Autor Wątek: Medytacja  (Przeczytany 38612 razy)

Offline kasia

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 485
Medytacja
« dnia: Sierpnia 14, 2011, 22:19:08 »
Zastanawiam się czy medytacja jest wskazana dla każdego.Czy ktoś z Państwa spotkał się z ruchem propagujacym sahajayoga? www.sahajayoga.pl  .pozdrawiam w pełni ,kasia

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11139
Odp: Medytacja
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpnia 14, 2011, 22:33:53 »
Medytacja, jako źródło uspokojenia - czemu nie?
To jest stosowane w chrześcijaństwie, w buddyźmie, w islamie i wielu innych religiach.
Byłoby dobrze, gdyby jednak sobie wyznaczyć granicę między religią a ćwiczeniami świadomości.

Pozdrowienia :-)

Offline radek

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 2
Odp: Medytacja
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpnia 15, 2011, 10:49:44 »
Witam, jest mi dane medytowac w Sahaja Yodze. Wiec pozwolcie, ze napisze pare slow.

Kazdy z nas ma swoja definicje medytacji. Jeden powie, ze to cwiczenie umyslu, drugi, ze to stan swiadomosci bez mysli a trzeci, ze to relaks.
Z medytacja jest jak z miloscia, trzeba jej doswiadczyc, aby mozna bylo ja poznac a prosze mi wierzyc, ze to najpiekniejsza droga jaka jest mi dane isc.

serdecznie pozdrawiam
r

Offline kasia

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 485
Odp: Medytacja
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpnia 15, 2011, 11:25:15 »
Radek,dziekuję za wypowiedź.Ja w medytacji szukałabym spokoju wewnętrznego ,takiego na zawsze.Oczywiście wiem ,że nie każdy moze ten spokój osiągnąć.Czy mógłbyś napisać jak długo medytujesz?Czy ten rodzaj medytacji ma jakiś związek z jakąkolwiek religią i jeśli medytowaleś w jakiś inny sposob-jakie są różnice?Czy każda medytacja sprowadza się w efekcie do tego samego stanu?

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
Odp: Medytacja
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpnia 16, 2011, 19:42:09 »
Jeśli można , wtrącę swoją opinię.

Medytacja jest czymś, czego nie trzeba się uczyć, trzeba odkryć to w sobie. Można zaliczyć szereg  kursów, treningów i nic. Można poznać techniki, prawidłowo kierować wzrok i nic. Mruczeć czy tańczyć według reguły - i nic.

Medytacja - jak Radek zauważył, dla każdego może być czymś innym, zawsze jednak jest to wartościowe doświadczenia. Powiedziałabym, że  również zdrowe.

Według mnie , medytacja  to stan umysłu, kiedy uzyskujemy stan harmonii między rozumem , emocjami i instynktami. Daje to poczucie zrozumienia, pokazuje sposoby rozwiązania kłopotów.

Kasiu - żeby wypełniać powinności trzeba zaspokoić najpierw własne podstawowe potrzeby.
Inaczej jesteśmy jak bardzo pomocna...kula u nogi.




Offline radek

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 2
Odp: Medytacja
« Odpowiedź #5 dnia: Stycznia 14, 2012, 17:19:18 »
Radek,dziekuję za wypowiedź.Ja w medytacji szukałabym spokoju wewnętrznego ,takiego na zawsze.Oczywiście wiem ,że nie każdy moze ten spokój osiągnąć.Czy mógłbyś napisać jak długo medytujesz?Czy ten rodzaj medytacji ma jakiś związek z jakąkolwiek religią i jeśli medytowaleś w jakiś inny sposob-jakie są różnice?Czy każda medytacja sprowadza się w efekcie do tego samego stanu?

