Autor Wątek: Pasozyty, grzyby czy coś innego?  (Przeczytany 39181 razy)

Offline Vereinigten

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 527
Odp: Pasozyty, grzyby czy coś innego?
« Odpowiedź #135 dnia: Listopad 05, 2017, 21:51:11 »
Wolę być teoretykiem. Jest to zdrowsze i pewniejsze. No i nikogo nie zabiję.
Blog o roślinach leczniczych i ich wykorzystaniu. http://www.manualzielarski.pl/

Offline grzegorzadam

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 348
Odp: Pasozyty, grzyby czy coś innego?
« Odpowiedź #136 dnia: Listopad 06, 2017, 08:22:58 »
Wolę być teoretykiem. Jest to zdrowsze i pewniejsze. No i nikogo nie zabiję.
Ale tu wypowiadasz się w zakresie praktyki...
Badaniem metodą Volla czy Bicom można zabić...
Gratuluję :D
Lekarz medycyny, doskonały praktyk , kolejki aż na wiosnę:
http://biorezonans.slask.pl/

I dobry film, z jego udziałem również:
https://youtu.be/w3tYv6mokLc

Borelioza i chlamydia:
https://www.youtube.com/watch?v=tz3fDCOPYN8

Offline Vereinigten

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 527
Odp: Pasozyty, grzyby czy coś innego?
« Odpowiedź #137 dnia: Listopad 06, 2017, 08:43:11 »
Oczywiście że takie badanie może zabić. Rzecz jasna w odpowiednio długiej perspektywie czasowej, gdy szarlatan zacznie nas leczyć na urojone choroby, inkasując przy tym spore kwoty pieniędzy. Biorezonans nie ma prawa działać - jeżeli ktoś się z tym nie zgadza, to nie powinien przebywać na tym forum. Jest ono dla ludzi, którzy korzystają z medycyny OFICJALNEJ, zgodnej z badaniami naukowymi.
Blog o roślinach leczniczych i ich wykorzystaniu. http://www.manualzielarski.pl/

Offline grzegorzadam

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 348
Odp: Pasozyty, grzyby czy coś innego?
« Odpowiedź #138 dnia: Listopad 06, 2017, 08:56:16 »
Cytuj
Jest ono dla ludzi, którzy korzystają z medycyny OFICJALNEJ, zgodnej z badaniami naukowymi.
Jest tylko jedna medycyna - SKUTECZNA :)

Może coś powiesz o chemio czy radio-''terapii'', opioidach, sterydach, antybiotykach, IPP ?
To prawdziwe ''leki''.
Cytuj
gdy szarlatan zacznie nas leczyć na urojone choroby,inkasując przy tym spore kwoty pieniędzy.
Jak nazwać gastrologów ładujących w ludzi inhibitory PP, doprowadzając do raka żołądka i dziesiątek
''chorób'' autoimmunologicznych- lekarzem czy raczej niebezpiecznymi szarlatanami?
Inkasującymi kolosalne kwoty pieniędzy, firmy oficjalnie podają ile płacą lekarzom za recepty.

Cytuj
„Ta sprawa przeciwko nauce jest dosyć oczywista: duża część literatury naukowej, przypuszczam, że połowa, może najzwyczajniej w świecie być nieprawdziwa. Nadszarpnięta badaniami opartymi na zbyt małej próbie z mizernymi wynikami, niemającymi podstaw analizami wyjaśniającymi, jawnym konfliktem interesów a także z obsesją gonienia za modnymi trendami o małej wartości – nauka uczyniła zwrot ku ciemności.” 
http://www.thelancet.com/pdfs/journals/lancet/PIIS0140-6736%2815%2960696-1.pdf

Cytuj
Marcia Angell, lekarz i wieloletnia redaktor naczelna New England Medical Journal (NEMJ), kolejnego uznawanego za jeden z najbardziej prestiżowych żurnali, bardzo otwarcie wypowiada się w tych kwestiach: „Po prostu nie jest już możliwe, by wierzyć w większość publikowanych badań klinicznych, lub by polegać na osądach cieszących się zaufaniem lekarzy czy autorytatywnych medycznych wytycznych. Ze smutkiem wypowiadam ten wniosek, do którego doszłam bardzo powoli i z wielkim oporem podczas przeszło dwóch dekad mojej pracy jako redaktor New England Journal of Medicine.”
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2964337/

Cytuj
„Zawody medyczne są kupowane przez przemysł medyczny, nie tylko w kwestiach praktyki medycznej, ale także nauczania i badań. Instytucje akademickie tego kraju godzą się na to, by stawać się płatnymi agentami przemysłu farmaceutycznego. Uważam to za niegodne.”
Arnold seymour Relman (1923 – 2014), Profesor Medycyny Uniwersytetu Harvard i były redaktor naczelny New England Medical Journal

Cytuj
Firmy farmaceutyczne ujawniły komu i za co płaciły. Kwoty dla lekarzy idą w miliony złotych
To pierwszy taki przypadek w Polsce. Nazwiska, kwoty, adresy - firmy farmaceutyczne zaczęły publikować dane o tym, którym lekarzom płaciły za prowadzenie wykładów, wyjazdy czy szkolenia. W raportach koncerny podają też, do jakich szpitali i innych ośrodków zdrowia trafiało od nich wsparcie finansowe. Na przykład tylko firma Roche przekazała w 2015 r. lekarzom aż 15 mln zł, a placówkom zdrowotnym 30 mln zł. Łącznie na wykładach lekarze zarobili w zeszłym roku przynajmniej 41 mln zł - wynika z raportu.

