju ekosystem. Nawet nie wiem czy to dobrze nazwałam. Lekarze zaś leczą z reguły jakąś pojedynczą infekcję, która przy współistniejących okolicznościach znów powraca, lub przyplątuje się coś inne.

Osoby starsze mogą być do długich lata sprawne, czerpać radość z życia i czuć się potrzebne wszystkim wokół. Propagowany kult młodości powoduje społeczne wykluczenie ludzi starszych, którzy zamiast się leczyć, aktywnie żyć, stosują unik "a tak będę sobie leżał". Czyli oprócz zdrowia fizycznego duże znaczenie ma psychika. A czasy wokół nie służą zdrowiu psychicznemu. Myślę także, że duże znaczenie ma etykietka przyklejana do wielu chorób jako nieuleczalnych. Wiadomość o jakimś problemie zdrowotnym, automatycznie uruchamia rezygnację w człowieku. Nie chcę przez to powiedzieć, że nie ma poważnych chorób, które są zagrożeniem dla życia, ale że my po prostu nie umiemy lub nie wiemy jak sobie z nimi poradzić, co nie znaczy, że kiedyś to się nie zmieni.

Starość może być piękna. Co z tego, że ciało wizualnie się zmienia, ale zaczynają dochodzić do głosu inne wartości, dusza pięknieje. Co z tego że nie widać, jak więcej warte. Ludzie zaś ze swojej natury lubią błyskotki, a co w człowieku trudniej widać. "Najpiękniejsze jest niewidoczne dla oczu" .

Starość to sposób myślenia. Całe życie pracujemy na to, albo nie pracujemy.  A może trzeba rozgraniczyć to - starość ciała i starość ducha. Jednak jedno i drugie ma na siebie wpływ. Temat rzeka.


Offline freshbynature

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1437
  • zioła i sport
Odp: czy starość istnieje
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpnia 20, 2011, 12:33:04 »
Z moich kontaktów z osobami starszymi wynika też, że największym problemem są grzybice, braki witaminowe, nieleczone infekcje.  Wszak świat mikrobów rzadko występuje w pojedynczych egzemplarzach, a człowieka kolonizuje zawsze jakiś swoistego rodzaju ekosystem. Nawet nie wiem czy to dobrze nazwałam. Lekarze zaś leczą z reguły jakąś pojedynczą infekcję, która przy współistniejących okolicznościach znów powraca, lub przyplątuje się coś inne.


Dokładnie tak jest czego następstwem są choroby z którymi uporać się  nie możemy... Każdy z nas ma skomplikowany "mechanizm wewnętrzny" , który nalezy poznać w jak najwiekszym stopniu , czasem dołozyć brakujące cegiełki , czasem należy cos z niego ująć bo jest za dużo... Takim postepowaniem pracujemy na dobro przyszłych pokoleń ( mi na tym najbardziej zależy-bo widze w tym wielki sens)... Dzisaj spierdzulił mi się samochód a miałem jechac do babci wysprzątać jej piwnice przed jesienią... Tu niestety zadziałała starość... silnika  :)
Pozdrawiam - Robert
Piękno, które ma się w sobie, nie przemija nigdy, jest  w umyśle,...ale widzą je tylko ci, kórzy umysłem sie posługują... leżysz wstań wstałes-idź idziesz-biegnij biegniesz- leć lecisz?

Offline Alchemik

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 839
Odp: czy starość istnieje
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpnia 20, 2011, 15:45:53 »
Dla zrezygnowanych i popsutych na duchu starszych wiekiem osób lekarze - naprawdę dobrzy - wypisują delikatne antydepresanty. Naprawdę pomaga, ludzie posiadający lepszy nastrój inaczej żyją, są aktywniejsi, mimo że boli, strzyka, nie ma sił. Ale więcej się śmieją i cieszą. To również warte obejrzenia.

Alchemik
Wszystko, co jesteś w stanie zrobić, czyń to z całą swoją mocą. Nie jutro. Teraz.

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
Odp: czy starość istnieje
« Odpowiedź #13 dnia: Sierpnia 20, 2011, 20:44:21 »
Cytuj
stres, złość i wiele innych negatywnych emocji, które są przyczyną ......(wpisać dowolne schorzenie)
Kryniu - nagroda Nobla to za mało za to zdanie.
Powinno się go uczyć jak pacierza i alfabetu. Gdybyśmy sobie to wzięli do serca...


Takie czasy , to prawda. Społecznie starszy to gorszy. Pewnie taka polityka , na wykończenie emeryta. Jednak warto zrobić na przekór systemowi - żyć ponad 100 lat. Taka rewolucja !
Powiedz systemowi "NIE" i nie daj wykończyć się.

Choroby , które opisała Alelenka , są prawdopodobnie wynikiem niedożywienia. Tak, tak.
Propaganda jest taka, że w pewnym wieku potrzebuje się mniej składników odżywczych. Niby dlaczego?

Znane są przypadki pracowitego staruszka, którego namówiono np. do rezygnacji z pracy na roli. Przestał pracować, pół roku i po Dziadku. Bo co? Jak pracował, to pilnował, żeby suto zjeść. W fotelu nie miał apetytu, wystąpiły braki, siadł system immunologiczny .

Zemsta wnuczków powinna być więc słodka "Jedz Babciu, jedz kochana, za wnuczusia , za prawnuczkę, za..."