Autor Wątek: Strucie.  (Przeczytany 7126 razy)

Offline stukam kopytkami

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1192
Strucie.
« dnia: Lipiec 29, 2011, 10:57:11 »
Ok, nie będę zgrywać twardziocha , bo kiepsko mi to idzie.
W poniedziałek czymś się strułam, zwalam to na kupną szynkę z indora. Do poniedziałku nic mi nie było jak jadałam takie coś. Niestety co jakiś czas się podtruwam podobnymi rzeczami, potem leczę a na koniec stwierdzam, że nigdy więcej i znów popełniam ten sam błąd - daję się zwieść ...

Generalnie od poniedziałku od popołudnia jestem pół głodująca. Oczywiście uzupełniam płyny, ale jedzenie nie sprawia mi tyle przyjemności. Wczoraj zjadłam naleśniki z konfiturą niezbyt słodką i nic mi nie było. Kilka godzin wcześniej pochłonęłam cztery ciastka i myślałam, że je zwrócę dosłownie  :) do sklepu. Czyli kupne słodkie nie, swoje - tak.
Ale ogólnie mam odruch wymiotny na jedzenie. Jem chleb z masłem, gdy już mnie ściska w żołądku , bo muszę - żeby nie mieć zawrotów głowy, które już mam - czasem czuję się, jakbym latała na miotle, żeby nie bolał mnie brzuch i zdrowy rozsądek podpowiada.
Pobolewa mnie gardło, potrzebuję bardzo dużo snu i nie funkcjonuję tak jak powinnam.

Jaki werdykt Waszym zdaniem?

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10743
Odp: Strucie.
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 29, 2011, 11:27:21 »
A miętę i melisę na poprawienie trawienia piłaś?
Czy masz domowe ogórki kiszone (prawdziwe bakterie kwasu mlekowego)?

Pozdrowienia :-)

Adrian Budek

  • Gość
Odp: Strucie.
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 29, 2011, 11:30:28 »
Jeśli strułaś się po mięsie to mogły pojawić się niepotrzebne bakterie.
Jeśli radu Basi nie poskutkują to spróbuj naparu z piołunu. Staraj się tego dnia nie jeść, tylko picie piołunu.

Adrian Budek

  • Gość
Odp: Strucie.
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 29, 2011, 11:36:27 »
Jeśli i ta metoda zawiedzie to mogło też dojść do infekcji wirusowej. Sam osobiście na sobie testowałem przy wirusie żołądkowym. Na pusty żołądek - czysta wódka. Nie wiem ile dasz radę wypić w małych odstępach czasowych, ale proponuje 100-200ml.
Jeszcze lepsza jest podobno orzechówka, ale nie miałem do niej dostępu.

Alkohol tłucze wszystko - bakterie, grzyby i wirusy.

Offline stukam kopytkami

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1192
Odp: Strucie.
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 29, 2011, 11:52:07 »
Na poprawę trawienia najpierw zażywałam krople niemieckie , coś jak rapaholin.
Wczoraj wzięłam rapaholin.

Ogórków nie mam, piołun się suszy, dziś spróbuję z wódką, bo jutro odpada - wsiadam za kierownicę. Chociaż w tygodniu co miałam cos łyknąć to na samą myśl już widziałam siebie rozmawiającą z sedesem  ;) Spróbuję z miętą i melisą.

Dziękuję za podpowiedzi.

Offline Alchemik

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 839
Odp: Strucie.
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 29, 2011, 12:15:45 »
Kiedyś dałem garść hyzopu do mieszanki z miętą, dziurawca 3x mniej niż hyzopu. I krwawnik - głownie kwiaty. W jego olejku eterycznym jest bomba atomowa dla drobnoustrojstwa. W ogóle warto zioła zawierające ostre olejki eteryczne stosować w tym celu - jeżeli masz: olejek sosnowy/majerankowy/kminkowy 3-4 razy dziennie po 4 krople na szklankę przegotowanej wody/ostudzonej herbaty. No chyba że ten zapach Cię mdli i zmusza do pertraktacji z sedesem, to oczywiście nie.
Piszą, że pięciornik na biegunkę - a jakby na wymioty spróbować?
Wracaj do zdrowia szybko

Alchemik
P.S. Ja w takim stanie się czułem bardziej jakbym z miotły spadł :D
Wszystko, co jesteś w stanie zrobić, czyń to z całą swoją mocą. Nie jutro. Teraz.

Offline alelen

  • Moderator
  • Średnio Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 200
Odp: Strucie.
« Odpowiedź #6 dnia: Lipiec 29, 2011, 12:20:26 »
Ja tak się zastanawiam pisać czy nie, ale chyba najpierw węgiel, także ssać na gardło. Spróbować można. Jak pomoże to od razu.

Offline stukam kopytkami

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1192
Odp: Strucie.
« Odpowiedź #7 dnia: Lipiec 29, 2011, 12:21:25 »
krwawnik widziałam u siebie, dziurawca mam tylko liście, bo rosnącego nie chciałabym obrywać.
Olejek pichtowy i majerankowy mam , mogę ew. spróbować.
Zobaczymy co mnie postawi na nogi. Zapomniałam napisać o jeszcze jednej rzeczy. Czuję jakbym miała gulę wielkości pięści w gardle.

