taką informację dostałam od naturaterapeuty i jest ta wiadomośc rozpowszechniana.Być moze jako pewnego rodzaju uspokajacz w obliczu informacji kryzysowych,może aby je zneutralizować.Ja nie mam "ręki" do pieniędzy,ale też prawdą jest,ze nigdy o nie nie zabiegałam w sposób szczególny.Ale co by nie mysleć,nic nie bierze się z niczego,aby gdzies przybyło,gdzieś ubyć musi,w kwestii finansowej oczywiscie.Wytworzenie pozytywnej energii i jej kumulacja wydaje sie procesem bez ubytków.