Autor Wątek: Zioła i grzyby na raka  (Przeczytany 8439 razy)

Offline zielarz polski

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 771
Odp: Zioła i grzyby na raka
« Odpowiedź #15 dnia: Lipiec 14, 2017, 15:17:23 »
Podmor miało być, ale wtopa.:)
Znając życie Basia - która zaraz nas wykopie stąd za pisanie nie w tym wątku - będzie u siebie miała po rosyjsku jakieś książki o leczeniu właśnie nalewką na osypie pszczelim.

Jedna uwaga - pszczelarze z szacunku nie mówią, że pszczoły zdychają tylko umierają lub osypują się.

Co do zastosowań produktów pszczelich w onkologii, to swojego czasu było kilka artykułów w czasopiśmie "Pasieka" autorstwa prof. Kędzi.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 14, 2017, 15:19:56 wysłana przez zielarz polski »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10616
Odp: Zioła i grzyby na raka
« Odpowiedź #16 dnia: Lipiec 14, 2017, 15:35:03 »
Formalnie Paweł nawet wydzielił apiterapię, ale...
Jak się tego nazbiera, to w końcu Ty też możesz przeniść część wątku albo do rozmów o zwierzętach, albo do apiterapii.
***

Jeśli chodzi o pszczoły, to nieraz są do przygarnięcia całe bezdomne pasieki - ktoś choruje, ktoś umarł, rodzina nie ma czasu lub serca lub odwagi i kończy się to tym, że całe rodziny są zabijane.
Popytaj wśród pszczelarzy.

Pozdrowienia :-)

Offline Henio

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 173
Odp: Zioła i grzyby na raka
« Odpowiedź #17 dnia: Lipiec 14, 2017, 16:34:10 »
Podmor - czyli martwe pszczoły. W rosyjskiej literaturze jest napisane, że to mocno przeciwrakowe. Wiem, że Japończycy się lubują w martwych osach. Robią takie słodkie szyszki z os. Ale to podobno niebezpieczne. Bo jak ktoś jest uczulony to może się przekręcić.
Czyli jak gdzieś ktoś znajdzie martwą pszczołę można pogryźć i zjeść dla zdrowia jako profilaktyka antynowotworowa. Tak będę robił. Tylko na bank trzeba mocno zżuć bo jak żądło ukąsi w przełyk, a ten spuchnie to można się udusić. Tak? Martwa pszczoła może użądlić? Ciekawe czy trzmiele też tak można wcinać? Mam sporo martwych trzmieli na parapecie.

@ Basia
Dzięki za cenną wsazówkę
Jeśli chodzi o pszczoły, to nieraz są do przygarnięcia całe bezdomne pasieki - ktoś choruje, ktoś umarł, rodzina nie ma czasu lub serca lub odwagi i kończy się to tym, że całe rodziny są zabijane.
Popytaj wśród pszczelarzy.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 14, 2017, 16:39:23 wysłana przez Henio »

Offline Henio

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 173
Odp: Zioła i grzyby na raka
« Odpowiedź #18 dnia: Lipiec 14, 2017, 17:16:17 »
W trakcie kolejnej lektury Pana dr Henryka Różańskiego dopisuję do listy owoc dzikiej róży.

Kiedyś, kiedyś jak byłem małolat interesowałem się zdrowym odżywianiem. Pamiętam, że owoce dzikiej róży prócz mega dawki vit.C  ( coś około 1000mg na 100g ) mają bardzo dużo litu, a ten działa przeciwdepresyjne i zapobiega chorobom dwubiegunowym, ale o antynowotworowym działaniu to nie pisali wówczas. Może teraz piszą, bo odkryli, że vit. C w dużej dawce działa antyrakowo. A tak na marginesie, osobiście to co mówi Jerzy Zięba od vit.C nie bardzo przyswajam, nie przemawia to do mnie. Lewatywa z vit.c na raka odbytu? No niby mądrze ale głupio, bo na samą myśl dupsko piecze. Wszystko niby teoretycznie mądrze i ładnie mówi, ale jakoś intuicja mnie od niego odrzuca. I ten jego przesiąknięty pychą najazd na medycynę konwencjonalną taki pod publikę. Do samej witaminy C nic nie mam. Wzmacnia organizm, odporność, a więc pośrednio przeciw rakowo działa, ale zamiast chemioterapii albo chirurgii? Jak jest możliwość wyciąć to się wycina i z bani.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 14, 2017, 17:26:05 wysłana przez Henio »