Witaj. Wewnętrzny spokój jak najbardziej osiągniesz w medytacji. Sahaja Yoga daje nie tylko spokój ale rzeczywisty wzrost duchowy, który u niektórych rozpoczyna się już po pierwszych medytacjach. Choć minęło już kilka lat od kiedy zacząłem medytować to z pewnością nie tym mierzy się wzrost duchowy. Bardzo dużo zależy od wewnętrznego pragnienia poszukiwacza. Religia jest w nas, nie zaś w budynkach czy osobach, o tym mówi Sahaja Yoga. Próbowałem kilku sposobów medytacji, niestety wszystkim czegoś brakowało. Jest wiele medytacji, w Sahaja Yodze być w medytacji oznacza osiągnąć stan świadomości bez myśli i mogę z całą pewnością potwierdzić, że jest to możliwe :)

serdecznie pozdrawiam
Radek

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: Medytacja
« Odpowiedź #6 dnia: Marca 18, 2014, 11:21:44 »
Trafiłem na interesującą rozmowę, z rodzaju tych, które bardziej oświecają, aniżeli wszystkie opasłe tomiska z "wiedzą" duchową: Praktyka medytacji - Maria Moneta-Malewska.

Sahaja Yoga? Hmmm... Za dużo obrazków, ruchów, rytuałów i guru. Za mało medytacji...

Medytacja NIE JEST stanem umysłu.

Offline robin

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 520
Odp: Medytacja
« Odpowiedź #7 dnia: Marca 18, 2014, 19:13:57 »
Myślę że Inez zrobiła pewien skrót myślowy mówiąc o stanie umysłu, ja to zrozumiałam tak że chodzi jej o to jaki stan umysłu osiągamy w wyniku praktyk medytacyjnych. Jest wiele różnych "szkół" medytacji, osobiście również nie lubię tych w których element dekoracyjno-ideologiczny[rytuały, kult guru itp] przeważa nad samą praktyką. Z tego powodu nie lubię np Osho. Nie wiem czy wiecie że taoistyczne tai-chi jest określane jako medytacja w ruchu :) Polecam, próbowałam. Dobrze robi na stawy. Myślę że z czystym sumieniem mogę również polecić poniższą książkę, co prawda sama jej nie mam ale mam 2 inne tego autora i uważam obie za dobrze napisane i wartościowe. Pan stosuje medytację na użytek medyczny - do wspomagania radzenia sobie ze stresem i bólem np w chorobach przewlekłych.
http://www.czarnaowca.pl/duchowosc/praktyka_uwaznosci_dla_poczatkujacych,p1291651622

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: Medytacja
« Odpowiedź #8 dnia: Marca 18, 2014, 21:03:02 »
Akurat Sahaja Yogę niejako przećwiczyłem. Gościłem też u siebie w domu kobietę, która "sprowadziła" praktykę do Polski. Kobieta i ludzie zrzeszeni wokół idei bardzo fajni, tyle, że pod wpływem guru. W zasadzie to już mały kult. Podczas praktyki ustawia się zdjęcie Shri Mataji Nirmala Devi, a przed nim płomień. Dla mnie to ewidentne podłączenie energetyczne pod medytującego. Do medytacji i samouzdrawiania (nomen omen) nie potrzeba pośredników. To trochę tak, jak z ludźmi, którzy idą do spowiedzi, żeby pogadać z Bogiem, bo bez księdza, ani rusz... ;)

Osho ma w oczach jakieś szaleństwo ;) i niewiele od niego przyswoiłem. Eckhart Tolle to jest jakość. :) Samo słuchanie jego wypowiedzi sprowadza umysł do parteru.

Zainteresowanym polecam krótkie video na temat medytacji. Nieco uproszczone przedstawienie tematu, ale na początek wystarczy: Jak medytować (Spiritual Reality - How to meditate) Dobrze ilustruje pułapki uwarunkowanego umysłu. No i przyjemna muzyka w tle... ;)

...a tak poza tym, wystarczy usiąść i spróbować usłyszeć ciszę, która jest w każdym z nas. Naprawdę.