Publikacja danych to efekt podpisania przez farmaceutyczne koncerny kodeksu dobrych praktyk zwanego Kodeksem Przejrzystości. Obecnie program wprowadziło kilkadziesiąt firm w Polsce, w tym światowi giganci: Pfizer, Bayer, GlaxoSmithKline (GSK) czy Roche. Wśród nich nie ma rodzimych przedsiębiorstw takich jak Polpharma czy Aflofarm.

Na czym opierał się Kodeks? Koncerny, wysyłając jakiegokolwiek lekarza na szkolenie, musiały prosić o podpisanie zgody na wykorzystanie jego danych. Raporty publikowane są na stronach internetowych poszczególnych firm farmaceutycznych. Można w nich znaleźć nazwiska lekarzy, miejsce pracy oraz dokładne kwoty związane z darowiznami, opłatami za udział w konferencjach oraz kosztami zakwaterowania i podróży, które pokrywały koncerny. Jeśli lekarz sam dawał wykład, w raportach podawano kwotę honorarium. W tych kwotach są nawet rozliczone napiwki, jakie boyom hotelowym zostawiali lekarze.
(...)
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/infarma-lekarze-swiadczenia-pieniadze,75,0,2115915.html

https://kefir2010.files.wordpress.com/2017/11/przymusowe-szczepienia1.jpg
« Ostatnia zmiana: Listopad 06, 2017, 10:30:07 wysłana przez grzegorzadam »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10165
Odp: Pasozyty, grzyby czy coś innego?
« Odpowiedź #139 dnia: Listopad 06, 2017, 10:40:15 »
Dla mnie sprawa biorezonansu jest prosta: on może działać, jeśli jest obsługiwany przez prawdziwego bioenergoterapeutę, czyli w innym dialekcie - uzdrowiciela, czyli wchodzimy w metafizykę, na którą jak na razie przeciętni ludzie nie mają wpływu.

W innym przypadku to może być w najlepszym wypadku psychoterapia lub po prostu ściema.

Jakieś aparaciki do biorezonansu widziałam na Allegro po około 2000 zł, czyli niedrogo w porównaniu do ceny usługi.

Pozdrowienia :-)

Offline grzegorzadam

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 348
Odp: Pasozyty, grzyby czy coś innego?
« Odpowiedź #140 dnia: Listopad 06, 2017, 13:15:34 »
Cytuj
czyli w innym dialekcie - uzdrowiciela, czyli wchodzimy w metafizykę

Bez związku, to fizyka nie cuda, wylot i powrót fali w polu.
Jak można być tak upartym? :)
Nie bojsia, ludzie dalej będą stosować zioła.

Offline loca

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 54
Odp: Pasozyty, grzyby czy coś innego?
« Odpowiedź #141 dnia: Listopad 09, 2017, 11:54:58 »
Nie wiem na ile wierzyć w biorezonans. Ja nie płaciłam majątku. Nie diagnozowano mnie za jego pomocą od stóp do głów. Mój lekarz dermatolog chciał tylko jamę brzuszną czyli układ pokarmowy i moczowy. Miałam w tym roku 13 razy usg jamy brzusznej, 2 razy tomografię komputerową z kontrastm, wielokrotne badania krwi i moczu. Stwierdzono przeciwciała ANA 1:320. Immunochemię, która wg reumatologa jest tragiczna bo wszystkie wskaźniki podwyższone. Miałam szczegółowe badania na miastenię, boreliozę, celiakię, reumatoidalne zapalenie stawów, wiele innych. Wszystkie wykluczyły choroby wymienione w tej immunochemii. Nefrolog rozłożył ręce i pojęcia nie ma dlaczego mocz cofa mi się z pęcherza do nerki. Urolog też rozkłada ręce. Ginekolog to w ogóle idiota. Zasugerowałam się więc tym biorezonansem. Teraz biorę NAC, olejek z oregano, domowe probiotyki, nalewke wg protokołu Buhnera na chlamydię. Odrobaczam się chemicznie zentelem i vermoxem ale też naturalnie. I chciałam jeszcze zapytać... Znam wasze zdanie o naturalnych metodach i wiem, że odradzacie. Ale czy faktycznie są nieskuteczne? I jeszcze: moja znajoma nakłania mnie na zakup produktów kolowada i coral mine. Znacie je i możecie coś o nich powiedzieć czy to nabijanie w butelkę. Czytałam opinie w internecie, ale wszędzie pełno troli którym chyba płacą za pisanie jakie to wszystko wspaniałe i jak cudownie leczy ze wszystkiego xa jedyne 4 tysiące miesięcznie.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10165
Odp: Pasozyty, grzyby czy coś innego?
« Odpowiedź #142 dnia: Listopad 09, 2017, 19:12:46 »