Offline Henio

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 173
Odp: Zioła i grzyby na raka
« Odpowiedź #19 dnia: Lipiec 19, 2017, 11:50:38 »
Pracuję nad ulepszeniem przepisu wg. Pana Doktora Vogta:

http://sekretyhipokratesa.pl/2016/11/16/autorski-przepis-na-profilaktyke-nowotworowa-dr-andrzej-vogt-7/

"Ulepszeniem" możne za dużo powiedziane, bo ja to maluczki człowiek jestem. Nie mogę po prostu nigdzie dostać izotiocyjanianu fenyloetylu lub allilu i trochę, prawdę mówiąc czystej chemii się boję. Pomyślałem, że czysty izotiocyjanian allilu zastąpię chrzanem, bo chrzan ma go bardzo dużo. I moje pytanie. Czy chrzan lepiej samemu ukopać i utrzeć, czy kupić gotowy w słoiku, bo może jest podobnie jak z koncentratem pomidorowym, że ten jest lepszy niż sam przecier, bo ma właściwą formę likopenu. Dorzuciłbym jeszcze gorczycę, bo też ma dużo izotiocyjanianu allilu lub gotowy z niej produkt - musztardę.

Udoskonalony przepis na tą chwilę wygląd atak:

1. papryczki świeże chili 1 kg
2. kurkuma 10 łyżek stołowych
3. czarny pieprz świeżo zmielony 5 łyżeczek od herbaty
4. pieprz cayenne świeżo zmielony 5 łyżeczek od herbaty
5. koncentrat pomidorowy 0,5 kg polski
6. Izotiocyjanian allilu:

    a. chrzan - gotowy produkt czy świeżo ukopany i potraktowany np. octem by wydobyć substancję leczniczą ???
    b. gorczyca - śwież zmielona i potraktowana czymś j.w. czy ostra musztarda ???

7. oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia jako rozpuszczalnik.


A może byście coś jeszcze dorzucili, co by synergizm był jeszcze lepszy ???

A izotiocyjanianu fenyloetylu skąd najlepiej w sposób naturalny wyciągnąć prócz kapusty, bo wiadomo to a-wykonalne. Czy może już nie trzeba, bo za duże będzie tego "cjano" i zacznie szkodzić?
« Ostatnia zmiana: Lipiec 19, 2017, 12:33:09 wysłana przez Henio »

Offline Grażyna Gozdal

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 148
Odp: Zioła i grzyby na raka
« Odpowiedź #20 dnia: Lipiec 19, 2017, 12:14:38 »
Tu, na forum nasz Doktor podał następujący przepis (skopiowałam):

"Izocyjanian fenylu/benzylu może Pani zastąpić nalewką ze świeżego korzenia chrzanu lub nalewką z nasion gorczycy czarnej lub białej. Surowiec świeżo rozdrobniony zalewamy alkoholem 30% w proporcji 1:1, wyciąg wyciskamy  1-2 łyżeczki do receptury Andrzeja Vogta."

Offline Henio

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 173
Odp: Zioła i grzyby na raka
« Odpowiedź #21 dnia: Lipiec 19, 2017, 12:49:54 »
Tu, na forum nasz Doktor podał następujący przepis (skopiowałam):

"Izocyjanian fenylu/benzylu może Pani zastąpić nalewką ze świeżego korzenia chrzanu lub nalewką z nasion gorczycy czarnej lub białej. Surowiec świeżo rozdrobniony zalewamy alkoholem 30% w proporcji 1:1, wyciąg wyciskamy  1-2 łyżeczki do receptury Andrzeja Vogta."