Offline robin

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 520
Odp: Medytacja
« Odpowiedź #9 dnia: Marca 18, 2014, 23:06:41 »
No właśnie, wielu osobom lepiej idzie z jak to nazwałeś 'pośrednikiem" i w zasadzie nie ma w tym nic złego, o ile zwracają uwagę na to kogo na tego pośrednika wybierają..
Eckhart Tolle.. szczerze mówiąc widziałam ze 2 jego wystapienia na jutubie, nie mam określonego zdania, niespecjalnie mnie zainteresował. Może też nie mam tyle czasu co kiedyś żeby zapoznawać się ze wszystkim głębiej. Natomiast Osho wydaje się że nadal jest modny w Polsce, jednak czytałam swego czasu kilka jego książek i pamiętam że były w nich jakieś sprzeczności, tak że ogólny wydźwięk nie wypadł za dobrze. Co by też nie mówić zostałam wychowana w duchu chrześcijańskim, i niektóre rzeczy hmm.. "zostają na sicie";)
Pamiętam też że widziałam kiedyś podręcznik do medytacji chrześcijańskiej pisany chyba przez jezuitę, przejrzałam go w księgarni i wydawał się naprawdę dobry, generalnie nie odbiegał od wschodnich tylko był ukierunkowany na wartości chrześcijańskie. Coś kojarzę że mu zabronili więcej pisać bo nie spodobała się zbytnia 'orientalizacja" w nauczaniu. Poguglałam- Anthony de Mello. Część książek wydano po jego śmierci i te są dyskusyjnej treści, ponieważ mogła ona ulec różnym zniekształceniom. http://pl.wikipedia.org/wiki/Anthony_de_Mello wikipedia dość dobrze określa sprawę..

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: Medytacja
« Odpowiedź #10 dnia: Marca 19, 2014, 09:43:07 »
Znajomy siedział miesiąc u jakiś zakonników (nie pamiętam których). Codziennie medytowali od 5-tej rano. Można? Można. ;)

Sednem jest właśnie odławianie tego, co na sicie zostaje i całkowite rozpuszczanie. Większość ludzi nie dość, że nie rozpuszcza, to jeszcze maceruje, żeby użyć odpowiedniej nomenklatury. ;) Ważne jest, żeby stworzyć własne sito, a nie zakładać tego, które daje nam społeczeństwo, rodzice, szkoła i wszelkiej maści autorytety. Trzeba mieć jednak odwagę, by iść przez życie samodzielnie. Kierując się cudzymi przykazaniami (nomen omen), idziemy jak ślepcy, choć bardziej pasuje: marionetki.

Mnie zmuszano do wierzenia w Jahwe i chodzenia do kościoła, choć stało to w sprzeczności z wewnętrznymi przekonaniami, jednak uczyniono mi tak naprawdę przysługę, bo szybciej wyzwoliłem się z religijnych ram. Jakkolwiek łatwo nie było i nawet do teraz łapię się na myśleniu podszytym strachem przed mściwym bogiem, co to karze, bo taki miłosierny jest. ;)

Medytacja pozwala na poznanie swojej prawdziwej, boskiej natury (fałszywą stwarza umysł), co prowadzi do wewnętrznej rewolucji i opuszczenia światopoglądowego więzienia. Nie wszystkim ta rewolucja jest na rękę (palcem wskazywał nie będę) ;), dlatego szkoły rozwoju duchowego (nie lubię tego sformułowania), są niejednokrotnie szkalowane i przykleja im się łatkę sekt (manipulacyjne słowo wytrych, działające na podświadomość). Utworzono nawet ruch New Age, żeby prać ludziom mózgi, mieszać prawdę z fikcją i wszystko, co prowadzi do przebudzenia wrzucać do tego worka. W ten sposób łatwo dyskredytować cokolwiek i kogokolwiek. Moja mam ćwiczy tai-chi i była w pewnym momencie pełna obaw, bo jej zaprogramowana religijnie świadomość zaczęła się bać po tym, jak kilka osób powiedziało jej, że "To TajCi pani, to sekta jaka jezd". ;) I nieważne, że zdrowieje i czuje się coraz lepiej, bo pewnie to sprawka Lucka, he, he...