Bez znaczenia, czy się odrobaczasz Zentelem i Vermoksem naturalnie, czy nie - to tylko sprawa ideologii. Dla mnie chemia, to chemia, ale ma prawo być skuteczniejsza i bezpieczniejsza, niż inne metody - w końcu po coś ten postęp jest.
Sama piszesz, że Tobie pomogło, nie ważne formalnie na co, ale pomogło.
Zentel i Vermox zabijają też i przywry, w tym i motylice, jeśli to Ciebie boli.

To, czy one są, czy ich nie ma powinno być wykrywalne pod mikroskopem przy badaniu kału. Jeśli nie ma, to na razie można założyć, że nie ma i iść do przodu. Jeśli nie wierzysz automatycznym laboratoriom, to pogadaj z weterynarzem, który ma swój mikroskop.

Możliwe, że wiele z Twoich problemów wynikało pasożytów i zatrucia ich metabolitami.
Teraz możesz się skupić na regeneracji, a nie na poszukiwanie motylic.

Jeśli poczujesz się lepiej po ziołach Buchnera, to dobrze, jeśli po miesiącu nic się nie zmieni, zostaw je w spokoju i pomyśl nad czymś innym. Jeśli będzie poprawa, to zrób przerwę na 2 tygodnie i znów miesiąc.
Jeśli nie będzie poprawy, to zmieszaj sobie na przykład dawny Urosan
http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=360.msg2548#msg2548

lub mieszankę według pomysłów rosyjskich
http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=4710.msg65860#msg65860

Refluks moczu nie musi być spowodowany akurat chlamydiami, jest dużo różnych bakterii - pewnie długo miałaś jakies stany zapalne. Czy z moczu niczego nie wyhodowano?

Teraz uzupełniaj niedobory w pożywieniu, wsuwaj witaminy i odżywki dla sportowców, jeśli tolerujesz, to jedz surowiznę (możesz ją sparzyć na wszelki wypadek), aby się odbudować. Poza tym swoje kiszonki przegryzaj wiele razy w ciągu dnia między posiłkami (oczywiście z posiłkami też możesz).

Możliwe, że teraz możesz się odbudowywać.

Pozdrowienia :-)

Offline loca

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 54
Odp: Pasozyty, grzyby czy coś innego?
« Odpowiedź #143 dnia: Listopad 09, 2017, 21:51:39 »
No od jakiegoś czasu czuję się znacznie lepiej niż dawniej. Poważnie.
Z moczu nic mi nie wyhodowali i to jest ten problem. No kompletnie nic. Ani usg, ani tomografia, ani badania nic a nic nie wykazały. I tak. Dawniej miewałam częste zapalenia pęcherza. Pierwsze super powazne od którego właściwie wszystko się zaczęło miało miejsce w 2011 roku. I doszło do tego, ze dostałam krwotocznego zapalenia pęcherza. Od wtedy zaczęły się problemy. Na tym biorezonansie lekarz medycyny (naturalnej, rodzinnej i fizykalnej) stwierdził, ze mam jeszcze ureaplasmę poza chlamydią w pęcherzu. Co do ziół Buhnera: poczułam się po nich lepiej. Jednak kiedy pominęłam bo zapomniałam, porannej dawki, dodatkowo wypiłam kawę w pracy i niczym jej już potem nie popiłam z braku czasu, wystąpiło zapalenie pęcherza.
Dzięki za te przepisy.
No i co z tym coral mine i kolowada?

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10165
Odp: Pasozyty, grzyby czy coś innego?
« Odpowiedź #144 dnia: Listopad 12, 2017, 21:50:23 »
Ciąg dalszy pyskówki jest tutaj, wkrótce do usunięcia:
http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=6289.0
***

Czyli nie wyhodowano żadnej bakterii, ale masz dziwną anatomie dróg moczowych.
Czyli, wychodzi na to, że powinnaś rzeczywiście dbać o drogi moczowe i codziennie je przepłukiwac ziołami moczopędnymi.

Grzegorzadam radził świeży sok z żurawin - to ma sens, równie dobrze możesz po prostu jeść swieże dzikie żurawiny - na targowiskach jeszcze są w sprzedaży, przynajmniej w Gdańsku.

Możesz spróbować bardziej naukowych metod diagnostyki chlamydii i mykoplazm, problem z nimi jest taki, że ich dokładność jest taka-sobie.

Pozdrowienia :-)