@Grażyna Gozdal
Dzięki. Wyciągnę to na gorąco. Bo Doktor Różański wszędzie też pisze, że tak jest jeszcze lepiej. Aby tylko nie wybuchło :) Czyli podgrzeję wódkę 38% ( cześć procentów uleci ) i zaleję utarty korzeń chrzanu w proporcji 1:1. Z gorczycy rezygnuję. Poczytałem sobie. Czarna może okazać się za mocna z chrzanem, a i sama na dłuższą metę nie bardzo organizmowi służy, zaś biała ma właściwości powlekające, czyli być może utrudni wchłonięcie innych substancji. Tak główkuję :)
« Ostatnia zmiana: Lipiec 19, 2017, 12:52:25 wysłana przez Henio »

Offline Henio

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 173
Odp: Zioła i grzyby na raka
« Odpowiedź #22 dnia: Lipiec 19, 2017, 18:43:04 »
Bardzo fajny wykład. Dużo cennej wiedzy. Co zażywać, a czego nie w trakcie chemioterapii:

https://www.youtube.com/watch?v=g1ZcsR0VgEQ

Offline Henio

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 173
Odp: Zioła i grzyby na raka
« Odpowiedź #23 dnia: Lipiec 26, 2017, 17:19:47 »
Pracuję nad ulepszeniem przepisu wg. Pana Doktora Vogta:

http://sekretyhipokratesa.pl/2016/11/16/autorski-przepis-na-profilaktyke-nowotworowa-dr-andrzej-vogt-7/

"Ulepszeniem" możne za dużo powiedziane, bo ja to maluczki człowiek jestem. Nie mogę po prostu nigdzie dostać izotiocyjanianu fenyloetylu lub allilu i trochę, prawdę mówiąc czystej chemii się boję. Pomyślałem, że czysty izotiocyjanian allilu zastąpię chrzanem, bo chrzan ma go bardzo dużo. I moje pytanie. Czy chrzan lepiej samemu ukopać i utrzeć, czy kupić gotowy w słoiku, bo może jest podobnie jak z koncentratem pomidorowym, że ten jest lepszy niż sam przecier, bo ma właściwą formę likopenu. Dorzuciłbym jeszcze gorczycę, bo też ma dużo izotiocyjanianu allilu lub gotowy z niej produkt - musztardę.

Udoskonalony przepis na tą chwilę wygląd atak:

1. papryczki świeże chili 1 kg
2. kurkuma 10 łyżek stołowych
3. czarny pieprz świeżo zmielony 5 łyżeczek od herbaty
4. pieprz cayenne świeżo zmielony 5 łyżeczek od herbaty
5. koncentrat pomidorowy 0,5 kg polski
6. Izotiocyjanian allilu:

    a. chrzan - gotowy produkt czy świeżo ukopany i potraktowany np. octem by wydobyć substancję leczniczą ???
    b. gorczyca - śwież zmielona i potraktowana czymś j.w. czy ostra musztarda ???

7. oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia jako rozpuszczalnik.


A może byście coś jeszcze dorzucili, co by synergizm był jeszcze lepszy ???

A izotiocyjanianu fenyloetylu skąd najlepiej w sposób naturalny wyciągnąć prócz kapusty, bo wiadomo to a-wykonalne. Czy może już nie trzeba, bo za duże będzie tego "cjano" i zacznie szkodzić?

A co myślicie by do mikstury na raka wg powyższego przepisu dorzucić jeszcze nasz Polski czosnek? Też jest pikantny w sobie. Niby czosnek bardziej na uk. krążenia jest, ale kto wie, może czegoś jeszcze w nim nie odkryli? Będzie współgrał? Synergizm się wzmocni?