Offline robin

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 520
Odp: Medytacja
« Odpowiedź #11 dnia: Marca 25, 2014, 18:20:35 »
Tym niemniej sporo "szkół rozwoju" to jednak są sekty. Zresztą nawet w ramach jednego nurtu z większych 'szkół" jak buddyzm albo i chrześcijaństwo zawsze znajdą się tacy co będą coś mieli za kołnierzem. Co do tych "sit", które dają rodzice albo szkoła czy coś.. jest takie powiedzenie które mówi że jak coś działa, to nie naprawiaj;)

Offline docent

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1129
  • jesteśmy tu oboje, ja śpię a Ty się śnisz
Odp: Medytacja
« Odpowiedź #12 dnia: Marca 26, 2014, 13:46:41 »
(...)Trzeba mieć jednak odwagę, by iść przez życie samodzielnie. (...)

ciężkie to jest zwłaszcza dla małego dzieciaka, jak od przedszkola poprzez podstawówkę, dymają wszyscy na lekcje wiary a ty siedzisz sam na korytarzu :-), cieszę się, że mnie nie złamano :-)

(...)nawet do teraz łapię się na myśleniu podszytym strachem przed mściwym bogiem, co to karze, bo taki miłosierny jest. ;) (...)
oj tam ,Róbta co chceta, jak Wladim kurek przykręci to i piekle będzie chłodno :-D

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2654
Odp: Medytacja
« Odpowiedź #13 dnia: Marca 26, 2014, 15:51:25 »
Zastanawiam się czy medytacja jest wskazana dla każdego.Czy ktoś z Państwa spotkał się z ruchem propagujacym sahajayoga? www.sahajayoga.pl  .pozdrawiam w pełni ,kasia

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że tzw. zespół rozpadu osobowości na skutek praktyk medytacyjnych nie jest bynajmniej żadną ściemą. Nie widzę tego jednak jako przeciwwskazania dla określonych osób co do samego praktykowania medytacji - tylko jako ostrzeżenie dla naiwnych którym się wydaje, że to taka zabawa i każdy sobie poradzi. Sporo czytałem i jestem całkowicie przekonany o realności (faktyczności) zawiłych technik i metod medytacji Dalekiego Wschodu. Są to rzeczy tak skomplikowane, poważne i przepaściste, że pierwszy lepszy naiwniak, który w to skoczy głową w dól, zwyczajnie może się roztrzaskać.
W Europie rozpoznano czysto intuicyjnie pewne podstawy, rudymenta tego, co na Dalekim Wschodzie rozwinięto niezwykle konsekwentnie i metodycznie w imponujący "pałac wiedzy" - z której de facto niewiele, jako Europejczycy, rozumiemy. Rozwinięte u nas myślenie naukowe, matematyczne i ścisłe (a w końcu technika/technologia) to rodzaj rewersu tego, co osiągnął Wschód. Może teraz te osiągnięcia dwóch światów (Wschodu i Zachodu) mają wzajemnie do siebie przenikać - co się zresztą dzieje, wystarczy odwiedzić Japonię. Co z tego wyniknie? - moim zdaniem nie jesteśmy w stanie tego przewidzieć, "scjentyfikacja" i technicyzacja Dalekiego Wschodu jest rodzajem eksperymentu dziejowego na ogromną skalę.
Pozdrawiam :)
Różnice, głupcze!

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2654
Odp: Medytacja
« Odpowiedź #14 dnia: Marca 26, 2014, 15:54:38 »
Bo mało kto o tym wie, ale: podczas kiedy Europejczycy od lat 60. się jarają buddyzmem i taoizmem, medytacją i dalekim wshcodem (przy okazji nierzadko łykając każdy bełkot - byle miał ten orientalny sznyt) - Japończycy (np. studenci) zacięcie studiują pisma Heideggera - w nosie mając własną tradycję duchową. Tak to jest, że odległe i egzotyczne pociąga.
Różnice, głupcze!