Alelen jak tak zachwalasz węgiel również w innych wątkach to może w końcu się przekonam.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 29, 2011, 12:22:56 wysłana przez Magdalena »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10743
Odp: Strucie.
« Odpowiedź #8 dnia: Lipiec 29, 2011, 13:30:08 »
No, to szałwia, mięta i tymianek - w wersji gotowej to Septosan, zwykle w aptekach jest. Zwykle pisze, że to do płukania gardła, ale ja uważam, że to należy powoli pić, można z miodem lub z sokiem. Powinno pomóc i na gardło i na kiszki. Mnie to zwykle rozwalnia, co też się przydaje.

Gdyby to było natychmiast po zjedzeniu, to spowodowanie wymiotów i węgiel byłoby szybkim rozwiązaniem, ale teraz to trzeba ugłaskać kiszki.

Wcale nie jestem pewna, czy zwykła wódka pomoże. Osobiście mam do tego stosunek ideologiczny. Orzechówka na zielonych orzechach włoskich - a to zupełnie inna sprawa, to jest znane, porządne lekarstwo trawienne.

Pozdrowienia :-)

Offline stukam kopytkami

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1192
Odp: Strucie.
« Odpowiedź #9 dnia: Lipiec 29, 2011, 13:53:30 »
Dzięki Basiu.
To idę w razie czego do apteki dziś i kupuję septosan a nalewkę orzechową mam w domu.

Dziękuję wszytskim za podpowiedzi co robić. + :)

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
Odp: Strucie.
« Odpowiedź #10 dnia: Lipiec 29, 2011, 19:23:18 »
I może nie rzucaj się na ten chleb z masłem, może ...kasza gryczana?


Offline Alchemik

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 839
Odp: Strucie.
« Odpowiedź #11 dnia: Lipiec 30, 2011, 06:56:29 »
Ja polecam suchy chleb - bez masła - albo sucharki. Bądź też właśnie kasza, ale im suchsza, tym lepiej.

Alchemik
Wszystko, co jesteś w stanie zrobić, czyń to z całą swoją mocą. Nie jutro. Teraz.

Offline krynia

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 141
Odp: Strucie.
« Odpowiedź #12 dnia: Lipiec 30, 2011, 11:36:21 »
Tarte ze skórką jabłko. Po utarciu odczekać chwilę aż zrobi się ciemne. Kasza jaglana mocno ugotowana, kleik ryżowy ("rozklejony" własnoręcznie, a nie gotowiec ze sklepu) gotowaną marchewkę, a wywar wypij. Jestem również za węglem.
To oczywiście jeżeli rzeczywiście czymś się strułaś.
Mogą to być też pierwsze objawy anginy (zauważyłam, że osoby mające problemy z nerkami miewają częściej kłopot z gardłem). Może to kwestia bakterii.

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1440
Odp: Strucie.
« Odpowiedź #13 dnia: Lipiec 30, 2011, 13:38:13 »
Strucie...
Od lat nie wiedziałam  co to jest.
Ale w tym roku dziwne objawy, u sąsiadow też.
Być może to jakiś rodzaj pleśni, od wilgoci, może być z powietrza.
Poczuliśmy oboje z mężem dyskomfort po zjedzeniu malin z krzaczka leśnego po deszczu.
To nic wielkiego, rozluźnienie żołądka, dziwne ćmienie w żołądku i brak apetytu.
Ale organizm jest ewidentnie zalany toksynami, objawy: skurcze i dziwne bóle mięśni.
Dobra jest na to kasza jaglana.
Inne środki obserwuję: stosuję trędownik, alkoholowy siedmiopalecznik, świeże krople wg Toda, zioła szwedzkie, napar z rzepika.

Offline arte

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 519
Odp: Strucie.
« Odpowiedź #14 dnia: Lipiec 30, 2011, 18:52:23 »
1/Tak  zioła  szwedzkie   z  aloesem  pomagają  w  małych  ilościach   nie  na  raz  dużą  porcję  bo   wymioty  murowane.


 2/Stara  metoda  to  czysta  wódka  plus   łyżeczka     zmielonego   czarnego  pieprzu - dla  odważnych.

 3/
mięta,  melisa , glistnik, tymianek  po  równo  w  formie  nalewek  znosi  skurcze  i bóle

4/

kminek, anyż, kolendra, koper   dobrze  rozkurczają

5

ewentualnie  szerszy  zestaw  nalewek;kolendra, koper, kocanka, drapacz, jałowiec, perz, arcydziegiel kozłek, mięta glistnik, dziurawiec, bobrek  to  od  Bobifratrów .

6/  aby  przeżyć  gotować   mannę  na  wodzie  dosyć  gęstą,   nigdy  na  mleku!!


7/ nieraz  w   takich  przypadkach  zaglądam  do  czerwonego  oleju - dziurawiec.



 Już  chyba  kiedyś  pisałam,  że  będąc  dzieckiem strułam   się  nie  dojrzałymi  owocami  agrestu.  Rwałam  bezwiednie  całe  garście    kwitnących    pokrzyw  i   parzyłam   z  tego  napar -  herbatkę. W  ten  sposób  uniknęłam  wizyty  u  lekarza. Może      największa   siła  płynie  z   naszej  podświadomości..
 Życzę  powrotu  do  zdrowia
 pozdrawiam , arte